Dodaj do ulubionych

samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgarii???

07.01.09, 21:01
lub chorwacji... co o tym myślicie? pytanie jest bardzo ogólne
poniewaz interesuje mnie wasze zdanie jak i wasze doświadczenia
związane z tak daleką podróżą z tak małymi dziecmi... najpierw
myślałam o wyjeździe jak zwykle nad polskie morze ale poczytałam
kilka watków o wyjazdach za granicę i przejrzałam kilka ofert biur
podróży, gdy się okazało że to właściwie ta sama kasa przy własnym
dojeździe a inne walory nie podlegają wątpliwości zaczęłam
intensywnie myslec o wyjeździe za granicę, no ale daleka podróż
samochodem budzi pewne wątpliwosci, stąd potrzeba skonfrontowania
problemu z bardziej doświadczonymi mamami-podróżniczkami... smile

--
Obserwuj wątek
    • kotek15 Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 08.01.09, 11:10
      my bylismy z 3 i 4 latkami i było ok, konieczny jest laptop do
      oglądania bajek bez tego nie wyobrażam sobie podrózy wink
      po drodze nocowaliśmy w hotelu i było ok.
      z roczniakiem niestety nie wiem ale chyba bym się trochę obawiała
      samochodem, bylismy za to samolotem z 13 miesiecznym w bułgarii i
      bez problemów

      pzdr M
    • patatajowa Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 08.01.09, 12:04
      my bylismy w zeszłym roku z trójką dzieciaków troche bliżej bo nad Balatonem ale
      też niezła jazda wink. jeśli Chorwacja czy Bułgaria to podróż koniecznie z noclegiem.
      dla dzieciaków mielismy dwa przenośne dvd-starsze dziewczynki jedno na dwie pary
      słuchawek, dwulatek drugie-nieocenione smile
      jechalismy w nocy wiec dzieciaki miały "rogale" do spania-tez super sprawa. w
      samochodzie klima niezbedna i zasłony na szyby.
      starszym wystarczyło dvd+ 3 całkiem nowe filmy, młodsze zabawiane dodatkowo
      książeczkami, tablicą-znikopisem i kilkoma drobnymi zabawkami-koniecznie
      nowe-zajmą dłużej smile
      na szczęście mój mąż to "nocny marek"- woli jazdę w nocy wiec tym sposobem z 8,5
      godzinnej jazdy dzieciaki przespały 6. to samo w drodze powrotnej-mielismy
      opuscić wynajmowany domek do godz. 12,ale kosztem spokoju darowalismy sobie te
      pól dnia wakacji i też wyjechaliśmy w nocy- dzieciak spały aż do granicy w Barwinku.
      nie wiem jakie masz konkretnie pytania czy obawy, jak masz pytania chętnie
      odpowiem - chociaż nie taka ze mnie doświadczna bardzo podróżniczka wink
    • zavadcoff Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 08.01.09, 14:58
      1,5 roku temu byliśmy z 2-latką w Chorwacji (Istria). W ty roku
      planujemy wyjazd z 10-miesięcznym dzieckiem oraz 4-latką. Warunki
      wyjazdu są proste:
      1. Podróż do 1000km w olbrzymiej większości autostradami.
      2. Podróż tylko nocą - dziecko spokojnie śpi i zatrzymujesz się
      tylko na przerwy techniczne.
      Pozdrawiam
      • volta2 Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 08.01.09, 15:16
        mam za sobą podróż w wymienianych obu kierunkach. po tych
        doświadczeniach powiem ci, że zadajesz pytanie o dwie różne bajki.

        bułgaria - jest forum, możesz przejrzeć ale problem rozbija się o
        rzeczy następujące:
        jedziesz przez rumunię - po drogach niezłych, choć nie autostradach,
        powoli bardzo, bo rumuni przestrzegają ograniczeń prędkości, a jak
        nie przestrzegają - to już mandacik(widzieliśmy na własne oczy)
        wyprzedzać się nie da, bo jazda po górskich, krętych drogach, lub
        między furmankami - żniwa...

        przez serbię - tu są autostrady, ale nie na całej długości, też są
        odcinki powolnej jazdy, ale bez porównania z rumunią.
        tylko nie ma szengen, jest granica, na której przekroczenie czeka
        się od 1 godziny do 8 godzin(myślałam, że zwariujemy, jak dzieci w
        końcu zasnęły, to ludzie się burzyli na obsługę i spontanicznie
        protestowali klaksonami)

        chorwacja - to bajka w porównaniu z bułgarią, możesz jechać na
        istrię, jest ciepło, pięknie, drogi niemal od granicy pl to same
        autostrady, z roczniakiem śmiało można jechać, nawet bez noclegu
        • dorcia1234 Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 08.01.09, 19:57
          pytanie jeszcze skad wyruszacie w drogę. Bo jeśli z południa Polski to możesz szybciej dojechać do Chorwacji niz nad nasz Bałtyk.
          • loganmylove Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 08.01.09, 21:39
            Mam córkę prawie sześciolatke, z która jeździmy duzo praktycznie od urodzenia
            więc uważamy się za podróznikówsmile Byłam w obu miejscach samochodem i na twoim
            miejscu wybrałabym na początek zdecydowanie Chorwację. Jak jedziesz w bliższą
            część to jak dobrze idzie to gdy rano wyjeżdżasz z Polski wieczorem jestes na
            miejscu. Drogi dobre, jazda bezproblemowa. Bułgaria to już trudniej-tak jak
            napisała poprzedniczka trudy dojazdu sa naprawdę spore. Jadąc z takimi maluchami
            umęczysz siebie i dzieci. Wybrałabym w tym roku Chorwację a ewentualnie w
            przyszłości Bułgarię. My w zeszłym roku bylismy własnie w Bułgarii i w tym dla
            odpoczynku będę szukac czegoś w Chorwacji bo uwielbiam ten kraj Jest
            przepieknysmile No i równiez polecam dvd na drogę-u nas sprawdziło się bardzo.
    • brunette23 w takim razie dokąd do chorwacji? konkretnie :) 08.01.09, 22:05
      ehh, bułgaria strasznie mnie ciągnie, ale cóż, tak jak myślałam
      muszę jeszcze trochę na taki wyjazd zaczekac, zdawałam sobie sprawę
      z trudów takiej podróży i dobrze ze sprowadzilyscie mnie na
      ziemie...
      raczej pojedziemy w nocy zmieniajac sie za kierownica zebz maluchy
      spaly, pytam wiec was o konkretne namiary na hotele w chorwacji,
      gdzie bylo super, blisko do plazy, raczej zwirkowej, 2 posilki w
      cenie, basen, brodzik dla dzieci i jakies atrakcje dla nich...

      --
      • volta2 Re: w takim razie dokąd do chorwacji? konkretnie 09.01.09, 00:34
        tu ja już nic nie podpowiem, bo hoteli z atrakcjami raczej unikamy,
        szukamy ciszy i spokoju.
        a na istrii to w ogóle byliśmy na kempingu, jeszcze bez dzieci za to
        z namiotem.
        ja mogłabym polecić miasteczko rovinij - jedno z najładniejszych na
        istrii, ale piasku to tam nie widziałam.
        dla roczniaka - odpada, chyba że są plaże prywatne, hotelowe,
        sztucznie piaskiem zasypane.
        pod względem plaż bułgaria jest niezastąpiona, no i nasz bałtyk.

        skąd wyruszacie w taką podróż?

        dodam, że do cro jechaliśmy jak dzieci miały 3 i 5 lat, do bułgarii
        4 i 6.
        obeszło się bez dvd, naczelną zasadą jaka u nas panuje w samochodzie
        w czasie jazdy jest taka, że śpiewamy a capella, razem z płytami cd,
        słuchamy bajek na cd, czyli wszystko, tylko nie filmy(ale zdaję
        sobie sprawę, że to duże ułatwienie). podróż też można fajnie
        zorganizować.
        • nikaooo Re: w takim razie dokąd do chorwacji? konkretnie 09.01.09, 10:44
          dołączam się do pytania o fajne i niedrogie hotele w
          Chorwacjii,najlepiej z all inclusive,też mamy zamiar jechać w tym
          roku w czerwcu[pogoda już ładna,prawda,gwarantowana?)z 3
          latkiem,jedziemy z Łodzi.Jak długo pojedziemy,niechcemy sie
          zatrzymywac.pzdr
          • dorcia1234 Re: w takim razie dokąd do chorwacji? konkretnie 09.01.09, 11:29
            all inclusive mieliśmy z Tui, w miejscowości Duga Uvala na Istrii. Hotel dobry, z klimatyzacją sterowaną indywidualnie, jedzenie dobre, aczkolwiek monotonne. Ja stwierdziłam, że Chorwacja ma rację bytu bez wyżywienia, ewentualnie ze śniadaniami. W hotelu rzadko masz okazję spróbować prawdziwych lokalnych przysmaków, raczej kuchnia europejska dominuje.
            • brunette23 zaraz mi głowa pęknie... ;) spróbuję sprecyzowac.. 09.01.09, 11:56
              1. GDZIE! żebysmy jechali w miarę krótko, czyli północ cro, istria,
              zatoka kvarner, wyspa krk?
              2. KIEDY! czerwiec (jaka temp. wody?), wrzesień czy sezon? jakie
              różnice cenowe między sezonem a poza sezonem?
              3. JAK! właściwie już nie wiem czy z wyżywieniem czy nie, może ze
              śniadaniami? ile zaoszczędzę na własnym gotowaniu (przywiezieniu
              kaszy, ryżu, makaronu, przygotowanych w domu sosów i mięsa)? może
              lepiej troche gotowac i troche jesc "na miescie"?
              4. DLA DZIECI! blisko do plaży, raczej nie z samymi kamieniami,
              jeśli będzie fajna plaza i woda to może bez basenu i brodzika w
              hotelu sobie poradzimy... ;p

              kurczę, gdybym chpc raz była w chorwacji miałabym jakieś rozeznanie
              a tak, koszmar, zaraz zwariuję, cóż, nastepnym razem powinno byc
              lepiej... smile
              --
              • gringo68 przemyśl to 09.01.09, 13:37
                z trzylatką ok - samo zaliczylismy tak Bułgarię 3 lata temu, kiedy
                nasz mlody miał 3 lata - wbrew pozorom laptop czy dvd nie były
                potrzebne -nam wystarczyła gra elektroniczna z bazaru za 10 zl i
                ksiazeczki z obrazkami...

                z dodatkowym rocznym dzieckiem sytuacja się komplikuje - nie
                bedziesz za bardzo w stanie siedzieć z tyłu i go zabawiać (no chyba
                ze macie szroki samochód) plus zabiawiać trzylatka, nasz dzieci w
                tym wieku były hiperktywne i 2-3 godz bez przystanku to byl
                max....roczniak nie bedzie ci już spał non stop...droga w tam sposób
                wam się znacznie wydłuzy, a by bedziecie umeczeni

                wydaje mi sie, że lepszym rozwiazaniem beda wakacje samolotem - za
                roczniaka nie płacisz nic, a za trzylatka tylko koszty przelotu...
                • volta2 Re: przemyśl to 09.01.09, 15:42
                  nasz dzieci w
                  > tym wieku były hiperktywne i 2-3 godz bez przystanku to byl
                  > max....roczniak nie bedzie ci już spał non stop...droga w tam
                  sposób
                  > wam się znacznie wydłuzy, a by bedziecie umeczeni

                  w zasadzie mądrze prawisz, ale jest też opcja jazdy nocą - wiem, że
                  nie każdy preferuje, ale jest taka możliwość.
                  wsiadacie z dziećmi o 18- tej w samochód, jadą 2-3 godzinki,
                  przerwa, kolacja, nowa pielucha i w drogę. oczywiście rano nie
                  będzie wesoło z wyspanymi dziećmi - niemiej taka opcja jest sensowna.

                  co do samolotu- tu jednak wychodzi moim zdaniem nieco drożej, nawet
                  przy założeniu, że dzieci niemal gratis. ja tak byłam z 2 latkiem i
                  4 latkiem w tunezji, starszy tylko samolot a mały - gratis.
                  kosztowało to 3 lata temu z wydatkami na miejscu 5,6 tysięcy - za
                  tydzień. cro w tej cenie spokojnie masz na 2 tygodnie. szczególnie w
                  czerwcu czy wrześniu.

                  • ariadna14 Chorwacja czy Bułgaria 09.01.09, 18:56
                    Droga do Chorwacji i sam kraj jest super, ale niestety plaże, na
                    jakie trafialiśmy na Istrii są fatalne dla małych dzieci. Tylko
                    malutkie kawałeczki w pobliżu hoteli są żwirowe, a reszta- skaliste.
                    Chcemy w tym roku wybrać się do Bułgarii, tam przynajmniej jest
                    piasek, a ceny dużo niższe. Na pewno skorzystam z waszych rad
                    odnośnie jazdy. Czy możecie napisać, gdzie nocowaliście po drodze i
                    czy rzeczywiście jedzie się około 30 godzin. Jesteśmy z płudnia
                    Polski.
                  • gringo68 Re: przemyśl to 09.01.09, 18:57
                    oczywiście, wszystko zależy od ludzi...jeśli wytrzymają nocną jazdę,
                    to czemu nie, weź jednak pod uwagę, że do Chorwacji w noc nie
                    dojedzie, no może ze Śląska, jakby nie było, trzaba doliczyć dzień,
                    no i wspomniany przez ciebie zgon po przyjeździe...

                    z samolotewm wcale tak bardzo drożej nie wychodzi, pytanie czy tylko
                    pieniądze się liczą, czy i komfort...taka tunezja czy turcja AI
                    będzie konkurencyjna pod względem ceny z chorwacją, gdzie żywność
                    jest masakrycznie droga...

                    5-6 tysięcy nie tak do końca, ja w tym roku zapłaciłem za Grecję AI
                    7500 za dwa tygodnie na samym początku września, turcja czy tunezja
                    byłyby wciąz tańsze...

                    za Czarnogórę, które jest znacznie tańsza od chorwacji dwa lata temu
                    na przełomie sierpnia/września zapłaciłem 5,5 tysiąca bez
                    ograniczania się, ale i bez rozrzucania kasy na lewo i prawo...
                    • des4 Re: przemyśl to 09.01.09, 21:42
                      Plaża w Chorwacji to faktycznie może byc problem jesli jedziecie z
                      trzylatkiem. Piaszczyste można policzyć na palcach ręki. Polecam
                      wyspę Rab koła miasteczka Lopar - długa piaszczysta plaża z płytkim
                      zejściem do wody - dla dzieci idealnie.
                    • loganmylove Re: przemyśl to 09.01.09, 21:45
                      Co kogo kręcismile Zdecydowanie wolę jechać samochodem do Chorwacji niż lecieć
                      samolotem do Tunezji. Tamte obszary (Tunezja, Egipt) wg mnie nie umywają się do
                      piękna Chorwacji. Nie podoba mi się kultura arabska, źle się w niej czuję
                      dlatego polecam Chorwacjęsmile Droga wcale nie jest bardzo męcząca-oczywiście pod
                      warunkiem, że dzieci nauczone są spędzać sporo czasu w samochodzie bo to różnie
                      bywa. Mam koleżankę, z której synem na pewno nie wybrałabym się w podróżsmile
                      Gdzie jechać? Wg mnie najładniej jest w Dalmacji ale to dłuższa droga. Bliżej to
                      może Krk? Istria jest już wg mnie zbyt "zniemczona" Jeśli chcecie totalnie
                      odciąć się od świata polecam stronkę www.wakacjewchorwacji.com Byłam tam i jest
                      supersmile Co do cen w Chorwacji są praktycznie takie jak w Polsce. Niby nie można
                      wwozić jedzenia ale zawsze coś się weźmiesmile
                      • volta2 Re: przemyśl to 09.01.09, 22:52
                        logan, byłaś u pani od strony wakacjewchorwacji.com?
                        rany, ja też tam byłam, ale nie polecam ludziom którzy
                        szukają "atrakcji" dla dzieci i hotelu z luksusami.

                        to nie ten kierunek!

                        ale ja jak pisałam wyżej, szukamy miejsc bezludnych i tamta wysepka
                        jest zdecydowanie cudowna.
                        a dla takiego roczniaka - marzenie, brak ruchu samochodowego to
                        super sprawa, no i dla trzylatka też nie do pogardzenia.
                        niemniej jednak to nie hotel

                        a co do jedzenia - nie jest wcale masakrycznie drogie, choć
                        faktycznie droższe niż u nas.
                        • des4 Re: przemyśl to 09.01.09, 23:00
                          jednak jak dla dzieciaków lepsza jest ta nieszczęsna tunezja...w tym
                          wieki taplanie się w płytkiej wodzie i grzebanie w piachu o dla
                          dzieci największa frajda...w Chorwacji niestety o to cieżko...
    • rufio9 Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 11.01.09, 22:01
      byłem i tu i tu
      tylko chorwacja
      w bułgarii syf kiła i mogiła!!!
      w chorwacji czysto i przyjemnie
      nadmienia że w bułgarii byłem w 5 gwiazdkowym hotelu w słonecznym brzegu, a w
      chorwacji w 4*.
      polecam hotel adria w vela luka z nakermana
      • papalaya Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 11.01.09, 22:08
        byłam i tu i tam

        w chorwacji piękne widoki, krystaliczne morze, masakryczny tlum i
        masakryczna drożyzna...

        w bułgarii piaszczyste plaże, czyste morze, także tłum, bardzo
        tanio...

        z dziecmi wybrałabym Bulgarię, w chorwacji nie ma za bardzo gdzie
        budować zamków z piasku...
        • cofoko Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 12.01.09, 02:50
          Ludzie,oświećcie mnie.Jaka masakryczna drożyzna,drożyzna to jest w
          Danii(polecam).Chyba że ktoś spodziewa się w turystycznej miejscowości cen z
          osiedlowej Biedronki.Pamiętam np.że kawa i ciastko w kawiarni na wyspie Hvar
          kosztowało mniej niż ten sam zestaw zjedzony na jednej nodze w Carrefourze w
          moim mieście.
          • papalaya Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 12.01.09, 10:18
            bylejaki jednodaniowy obiadek w bylejakiej knajpce - 150 kun

            butelka wody mineralnej 1,5 litra - 12 kun

            szynka 1kg - 90 kun

            ser żołty 1 kg - 80 kun

            coca-cola 2 litry - 15 kun

            owoca, warzywa - 50% droższe niż u nas

            ceny z Rab...

            mejscowi kupuja na zeszyt, bo po sezonie ceny w cudowny sposob
            spadają do normalnego poziomu...

            jakieś komentarze do cen? byc może dla ciebie to nie jest drogo...



            • cofoko Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 12.01.09, 12:41
              Komentarz do Twoich cen:na wakacjach absolutnie do przyjęcia.Nawiasem mówiąc w
              Polsce 30zł.za kg zjadliwej szynki to chyba normalna cena.
              • papalaya Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 12.01.09, 13:57
                nie, dla mnie nie jest do przyjęcie, kiedy jadę 4-osobową rodziną..,

                w Grecji czy Turcji tem same artykuły sa tańsze, nie wspominam juz o
                Bługarii gdzie wypasiony obiad dla dwojga doroslych i dwojga dzieci
                z salatkami i napojami kosztuje 40-50 zl..
                • papalaya Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 12.01.09, 13:59
                  a w temacie szynbki to 90 kun kosztlwal miejscowy foliowany
                  wynalazek...średnio zjadliwy...nasze szynki po 30 zl tam chodziły po
                  140 kun...
                  • volta2 Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 12.01.09, 15:02
                    ale do cro jeździ się raczej do apartametnów, gdzie można jakiś
                    obiadek upichcić?
                    ja pamiętam, że byle jaki obiad w restauracji rybnej kosztował
                    tylke, że kasy w gotówce niemal zabrakło(2osoby). cena zbliżona była
                    do wypasionego obiadu u gesslerowej w domu polskimsad a smak jednak
                    dużo gorszy.

                    bułgaria też nie wydała mi się tak dużo tańsza, choć knajpy - dawały
                    i przyjemniejsze jedzenie i faktczycznie jakby nieco taniej niż w
                    cro.
                    ale chyba nie ma co każdej kuny czy levy oglądać na wczasach.
                    u nas w kurortach też nie tak tanio, pamiętam sok z węgierki
                    tymbarka 4 lata temu w krynicy w sklepie(nie knajpie) kosztował 5
                    złotych za litr. dziś mogę go kupić w tesco za 4 zeta. dziś a nie 4
                    lata temu.
                    • asala-monik Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 12.01.09, 17:44
                      ja byłam 2 lata temu z 1,5 rocznym dzieckiem w Bulgarii,z Polski (z Warszawy)
                      jechalismy przez Rumunie z noclegiem - koszmarne drogi, nie polecam, wracajac do
                      Polski jechalismy przez Serbię, w tym roku z 3,5 latka i 1,5 roczniakiem tez
                      prawdopodobnie wybieram sie do Bulgarii
                      • des4 Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 12.01.09, 17:54
                        w Rumunii drogi są całkiem przyzwoite, jechałem przez Satu Mare,
                        Cluj, Brasov, Ploesti i Constantę...równy asfalt, brak dziur,
                        dwupasmowe ,mijanki na podjazdach, cywilizowane stacje benzynowe,
                        knajpki i motele...

                        minus to brak obwodnic w miastach i fatalny stan ulic i rozne
                        nieoświetlone wieczorne wynalazki tubylców na drogach...
                        • anulkamms Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 13.01.09, 10:54
                          Byłam w tamtym roku z 3 latkiem i 10 miesięczną panienką. Jechalismy 35 godzin.
                          Dzieci były naprawdę dzielne. Jedna ważna kwestia dla wszystkich wybierających
                          sie do Bułgarii. Jedźcie przez Rumunię w nocy. Tragiczny kraj. Drogi w miarę,
                          choc bardzo niebezpieczne zjazdy i wjazdy w górach. Ale ruch wahadłowy bo jakis
                          dureń stwierdził, że w godzinach szczytu komunikacyjnego wjedzie ciężarówką i
                          bedzie zbierał gruz z pobocza spowodował kilkugodzinne opóźnienia w ruchu. Poza
                          tym to droga tranzytowa. Tysiące tirów. Podróż dla ludzi o mocnych nerwach.
                          Jesli ktoś ma dodatkowe pytania zapraszam na maila.
                          • gringo68 Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 13.01.09, 12:14
                            Też jechałem trasą przez Brasov i Constantę...trzeba omijać
                            Bukareszt, bo tam wlaśnie prowadzi główna tranzytówka, poza tym
                            tirow nie ma jakoś specjalnie dużo, podjazdy w gorach są świeżej
                            daty więc dobrej jakości, dwa pasy pozwalają wyprzedzić wolniejsze
                            pojazdy, zresztą "wysokie" góry to odcinek ok. 50 km od Brasova do
                            Sinai, za Sinai zaczyna sie dwupasmowa ekspresowka do Ploest,i za
                            Ploesti w kierinku Urziceni i Slobozia droga jest wręcz pusta
                            (jechalismy w weekend). Moim zdaniem jesli jechać nocą to po 23
                            kiedy naprawdę jest pusto, wcześniej po zmierzchu mozna natknac sie
                            na miejscowych ktorzy czesto sa nieoświetleni.
                            • volta2 Re: samochodem z roczniakiem i 3-latką do bułgari 13.01.09, 23:06
                              ja jechałam w łikend przez bukaresz i nie zauważyłam odrobiny korka -
                              choć ruch był faktycznie wzmożony.
                              już ciaśniej było koło braszowa właśnie

                              w belgradzie i sofii natknęliśmy się za to na spore korki - ale to
                              było do przewidzenia- piątek ok.17-tej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka