Dodaj do ulubionych

Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz to!

23.09.09, 22:54
Kielce potrzebują zmiany we władzach. Dlaczego? Bo tylko w ten
sposób można zacząć rozwijać nasze miasto. Rozwijać, to znaczy dać
szansę na prowadzenie normalnej działalności bez "kopert" dla "tego,
od którego coś zależy". Rozwijać, to znaczy ściągnąć tych młodych,
którzy wyjechali i zdobyli doświadczenie za granicą lub w dużych
miastach. Wrócą, jeśli zobaczą, że jest szansa, żeby coś zrobić.

Mam nadzieję, że młodzi, wykształceni ludzie zechcą połączyć swoje
siły i przejąć władzę w Kielcach. Można to zrobić i nie jest to
takie trudne. W dobie internetu kilkunastu chłopa (i pań rzecz jasna)
mogłoby się zmówić i zacząć działać. Co Wy na to?

Może Pan Ziemowit Nowak z GW napisałby, że młodzi ludzie chcą
zewrzeć szeregi i znaleźć konkurenta (nie partyjnego z PO, PiS, czy
Lewicy!) dla W.Lubawskiego?

Dajcie znać swoim znajomym i wyślijcie im e-maila z tym adresem:
kielce-niskiepodatki@gazeta.pl
Piszcie!
----------------------------------------
- Obniżyć podatki lokalne, by ulżyć już działającym firmom, które
dają nam pracę,
- Przyjąć plany zagosp. przestrz., żeby zachęcić firmy z zewnątrz do
zainwestowania w Kielcach - nowe miejsca pracy,
- Nie zadłużać budżetu miasta i zacząć oddawać już zaciągnięte
kredyty, bo na ich "obsłudze" stracimy w tym roku ok. 27 mln zł,
- Przestać budować pomniki z miejskich pieniędzy (!),
- Sprzedać niepotrzebne grunty i firmy miejskie, żeby do nich nie
dopłacać,
- Zatrudnić w Magistracie ekspertów piszących wnioski o pieniądze z
UE, żeby móc inwestować je w rozwój miasta,
- Inwestować nasze podatki tylko w projekty, które przynoszą zysk w
przyszłości, a nie dodatkowe koszty.
Obserwuj wątek
    • Gość: swmurfmadrala Re: Władza,władza,władza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.09, 21:05
      Pospolite ruszenie może młodych,może zdolnych?
      Na pewno anonimowych i żądnych władzy.
      Czy różnią się od starych?
      Metryką,poziomem hormonów,czym jeszcze?
      Chciejstwo władzy i uczciwość intencji jest niezależna od wieku.
      Anonimowa agitka to nowoczesność?

      • Gość: alibik Re: Władza,władza,władza... IP: 89.108.248.* 19.11.09, 11:04
        Kielce są tylko dla Lubawskiego i jego kolesi nikt inny nie ma szans
        na złatwienie niczego.Wszędzie kumple rodziny kumpli i ich pociotki
        obcym wsęp wzbroniony!
    • Gość: fakty Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 21:18
      Pana Lubawskiego wybrało nad 51% wyborców. Więc widocznie ludzie nie
      mają dosyć. Takie fakty są.
      • antywel Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz 26.09.09, 21:28
        Gość portalu: fakty napisał(a):

        > Pana Lubawskiego wybrało nad 51% wyborców. Więc widocznie ludzie nie
        > mają dosyć. Takie fakty są.

        Bzdura. Jaka była frekwencja wyborcza ? ZTCW to ok. 40% więc wybrało go niecałe
        29% wyborców.
        • kielce-niskiepodatki Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz 26.09.09, 21:50
          I tutaj zgodzę się z Antywelem (choć sam nie jestem przeciwnikiem
          kogokolwiek, jestem poprostu za rozwojem Kielc), że tylko jakaś
          grupa wyborców wybrała pana Lubawskiego. Ja chcę dotrzeć do tych,
          którzy nie głosują, bo nie widzą alternatywy dla tego pana.
          Alternatywa jest. Młodych, zdolnych i doświadczonych jest wielu.

          Jakie doświadczenie ma pan Lubawski? Pracował w jakimś prl-owskim
          kołchozie. Teraz miasto to firma i trzeba ludzi z doświadczeniem w
          korporacjach, dużych firmach rodzinnych, czy bankach. Tacy ludzie
          wiedzą, jak zarządzać, żeby rozwijać firmę (miasto).

          Władza, władza, władza. A jak zmieniać Kielce, jeśli widzi się, że
          są prowadzone na skraj zapaści? Pikietując Magistrat? Nie, bo to nic
          nie da i to jest sposób działania Samoobrony, od którego się
          odżegnuję. To większość radnych decyduje o kształcie uchwał, więc
          chcąc obniżyć podatki lokalne trzeba mieć większość w Radzie Miasta.
          Tak, chcemy przejąć władzę i rządzić.
          • antywel Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz 26.09.09, 22:09
            > Alternatywa jest. Młodych, zdolnych i doświadczonych jest wielu.

            Wystarczy, ktoś, kto zobaczy ten syf, dziurawe drogi, pseudoorganizację ruchu,
            brak parkingów, przedszkoli, mieszkań, pseudokomunikację miejską, brak miejsc
            pracy, fatalny dojazd do sąsiednich miast wojewódzkich ...

            A tak apropos - dawno żadne oratorium nie powstało... Proponuję tytuł "Golgota
            kielecka"
        • Gość: fakt Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 00:50
          czyli 60% ludzi ma w d... wszystko. więc nie wiem do kogo to
          piszesz ?
    • Gość: Janosik Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.kielce.vectranet.pl 26.09.09, 23:05
      Anonimowi frustraci i drobni picusie, łączcie się. Nie bądźcie dla siebie
      wilkiem. Zakładajcie z kopyta nowe SLD, PO obiadach czwartkowych. Obiady w
      każdym dniu tygodnia o 11.15. a nie tylko w czwartek, wieczorem. Na śniadanie i
      kolację po bananie. Obiadem podziel się z przyjacielem, kolację zjedz sam. Prawe
      to i Sprawiedliwe. hej
      • Gość: Filip Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.dsl.bell.ca 27.09.09, 05:38


        ...eeeeetam...marni ludzie zawsze pozostana na swoich spalonych
        pozycjach...tacy dla siebie nie znajda fali ktora moze ich wyniesc
        dosc wysoko.....

        przypaczcie sie takiej postaci jaka jest Pan Mahon....na warunki
        Kieleckie to biskup wspolczesnosci....
        • Gość: anty Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 21:33
          jestam za zwolnić WIZJONERA. niech buduje z Perzem wioske marsjańską
          • niedowiary77 Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz 29.09.09, 04:30
            Jakie by nie były rządy, zawsze komuś będą nie pasować, a czy nie jest łatwiej
            jest się do nich dostosować zamiast ciągle narzekać i psioczyć?
            • Gość: henio Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: 77.223.220.* 29.09.09, 08:08
              Nie wszyscy potrafią żyć na klęczkach na swój koszt.
              • Gość: zmiana Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 09:08
                Pycha,pycha i to nie uzasadniona.
                Nie mnie oceniać chęci zrobienia czegoś dla mieszkańców,
                ale mogę oceniać rezultaty tych poczynań.
                Całkowite przeświadczenie o swojej nieomylności,które przekłada się na
                tworzenie prawa miejscowego,odmawiającego mieszkańcom jakiejkolwiek
                dyskusji na temat; co im jest potrzebne,a jeżeli dopuszcza się takową,to na
                zasadzie-wy sobie pogadajcie ,a ja i tak zrobię co będę chciał.Urząd nie
                odpowiada,bo nie musi(patrz forum UM)
                Wszelkie pisma,prośby giną w nicości.
                Liczenie się jedynie z nieliczną grupą "tych z pieniędzmi"i forowanie
                ich poczynań( deweloperzy).
                Brak jasności w przepisach prawa lokalnego,umozliwiającego dowolne
                mataczenie,naginanie w zależności od potrzeb.
                W całym działaniu nie widzę chęci poprawienia standardów życia zwykłego
                Kowalskiego-te deptaki,pomniki,lotniska,kolejki to dla mnie bajery,potrzebne?
                tak,ale Pan Prezydent zapomniał,że najważniejsze jest RÓWNE traktowanie każdego
                obywatela-a może ta myśl i zasada koliduje z Jego salonowymi układami?
            • Gość: nonkonformistka Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 22:17
              niedowiary77 napisała:

              > Jakie by nie były rządy, zawsze komuś będą nie pasować, a czy nie jest łatwiej
              jest się do nich dostosować zamiast ciągle narzekać i psioczyć?

              Może ty potrafisz się pogodzić z tym, że miasto coraz bardziej przypomina
              republikę bananową, w której prawo stanowi kasa, oportunistko. Ja nie potrafię.
        • Gość: jota Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 16:46
          Panu Mochoniowi dobiorą się do tyłka za ten pożar i straty.Jak można było nie
          upilnować hal targowych, nawet bez instalacji, powinni co godzinne sprawdzać
          wnętrze ochroniarze.A oni spali,Obudzili ich ludzie z ulicy !! Ha !
          • kielce-niskiepodatki Już 200 znajomych! 02.10.09, 15:59
            Profil "Zmień Kielce" na NK ma już 200 znajomych. Dołącz i Ty! Razem zmienimy
            Kielce. Wystarczy, że dołączysz nas na NK i powiesz o nas swoim znajomym. Podaj
            dalej!
            • haxman Re: Już 200 znajomych! 02.10.09, 21:54
              Nie rób tu reklamy tego shitu!
              • Gość: smurfmadrala Re: Już 200 naiwnych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.09, 14:18
                Nie warto denerwować się haxman!.
                haxman napisał:

                > Nie rób tu reklamy tego shitu!

                niski- ma obsesję władzy i szmalu,którego mu brakuje i wybrał
                elektorat frustratów z netu,nie stać go na seriozną agitkę.
                Za niski- na billboardy 10x20 jak komuchy z elesde czy PO- Piłkarska Organizacja "aby się żyło lepiej" w Polsce urządzonej na wzór PZPN.
                .
                Asekuracyjnie łowi leszczy anonimowo,na zanętę truizmy,na pustym haczyku slogany.
                Kłusownik stosunkowo niegroźny jak na przewały i proceder netowy.
                • kielce-niskiepodatki Zmian w Kielcach nie da się zatrzymać! 03.10.09, 18:52
                  Oto dyskusja dwóch osób (Haxman i Smurfmądrala), których posty pojawiły się
                  powyżej:

                  Gość portalu: smurfmadrala napisał(a):

                  > Nie warto denerwować się haxman!.
                  > haxman napisał:
                  >
                  > > Nie rób tu reklamy tego shitu!
                  >
                  > niski- ma obsesję władzy i szmalu,którego mu brakuje i wybrał
                  > elektorat frustratów z netu,nie stać go na seriozną agitkę.
                  > Za niski- na billboardy 10x20 jak komuchy z elesde czy PO- Piłkarska
                  Organizacja "aby się żyło lepiej" w Polsce urządzonej na wzór PZPN.
                  > .
                  > Asekuracyjnie łowi leszczy anonimowo,na zanętę truizmy,na pustym haczyku slogan
                  > y.
                  > Kłusownik stosunkowo niegroźny jak na przewały i proceder netowy.

                  Nie zwracam uwagi na język, którego używają. Chodzi mi o zawartość merytoryczną
                  tego, co napisali. A ona jest żadna. Ja podałem argumenty, Oni zaś skrytykowali
                  mnie na zasadzie: "abo tak!". Powtórzę zatem, co napisałem i proszę o
                  kontrargumenty:

                  - Obniżyć podatki lokalne, by ulżyć już działającym firmom, które
                  dają nam pracę,
                  - Przyjąć plany zagosp. przestrz., żeby zachęcić firmy z zewnątrz do
                  zainwestowania w Kielcach - nowe miejsca pracy,
                  - Nie zadłużać budżetu miasta i zacząć oddawać już zaciągnięte
                  kredyty, bo na ich "obsłudze" stracimy w tym roku ok. 27 mln zł,
                  - Przestać budować pomniki z miejskich pieniędzy (!),
                  - Sprzedać niepotrzebne grunty i firmy miejskie, żeby do nich nie
                  dopłacać,
                  - Zatrudnić w Magistracie ekspertów piszących wnioski o pieniądze z
                  UE, żeby móc inwestować je w rozwój miasta,
                  - Inwestować nasze podatki tylko w projekty, które przynoszą zysk w
                  przyszłości, a nie dodatkowe koszty.

                  Co do władzy - byłbym niepoważny, gdybym zaprzeczał, że objęcie władzy w mieście
                  ma się nijak do rozpoczęcia etapu zmian w Kielcach. Tak, chodzi o władzę.
                  Różnica polega na motywacji objęcia władzy. Partyjniacy (Samorząd 2002, PiS, PO,
                  Lewica) chcą jej dla stanowisk i kasy, my zaś dla rozwoju miasta, które w
                  ostatnich kilkunastu latach zamieniło się w grajdół. Faktycznie - można to
                  zmienić TYLKO odbierając im władzę.
                  • Gość: jucvikc Re: Zmian w Kielcach nie da się zatrzymać! IP: *.chello.pl 03.10.09, 19:01
                    Chcę pojeżdzić w Kielcach na rolkach i nie mam gdzie.
                    Wszystkie miejsca wykostkowane,mam dość!!!
                    • Gość: :P Re: Zmian w Kielcach nie da się zatrzymać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 21:29
                      masz rację, to ukochanie kostki przez MZD zakrawa na ciężką paranoję!
                      • Gość: POmylony z dowodem Re: Zmian w Kielcach nie da się zatrzymać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.09, 18:45
                        A ja cccche se poszczelać z wiatruwki do ludzi i nie mam gdzie!
                        • Gość: Dyzio Re: Zmian w Kielcach nie da się zatrzymać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 10:59
                          - a może pojszczeć z fajfufki- analfabeciku co ??
                  • masster88 Lanie wody w następnym wątku? 03.10.09, 21:38
                    powtarzasz w nowym wątku te same argumenty, które podważałem.
                    to nie jest zbyt fair, skoro tam urwałeś dyskusję pisząc, że uzasadnisz je za
                    kilka tygodni tak, aby były wiarygodne.

                    mógłbyś chociaż powstrzymać się od powtarzania ich w takiej treści i wyciągnąć
                    wnioski z tego, co zostało dotychczas napisane tam.

                    link do tamtego wątku dla osób nie w temacie:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,60,100611816,100783190,Kilka_watpliwosci.html
                    • Gość: obywatel Re: Lanie wody w następnym wątku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 21:56
                      ...z którym wadza sie nie liczy bo wybory to tylko
                      fikcja...
                      Jesli chodzi o wynik to; PAJAC chce zastąpić... PAJACA!!!!!!!!!
                      • kielce-niskiepodatki Argumenty proszę! 05.10.09, 18:40
                        Szanowny Obywatelu, podaję warunki rozwoju Kielc, a Ty nazywasz mnie
                        "pajacem"??? Chłopie, rozumiem, że masz lepsze propozycje. Chętnie je
                        przeczytam, bo jestem ciekaw, co masz do zaproponowania. Może Cię poprę, gdy
                        wystartujesz w wyborach... A jeśli umiesz tylko pisać o innych "pajac" i nie
                        masz nic więcej do powiedzenia, to nie ma co zawracać sobie głowy tym, co piszesz.

                        Maaster88, Ty z kolei napisałeś, że moje argumenty, to "lanie wody". Ciekawe, bo
                        ja uważam, że to zasadnicze sprawy dla rozkręcenia tego miasta. Miasta, które od
                        kilkunastu lat (nie wspominając o dnie PRL-u) zakopuje się w wielkim dole z
                        piachem, zamiast przyciągać turystów i inwestorów.

                        "Zamknijcie mi usta" własnymi argumentami, żebym zamilkł, a postawię każdemu z
                        Was dobrą whiskey, gdy przekonacie mnie, że się mylę, a Wasze racje są
                        istotniejsze dla Kielc.
                        • Gość: [oghpyvgft Re: Argumenty proszę! IP: *.chello.pl 06.10.09, 21:44
                          Chcę żyć w normalnym mieście i mam do tego prawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • Gość: arni Re: Argumenty proszę! IP: 77.223.220.* 06.10.09, 22:50
                            CO za pech ! Ani miasto, ani kraj nie spełnia wymogów :(
                        • masster88 Argumenty proszę! 08.10.09, 02:10
                          Kielce-niskiepodatki. Bardzo mi przykro, ale te postulaty wyglądają tak, jakby w
                          perspektywie państwa proponować:

                          a) niskie podatki
                          b) sprawny system emerytalny
                          c) bezpłatną ochronę zdrowia
                          d) rozwój sieci transportowej, z bezpłatnymi autostradami i kolejami szybkich
                          prędkości

                          ruszaj do boju, czemu masz być prezydentem Kielc, może od razu Polski?

                          poniżej zaraz wkleję wpisy, które potwierdzają BRAK MERYTORYCZNEGO POPARCIA dla
                          Twoich postulatów.

                          To LISTA ŻYCZEŃ, a nie program.

                          piszesz:

                          "Zamknijcie mi usta"

                          - zacznij śpiewać Bogurodzicę i przykryj się flagą, może liczby przestaną być
                          wtedy potrzebne.

                          "ja uważam, że to zasadnicze sprawy dla rozkręcenia tego miasta"

                          - o tym właśnie mówię: LANIE WODY.

                          "postawię każdemu z Was dobrą whiskey, gdy przekonacie mnie, że się mylę, a
                          Wasze racje są istotniejsze dla Kielc."

                          - ja nie mówię, że jestem przeciwko niskim podatkom, ale nie da się tego
                          połączyć równocześnie z oddłużaniem miasta, zatrudnianiem ekspertów i realizacją
                          milionowych projektów. to jest moja racja i chyba wszyscy tu to rozumieją.
                          prawie wszyscy, na whiskey nie liczę.
                        • masster88 Argumenty proszę! 08.10.09, 02:13
                          Autor: masster88 27.09.09, 16:19

                          Również się cieszę z rozmowy, chociaż wciąż nie doczekałem się konkretów.

                          > Prawda jest tylko jedna - gdy pożyczasz - musisz oddać. Tutaj nie ma zmiłuj.
                          Wiem, że banki inaczej traktują miasta, a inaczej rodziny, ale jedno jest
                          niezmienne - i rodziny i miasta muszą płacić odsetki.

                          piszesz wciąż to samo, gdzie liczby? na czym zaoszczędzisz? pokaż!
                          czy ja piszę, że powinniśmy się zadłużać? nie przypisuj mi tego, ja podważam
                          oparcie Twoich słów o oszczędzaniu w praktyce.

                          > Każdy wie, co to są odsetki - wyrzucanie pieniędzy w błoto.

                          przykład lania wody.

                          > zbudowano lub wyremontowano drogę. Kasa miasta X wydała 10
                          mln zł. Dzięki tej inwestycji, przy tej drodze powstało parę firm
                          lub poprawił się dojazd do już istniejących. Przedsiębiorcy
                          zwiększyli zatrudnienie.

                          to nie jest takie łatwe! efekty przyjdą z czasem. nowe miejsca pracy powstają
                          równolegle z nową drogą tylko jeśli jest budowana specjalnie dla nowego zakładu.
                          nie jest tak, że z okazji przecięcia wstęgi pobliskie firmy zatrudniają 100
                          nowych pracowników, którzy w ciągu roku zwrócą nakłady, a Ty wybudujesz następną
                          drogę.

                          > Wiem, że budowa drogi to koszt, ale on ZAWSZE się zwraca.

                          podam przykład: dwupasmowa droga równoległa do Grunwaldzkiej ze Ślichowic do
                          centrum Kielc. zwróci Ci się w tydzień? miesiąc? w ciągu kadencji? dwóch? nie!
                          a Ty przecież chcesz pozbyć się deficytu w ciągu roku ("zakaz deficytu"), jak
                          rozumiem. jak, pytam?

                          > Mieszkańcy i turyści nie wyjdą nigdzie na Sienkiewkę, jeśli będą tam stały
                          tylko pomniki, a nie będzie barów, restauracji, czy dyskotek.

                          czy ja powiedziałem, że chcę poobstawiać Sienkiewkę pomnikami?
                          napisałem o nieopłacalnych - dużo droższych od oświetlenia pomników - autobusach
                          nocnych, do nich się nie odniosłeś...

                          > Miałem na myśli ludzi, którzy mają doświadczenie w zarządzaniu
                          firmami. Wielu kielczan pracuje na wysokich stanowiskach w
                          Warszawie, Krakowie, Wrocławiu... Wiem, że część z nich mogłaby
                          wrócić i objąć stanowiska dyrektorów wydziałów UM.

                          no jak tak stawiasz sprawę, to może zabraknąć stołków. mówiłeś wcześniej o
                          ekspertach na stanowiskach zwykłych urzędników. urzędnik a dyrektor wydziału
                          robi różnicę. ponadto dyrektorzy jednak wniosków o dofinansowanie nie piszą,
                          wracamy więc do punktu wyjścia.
                          z drugiej strony Twoje sugestie powodują wątpliwości, czy nie chciałbyś zrobić
                          czystki w urzędzie i na tych stanowiskach umieścić znajomych.
                          i dalej: to, że ktoś był właścicielem szkoły językowej, nie znaczy, że będzie
                          chociaż dobrym dyrektorem Wydziału Edukacji. różnica jest poważna: Wydział
                          Edukacji nie działa komercyjnie, nie maksymalizuje zysków. zresztą do tej
                          różnicy między miastem a przedsiębiorstwami sprowadza się cała nasza dyskusja.

                          > Piszesz, że nie obniżanie podatków przyciąga kapitał, który tworzy
                          nowe miejsca pracy.

                          nie napisałem tak!
                          Ty napisałeś, że tylko podatki, a ja powiedziałem o innych czynnikach. gdyby to
                          podatki decydowały, to czy ktokolwiek robiłby coś poza egzotycznymi rajami
                          podatkowymi?

                          > Co kadra?

                          kadra ma strategiczne znaczenie! dlaczego IBM otwiera centrum informatyczne we
                          Wrocławiu a nie na Wyspie Man?

                          zacytuję Cię ponownie, żeby było jasne:

                          > Trzeba obniżać podatki, bo tylko tak przyciągnie się kapitał, który
                          tworzy nowe miejsca pracy. Nie ma innego sposobu.

                          czyżby więc jednak jakiś był? a może IBM zachowuje się nieracjonalnie?
                          dalej:

                          > Podajesz jakiś nic nie znaczący slogan.

                          podaję kolejne przykłady, w przeciwieństwie do oderwanego od nich
                          humanistycznego słowotoku. nie używasz żadnych przykładów i nie odnosisz się do
                          żadnych liczb!
                          jeśli chcesz, żeby traktować Cię poważnie (coraz o to trudniej), napisz, może
                          wtedy Cię poprę. teraz upewniam się, że nie byłbyś żadną alternatywą.

                          > Zapytaj się właścicieli firm, jak im urzędnicy miejscy "pomagają".

                          nie powiedziałem, że w Kielcach się tak robi. tak robi się np. we Wrocławiu.

                          > Masterze, nie obraź się, ale masz duże braki w wiedzy ekonomicznej.

                          słońce Twojej wiedzy ekonomicznej mnie oślepia.

                          > Widzę, że masz keynes'istowskie poglądy.

                          z czego to wynika? nie pisałem nic o interwencjonizmie, zwiększaniu wydatków w
                          dobie kryzysu. jestem przy tym zdecydowanym przeciwnikiem tzw. ekonomii kryzysu.

                          jak widzisz, wielokrotnie Twoja odpowiedź wyraża zupełny brak zrozumienia moich
                          słów i ponawia schematy, z których prosiłem, żebyś rezygnował (konkrety, nie
                          lanie wody! liczby, wskaźniki!)

                          Lord Kelvin:
                          "jeżeli nie możesz tego wyrazić w liczbach, Twoja wiedza jest skromna i
                          niesatysfakcjonująca"

                          nie odniosłeś się więcej do społecznego aspektu prywatyzacji
                          nie powiedziałeś już nic więcej o planach zagospodarowania przestrzennego (fakt,
                          nie ma sensu)
                          nie napisałeś, z czego zrezygnujesz w ramach cięć (ok, pomniki, co jeszcze?) !!!
                          nie powiedziałeś nic więcej o korupcji urzędników (kiedy prokuratura rozpoczyna
                          postępowanie na Twój wniosek?)
                          wreszcie: nie odniosłeś się do potrzeby wykwalifikowanej kadry w Kielcach + kultury
                        • masster88 Argumenty proszę! 08.10.09, 02:18
                          akson1 27.09.09, 18:17
                          (fragment wypowiedzi, całość jest pod linkiem
                          forum.gazeta.pl/forum/w,60,100611816,100809474,Gratuluje.html )

                          Zacznijmy od budżetu. Ja nie ukrywam, jestem liberałem. I zgadzam się z wizją
                          zarządzania miastem jak firmą z jednym małym ale (słusznie tu podniesionym przez
                          kogoś w dyskusji) - policzmy dokładnie budżet.
                          Usiądźmy i zastanówmy się, punkt po punkcie, które wydatki można obciąć, które
                          pozycje zmniejszyć, a które które zmniejszyć.
                          Chętnie pomogę w stworzeniu takiego panelu ekspertów, którzy przeanalizują
                          budżet miasta Kielce pod tym kątem.

                          Obniżka podatków lokalnych - świetnie i jak najbardziej. Ale to oznacza mniejsze
                          wpływy do budzetu. Tylko jeśli równocześnie mamy oddawać wzięte kredyty, to z
                          czegoś musimy zrezygnować. Z czego? Z dopłat, ale do czego? Szkół, nakładów na
                          sport, opiekę socjalną?
                          Tu trzeba się przyjrzeć obecnej strukturze wydatków.
                          Stworzenie planów zagospodarowanie przestrzennego. Słusznie, tylko że osobiście
                          znam szefa obecnego Biura, pana Hajdorowicza i uważam, ze i tak jego zespół
                          pracuje na full. Czyli - chcąc przyśpieszyć ich pracę należałoby zatrudnić
                          dodatkowe osoby. A pieniądze na to skąd? Zwalniamy w innym dziale? W którym?

                          Nie zadłużanie miasta. Idea rewelacyjna, tylko niemożliwa obecnie do
                          zrealizowania. Pieniądze z UE są do wydania teraz i wiele z inicjatyw wymaga
                          wkładu własnego.Bez tego wkładu nie powstaną nowe drogi i tereny inwestycyjne.
                          Nie piszę tego, żeby zabić sam pomysł zmniejszania zadłużenia - bo sam staram
                          się tego nie robić w domowym budżecie, ale wiem też (zajmując się m.in
                          pozyskiwaniem funduszy UE) jak duże potrzebne są nakłady.

                          Co do pomników - absolutna zgoda. Inna sprawa, że tak naprawdę w skali budzetu
                          miasta to niewielkie kwoty, ale ziarnko do ziarnka...

                          Sprzedaż niepotrzebnych gruntów i firm miejskich. Tu masz moje całkowite
                          poparcie.Tylko ślepy, albo pracujący w firmie publicznej, może twierdzić, że
                          podmioty publiczne funkcjonują lepiej. I że monopol (a spółki miejskie często go
                          mają) jest dobry. Ale - jeśli sprzedawać to chcę wiedzieć które tereny, za jaką
                          cenę, na jaki cel. Jeśli spółki miejskie - to które, w jakiej formie
                          (inwestorowi, przez giełdę, w przetargu kto da więcej, itd), co w razie gdy
                          prywatyzacja nie wypali?

                          Zatrudnić w Magistracie ekspertów od funduszy UE.Świetnie, tylko że ktoś
                          naprawdę dobry nie przyjdzie pracować za czapkę śliwek.A musisz zdawać sobie
                          sprawę, że wynagrodzenia w organach administracyjnych objęte są przepisami
                          szeregującymi, a więc ot tak sobie, dowolonie nie można ich ustalać. Idealna
                          była profesjonalna Służba Cywilna, ale na to nie ma szans w obecnym układzie
                          politycznym. Piszesz, że na pewno któryś z Kielczan przebywający poza miastem
                          wróci, by pomóc rozwijać to miasto...Ciekawe, bo ja widzę sytuację raczej
                          odwrotną. Jestem tu półtora roku i nie poznałem nikogo, kto wrócił z dobrej
                          pracy w W-wie, by judymować dla Kielc. Zastanówmy się raczej, jak wykorzystać
                          ludzi już obecnych w mieście. Tu musisz zerwać z oczywistym na wielu
                          stanowiskach systemem nominacji politycznych i koleżeńskich. I już zacznij
                          budować sobie ekipę, bo najlepiej by było byś idąć do wyborów stworzył sobie
                          taki gabinet cieni, bym głosując na Ciebie wiedział kto będzie za co odpowiadał.
                          Inwestowanie tylko w projekty prorozwojowe - tu potrzebuje więcej szczegółów. Co
                          uważasz za przynoszące zysk?
                        • masster88 Argumenty proszę! 08.10.09, 02:23
                          nie rozumiem, dlaczego wymuszałeś na mnie tę niepotrzebną pracę z przeklejaniem.
                          życzę dobrego samopoczucia w walce o zmiany, dobrobyt i fiołki.
                  • siyou "Kielce - miasto niskich podatków!" 19.11.09, 02:14
                    Obniżyć podatki lokalne, by ulżyć już działającym firmom, które
                    > dają nam pracę,

                    O ile obniżyć, albo do ilu?

                    2 pytanie: jak już im lżej będzie, to czy nie będą miały więcej energii
                    do wyzysku tych kielczan, co ich zatrudnili na swoich plantacjach?
                    Może zwolnią paru niewolników?
    • Gość: fabon Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.b-ras2.srl.dublin.eircom.net 08.10.09, 22:55
      Podziwiam Pański upór. Przede wszystkim co ma opisać GW? Kogoś o pseudonimie kielce-niskiepodatki, który pisze o zmianie w zarządzaniu Kielcami?

      Każdy kto dorwie się tam zacznie "brać". Poza tym Pański piękny program zawiera wiele ogólników. Co to znaczy ściągnąć młodych emigrantów? Planuje Pan za nimi bezpieke posłać? Oni wrócą gdy tylko wśród ofert pracy zobaczą coś więcej niż doradce (czyt. sprzedawce) bankowego za 3-5 krotność mniejszą pensję. Pan Tusk też próbował zarazić nadzieją i pozytywnymi zmianami (czyt. cudem), a tymczasem z obiecanej naprawy państwa pozostało wspomnienie.

      Ponadto dodam, że zwycięstwo normalnej partii przy dużo większej frekwencji jest mniejsze niż śmierć od uderzenia piorunem. Takie życie.

      Może napisze, zobaczymy.
    • Gość: LA CONGO Re: Internauto-po pie rdól sobie!!!!!tyle twojego IP: *.kielce.vectranet.pl 10.10.09, 22:20
      SŁUSZNIE. A JUZ NAJWIECEJ TEN NISKI POJEB OD PODATKÓW
    • Gość: lektura Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 08:54
      To napisała "Gazeta Wyborcza" 18 bm.Czytajcie i wspominajcie Lubawskiego :
      Z pielgrzymów może żyć niewielkie miasteczko, jak Lourdes, Loreto czy Fatima -
      twierdzili organizatorzy referendum. - Nie ćwierćmilionowa Częstochowa

      W niedzielnym referendum wzięło udział ponad 21 proc. częstochowian - o ponad 5
      proc. więcej niż wynosi konieczne minimum, by głosowanie było ważne. Za
      odwołaniem Tadeusza Wrony opowiedziało się ponad 39 tys. osób - o 9 tys. więcej,
      niż głosowało na niego podczas ostatnich wyborów. W tej kadencji samorządu w
      całej Polsce odbyło się 68 referendów. Tylko 12 skutecznych. Jak w Olsztynie,
      gdy prezydentowi zarzucono gwałt na urzędniczce.

      Leszek Kulawik, jeden z inicjatorów referendum: - Ale częstochowianie nie
      zatrudnili prezydenta, żeby nie kradł i nie gwałcił. Zatrudnili go, żeby
      rozwijał miasto. Nie zrobił tego, czyli źle pracował. Złego pracownika należy
      zwolnić.

      Rok temu w badaniach firmy SMG/KRC na 26 dużych polskich miast gorzej wypadł
      tylko Szczecin. Swego prezydenta gorzej niż w Częstochowie ocenili tylko
      mieszkańcy Łodzi i Szczecina. Tegoroczna "Diagnoza Społeczna" też nie wypadła
      dla Częstochowy korzystnie - jej mieszkańcy czują się biedni, chorzy i
      nieszczęśliwi. - Nie można na podstawie naszych badań odpowiedzieć, w czym
      władza zawiodła - zastrzega autor "Diagnozy" prof. Janusz Czapiński, psycholog
      społeczny. - Ale że zawiodła, nie ulega wątpliwości: poziom życia mieszkańców w
      znacznej mierze zależy od działań lokalnej władzy.

      Częstochowa dla pielgrzymów

      Niechętni Wronie zarzucają mu, że więcej robił dla pątników niż mieszkańców. Bo
      drogi remontował głównie wokół Jasnej Góry, więc kierowcy w innych częściach
      miasta stoją w korkach albo tłuką się po dziurach. Bo stworzył muzeum
      pielgrzymstwa, które mieszkańców nie interesuje, a pielgrzymi i tak poza
      klasztor nie wychodzą.

      Ludzie uważają, że to dla wygody pielgrzymów zamknął ruch w najbliższej Jasnej
      Górze części Alei Najświętszej Maryi Panny. I to pielgrzymów pobiegł
      przepraszać, wezwany przez przeora Jasnej Góry, gdy w centrum miasta filmowcy
      pod wodzą Tomasza Koneckiego - tego od "Testosteronu" i "Lejdis" - kręcili film
      "Idealny facet dla mojej dziewczyny". Przepraszał, bo uznał, że filmowcy
      naigrawali się z pielgrzymów i Radia Maryja.

      - Z pielgrzymów może żyć niewielkie miasteczko, jak Lourdes, Loreto czy Fatima -
      twierdzili organizatorzy referendum. - Nie ćwierćmilionowa Częstochowa.

      Człowiek kruchty

      Najstarsi samorządowcy pamiętają, że za swojej pierwszej prezydentury w latach
      90. prezydent Wrona nie był aż tak kościelny i potrafił wyrazić własne zdanie
      niezgodne z opinią kurii czy klasztoru. - Ale teraz stał się człowiekiem kruchty
      - mówi jego dawny przyjaciel.

      Nie było uroczystości religijnej, w której nie brałby udziału. Niektóre miejskie
      uroczystości organizował wspólnie z Kościołem, więc składały się głównie z
      nabożeństw.

      Miasto huczy od plotek, że sprzedał klerowi pół Częstochowy. Na pewno chciał
      sprzedać Instytutowi Prymasowskiemu za jedną czwartą wartości działkę w
      sąsiedztwie Jasnej Góry. Gdy radni zaczęli się burzyć, argumentował: - Tej
      dyskusji nie da się prowadzić w oderwaniu od osoby kardynała Wyszyńskiego. To
      jego "non possumus" było początkiem drogi do niepodległości. Wspaniałomyślnie
      pozwolił tygodnikowi katolickiemu "Niedziela" na bezpłatne ustawienie na
      miejskim gruncie, tuż przy sanktuarium, wielkiej tablicy reklamowej.

      Kościół odwdzięczał się i bronił Wrony przed groźbą odwołania. Przeor z
      jasnogórskiego szczytu grzmiał na częstochowian: - Na nic próby podzielenia
      mieszkańców, podzielenia miasta i Kościoła. Na nic kłamstwa ubierające magistrat
      w komżę, a Kościół w garnitur władzy. Generał zakonu publicznie chwalił za pomoc
      udzielaną Jasnej Górze. "Niedziela" przyznała nagrodę Sursum Corda za wybitne
      zasługi dla tygodnika i publikowała listy z poparciem dla prezydenta.

      Na poreferendalny piątek Wrona planował sesję nadzwyczajną, podczas której
      metropolita częstochowski arcybiskup Stanisław Nowak w prezencie na ćwierćwiecze
      sakry biskupiej miał otrzymać honorowe obywatelstwo miasta. Po przegranej
      wniosek wycofał.

      A częstochowianie i mieszkańcy archidiecezji - mimo obecności Jasnej Góry -
      wykazują niższą niż ogólnopolska religijność. Pokazały to badania, które na
      zlecenie kurii prowadził Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC. - Bardzo
      prawdopodobne, że nie chcą być utożsamiani tylko z Jasną Górą i czują się przez
      nią mocno marginalizowani - ocenia dr Olgierd Annusewicz, politolog z
      Uniwersytetu Warszawskiego. I dlatego tak ich denerwują poddańcze gesty
      świeckiej władzy wobec Kościoła.
      Pudrowanie miasta

      Gdy przeciwnicy zarzucali Wronie, że nadmiernie zadłuża miasto, on niezmiennie
      zapewniał, że zadłużenie jest na bezpiecznym poziomie, i wyliczał, jakie kwoty
      poszły na inwestycje.

      - Ale prawdziwych inwestorów prezydent odstrasza, a jego inwestycje nie służą
      rozwojowi miasta - oceniali krytycy Wrony. Wyliczali, że od 2002 roku, gdy po
      siedmioletniej przerwie na nowo objął rządy w mieście, wyremontowano kilka
      reprezentacyjnych budynków (remonty kolejnych planował), postawiono kilka
      pomników (następny będzie gotowy za rok), otwarto kilka muzeów, odrestaurowano
      parki podjasnogórskie. - Ale to tylko wizerunek miasta - podkreślali prezydenccy
      oponenci. - A gdzie uzbrojone grunty czekające na inwestorów? Gdzie plany
      zagospodarowania, by wiedzieli, co gdzie wolno budować? (W Częstochowie plany ma
      kilka procent powierzchni miasta.) Nic dziwnego, że przedsiębiorcy wybierają np.
      Radomsko, a nie Częstochowę.

      Samotność prezydenta

      W obliczu referendalnego zagrożenia Tadeusz Wrona nie mógł liczyć na polityczne
      poparcie, bo wszystkich do siebie zraził.

      Mimo solidarnościowego rodowodu w jego obronie stawali pojedynczy działacze i
      zakładowe komisje, nie władze związku. Znaczna część przyjaciół z czasów
      pierwszej prezydentury w 1990 roku znalazła się po przeciwnej stronie barykady

      Niewykluczone, że wtedy prezydent Wrona to był mój pomysł - przyznaje Jerzy
      Zając, szef częstochowskiego Komitetu Obywatelskiego i pierwszy przewodniczący
      rady miasta, potem poseł Unii Wolności, teraz członek PO. - Myślałem: rzutki,
      otwarty na współpracę, ma pomysł na Częstochowę. Z perspektywy lat widzę, że to
      była pomyłka.

      Wylicza prezydenckie wady: - Ma ego rozbuchane do nieprawdopodobnych rozmiarów,
      nie znosi jakiejkolwiek krytyki. Każdą odmienną niż własna opinię uważa za atak.
      Zając twierdzi, że właśnie za te cechy w 1995 roku Wrona został odwołany ze
      stanowiska.
      • Żadna licząca się w mieście partia nie poparła prezydenta. Wszystkie wzywały
      do referendum. Wzywał PiS - choć poglądami i mentalnością Tadeusz Wrona
      pasowałby do tej partii i nawet języka używa podobnego (np. nazywając referendum
      bezprzykładnym i brutalnym atakiem na swoją osobę). W tle była
      najprawdopodobniej wzajemna niechęć Wrony i lokalnego lidera PiS posła Szymona
      Giżyńskiego, bo każdy miał ambicje zostać przywódcą częstochowskiej zjednoczonej
      prawicy i żadnemu nie wyszło.

      Wzywało PO - choć po wyborach 2002 dzisiejsza poseł Platformy Halina Rozpondek
      była w magistracie zastępcą Wrony. - Ale w tej kadencji Wrona uznał, że tylko on
      wie, co dla miasta dobre - ocenia dziś Rozpondek. - Nie przyjmował do
      wiadomości, że ktoś też może mieć dobry pomysł na Częstochowę.

      Do lewicy Wrona od zawsze czuł organiczną niechęć - z wzajemnością zresztą -
      więc do obrony został mu własny komitet wyborczy Wspólnota Samorządowa i Liga
      Krajowa, stowarzyszenie samorządowców, które założył w 1993 roku. Czasy
      świetności Liga ma jednak za sobą, bo do tylnych rzędów politycznego świata
      odeszła razem z AWS, w której była na tyle ważna, że w 1997 roku Wrona przez
      kilka godzin funkcjonował nawet jako kandydat na premiera.

      Zdaniem prof. Marka Szczepańskiego, socjologa z Uniwersytetu Śląskiego, Wronie
      zabrakło "politycznej ekumenii". - Dla dobra miasta i jego mieszkańców
    • Gość: lektura Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 08:56
      Ciąg dalszy artykułu z "Gazety" :

      Częstochowa to ja

      - Był przekonany, że Częstochowa i on to jedno - uważa Halina Rozpondek.
      Niebezzasadnie, skoro Wrona publicznie stwierdzał podczas kampanii
      referendalnej, że deprecjonowanie prezydenta to deprecjonowanie miasta.

      Uważał, ze podejmuje tylko dobre decyzje. Wszystkie - nawet w najdrobniejszych
      sprawach - osobiście, bo podwładnym nie pozwalał na samodzielność. - Urzędnicy
      mają gumowe rurki zamiast kręgosłupów - twierdził jeden z uczestników
      politycznego życia miasta. - A gdyby ktoś był nawet skłonny jakąś decyzję
      podjąć, na wszelki wypadek tego nie robi, bo może nie byłaby zgodna z opinią
      szefa - mówił inny.

      Nawet najbardziej nieudolnych podwładnych bronił jak niepodległości. Jedni
      oceniali, że to lojalność. Inni podejrzewali, że Wrona nie umiał przyznać się do
      błędu.

      Nie dopuszczał więc też myśli, że zarzuty stawiane mu przez organizatorów
      referendum mogą być prawdziwe. Dla niego to była tylko polityczna gra SLD, na
      którą nałożyły się "partykularne działania wąskiej grupy osób" sprzeciwiających
      się jego inwestycyjnym planom. Do dziś uważa, że odwołanie w 1995 roku także
      spowodowała wyłącznie polityczna akcja lewicy. I że dla miasta było to
      nieszczęście.

      Teraz przekonywał, że nie ma powodu, by opuszczał urząd, bo miasto jest dobrze
      zarządzane. Zapewniał, że referendum jest "nadużyciem demokracji", a jego
      organizatorom zarzucał "przywracanie tradycji liberum veto, która doprowadziła
      do upadku Rzeczypospolitej".

      Przeciwnicy natychmiast przypomnieli mu słowa, które w 1999 roku w imieniu klubu
      AWS głosił z sejmowej mównicy: - Instytucja referendum jest swoistym
      bezpiecznikiem chroniącym społeczność przed nadużyciem ze strony władz
      lokalnych, przed wprowadzeniem przez nie decyzji niezgodnych z wolą ogółu
      mieszkańców.

      A jednak - choć dziesięć lat temu zapewniał, że referendum jest "mechanizmem
      chroniącym polityków lokalnych przed pułapką samozadowolenia i alienacji od
      społeczności gminy" - gdy głosowanie miało dotyczyć jego stanowiska, zachęcał
      mieszańców, by w dniu referendum pozostali w domach.

      Odchodzi na własne życzenie?

      - Wygląda na to, że w znacznym stopniu to właśnie buńczuczne zachowanie
      prezydenta i deprecjonowanie przez niego działań i argumentów przeciwników
      zmobilizowało w dniu referendum jego negatywny elektorat - ocenia Annusewicz. -
      Ludzie pomyśleli: my ci pokażemy, i poszli głosować. Nie położył na stół
      wystarczająco twardych dowodów na to, że dobrze rządzi miastem. To opozycja może
      ograniczać się do słów. Władza musi mieć na poparcie czyny.

      - Widać zabrakło panu prezydentowi mądrej autorefleksji i rzetelnej oceny
      stawianych mu przez oponentów zarzutów - przypuszcza prof. Szczepański.

      Na przyszłość właśnie taką autorefleksję doradza odwołanemu prezydentowi
      Częstochowy. - Mądra analiza własnych słabości i mocnych stron może spowodować,
      że jeszcze kiedyś stanie do wyborów i nawet je wygra. Znam Tadeusza Wronę i
      jestem głęboko przekonany, że stać go, by wyciągnąć wnioski z tej porażki.

      Tadeusz Wrona przegrane przez siebie referendum nazywa jednak "efektem
      wielomiesięcznej kampanii kłamstw i nienawiści", a także przeniesieniem
      szkodliwego partyjniactwa i prywaty do samorządu.
      • Gość: student Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 09:05
        Przykład jest, całkiem podobny, teraz tylko referendum i po WEL-u !
    • Gość: http://googleads.g Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.kielce.vectranet.pl 19.11.09, 22:21
      Panie niski. Przegrzany wątek. Rzygać się chce
    • Gość: lfyi Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.chello.pl 19.11.09, 23:06
      Mówię stop arogancji,kolesiom,bylejakości i nieliczeniu się z potrzebami mieszkańców,mówię Dość betonu w Kielcach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Gastrolog Re: Mamy już dosyć rządów W.Lubawskiego! GW opisz IP: *.kielce.vectranet.pl 21.11.09, 22:32
        Jeszcze się nie wyrzygałeś panie niziutki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka