Dodaj do ulubionych

Pożegnanie z książeczkami zdrowia

25.01.10, 06:28
A może by tak wreszcie karty chip? Chodzę często do lekarza i co
miesiąc muszę drałować do kadr, żeby podbijać tą książeczkę. Nic dla
pacjenta. To pacjent jest dla nich. Oddajcie składki co miesiąc to
pójdę prywatnie, bez łachy i podbijania tych bzdur.
Obserwuj wątek
    • Gość: Czester Re: Pożegnanie z książeczkami zdrowia IP: *.chello.pl 25.01.10, 08:21
      Popieram!!! Gdyby nie co miesięczne potrącenia na NFZ, kazdego stać
      by było na wykupienie opieki w jakimś towarzystwie ubezpieczeniowym,
      i bez łachy!!!
    • de_m0nika Co za skok...do tyłu! 25.01.10, 08:26
      Książeczka była solidniejsza niż papierek, a argument, że "można
      sobie zgiąć" fragment z wysokością poborów jest wyjątkowo głupi.
      Nie lepiej kartę z chipem albo po prostu NUMER UBEZPIECZENIA, który
      panienka w rejestracji sprawdzi w systemie?
      • Gość: d W woj. śląskim już dawno nie ma książeczek IP: *.chello.pl 25.01.10, 08:35
        W woj. śląskim już dawno nie ma książeczek ubezpieczeniowych tylko karty chipowe
        • mmiastowy Re: W woj. śląskim już dawno nie ma książeczek 25.01.10, 10:58
          Kolejny bezsensowny pomysł urzędniczy. W dobie komputeryzacji mam biegać do
          pracy po tzw. pasek i nosić go przy sobie na wszelki wypadek? Dlaczego nie można
          sprawdzić stanu ubezpieczenia, np. po numerze PESEL? Dlaczego ciągle nie ma kart
          chipowych? Odpowiedź może być tylko jedna: tam, gdzie jest bajzel, jest okazja
          do nadużyć.
          • Gość: Wojtek Re: W woj. śląskim już dawno nie ma książeczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 11:04
            Zastąpimy fajną papierową książeczkę - wydrukiem z wysokością
            pensji. Wkur.... Generowanie biurokracji i papierów. A gdzie ochrona
            środowiska ? powstanie coraz więcej makulatury.
            • Gość: rybka szkoda, ze glupota nie boli nfz-"racjonalizatorow" IP: 80.150.2.* 25.01.10, 11:50
              Glupota panienki tlumaczacej "zalety" kretynizmu swistka A4 jako
              dowodu ubezpieczenia nadaje sie do kabaretu, a nie do zycia. I ten
              pieprzony papierek trzeba co miesiac podbijac u pracodawcy! Czegoz
              oczkiwac od glupoty? Niestety tego, ze wygeneruje kolejna glupote!
              Ten caly debilowaty zus i nfz maja podobno komputery, ale jak widac
              z "postepu" - sa to pewno modele na pedaly, zeby sobie debile z
              tychze szanownych instytucyj krzywdy nie zrobily.
              To po jakiego kija zamieniono "ksiazeczke" swistkiem? Co to komu
              polepszylo?
              zus i nfz sami sobie wystawiaja laurki kretynow i debili.
              Tylko dlaczego za nasze pieniadze????????
              • Gość: pzp Re: szkoda, ze glupota nie boli nfz-"racjonalizat IP: *.chello.pl 26.01.10, 01:05
                "Informacje umożliwiające stwierdzenie czy dany pacjent jest objęty
                ubezpieczeniem ZUS przekazuje do Narodowego Funduszu Zdrowia w formie
                elektronicznej. Raz w tygodniu przekazywane są deklaracje zgłoszenia do
                ubezpieczenia zdrowotnego oraz deklaracje wyrejestrowania z ubezpieczenia. Raz w
                miesiącu NFZ otrzymuje pliki zawierające informacje o należnych i opłaconych
                składkach."

                źródło: www.zus.pl/default.asp?id=1&p=1&idk=1320

                więc miej pretensje do NFZtu, że nie potrafi tej informacji przekazać dalej do
                przychodni... ZUS informacje o ubezpieczonych przekazuje w formie elektronicznej
                na bieżąco...
                • Gość: xsexse Re: szkoda, ze glupota nie boli nfz-"racjonalizat IP: *.chello.pl 26.01.10, 08:47
                  Otóż umie ... ale panie w rejestracji wolą sobie sprawę ułatwić i zrzucają taki
                  obowiązek na pacjentów. Działało to jakieś trzy lata temu więc teraz napewno też.
      • Gość: yogo Re: Co za skok...do tyłu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.10, 12:19
        te "panienki" w rejestracji to najczęściej świetnie wyszkolone(po studiach)
        pielęgniarki,więc troche szacunku proszę
        • Gość: kruk Re: Co za skok...do tyłu! IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.10, 12:35
          następna bzdura,a po co świetna pielęgniarka po studiach w rejestracji?
        • de_m0nika Re: Co za skok...do tyłu! 25.01.10, 14:48
          Gość portalu: yogo napisał(a):

          > te "panienki" w rejestracji to najczęściej świetnie wyszkolone(po
          studiach)
          > pielęgniarki,więc troche szacunku proszę

          Prawa do szcunku nie nabywa się automatycznie z dyplomem. Trzeba
          sobie na niego w życiu zapracować, a panienki w rejestracjach
          skażone są często aroganckim poczuciem wyższości.


    • Gość: xxxx Re: Pożegnanie z książeczkami zdrowia IP: *.chello.pl 25.01.10, 15:15
      A ja mam inny sposób na panie w rejestracji. Również bywam często w przychodni i
      nie dobrze mi się robi od dostarczania tych świstków. Teraz pracuję w firmie
      która siedzibę ma w łodzi i nie będę jeździł co miesiąc po podbicie pieczątki.
      Wcześniej miałem własną firmę i przelewy na zus robiłem przez internet.
      Potwierdzenie wydrukowane z internetu nie było akceptowane. Teraz jak idę do
      przychodni biorę zwykłą czystą kartkę A4. Panie w rejestracji widzą że coś tam
      mam i o nic więcej nie pytają.
      • Gość: yogo Re: Pożegnanie z książeczkami zdrowia IP: *.chello.pl 25.01.10, 18:18
        odpowiem Ci po co świetnie wyszkolona pielęgniarka w rejestracji-bo
        pracodawcy oszczedzają na etatach- pielęgniarka zarejstruje i
        papierkową robote wykona a "panienka" niestety nie zastąpi
        pielęgniarki w jej obowiązkach.
        A ze bywają niemiłe-no cóż,pacjenci są ZAWSZE mili,sympatyczni i
        niekonfliktowi.Pozdrawiam.
        ps.wydruk z internetu jest honorowany a czystą kartką to sobie
        możesz.....
        • rybka9915 kotus - pokory troszke 25.01.10, 21:38
          dyplomowane pielegniarki w rejestracji to wyrzucanie pieniedzy pacjenta na
          przeplacone stanowiska. I kochanie nie zapominaj, ze to sluzba zdrowia JEST dla
          pacjenta (z reguly chorego), a nie odwrotnie. Chorzy ludzie musza od bladego
          switu ustawiac sie w kolejkach do "rejestracji" - tak jakby tego nie mozna bylo
          zrobic telefonicznie.
          W ramach tych studiow "pielegniarskich" nie ma przedmiotow o organizacji pracy,
          tak by nie byc obciazeniem dla pacjentow???
          • Gość: yogo Re: kotus - pokory troszke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.10, 08:19
            kotuś-nie ma takiego przedmiotu bo ustawodawca nie przewidzial pielęgniarek do
            pracy w REJESTRACJI.A że są kolejki to nie wina pań z rejestracji tylko
            systemu.Jeszcze raz cieplutko pozdrawaim
            • Gość: pielegniarka Re: kotus - pokory troszke IP: 79.139.15.* 26.01.10, 09:00
              No dobrze widze ze PACJANTA nalezy oswiecic , bo bzdury gada az boli.
              Pielegniarka stoi w rejestracji bo niestety pracodawca oszczedza na etatach i pielegniarka moze zrobic wszystko a "panienka" nie.
              Wszystkie przychodnie sa sprywatyzowane , a co za tym idzie musza zarobic same na siebie ( a wiec na sprzet do badan,leki ktorymi pacjent bywa leczony,czynsz, prad, pensje i papier toaletowy)
              Pieniadze biora sie z NFZ i musza byc solidnie rozdzielone.
              Dlaczego przychodnie przyjmuja tylko tylu pacjentow a nie 10 razy wiecej? Zasada jest prosta.Przychodnia dostala taki kontrakt od NFZ i wszyscy pacjenci przyjmowani "ponad stan" sa kosztem przychodni.Bo za to nie bedzie zaplacone. Oczywisce ze to jest chore , ale dzialaja tu prawa rynku , gospodarki i dobrego prowadzenia firmy.Przychodnia naprzyjmuje wiecej pacjentow niz moze, nie bedzie miala czym zaplacic sprzataczkom.Nie ma juz panstwowych przychodni utrzymywanych z naszych funduszy.
              Nijak sie do tego maja nasze skladki ZUS i nie ma co glupot gadac ze place i wymagam.To wszystko jest postawione na glowie.
              A odnosnie ubezpieczenia , sprawdzanie go to rowniez element planu finansowego firmy.Pacjent nieubezpieczony to koszt dla przychodni i stracone pieniadze.Fundusz co miesiac to dokladnie sprawdza. Osoba w rejestracji nie moze sprawdzic po peselu ubezpieczenia bo NFZ zablokowal taka opcje (byla).Bylo to szalenie wygodne i duzo mniej stresujace niz uzeranie sie z pseudointelektualnymi madralami wymyslajacymi glupoty na okolicznosc okazania sie dowodem ubezpieczenia.Utrudnia zycie sobie i tej "panience za okienkiem" ktora po 10 takim ......przestaje byc mila bo ja buzia boli od jalowych dyskusji.
              • Gość: de_monika pokory? a co to, nowa władza? IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.10, 11:21
                Gość portalu: pielegniarka napisał(a):

                > No dobrze widze ze PACJANTA nalezy oswiecic , bo bzdury gada az
                boli.

                Pani niechcacy, zdaje się, udowodniła moja tezę o nieuzasadnionym i
                aroganckim pczuciu wyższości pań z rejestracji.
                Nic nie usprawiedliwia nieuprzejmosci, braku kompetencji i poniżania
                chorych ludzi, którzy mają prawo skorzystać z opieki zdrowotnej.
                Jeśli pani ma problem z podołaniem swoim obowiązkom, proszę ustąpić
                miejsca innym.
                Byłam świadkiem, kiedy o 7.35 rejestracja była pusta, a słuchawka od
                telefonu odłożona na blat. Stałam w dwuosobowej kolejce, ignorowana
                przez rejestratorki. Przybiegłam zarejestrować małe dziecko z
                gorączką, bo telefon ciągle zajęty! Dzień z tych, co pacjentów nie
                było dużo, ale pani juz od rana miała kapryśny nastrój.
                Byłam swiadkiem nieuzasadnionej impertynencji wobec starszego
                człowieka, załatwiania spraw pozazawodowych w czasie, gdy pod
                okienkiem tkwiła spora kolejka, "besztania" ludzi doroslych jak
                dzieciaków...
                Kto tego nie zaznał od rejestratorek, niech podniesie rękę:-)
    • Gość: Prezes To wina GIODO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 16:42
      To, że nie można sprawdzać pacjenta po PESELU w rejestracji to wina Generalnego
      Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO). To ten gość zablokował to
      udogodnienie:(
      Dziwne, że nie wie tego Pani NIEDOrzecznik.
      • Gość: misiek Re: To wina GIODO IP: *.chello.pl 26.01.10, 17:10
        Pouczająca historia pokazująca rzeczywistą ochronę danych osobowych w Polsce.
        Sytuacja z dzisiaj, rejestracja. - Proszę podać PESEL (wokół ok. 20 osób).
        Podałem. - Jak się pan nazywa? Podałem. - A adres? Podałem. Podobnie jak wszyscy
        pozostali pacjenci. Wystarczy notować, by mieć wszystkie dane pacjenta (imię,
        nazwisko, adres, nr PESEL, a nawet wiedzieć, jakie ma dolegliwości), więc nie
        rozśmieszajcie mnie z tą przesadną dbałością o dobro pacjenta i ochronę jego
        danych osobowych.
        • Gość: pielegniarka Re: To wina GIODO IP: 79.139.15.* 03.02.10, 16:05
          Do Pani de_monika!!!! nie jestem "panienka z okienka", aczkolwiek chodze pomagac kolezankom w rejestracji bo ogolnie wiadomo ze jest to "pierwszy karny" kazdej przychodni.A jak Pani nalezy do lichej przychodni zawsze ma Pani prawo do zmiany na lepsza.
          W mojej przychodni pacjent jest traktowany priorytetowo , mimo tego ze bywa czaem upierdliwy chamski i nieznosny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka