reason.break
11.08.10, 21:18
"Z bardziej tradycyjnych potraw pamiętam kromki "wczorajszego" chleba
namaczane w roztrzepanym jajku i smażone na patelni. Czasami posmarowane
serkiem topionym i z plasterkiem wędliny na wierzchu. Nie wiem, czy to tylko
nasz świętokrzyski specjał - w innych regionach czegoś takiego nie spotkałem".
Dziwnym zbiegiem okoliczności nazywa się to tostem francuskim ;]
Jeżeli "narodową" potrawą kielczan jest kebab, to warszawiaków sushi.