wichrowy
23.08.10, 11:34
Gdzie są dziś lekarze społecznicy, którzy widzieli człowieka a nie tylko
kasę. Śp. lekarz W. we Wrocławiu miał zasadę: zapłacisz mi jak
wyzdrowiejesz. Będąc na oddziale słyszałem natomiast rozmowę : "Mój ojciec
jest tydzień w szpitalu i nie jest leczony". Na to ordynator: "Tak, ale
nikt z rodziny nie był jeszcze u mnie w gabinecie."