Gość: lubiący_porządek
IP: *.kie.pl
07.04.04, 18:06
Czy nie denerwują Państwa reklamówki podrzucane dzień w dzień na wycieraczki.
Może dałoby się wprowadzić jakieś zarządzenie regulujący ten problem? Może
koszyki w klatkach z których osoby zainteresowane mogłyby pobierać
reklamówki, zwiększony podatek dla reklamujących się albo całkowity zakaz
takiej formy promocji. Mam dość tego śmietniska w bloku, jego otoczeniu i tej
nachalności handlarzy. Co miesiąc odnoszę 6 kilogramową paczuszkę makulatury
(w dużej mierze reklamówki). Przecież my płacimy sprzątaczkom, za wywóz
ścieci, za składowanie. Niemcy już dawno każą słono płacić za wygodne, ale
szkodliwe dla środowiska produkty. Inna rzecz to dezinformacja w tych
ulotkach, ale to już inna para kaloszy.