Dodaj do ulubionych

Kielce walczą z wysokimi krawężnikami

30.11.10, 23:44
Jak samochody pędzą tak, ze ludzie nie mają jak przejść pasami, to od czego jest policja i Straż? Przecież w miescie jest obowiazujące 50 km/h. I to, że nikt tego nie przestrzega - tak jak na W-wskiej, gdzie jest właściwie tor wyścigowy, to tylko wina służb porządkowych. No i głupoty baranów - rajdowców, żeby nie było, że patrzę jednostronnie.

Inna sprawa - jak obnizycie krawęzniki, to zaraz zaczną barany swoimi samochodami wjeżdżać na chodnik przez przejścia - już widziałem takich idiotów. U nas kierowcy zdolni są do niewyobrażalnych i bandyckich zachowań.
Obserwuj wątek
    • smurfmadrala Re: drogowcy z wysokimi krawężnikami kontra ludzie 01.12.10, 05:56
      Im większe dyletanctwo projektantów drogowych
      tym krawężniki wyższe.
      Najwyższe krawęzniki -potwory,jeszcze większe/!/ od kieleckich widziałem w Moskwie,
      subtelne i piekne w Paryżu.
      Nasi mutanci socjalizmu drogowego niereformowalni są równie nieprzyjażni i odpychsający jak półmetrowy krawężnik.
      Normy polszewizmu maja zabetonowane w głowach.
      Krawężnikowa "barykada" ustawiana jest nie tylko dla pieszych, uniemozliwia awaryjne zepchnięcie auta na chodnik dla udrożnienia i bezpieczeństwa ruchu,
      nawet parkowanie na granicy jezdni i chodnika powoduje obdzieranie spodu auta.
      Nieprzyjazny,umysłowy krawężnik peerel mają trwale zaimplementowany w głowach.
      Rekord wysokości krawęznika socjalistycznego został pobity po PZU na Dużej.
      Chrobot zderzaków aut parkujących prawidłowo jest nieustanny.
      Przykłady deptaka i miesiącami nie udostępnionej Małej pokazuje,
      że można normalnie -bez potwora barykady krawężnikowej "peerel style" .
      Jeśli ktoś chce uczyć kultury jazdy krawęznikiem oznacza to,że krawężnik sterczy mu we łbie.

      Chamstwo użytkowników dróg zwalcza się stanowczym słowem i wysokim mandatem.
      W przypadku rażących błedów projektowych na drodze sądowej.


      • Gość: Sceptyk Co mają wysokie krawężniki do PRL-u ? IP: 81.219.189.* 01.12.10, 08:35
        Masz jakąś obsesję ? Ci co projektują i są odpowiedzialni za współczesne drogi - w tym i krawężniki - za PRL-u z reguły nosili koszule w zębach, lub biegali z patykami i bawili się w "wojsko". To kwestia braku wyobraźni a po części zwykłej głupoty i tyle.
    • pawkrz U nas nawet jak obniżą krawężniki, to nie całkiem 01.12.10, 08:34
      i zawsze jest 2-3 centymetrowa różnica w poziomach jezdni i chodnika.
      • Gość: Dyzio Re: U nas nawet jak obniżą krawężniki, to nie cał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 09:03
        na zachodzie w związku z oponami niskoprofilowymi krawężniki są obniżane żeby nie niszczyć felg samochodowych przy dojeżdżaniu do krawężnika , my jesteśmy na etapie zaokrąglania ostrych krawędzi w nowych krawężnikach przy zachowaniu starych norm wysokości nad jezdnią.
        • fajny.trak Re: U nas nawet jak obniżą krawężniki, to nie cał 01.12.10, 10:05
          w nastepnej poeciolatcebedziemy walczyc z chodnikami ktore zrobione sa biorac za wzor slynne goloborze swietokrzyskie - bo na z=wozku inwalidzkim - jak juz pon=kona 30 cm kraweznik to czeka go jazda po chodnikach kieleckich - nie wiadomo co gorsze - rowerem gorski jezdzi sie ciezko a co dopiero ma zrobic czlowiek z kula albo wozek inwalidzki - 100 lat najblizszse - albo i wiecej
          takich cywilizacyjnych kwiatkow jest ogromnie duzo - najgorszy tkwi w glowach Polakow - a najgorsze jest to ze jak taki jeden z drugim zostanie urzednikiem albo rany boskie politykiem to mu juz leb z jajami urywa natychmiast
        • maruda_kielce i rowerzystom i kierowcom i pieszym 01.12.10, 10:11
          Wysokie krawężniki to jakaś pomyłka. Utrudniają życie nie tylko niepełnosprawnym ale również kierowcom i rowerzystom. Gdy jedziemy na rowerze i mija nas na milimetry jakiś "rajdowiec" nie ma opcji ucieczki na trawnik czy chodnik - spotkanie z krawężnikiem może się skończyć (pomijając zniszczenie koła) wywrotką.
          Podobnie jest z jazdą samochodem - w przypadku jakiejkolwiek kolizyjnej sytuacji nie ma szans na ucieczkę na trawnik czy pusty chodnik. Samochód o standardowej wysokości po prostu odbije się od tego mini muru - szczególnie w warunkach zimowych.
          O zniszczonych podczas parkowania zderzakach nawet nie wspominam - to kwestia wyczuci długości auta.
          NISKIE krawężniki w sytuacji awaryjnej pozwalają zjechać na trawnik zarówno samochodem jak i rowerem. W przypadku awarii czy stłuczki można zepchnąć samochód na bok by nie blokował ruchu. Przy obecnie stosowanych w Kielcach krawężnikach zostaje tylko opcja czekania na jezdni na holowanie czyli blokowanie ruchu.
          Podobnie jest z wysokimi azylami dla pieszych - gdy ktoś wtargnie na ulicę nie ma gdzie uciekać samochodem - azyl i wysoki krawężnik tworzą tunelik dla kół samochodu i można się tylko modlić by wyhamować lub skasować zawieszenie :( Czyli stwarzają zagrożenie również dla pieszych
          • sprychu_ck Re: i rowerzystom i kierowcom i pieszym 01.12.10, 12:27
            Obniżenie krawężników nie jest drogą inwestycją, jesteśmy to w stanie zrobić bez problemów - potwierdza Piotr Wójcik, dyrektor MZD.

            To proszę - skoro to nie problem - poprawić spartaczone przejazdy na wybudowanej pseudo ścieżce (pseudo bo wybrukowanej) na oś.Świętokrzyskim i na Stoku.

            Na ul.J.N.Jeziorańskiego nie ma jednego przejazdu zrobionego bez tego problemu.
            Nie zachęca do korzystania i przez cyklistów, i przez niepełnosprawnych na wózkach (tak mogą i powinni -wystarczy dokument potwierdzający niepełnosprawność, inwalidztwo).
            Pogięta felga, czy konieczność hamowania co kilkadziesiąt metrów z powodu wystających krawężników, nie obniżonych przejazdów - to złe rozwiązanie i trzeba było to wykonać na bieżąco porządnie, żeby było pożyteczne. Oznakowana ścieżka rowerowa, nakłada obowiązek korzystania z niej - jazda rowerem czy to mtb, czy szosowym po czymś takim jest mało zachęcająca. nadal też nie wykonano żadnego przejazdu (kilka kresek poziomych) to idiotyczne co rusz schodzić z roweru i przeprowadzać- ścieżka wykonana bez sensu i do poprawienia.

            Dobrym a nawet bardzo dobrym przykładem jest odcinek drogi rowerowej na Bocianku, tyle że wykonywała to firma zewnętrzna - nie ekipy MZD. Widocznie pryncypał mówi co innego a na budowie tak to nie wygląda, lub Pan Dyrektor "gada" a życie pisze inne scenariusze
          • Gość: cars do marudy IP: *.kielce.vectranet.pl 01.12.10, 13:08
            Trawniki i chodniki nie są miejscem dla samochodów - ale u nas sie tego nie rozumie.
            • Gość: yaah Jesteś w błędzie IP: *.unknown.vectranet.pl 01.12.10, 13:51
              Chodnik owszem, może być, jeśli nie ma zakazu i zostaje min. 1,5m wolnej przestrzeni dla ruchu pieszego. Nie podniecaj się tak.
        • Gość: do dyzia do dyzia IP: *.kielce.vectranet.pl 01.12.10, 10:13
          Ale na zachodzie nikt nie jeździ po chodnikach, jak to sie dzieje w Polsce. A jak zechce, to dostanie od reki mandat i już nie bedzie powtarzał.
          • Gość: ck Re: do dyzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 11:29
            to może zacząć od dyrekcji MZD ??
      • Gość: Andreas Obniżają krawężniki ? Chyba podwyższają do granic IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.10, 12:01
        To jest chore. Co budują jakąś ulicę to krawężnik na 15 cm.
        Przykład ? Ok. Ulica Chopina. Jakiś debil zamiast zrobić miejsca parkingowe wzdłuż bloku nr 11 postanowił zrobić tam chodnik z kostki z krawężnikami na 15 cm. Efekt ? Urwane zderzaki, uszkodzone felgi etc. W zimie tragedia bo nikt nie może tam podjechać i zostawia samochody z dala od feralnego krawężnika (czytaj na środku ulicy). Dwukierunkowa ulica staje się ledwie przejezdna w jedną stronę (o wymijaniu nie ma mowy). Samochody tam parkują od lat bo innej opcji nie ma ale jakiś inteligent zamiast to usankcjonować (zrobić miejsca postojowe) wyrył krawężniki. Niedaleko szukając. Ulica Szymanowskiego w okolicy Poczty przy Zagórskiej. Od zawsze ludzie parkowali na chodnikach. Teraz podjazdu na chodnik broni 15 cm krawężnik. Idzie urwać zderzak. Dalej ulica Mazurska - wyremontowana a jakże. W dodatku zrobiono jeden kierunek tak by wjeżdżając w Wawrzyńskiej (przy przedszkolu na Kujawskiej) można było wyjechać tylko do Mazurskiej (tutaj 10 cm uskok powoduje, że zawsze wadzę zderzakiem i podwoziem). Wcześniej oczywiście trzeba pokonać kilkusetmetrowy tor przeszkód (dziura na dziurze i nierówności w starych trelinkach - ogólnie koszmar). Jeżeli taką fuszerkę robią w całych Kielcach (a robią) to zacznę jeździć z 15 kg młotkiem i delikatnie będę obniżał im te krawężniki (aż popękają w drobiazg). A może lepiej masowo zacząć wystawiać faktury na Miejski Zarząd Dróg za prostowanie felg, wymianę uszkodzonych opon, naprawę zderzaka, naprawę osłony pod miską olejową etc. Jak zamiast na drogi pieniądze w setkach tysięcy zaczną iść na odszkodowania to może jeden debil z drugim pomyśli dwa razy zanim wpakuje 15cm krawężnik w strefę postoju.
        • Gość: gosc Re: Obniżają krawężniki ? Chyba podwyższają do gr IP: *.kielce.hypnet.pl 02.12.10, 19:30
          widac wysokie krawezniki mimo oczywistych niewygod dla osob nieplenosprawnych sa jedynym zabezpieczeniem dla pieszych aby mieli gdzie isc chodnikiem a nie srodkiem ulicy miedzy samochodami. Niestety kielce to miasto ludzi ktorzy patrza tylko na koniec WLASNEGO nosa i stawiaja swoje auta gdzie sie tylko da nie baczac na zakazy i racjonalne zachowanie. Patrze z pozycji piechura ktory czesto nie ma gdzie isc , albo ma do wyboru wysmolic sie od bokow brudnych aut.Ja jestem za wysokimi kraweznikami. Przynajmniej mam kawalek przejscia dla siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka