Dodaj do ulubionych

Uwaga!!! Plandeki Nowiny-Złodzieje paliwa

17.01.11, 18:18
UWAGA!!! Firma PLANDEKI NOWINY A.WOJTASIK okrada klientów z paliwa!!! Zostawiłem Ciężarówkę do zaplandeczenia - odbiór po kilku godzinach, uprzednio zamknąłem bak na kłódkę po odbiorze okazało się że wlew jest uszkodzony kłódka wisi jak wisiała a paliwa brak. Ostrzegam wszystkich klientów owej firmy przed korzystaniem z jej usług.
Obserwuj wątek
    • Gość: plandeki Re: Uwaga!!! Plandeki Nowiny-Złodzieje paliwa IP: *.147.93.61.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.02.11, 20:48
      witaj 13000 tysięcy za takie oczernianie nieuzasadnione jest paragraf
      • Gość: doradca po co piszesz? na policje złodziei podaj! IP: *.kielce.vectranet.pl 24.02.11, 21:27
        a tak to sam się narażasz na takie "wstrzyki" typu oczernianie.Złodziejom nic nie udowodnia ,ale przynajmniej się nachodzą na zeznania.Później umorzą to tez się odwołaj. No chyba że jeździsz na eterze to mógł wyparowując mógł kłódkę urwać :)
    • Gość: Jarek Re: Uwaga!!! Plandeki Nowiny-Złodzieje paliwa IP: *.itfutura.com 24.02.11, 21:43
      Bardzo dobrze, że takie ostrzeżenia są. Przynajmniej każdy zwróci uwagę. Firma może się okazać, że nie okrada, ale może ktoś inny. Jesli firma chce dbać o renomę nie może dochodzić do takich sytuacji.
    • Gość: plandeki Re: Uwaga!!! Plandeki Nowiny-Złodzieje paliwa IP: *.opera-mini.net 01.03.11, 19:47
      ten który nas oczernia niesłusznie niech się ujawni a nieukrywa .na obecną chwile niewiem kto to taki,ale sprawe skierowałem do sadu więc oni go znajdą.
      • Gość: okradziony a w Starachowicach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.11, 12:47
        Swego czasu zostawiłem zestaw samochód+przyczepa w firmie w Starachowicach, przy wylocie na Ostrowiec Św po prawo. Po dwóch dniach pojechałem odebrać auto, zapłacone, odpalam a na wskaźniku rezerwa. Było wcześniej jakieś pół zbiornika czyli ok. 150l. Idę do prezesa tej firmy i mówię o co chodzi, prezes oczywiście mówi że nie wie kto to mógł być ale telefonicznie w ciągu godziny ściągnął portiera który na noce tam pilnuje. Portier się zarzeka, że to nie on. Prezes rozkłada ręce, portier udaje głupa. Policja umarza sprawę z powodu niewykrycia sprawców. Za 4 miesiące dostaję telefon z budki ze Starachowic ze słowami typu "policja nic mi nie zrobi bo ch...a może" . Portier raczej nie spodziewał się że rozpoznam jego charakterystyczny głos, pojechałem któregoś dnia wieczorem - nie było go, pojechałem następnego - był, no to gadam z nim i mówię w czym rzecz - brechta się jak głupek.
        Jak to się skończyło wiedzą zainteresowane strony. Ręki na niego nie podniosłem, włos mu z głowy nie spadł, ale rachunki zostały wyrównane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka