szczemirek 21.06.11, 19:16 Panie Lubawski - Don't give up ! Co za matoły ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
abrazo Misja 21. Habib: Nie ma Kielc w sieci 21.06.11, 19:20 Dzisiaj to prawde napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipidówa Re: Misja 21. Habib: Nie ma Kielc w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 19:28 www.google.com/search?q=%C5%9Bwi%C4%99tokrzyskie+na+szarym+ko%C5%84cu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz K. Re: Misja 21. Habib: Nie ma Kielc w sieci IP: *.play-internet.pl 21.06.11, 19:55 Ta cała misja to jakaś ściema! Habib pojechał autobusem, tak? To dlaczego, jak byłem dziś w Chęcinach to widziałem go w samochodzie z jakimś panem (redaktorem wyborczej?) który mocno awanturował się z obsługą parkingu... chodziło chyba o darmowe zaparkowanie auta... a nie był to autobus linii 31! Kit i tyle! Pic i fotmontaż Habib pisze, co mu wyborcza każe, a każe mu pisać jak najgorzej! Buahahahaha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: Misja 21. Habib: Nie ma Kielc w sieci IP: *.kielce.vectranet.pl 21.06.11, 21:02 czytam od czasu do czasu te wypociny naszego Habiba na blogu i wyjść z podziwu nie mogę, jak można mieć tak roszczeniową postawę: że pani w kiosku nie mówi po angielsku, że pan obok też nie, że ze starszą panią na ławce też sobie nie pogadał, że strona mpk nie po angielsku a ze nazwy ulic też nie... Polska to nie jest kraj anglojęzyczny tak jak wspomniana przez niego Nowa Zelandia więc niech nie spodziewa się że szescdziesiecioletnia kobieta sprzedajaca w kiosku wykaże się znajomoscia jezyka angielskiego na poziomie conajmniej advance, gdyz w przeciwnym razie napewno nie siedzialaby w kiosku, niech kupuje bilety w automacie jak ma opcje po angielsku i niech nie narzeka Odpowiedz Link Zgłoś
know1 Kielce dla polskiego! Precz z głupim angielskim! 21.06.11, 21:38 Masz rację. Kielce nie są anglojęzyczne, podobnie jak Czechy (Praga), Japonia, Warszawa i Kraków (Polska inna jakaś), Budapeszt.... Wszystkie te głupie kraje i miasta jak debile obok napisów w ojczystym języku umieszczają napisy po angielsku. Tamtejsi sklepikarze przynajmniej starają się nauczyć kilku słów po angielsku, nie mówiąc o recepcjonistkach w hotelach. I znajdują trochę czasu czasu żeby przetłumaczyć swoją stroną internetową na angielski. Oni chyba myślą, że język angielski jest jakiś międzynarodowy, czy co???!!! A przecież po angielsku mówi się tylko w Anglii i w Nowej Zelandii i nie ma potrzeby sobie głowy zawracać. Powinniśmy my tu w Kielcach walczyć o to, żeby cały świat nauczył się mówić po kielecku, czyli po polsku. A jak cały świat nie będzie chciał, to NIECH do nas w ogóle nie przyjeżdżają! Zamknijmy targi, restauracje, hotele, taksówki, wróćmy do lepianek i gadajmy tam sobie ze sobą po polsku, czyli po kielecku. I jeszcze - skąd wiesz, że kobieta w kiosku miała 60 lat? Idiocka Baranowska Skretyniała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: Kielce dla polskiego! Precz z głupim angielsk IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 22:26 Jak pojedziesz do Danii to sie dowiesz ze tam nawet kloszard i bezdomny mowi po angielsku. Warto odnotować jeszcze to, że kiedy byłem w Paryżu to nie szło się z miejscowymi młodymi dogadać po angielsku NIC a NIC ! Pol słowa nie znały żabojady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kielce ok. nie kopcie Kielc IP: *.181.45.204.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.06.11, 23:05 winni są politycy , prezydent miasta, wladza centralna a zapoznienia ogromne narastaly przez dziesieciolecia. obnazanie slabosci kielc wzgledem turystyki jest nie fair. kielce to nie jest miasto dla turysty i z bazą turystycznym, zapleczem slowem tym wszystkim co winno sie w tym terminie zawierac. gdyby nasz serdeczny gosc przyjechal do ktoregos ze swietokrzyskich uzdrowisk spotkalo by go to samo choc tam z tego zyją i mają gosci caly rok. Moi drodzy np. w takim Pacanowie mimo wydania 30 mln. zl w dalszym ciagu nie ma gdzie spac i przyzwoicie zjesc a to niby miejscowosc turystyczna. Wlasciwie tylko w Kurozwekach mozna porozmawiac po angielsku li tylko z wlascicielem.mało jak na tyle wyksztalconych mieszkancow regionu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinagonera Re: Kielce dla polskiego! Precz z głupim angielsk 22.06.11, 11:20 Chciałam ci powiedzieć, że te "żabojady" pewnie znają angielski leiej od ciebie, tylko zwyczajnie oczekiwali, że będziesz mówił w ich języku, skoro już jesteś w ich kraju. Albo... nie chciało im się z tobą gadać. Gość portalu: d napisał(a): > Jak pojedziesz do Danii to sie dowiesz ze tam nawet kloszard i bezdomny mowi po > angielsku. Warto odnotować jeszcze to, że kiedy byłem w Paryżu to nie szło się > z miejscowymi młodymi dogadać po angielsku NIC a NIC ! Pol słowa nie znały ża > bojady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heca z gw know 1 mylisz sie IP: *.181.45.204.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.06.11, 23:08 we francji menu w wiekszosci lokali gastronomicznych jest wyłacznie w jezyku francuskim, jednak obsluga zna ten jezyk w stopniu umozliwiajacym komunikowanie. a pan habib jest roszczeniowy ale jakos nie wierze ze mu to odpowiada. teraz bedzie krytyka kielc by na koniec wyborcza z kielc pokazala wielki patriotyzm lokalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ik Re: know 1 mylisz sie IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 08:21 Nie wiem jak Pan Habib szukał tych hoteli w Google. Wystarczy wpisać hotele Kielce w przeglądarce i wyświetli się kilka portali rezerwacyjnych z szeregiem opcji noclegu do wyboru, również po angielsku. Jeśli nasz student tak dobrze włada internetem to chyba zna portal booking.com. Ciekawe czemu tam nie szukał. Rzeczywiście ciężko przez Internet zarezerwować bilety czy wejścia na imprezę w jednym miejscu. Takiego systemu na miarę oczekiwań Pana z gazety nie ma nawet w innych dużo większych miastach jak Kraków czy Warszawa więc Kielce nie mają się to czego wstydzić. Patrząc na wszystko z góry trzeba zwrócić uwagę z jakiego zacofania wychodzi nasze miasto. Myślę, że nie jest tak źle jak to każą opisywać redaktorzy z Wyborczej, ale do ideału daleko. Nie wiem jak z tą podróżą do Chęcin było ale jak spotkałam się z przypadkiem, kiedy w jednym z klubów Pan Habib pił zadowolony piwo i rozmawiał z bawiącymi się tam gośćmi a jego towarzysz (pewnie jakiś redaktor) awanturował się z obsługą dlaczego nie może zapłacić za zamówienie w euro (w imieniu naszego studenta oczywiście!!!). No i za chwilę będzie, że Kielce nie wiedzą, że są w UE. Ta cała misja to jedna wielka lipa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
borowyy Re: Kielce dla polskiego! Precz z głupim angielsk 22.06.11, 09:21 Twój nick całkowicie przeczy temu o czym napisałeś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 71 Re: Kielce dla polskiego! Precz z głupim angielsk IP: *.dynamic.chello.pl 23.06.11, 12:58 Ale babina w kiosku może świetnie po rosyjsku śmiga - w końcu za kurs angielskiego parę lat temu trzeba było słono płacić. Dzisiaj niby w szkole jest ale uczą go w szkołach tak, żeby dopłacić za korki albo kurs. Nie ma "letko", nauka języków to droga inwestycja, szkoda jej marnować w pracy za najniższą krajową w naszym grajdole. Odpowiedz Link Zgłoś
redakcja_kielce Kilka wyjaśnień 22.06.11, 11:09 Szanowni Forumowicze, postanowiliśmy wyjaśnić kilka nieporozumień, jakie narosły wokół projektu „Misja 21”. 1. Piszecie „Ta cała misja to jakaś ściema! Habib pojechał autobusem, tak? To dlaczego, jak byłem dziś w Chęcinach to widziałem go w samochodzie”. To żadna ściema. Habib pojechał do Chęcin autobusem linii 31, wrócił busem. A na chęcińskim rynku spotkał się z naszym fotoreporterem Jarosławem Kubalskim, który zabrał go na zaplanowaną sesję zdjęciową w ruinach zamku (zdjęcia w dzisiejszej „Gazecie” i internecie). 2. Inny powtarzający się zarzut: „pan Habib jest roszczeniowy”. I taki ma być. Pamiętajmy, jego rolą jest wcielenie się w rolę typowego zagranicznego kibica-turysty, a oni potrafią być naprawdę roszczeniowi i marudni. Swoje pretensje wywiozą potem do rodzinnych krajów i będą o tym opowiadać znajomym oraz rodzinie. Nie można mieć więc pretensji to kontrolera-testera, że kontroluje, testuje i narzeka, bo takie ma zadanie. 3. „Trzeba zwrócić uwagę z jakiego zacofania wychodzi nasze miasto”, czytamy w innym wpisie. Otóż, nie. Przeciętny zagraniczny kibic-turysta nie będzie miał okazji porównania tego jak zmieniały się Kielce przez ostatnie 40 lat. W ciągu kilku dni zobaczy, co zobaczy, przeżyje co przeżyje, zje co zje, i wyjedzie. Projekt „Misja 21” nie odnosi się do historii. Pozdrawiamy i zachęcamy do śledzenia oraz komentowania poczynań naszego testera z Londynu! Redakcja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PSTRYK Kto by tam za Wami doszedł prawdy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 14:55 Kto by tam za Wami doszedł prawdy! Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinagonera Misja 21. Habib: Nie ma Kielc w sieci 22.06.11, 11:17 Szczerze? Dziwi mnie, że turyści przyjeżdżają do naszego kraju bez znajomości podstawowych słów, niezbędnych do kupienia biletu czy zabukowania hotelu. Pan Habib powinien był znać słowo "bilet" i w ten sposób uniknąłby problemu z jego zakupieniem. Wiąże się to też ze zwykłą kulturą osobistą ale rozumiem, że łatwiej mu winić ekspedientkę w sklepie niż własną ignorancję (tak przy okazji, z takim nazwiskiem z pewnością sam jest imigrantem w UK i doskonale wie, że język angielski w krajach arabskich kuleje jeszcze bardziej niż w Polsce). Kielce to nie jest miasto typowo turystyczne i wiedząc o tym, przybysz powinien przygotować się do swojej podróży. Nie chodzi tutaj o to, że jesteśmy "zacofani" albo nawet nie znamy języka angielskiego (weźmy za przykład Francuzów, którzy nie odpowiedzą na żadne pytania zadane im w języku angielskim - jesteś we Francji - mów po Francusku - nawet w Paryżu). Nie dajmy się zwariować... Tak przy okazji, mówię płynnym językiem angielskim i mój wywód nie wywodzi się z jakichkolwiek kompleksów związanych z moją angielszczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
redakcja_kielce Jest jedno ale 22.06.11, 11:23 Pani Ewelino, ma Pani sporo racji, tylko nie na tym polega nasza misja. Gdybyśmy robili „Mission 21 in England”, sprawdzilibyśmy jak do przyjazdu do Polski przygotowani są tamtejsi kibice - czy każdy już kupił „Rozmówki polsko-angielskie”, nauczył się kilku słów po polsku jak „bilet” itd. Ale my sprawdzamy coś innego - jak Kielce i kielczanie są przygotowani na przyjęcie zagranicznego gościa, który akurat nie ma przy sobie słownika i zapomniał, jak jest po polsku „bilet”. To wszystko. :-)) Pozdrawiamy, redakcja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczciwy zbliża się 4 lipca - rocznica kielecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 11:58 zbliża się 4 lipca - rocznica kielecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pamięć zbliża się 4 lipca - rocznica kielecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 12:00 "Zacząć trzeba by od tego, że żaden normalny turysta z zagranicy nie zajrzałby do Kielc podziwiać resztki zamku w Chęcinach." A kamienica na Plantach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grecia Re: Misja 21. Habib: Nie ma Kielc w sieci IP: *.dynamic.chello.pl 23.06.11, 17:15 WTF??? A jadąc do Turcji znasz 100 podstawowych zwrotów, jadąc do Tunezji też, tak? Dla niego Polska to tak samo egzotyczny kraj jak dla Ciebie kraje do których jeździsz na wakacje. Polska jest w Unii Europejskiej i przeciętny Polak powinien posługiwać się choć w stopniu komunikatywnym tym językiem. A tak przy okazji ciekawe na jakich stronach szukał hoteli. Ja na wybranych 3 portalach miałam do wyboru co najmniej 15 różnych na każdym. Odpowiedz Link Zgłoś
osse Misja 21. Habib: Nie ma Kielc w sieci 22.06.11, 11:51 Zacząć trzeba by od tego, że żaden normalny turysta z zagranicy nie zajrzałby do Kielc podziwiać resztki zamku w Chęcinach. W Bawarii, Czechach czy nad Loarą miałby przynajmniej na co popatrzeć, to po co miałby jeźdźić do jakichś Kielc? W Pradze można spotkać dziesiątki turystów z Brazylii, Kanady czy USA, którzy przedwczoraj byli w Berlinie, jutro pojadą do Krakowa a za tydzień przez Warszawe wrócą do Berlina i odlecą tam, skąd przylecieli. Ćwiartkę i ogórka dla tego, kto wymyślił, coby udowadniać, że Kielczynianie nie znają angielskiego i arabski turysta przejechałby (skąd? z Krakowa 2 godziny busem czy z Warszawy 4 godziny pociągiem), coby podziwiać te resztki resztek checinskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nienarzekającypl Re: Misja 21. Habib: Nie ma Kielc w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.11, 12:22 drogi poprzedniku, domyślam się, że jesteś niespełna rozumu skoro piszesz o zamku w Chęcinach w ten sposób. dowodzi to jedynie temu, że jesteś ignorantem i nieukiem, tak jak większość obywateli ciemnogrodu polskiego. Polakom polecam wyjść z jaskiń, odstawić krzyżyki i portrety papieża i wrócić do szkoły, w której uczą nie tylko rosyjskiego, lecz także języków, w których można by porozumieć się z kolegą Habibem. Owszem, znajomość polskiego na poziomie podstawowych słów jest wymagana (mimo, że dla obcokrajowców trudna), ale znajomość angielskiego na takim samym poziomie jest śmiesznie prosta nawet dla dzieci z podstawówki. z resztą, szczerze wątpię, że to cokolwiek by zmieniło ze strony naszych wybitnie miłych i pomocnych rodaków. trzeba być skończonym idiotą, żeby nie załapać o co może pytać obcokrajowiec pracownika kiosku. podpowiem: mapa, bilet, lub papierosy. Nie dobrze mi się robi kiedy widzę komentarze typu: "niech wraca skąd przylazł", albo "jakieśtam chęciny", "jakieśtam kielce". cała Polska jest byle jaka i "jakaśtam", a razem z nią też ludzie, więc byłoby fajnie, gdybyście coś w sobie zmienili, drodzy autorzy, zamiast sypać "ku...mi" i siać ksenofobie. nie długo "Polska gościnność" będzie tylko mitem. Haters gonna hate! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak-Kielczanin Szanujcie własny język IP: *.torservers.net 22.06.11, 15:03 Przyjechał do Kielc i co dla nas to wnosi bezwzględu na opinię jaką wyda. Jeśli my jedziemy do innego kraju staramy się z nimi dogadać TO DLACZEGO MY MAMY KAŻDEMU WCHODZIĆ W -- Odpowiedz Link Zgłoś
casse Misja 21. Habib: Nie ma Kielc w sieci 23.06.11, 12:54 Studiuje w Danii. O misji dowiedzialam sie od jednej z kolezanek, ktora aktualnie bierze udzial w calej akcji i do piatku przebywa w Czestochowie. Z dosc duzym zainteresowaniem sledze wiec losy Sophie, Habiba (ktory testuje moje rodzinne miasto) jak i reszty ich kolegow. Pomysl z "misja21" naprawde mi sie podoba. Brawo Gazeto! Jezeli chodzi o podejscie wielu mieszkancow, czytelnikow - zaskakujecie mnie... niestety nie w pozytywny sposob, a momentami... przepraszam, ale wstyd mi za Was! Komentarze w stylu "niech sie nauczy polskiego", "Polska dla Polakow, po co nam angielski", "jak można mieć tak roszczeniową postawę" i tym podobne.. Ludzie! Potraficie narzekac jaka Polska jest "zacofana", jak to w naszym kraju zle i niedobrze... a jak ma byc skoro nasz narod prezentuje taka postawe? Jedziesz na wakacje do Grecji z zaawansowana znajomoscia jezyka greckiego? Zwiedzic Wenecje z chociazby podstawowa znajomoscia wloskiego? Nie.. Polacy "wszedzie dogadaja sie po polsku", a jesli ktos juz zdecyduje sie odwiedzic ich kraj, tez powinien wladac ich jezykiem... Jak chcecie otworzyc sie na inne kraje, czy pozwolic Polsce sie rozwinac jesli uwazacie, ze angielski jest niepotrzebny, obcokrajowcy, ktorzy nas odwiedzaja sa fuj, a wszystko dookola jest do d***?! Nie wymagam od pani w wieku 60 lat znajomosci angielskiego (choc w miejscu, gdzie mieszkam jesli spytasz kobiety w tym wieku o droge, po ang., bez najmniejszego problemu uzyskasz odpowiedz - tak, po angielsku), ale personal w hotelach, restauracjach, sklepach, miejscach zabytkow, muzeach, czy informacjach turystycznych - WSTYD! Teraz dostrzegam jak pesymistycznie nastawiony jest nasz narod, jak bardzo lubimy narzekac i jak bardzo jestesmy zamknieci na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bihab jaki kraj takie zamki IP: *.146.81.123.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.06.11, 14:41 w chcecinach to jeszcze mozna co nie co zobaczyc ale taki Ujazd toz to polska tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bahar Where is the gay club in Kielce? IP: *.psychz.net 25.06.11, 14:59 Where is the gay club in Kielce? Odpowiedz Link Zgłoś