Dodaj do ulubionych

Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemią

23.11.12, 21:29
Jakaś chora logika konserwatora - ponieważ w tym regionie jest kilka podobnych kapliczek tej nie wpisano do rejestru zabytków - a inne wpisano ?
A czy gdyby w tym regionie było kilka chałup z XVIII wieku też z powodu nadmiaru (?!) nie wszystko by zostały wpisane do rejestru ?
Jakieś to dziwne ale po niedawnym wyburzeniu budynku na Czarnowie - nic mnie już nie zdziwi...
Obserwuj wątek
    • Gość: Sid1 Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.12, 22:05
      BHP na wysokim poziomie, pewnie dlatego że Najwyższy czuwa, w końcu to kapliczka...
      • Gość: wedrowiec Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.12, 22:10
        bedzie gdzie się przy drodze odlać
    • Gość: zez Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 01:12
      chorzy ludzie ( urzędnicy ) tworzą chorą rzeczywistość. Zamiast symboli naszej narodowej tożsamości pozostanie nam wkrótce tylko hamburger, kebab i buła z parówką. Nikt nie musi nas wynaradawiać, sami zrobimy z siebie kundli.
      • Gość: as Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 04:40
        jakby to była synagoga bo dopiero by była afera na cały świat ,jakie to kielczanie antysemity i łotry ,ale polak to tylko polaka umie opluć ...
        • Gość: derenda Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.opera-mini.net 24.11.12, 06:56
          masz na myśli Żyda z obywatelstwem polskim ??
          • Gość: as Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 10:07
            każdego żyda
    • gulonpinczowski Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemią 24.11.12, 09:18
      Pierwsze co powinien zrobić ten cały Komitet Obrony Kapliczki z panem Skibą na czele to wpisać kapliczkę do rejestru zabytków!
      • Gość: -w- Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 09:39
        No i chyba wstyd dla Świętej Katarzyny, że tak kapliczka tak wyglądała... Jak można było tak ją zaniedbać, nie zadbać o nią, nie dokonać starań, aby uznać ją za zabytek? Po troszę są sami sobie winni, bo widać, że nikt się nią nie przejmował!

        Nowa kapliczka ma inne proporcje i wygląd altanki śmietnikowej, całkowicie straciła ducha.

        Nie dziwi mnie postępowanie drogowców. Tak samo postępują z zielenią. Neardentale wszystko równają z ziemią.
        • Gość: Gedeon Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.kielce.vectranet.pl 24.11.12, 10:51
          w artykule czytamy: "ŚZDW winę zrzuca na "tragiczny stan obiektu". - Gont rozlatywał się w rękach, tak samo więźba dachowa. Co mieliśmy z tym zrobić? Tego nie dało się przenieść, "wrzucić" w nowe miejsce - tłumaczy Urbanowski."

          Dla normalnego skromnego człowieka, oczywistym jest, że jak czegoś nie wie, to zwraca się do osób kompetentnych, którzy wiedzą. Niestety (uwaga będę generalizował!) ludzie sukcesu jakim jest niewątpliwie pan Damian Urbanowski często jak nie mogą poradzić sobie z jakimś problemem natury technicznej (zwykle z powodu niewystarczającej wiedzy w danym temacie), to uważają, że nikt nie jest w stanie na ów problem poradzić. Taka megalomańska mentalność. I chociaż być może to stwierdzenie nijak nie pasuje do pana Urbanowskiego, który może sam do megalomanów stosunek ma nie przychylny, to nie ulega wątpliwości, że w tym przypadku zabrakło pewnej specjalistycznej wiedzy, która gdyby była, oraz gdyby była świadomość czym jest materialne dziedzictwo narodowe , nawet w tak "nędznym" i lokalnym wydaniu, nigdy nie pozwoliła by na unicestwienie części NASZEGO dziedzictwa zasłaniając się "tragicznym stanem obiektu". Mniemam, że nawet dla osoby, która tylko popularnonaukowo interesuje się tematyką konserwatorską, to taka zasłona wyda się mocno dziurawa.


          Przypominam ,że za kilka dni minie równo 50 lat odkąd w Polsce przesuwa się całe kościoły a co dopiero kapliczki.

          " Zdaniem konserwatora Cedry, wykonawcy "zabrakło pewnego wyczucia". - Nietaktem z jego strony było zbyt mało emocjonalne podejście do aktu rekonstrukcji kapliczki."
          Czy wymaganie wyczucia i taktu jesli chodzi o narodowe dobra kultury to zawyżone wymagania dla osoby z wyższym wykształceniem, wyłonionej w drodze konkursu i rekomendacją marszałka?


          "Takich kapliczek, w tym rejonie, jest kilka - ripostuje Cedro."

          Od pewnego czasu istnieje pojęcie Krajobrazu kulturowego. Te kilka kapliczek w otoczeniu klasztoru na św Katarzynie tworzy (tworzyło) swego rodzaju zespół, w którym każdy z tych obiektów w zespole ma wiele większą wartośc niż każdy z osobna, (to zapewne miał na myśli mój przedmówca plantin.) dlatego kompletnie nie rozumiem pana Janusza Cedro, który takim właśnie argumentem deprecjonuje jej wartość.

          Znaczenie tego lokalnego krajobrazu kulturowego, jego wartości, a zwłszcza wartości dla społeczności lokalnej, zdaje się zrozumiał pan Dariusz Skiba, który według mojej wiedzy posiada w okolicy gospodarstwo agroturystyczne. Niezrozumiały jest dla mnie brak stanowiska lokalnego samorządu, który powinien wystąpić o utworzenie i ochronę tego krajobrazu w planie miejscowym.

          Jaki jest sens budować nieudolną kopię, gdy posiadamy oryginał? To kolejny przykład "legolandyzacji" Św Katarzyny podobnie jak wielu Polskich miejsc. jak tak dalej pójdzie to za parę lat Św Katarzyna będzie wyglądała jak za przeproszeniem Kałków. My Polacy a zwłaszcza pokolenia po 1945r mamy jakąś dziwną skłonność w swej ignorancji połączonej z megalomanią zamienić każde miejsce odznaczające się jakimś genius loci w monstrualny, permanentny jarmark, odpust czy wesołe miasteczko.

          "To dlatego, bo kapliczka nie znajdowała się w wojewódzkim rejestrze zabytków."
          Ale przyznaje, że wszystko powinno się odbyć z "większym taktem". - Wystarczyło przenieść choć kilka kamieni, i w ten sposób zachowałoby się kulturową ciągłość. Można było z nich utworzyć nawet jakąś podstawkę pod ołtarzem - i to byłoby jakieś rozwiązanie - mówi."- czytamy nie wiem na ile autoryzowaną wypowiedź Konserwatora Wojewódzkiego.

          Szanowny panie Januszu, pan, konserwator to powiedział??? To żadne rozwiązanie, rozwiązaniem jest ochrona dziedzictwa dla przyszłych pokoleń. w tej wypowiedzi odczuwam tylko jakąś despercję i totalną niemoc.


          " Ale wykończenie zewnętrznych ścian, w pełni oryginalny kolor tynku, impregnacja gontu - o to też trzeba zadbać."

          A od kiedy to gont wymaga inpregnacji? Chyba tylko cięty piłą i z materiału pozaklasowego.


          Cała ta sprawa jest bardzo żenująca straciliśmy my wszyscy, nie tylko społeczność lokalna część swojej tożsamości ,bezpowrotnie i bezprawnie pozbawiliśmy jej nasze dzieci, grupka drogowych budowlańców podjęła decyzję, której nie miała kompetencji podjąć i jak już wspomniał przedmówca, żadna Unia nie musi nas wynaradawiać.

          • andresz Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi 24.11.12, 16:27
            Bardzo trafna analiza Panie Gedeonie. Sprawa jest beznadziejnie zenujaca. Tak malo mamy do pokazania w Swietokrzyskim, a jeszcze te resztki zaorujemy wlasnymi rekami. Wstyd dla wladzy, wstyd dla lokalnej spolecznosci, wstyd dla narodu.
            • andresz Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi 25.11.12, 06:32
              test
          • plantin Gedeonie świetnie to ująłeś, niestety Pan 25.11.12, 08:21
            konserwator nie pierwszy raz udowadnia, że pewnych rzeczy, które dla kogoś na takim stanowisku powinny być normą - on nie rozumie - przykład "ilościowej" argumentacji na temat kapliczek - przecież to nonsens poganiany absurdem. Ale widać u nas w Kielcach i w Świętokrzyskiem wszystko musi być inne.
          • Gość: grigorii Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.12, 19:43
            popieram w całości tekst pana Gedeon ale dziwie się gdzie był konserwator zabytków jak stawiali kapliczkę przecieczesz nie postawili jej w jeden dzień pan konserwator pilnował chyba krzesła w urzędzie żeby mu nikt nie zajął, a co do Darka Skiby widział co-dzień jak prace postępują i nie interweniował w czes-niej oj Darek nie ładnie teraz narzekać .
          • Gość: mieszkaniec Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.itfutura.com 26.11.12, 21:16
            Widzę że komentarze wychodzą jak by spod jednego pióra , liczy się walka polityczna i zawiść dobro mieszkanców na koncu jesli taki jest .Dariusz Skiba umie pisać skargi i smarować po gazetach a jakie ma osiągnięcia dla mieszkanców przez te lata bycia radnym co zrobił co załatfił . Wybierajcie dalej takich ludzi a bedziecie mieć tylko wojny ,a wojna to stagnacja bo być politykiem to umiec się dogadywać dla dobra mieszkańców .
    • Gość: obywatel Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 11:27
      To jest skandal, że w POLSCE niszczy się zabytki XVII lub XIX wieczne i nikt za to nie ponosi konsekwencji. A niech jakiś obywatel spróbuje zalegać z podatkiem 10 zł to go zlicytują i wyrzucą na bruk. Oto Polska właśnie...
      • Gość: harry Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 11:37
        Zdaje się, że wojewódzki konserwator zabytków pełni swój urząd w strukturach administracji Wojewody Świętokrzyskiego, ta zaś stanowi element administracji rządowej. Rodzi się zatem pytanie: dlaczego Pani Wojewoda wespół z wicemarszałkiem Świerczem z takim mozołem promuje w mediach gotowanie różnych zup, rzekomo tradycyjnie związanych z regionem, a jednocześnie z taką łatwością jej urzędnik, jakim jest konserwator zabytków, przystaje na bezkarne wyburzenie czegoś co jest autentycznie zabytkowe i jak najbardziej zaświadcza o historii tego regionu?
      • Gość: wsiowy Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.12, 11:37
        niestety, ale takie postępowanie jest charakterystyczne dla małowykształconych ale za to z dyplomami po ujk-aś-wsp-sn chłopourzendników. dla nich tylko beton, beton i beton = nowoczesność. takie chłopourzendniki to tylko uznajom grilla i cosik do niego. są nie czytaty, po prostu wtórni analfabeci albo niedouczone chłopomuzgowcy bo nie maja mózgów. tak samo jest i w kielcach....
        • Gość: a. Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.kielce.vectranet.pl 24.11.12, 23:29
          "Przenieść" kapliczkę to w tym wypadku eufemizm. W rzeczywistości od początku było wiadomo, zo powstanie kopia obiektu. Jeżeli mieszkańcom na niej zależało, to trzeba było walczyć o inny wariant poszerzania drogi albo objazd. A to oznacza dodatkowe koszta. To nie jedyna kapliczka, która uegła zniszczeniu w zwi ązku z robotami drogowymi. Kaplice przydrożne mają to do siebie, że zwykle stoją w pasie drogowym. I tak naprawdę - mało kto się nimi interesuje, a już na pewno nie lokalne społeczności parafialne.
          • Gość: Ala Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.cdma.centertel.pl 25.11.12, 07:10
            Czy to nie ta kapliczka , w której podpisał się sam Stefan Żeromski o czym pisał w "Syzyfowych pracach"?
            Pan Cedro jako Konserwator chyba się już zużył warto by go wymienić.
            • sygitoyo Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi 25.11.12, 13:46
              Możnaby jeszcze wyłożyć Gołoborze betonową kostką dofinansowaną z funduszy ue,
              a Święty Krzyż odnowić z tych samych środków finansowych i przekształcić w centrum "dialogu" wszechkultur.
            • Gość: AGATA Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.play-internet.pl 25.11.12, 18:27
              To nie była ta kapliczka na której podpisał się "sam' Żeromski ( w tym przypadku wandal chyba). Ta którą miano teoretycznie przenosić, do przenosin się nie nadawała już od kilkudzisięciu lat co ewidentnie widać było i w terenie i na zdjęciu. Szkoda jednak że ta nowa jest po prostu brzydka, bez proporcji i bez wyczucia. Trzeba było wymierzyć starą i wybudować identyczną.
              • Gość: smurfmadrala Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.12, 20:07
                Drogowca tubylczego poznasz po klapkach na oczach,
                jak u dorożkarskiego konia, lecz wielkości i długości ekranów przydrożnych
                od domu kultury tesco do Cedzyny.
                Kiedy ekogejski normowszczyk nakaże, wszystkie polskie drogi staną się multikulti tunelami
                z płotów wg wzoru getta dla Palestyńczyków w Palestynie,
                wtedy krajobraz i jakieś tam kapliczki nie będą mieć znaczenia.

                A gdyby tak skopiować i wymienić urzędników konserwatora wojewódzkiego?
                Przecież jest ich wielu w kraju.
              • Gość: Gedeon Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.kielce.vectranet.pl 25.11.12, 21:06
                "Ta którą miano teoretycznie przenosić, do przenosin się nie na
                > dawała już od kilkudzisięciu lat co ewidentnie widać było i w terenie i na zdję
                > ciu."

                Szanowna pani AGATO .
                Czy zna pani wyniki ekspertyzy wykonanej przez niezależną osobę ze środowiska konserwatorskiego, (chociażby rekomendowanej przez Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków) dotyczącej tego obiektu? I to ekspertyzy wydanej kilkadziesiąt lat temu ?????
                Ja takiej ekspertyzy nie znam i wątpię by ktokolwiek zadał sobie trud by ją uzyskać.
                Dlatego proszę uniżenie nie dołączać do tych, którzy mącą ludziom w głowach.
                Dla zobrazowania relatywizmu postrzegania pewnych rzeczy podam przykład, że większość ludzi spoza branży motoryzacyjnej, widząc współczesny samochód ze zdemontowanym zderzakiem uważa, że to złom, któremu nic nie pomoże i wyjściem jest jedynie kasacja.

                Ja natomiast oglądając na geoprtal.gov.pl usytuowanie tej kapliczki zauważyłem totalny bezsens tych wszystkich manewrów. Tym bardziej podejrzane wydają mi się biadolenia o ograniczeniu widoczności i wielu wypadkach w tym miejscu. Czy ktoś analizował ile ich było i jakie były ich rzeczywiste przyczyny? Bezpieczeństwo to takie słowo wytrych gdy chodzi o zburzenie czegoś (podobnie jak "normy unijne",które wymyśla polski urzędnik) lub przepchnięcie jakiegoś autorskiego niezbyt trafionego rozwiązania. W innych przypadkach jakoś zarządy dróg niespecjalnie przejmują się bezpieczeństwem.

                Zyczę dalszej trafności postrzegania, jak w przypadku propocji i szczegółów tego nowego pożal się boże obiektu (bez sarkazmu 100% trafienie). Ocenę rzeczywistego stanu technicznego obiektów zabytkowych pozostawmy prawdziwym specjalistom.

                z powarzaniem Gedeon
                • Gość: Gedeon Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.kielce.vectranet.pl 25.11.12, 21:10
                  ERRATUM:
                  Ale przypał: z poważaniem dla pani AGATY oczywiście
                  • Gość: genius locji zielone światło dla barbarzyństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 21:54
                    Kiedy parę lat temu, proboszcz kieleckiej bazyliki ks. Kowalski , uparł się wymienić posadzkę w Katedrze Kieleckiej ze starej - stopami wiernych wydeptanej - na nową ,
                    " mocnych" na jego fatalne myślenie nie było.
                    Jak się chłop z Bodzentyna uparł, tak i uczynił ;
                    ustawę o ochronie dziedzictwa, protesty mieszkańców Kielc - odwiecznych wiernych parafii katedralnej wobec niestosowności przedsięwzięcia , mając za nic.
                    Czy konserwator wojewódzki nie posiadał stosownych " narzedzi" dla ochrony dawnej posadzki? ;
                    czy moze ks. Kowalski , posiada lepszy od konserwatora , system ochrony dla siebie ?


                    • Gość: niestety Re: zielone światło dla barbarzyństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 22:13
                      Barbarzyństwem jest także nowy "murek" przed Katedrą - bezkształtny koszmarek z obrzydliwą barierką, która tak pasuje do otoczenia jak pięść do nosa. Co komu przeszkadzał stary i zabytkowy? Czy jeśli już nie dało sie go zachować, nie powinien zostać odtworzony w dawnym, historycznym kształcie??? Po prostu ręce opadają. Czy nikogo z urzędników nie obchodzą detale, nie ma nikogo "kumatego" kto sprawowałby jakikolwiek nadzór nad projektami zlecanymi przez urząd?
                      • plantin Przecież w Kielcach i nie tylko nikt się nie 26.11.12, 00:38
                        ośmieli powiedzieć i nie daj Boże zadziałać wbrew przedstawicielom KK. Jakoś nikogo nie zdziwiło że w miejscu gdzie odkryto najstarsze w Kielcach ślady po chacie (narożnik ogrodzenia Kościoła św. Wojciecha) nie doprowadzono prac do końca. Z tego co pamiętam odkryto i zbadano tylko fragment chaty ale nie zbadano terenu pod i za ogrodzeniem Kościoła ! Ale widać nikt nie widział takiej potrzeby - co jest dziwne...
                        • Gość: szansa Rozmyta odpowiedzialność ośmieszaniem demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.12, 09:22
                          Ilekroć rozmawiam telefonicznie z urzędnikami najwazniejszego kieleckiego Urzędu , w sprawach złego funkcjonowania Miasta ;

                          wandalizmu podcinania drzew w miescie,
                          - wywieszania na widok publiczny obrzydliwych i szpecących ulice reklam ( to samo dotyczy szos),
                          - zaniedbanych , szpecących rejony miasta posesji - Wzgórze Karscha,
                          - fatalnie przeprowadzanych dociepleń budynków w mieście i ich malowaniem , z pominięciem wszelkich zasad dobrej estetyki , niszczących dobrą architekturę miasta - np. tę z lat 50tych
                          - bud blaszanych garazy wzdłuż linii kolejowej na terenie miasta , przy Mielczarskiego , niby ohydny ekran oddzielających tę częśc miasta od pozostałej -nie wspominając o widoku z okien pociągu na "Kielce" ....

                          tyle razy słyszę w słuchawce : " no cóż, mamy demokrację.."

                          Jednoznacznie brzmi to jak kpina, drwina z demokracji lub " - chcieliście demokracji , to ją macie "
                          Zastanawiam się, skąd bije źródło głupoty, indolencji, bezkreatywności, bezmyślności urzędniczej i ośmielam sie postawić diagnozę :

                          NIE " PAPIER" lub POPRAWNOSĆ POLITYCZNA powinny DECYDOWAĆ o zatrudnieniu W URZEDIE MIASTA lecz i przede wszystkim : INTELIGENCJA i znajomośc ETOSU MIASTA .
                    • Gość: pytam Re: zielone światło dla barbarzyństwa IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.12, 23:09
                      nie pamiętacie? za sprzeciw wobec działań ks. Kowalskiego podczas remontu katedry (nie tylko chodziło o posadzkę) i zakaz wyburzenia zabytkowego kościoła drewnianego w Białogonie, wojewoda (zgadnijcie, jak się nazywał?) wysłał Panią Konserwator na emeryturę, a na jej miejsce mianował obecnego
                      • Gość: acha Re: zielone światło dla barbarzyństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.12, 23:27
                        Nie wiedziałam. Dziękuję za tą informację. Teraz stało się jasne skąd u nas ten barbarzyński stosunek do zabytków i indolencja w ochronie konserwatorskiej.
    • Gość: pytam Re: Mieli przenieść kapliczkę, a zrównali z ziemi IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.12, 23:17
      myślicie, że to jedyna zniszczona w ostatnim czasie zabytkowa kapliczka? a w Sułkowie: dawnekieleckie.pl/sulkow-kapliczka-sw-jana/ w Krasocinie:
      dawnekieleckie.pl/krasocin-kapliczka-sw-jana/
      czy to taki kielecki trend konserwatorski, żeby pamięć wymazywać z krajobrazu?
      • Gość: szansa taka gmina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.12, 22:27
        Taka tradycja .
        Kiedyś po Arianach zacierano ślady...
        A historia Arian i ruchu reformatorskiego i wspaniałych nazwisk z obszaru Małopolski kiedyś wrzucona do kosza, jak nic - warta jest odkopania , dla poszerzenia historii kultury na naszych terenach.
        • Gość: Gedeon Re: taka gmina... IP: *.kielce.vectranet.pl 28.11.12, 13:02
          Dziękuję gościowi >pytam< za zamieszczenie linków. Naprawdę dobra robota a zapowiada się jeszcze lepiej.
          Kapliczka z Krasocina to sztandarowy przykład indolencji, niewiedzy połączonej z brakiem chęci do zdobycia rzetelnej wiedzy, totalnego braku wyczucia, i wyniku mącenia w głowach sprzedawców ze składów budowlanych.

          Ale do rzeczy. Ponieważ ciągle się czyta na forum, że to tylko krytyka, malkontenctwo i brak działań pozytywnych, a nie widzę tu żadnych wpisów ze środowiska konserwatorskiego,ani historyków, postanowiłem na chwilę zostać adwokatem Konserwatora Wojewódzkiego (mam nadzieję, że nie weźmie mi tego za złe). Z racji, że w wielu kwestiach kompletnie nie zgadzam się z panem Cedro, nie mam z nim żadnych powiązań rodzinnych, koleżeńskich itp. a nawet w ogóle nie znam człowieka, chyba tylko z widzenia, myślę, że będę obiektywny.
          Zacząć należałoby od tego, że twierdzenie jakoby w województwie Świętokrzyskim było bardzo mało zabytków architektury, jest ZUPEŁNIE NIEPRAWDZIWE( oczywiście jeżeli brać pod uwagę obszar Polski).
          Wystarczy znaleźć chociażby wykaz zabytków architektury romańskiej na ziemiach Polski a jeszcze lepiej mapkę. I okazuje się, że jest ich u nas więcej niż np. w województwie wielkopolskim, który to region powszechnie uważany jest za kolebkę państwowości polskiej, więc powinien być "nasycony" pozostałościami budowli wznoszonych za panowania pierwszych Piastów. Takie np. województwo śląskie posiada na swoim terenie tylko 2 budowle romańskie (piszę z pamięci) kościółek na cmentarzu w Siewierzu i rotunda w Cieszynie. Ale są województwa gdzie nie ma ani jednego takiego zabytku, gdzie lokalna historia architektury zaczyna się wiele póżniej. Skąd to przekonanie, że u nas nic niema a w Wielkopolsce to mają mnóstwo wartościowych zabytków? Chyba tylko z niskiej jakości edukacji i tego, że "Gospodarni" zawsze umieli się lepiej sprzedać.
          Idąc dalej, czy wie ktoś ile jest zabytków architektury w naszym województwie wpisanych do rejestru zabytków? Ja wiem, że wykaz ten liczy 69 stron. Ile ich jest nie liczyłem, ale proszę sobie wyobrazić ile osób musiałoby być zatrudnionych w biurze konserwatora przez 24h na dobę, żeby upilnować zabytki, których lista liczy 69 stron, przed zgrają "inwestorów" mającą za sobą poparcie Bardzo Ważnych Osób i niejednokrotnie aroganckich i wszystkowiedzących polityków, wykrzykujących znane frazesy, że chodzi o rozwój, że inwestują swoje pieniądze, że przepadną środki unijne, że zły stan, rudery,no i standardowo, że chodzi o bezpieczeństwo. A przecież statutowych obowiązków biura konserwatora jest o wiele więcej. I proszę mieć na uwadze, że w tej chwili prowadzonych jest wiele inwestycji w zabytkach, lub ich okolicy,które wymagają nadzoru konserwatorskiego, a chodzi tu też o zabytki tej rangi co Wąchock, (którego zachowanie warte jest każdego poświęcenia) czy Wiślica, a przecież zabytki architektury to nie wszystko .
          Dla tego właśnie uważam, że jak nie będzie odpowiedniej dbałości, ze strony lokalnych samorządów, społeczności a przede wszystkim właścicieli i administratorów obiektów zabytkowych (wszystkie te strony powinny być odpowiednio edukowane i wspierane), to nie pomoże najlepszy konserwator.

          Nie będę pisał laurek i przytaczał listy zasług pana Janusza, ale przypomnę, że jego determinacji zawdzięczamy, m in. że południowy stok góry Zamkowej w Chęcinach nie stał się gigantycznym lunaparkiem. A pamiętam jak dziś zdziwienie panienki w owym czasie reprezentującej gminę na targach turystycznych, kiedy porównałem zniszczenia, które mogą z tego wyniknąć do współczesnego najazdu Rakoczego ( a nie miałem jeszcze wtedy świadomości zniszczeń Kazimierza czy wyglądu Ogrodzieńca w weekendy). Zbulwersowana zaczęła mi opowiadać, że tam nic się nie zniszczy, bo przecież tam nic nie ma, a pan Wójt wszystko z dbałością przygotował i wszystko będzie piękne bo dbający to człowiek i wszyscy są zachwyceni projektem, tylko pan konserwator Cedro nie wiadomo dlaczego się uparł i bruździ i przez niego inwestor się obrazi i wszyscy na tym możemy stracić.
          Sprawa została wygrana, lunaparku nie ma, ale wiele autorytetów i zwykłych ludzi wykazywało wtedy szkodliwość tego przedsięwzięcia. I może właśnie tego wspierającego zaplecza brakuje obecnie konserwatorowi. Być może stąd wygląda to na wypalenie zawodowe, jak sugerował, któryś z wpisów. Ale też stan prawny opieki nad dziedzictwem, zwłaszcza do nowelizacji z 06/2010 mógł wpędzić każdego, który go znał w solidną depresję.
          Idąc dalej w tą moją konstrukcję myślową (doprawdy nie wiem na ile trafioną) proponuję stworzyć oddolną grupę wsparcia konserwatora Cedro w jego słusznych działaniach. W dobie internetu i flashmobów nie jest to chyba trudne. A na różnego rodzaju wojnach i pomówieniach zawsze traci najsłabsze ogniwo -zabytek.
          Może nawet w przypadku kompletnej nietrafności moich "wynurzeń" podobna inicjatywa byłaby pożądana?

          A panu Januszowi chwała też za to, że nie stara się być gwiazdą mediów i nie chwali się każdym naprawionym przeciekającym daszkiem.

          Nie zmieniłem poglądów w jednej chwili, nie mam też żadnych powodów do podlizywania się. W dalszym ciągu mam zdanie odrębne w wielu kwestiach, ale niech to będzie dowodem, że można się z kimś nie zgadzać, a jednocześnie mieć szacunek dla jego osoby i wielu słusznych dokonań. Napisałem o tym też dla tego że "dyskusja" zwłaszcza na pokrewnym temacie o kamieniach z kapliczki zaczęła się ocierać o "niskie rejestry"

          z pozdrowieniami dla wszystkich tu obecnych

          Gedeon

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka