Dodaj do ulubionych

do asialub1

24.01.05, 09:38
Cześć Asiu! Dzięki za informacje nt szpitala w Ustce. Rzeczywiście mój post
nie cieszy sie powodzeniem. Do szkoły zaczęłam chodzić tydzień temu, pani
Lena jest bardzo fajna. Nigdy nie ma nudy. Szczerze powiedziawszy nie
myslałam żeby jechać do Lęborka czy Miastka, bo nie widzę takiej potrzeby a
odległość od męża i rodziny byłaby dla mnie dodatkowym stresem. Powiedz mi
tylko ile czasu wczesniej przyjechałaś na oddział i kiedy go opuściłaś.
Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoje maleństwo
Obserwuj wątek
    • asialub1 Re: do asialub1 24.01.05, 19:57
      Witam
      Na oddzial pojechałam jak tylko zaczęły odchodzić mi wody czyli o 2.30 w nocy.
      Mąż wezwal karetkę, maja obowiązek szybko przybyc gdy wody odchodza ale jego
      nie zabrali, teśc go przywióżł. Nie mamy samochodu więc trzeba bylo tak zrobic.
      Jak macie swój środek transportu to nie nia ma problemu, sami pojedziecie.
      O 3 bylismy na porodówce. Na dole w izbie przyjęc przychodzi i bada lekarz, tez
      przez usg. Jest to ostatni moment gdzie mozna spradzic jak dziecko jest
      ulozone. Wypełniasz bzdurna ankiete. Potem jedziesz na góra gdzie wypelniasz
      kolejna ankiete. Po co ta biurokracja nie mam pojecia ale zadaja pytania
      kobietom ktore sa nawet na koncówce porodu bo potem nie ma kiedy jak twierdza.
      Ja rodzilam z mężem wiec zajęliśmy pokj do pordow rodzinnych, na szczęście byl
      wolny. W tym samy czsie co ja rodziły moze ze dwie kobiety, więc bylo dośc
      cicho i spokojnie. Urodziłam o 12.40, o 10 dali mi kroplówke bo miałam słabe
      rozwarcie i skurcze. Właściwie tej części porodu która miala byc najcięższa nie
      wspominam źle, wręcz przeciwnie, podczas miesiaczek bardziej bolało. Kroplówka
      na szczęście pomogła ale za to parte miałam długie i ciężkie, troche sie
      porozrywałam, dlatego u mnie bylo pod koniec 3 lekarzy plus praktykant.
      Ordynator osobiscie odebral poród. Zszywana bylam pod znieczuleniem takim jak
      do cesarki. Zrobili to super, nie ma żadnych konsekwencji i po porodzie tez nie
      bolało zszycie.
      Na oddziale z dzieckiem lerzałam 9 dni ale chyba o tym pisaam. Mały mial CRP to
      takie zakarzenie wewnątrzmaciczne ktore musieli mu wyleczyć antybiotykiem. Nic
      groźnego, bez żadnych skutków ubocznych dla dziecka. Z tym,że sie wynudzilam
      jak mops. Wez radio jak mozesz albo mały telewizor, maja tam wejscia przy
      każdym łózku wiec mozna sie podłączyć. Ja nie wzięłam bo cały czas słyszalam ze
      za dwa dni wychodzimy ale ze poziom CRP byl nadal ponad 3 więc siedzielismy os
      srody do czwartku nastepnego tygodnia.
      Szkoła rodzenia na pewno zrobi wycieczke to pojedz i obejrzyj porodówke i sale
      dla kobiet z dziećmi.
      Jakby co to podaje moje gg 5476946. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka