Gość: MarkS
IP: 80.51.251.*
16.07.04, 13:58
Czy ten festiwal nie mógłby odbywać się gdzieś w lesie. Jako harcerz
uciekałem z miasta w tereny niezamieszkałe, na obozach nie było wody
bieżącej, prądu i wszelkich innych zdobyczy cywilizacji. Robienie takich
imprez w mieście 200 -tysięcznym jest jakimś dziwactwem organizatora i
uczestników