barbra.b
15.07.13, 00:42
Jestem bardzo zbulwersowana brakiem szacunku dla mieszkańców Ślichowic, Dalni oraz spacerowiczów, którzy chcieliby pospacerować po terenie rezerwatu. Budowa bloków na terenie rezerwatu Ślichowice zupełnie uniemożliwia dojście do terenów spacerowych w okolicy kamieniołomu (które na razie na szczęście nie są zabudowywane!) od strony ulicy Puscha, Kowalczewskiego. Byłam tam kilka miesięcy temu i myślałam, że brak nowych ścieżek, przejść jest chwilowy, ale dzisiaj podczas spaceru przekonałam się, że nikt (np.inwestor) nie zrobił nic, aby poprawić dojście. Dwie istniejące ścieżki są dostępne tylko dla sprawnych i młodych ludzi: 1. górna ścieżka od ul. Puscha prowadząca wzdłuż ogrodzenia jest zarośnięta i wąska 2. dolna ścieżka powyżej kościoła i parkingu prowadzi przez stromą skarpę przy górce saneczkowej również z chwastami po pas. Kielce "przyjazne miasto" - dla ludzi starszych, niepełnosprawnych i opiekunów z małymi dziećmi!!! Nikt z tej grupy nie jest w stanie poruszać się po tych wymienionych wyżej "arteriach". Pewnie jakiś urzędas zaraz odpowie, że można przecież iść naokoło. No można - jak się nie ma kilkudziesięciu lat lub wózka! WSTYD!!! Przed rozpoczęciem budowy mówiło się tylko, że zabranie terenu pod budowę to problem właścicieli psów, ale nikt nie informował, że tak duży teren zostanie zagrodzony i uniemożliwi rekreację i odpoczynek wszystkim mieszkańcom i innym ludziom odwiedzającym tę okolicę. Dodam jeszcze, że nie jestem mieszkanką żadnego z wymienionych osiedli, ale bardzo nie podoba mi się traktowanie mieszkańców Kielc.