Gość: behemot
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.08.04, 11:57
Przyjmowanie pacjentek w przyszpitalnej przychodni właściwie nic lekarzom nie
daje. Tracą kupę czasu, a jedyna korzyść to bezpłatna reklama prywatnego
gabinetu. Co innego praktyka prywatna. Niby są to marne grosze nie warte
nawet wspomnienia w zeznaniu podatkowym ale przy obecnych wyjątkowo niskich
cenach samochódów w salonach można po roku ustukać na jakiegoś nędznego BMW
czy audi dla siebie i dla rodziny. Równie korzystny kurs dolca, jak również
zniżki last minute w biurach podróży sprawiają, że realny staje się
wypoczynek na wyspach obydwu oceanów. Jedyny zgrzyt to stosunkowo wysokie
ceny materiałów budowlanych, więc budowa rónolegle dwóch domów: w mieście i
na letnisku staje się kłopotliwa ...co nie znaczy, że niemożliwa.
W sumie jednak jakoś można związac koniec z końcem ...gdyby nie te cholerne
przychodnie przyszpitalne. Jest to ostatni bastion tych dziwacznych kobiet,
które nie chcą być miło obsłuzone w prywatnych gabinetach tylko lubią być
badane przez zniecierpliwionego i ciągle zerkającego na zegarek "pana
doktora" ...który często jest taki sam "pan" jak i "doktor".