Dodaj do ulubionych

Śledztwo dotyczące sprzedaży działki na Ślichow...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 08:35
Śledztwo się przedłuża, a mieszkańcy jak nie mieli tak nie mają centrum
handlowego.Brawa dla naszych radnych IMBECYLÓW!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: behemot nigdy nic nie wiadomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 09:01
      Po to rada miejska wystawiła działkę na sprzedaż, żeby ją sprzedać. Dwóch
      poprzednich prezydentów od paru lat usiłowało to zrobić, więc trochę zabawne
      jest pytanie, czy należało się tak śpieszyć ze sprzedażą.

      Poza tym miasto nie miało takiej działki, jaka chcieli kupić Francuzi: z
      kwitami, z pozwoleniami i gwarancjami. No to jak można im było sprzedać coś,
      czego się nie ma?

      No i czy to jest takie nieszczęście, że kupujacym jest kielecka firma, która
      cos tam wybuduje i da pracę ludziom?

      Inna sprawa, że kiedyś współpracowałem w sprawach gospodarczych z pewnym
      kieleckim dygnitarzem, człowiekiem zdolnym, inteligentnym, z otwartą głową, o
      poglądach liberalnych. Po jego odejściu z urzędu okazało się, że on, jak i
      kilku innych kieleckich decydentów są właścicielami atrakcyjnych, a przy tym
      zupełnie niedrogich działek budowlanych.
      Nigdy nic nie wiadomo.
      • basia996 Re: nigdy nic nie wiadomo 27.09.04, 16:17
        Gość portalu: behemot napisał(a):
        > Poza tym miasto nie miało takiej działki, jaka chcieli kupić Francuzi: z
        > kwitami, z pozwoleniami i gwarancjami. No to jak można im było sprzedać coś,
        > czego się nie ma?

        A ty znów piszesz swoje głupoty,mówisz że działka nie miała kwitów, pozwoleń ,a
        jakoś Lubawski potrafił w dwa miesiące po sprzedaży działki załatwić wszystko
        to czego nie mógł załatwić dla francuzów.

        > No i czy to jest takie nieszczęście, że kupujacym jest kielecka firma, która
        > cos tam wybuduje i da pracę ludziom?

        Nie, tylko czemu została sprzedana za 1/3 wartości ? A czy francuzki inwestor
        to zatrudnił by eskimosów ???

        > Inna sprawa, że kiedyś współpracowałem w sprawach gospodarczych z pewnym
        > kieleckim dygnitarzem, człowiekiem zdolnym, inteligentnym, z otwartą głową, o
        > poglądach liberalnych. Po jego odejściu z urzędu okazało się, że on, jak i
        > kilku innych kieleckich decydentów są właścicielami atrakcyjnych, a przy tym
        > zupełnie niedrogich działek budowlanych.
        > Nigdy nic nie wiadomo.

        I tu się z tobą zgadzam , ale czy nie jest dziwne że jedna firma wygrywa
        większaść atrakcyjnych przetargów i co ciekawe ta sama firma wybudowała dom w
        którym mieszka pan prezydent ?????????
        • Gość: posel nowak znowu ten Nowy Sacz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 16:34
          i zarzut jest niemal pewny, podobnie jak w przypadku Gacek
          • basia996 Re: znowu ten Nowy Sacz... 27.09.04, 16:42
            I miejmy nadzieję że prokurator dopatrzy się znamion przestępstwa i skończy się
            panowanie tych nawiedzonych pajaców !!!
        • ck_behemot po cholerę ja to wszystko piszę? 27.09.04, 18:39
          > jakoś Lubawski potrafił w dwa miesiące po sprzedaży działki załatwić wszystko
          > to czego nie mógł załatwić dla francuzów.

          Basiu, Lubawski nie załatwił do tej pory ani jednego warunku wymaganego przez
          Francuzów. Uparcie cytujesz uchwałę Rady Miejskiej, która jest zaledwie
          pierwszym krokiem w tym kierunku. Cała sprawa może się jeszcze tak skończyć, że
          będzie tam pole żyta. Działka nadal nie nadaje się do kupienia przez Francuzów
          ale kieleckie kucharki w zaden sposób nie są w stanie tego pojąć.

          > A czy francuzki inwestor
          > to zatrudnił by eskimosów ???

          Francuski inwestor zazwyczaj wynajmuje (a nie zatrudnia) Polaków, a za cały
          zysk (gigantyczne pieniądze) kupuje we Francji prawo do używania znaczka
          reklamowego, tak jak to robi Telekomunikacja Polska transferując zyski za
          granicę.

          Po cholerę ja to wszystko piszę? ...za dużo trudnych wyrazów
    • Gość: robert Re: Śledztwo dotyczące sprzedaży działki na Ślich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 09:29
      po co wam jeszcze jeden supermarket w Kielcach ? nie wystarczy ,ze sa już 2
      spoacerniki .mieszkam w pobliżu tej dzialki i nie lepiej aby powstało w jej
      okolicy jakies centrum rozrywki dla dzieci moze wtedy nie mielibysmy takich
      przypadków jak na Stoku?
      • Gość: mieszk... Ślich... Re: Śledztwo dotyczące sprzedaży działki na Ślich IP: 81.26.4.* 27.09.04, 11:55
        Behemot tu nie chodzi o "coś tam ", tu chodzi o konkretnny sklep. Mam dość
        kupowania w pięciu sklepach na Ślichowicach i jeszcze nie kupię wszystkiego.
        Wystarczyłby jeden, ale taki w którym można zrobić kompletne zakupy.
        • Gość: xxx Re: Śledztwo dotyczące sprzedaży działki na Ślich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 12:12
          Zgadzam się w 100% z przedmówcą!!!
    • Gość: miszk ślichowic Re: Śledztwo dotyczące sprzedaży działki na Ślich IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 27.09.04, 14:26
      ktoś kto mówi że niepotrzebny jest tam sklep to pewnie jest właścicielem
      jednego z wielu tam sklepików i poraża cenami jest wiele innych miejsc na plac
      zabaw np przed szkołą przy ul Kaznowskiego
      • Gość: alex Re: Śledztwo dotyczące sprzedaży działki na Ślich IP: *.inversas.jazztel.es 27.09.04, 22:47
        W życiu nie byłem właścicielem sklepu. Śmiem jednak odpowiedzieć ,,miszk
        ślichowic'', że aborygeni kupują masło stołowe (w ostatnią sobotę) po 2.71 i to
        na pewno nie supermarkecie, kupują olej Kujawski taniej niż w Real'u itd.
        Trzeba być pozbawionym węchu, żeby kupić ryby w Tesco. W Real'u rzadko śmierdzą,
        mimo wszystko w stosunku do innych da się tam znaleźć coś jadalnego. Te
        supermarkety są raczej dla przyjezdnych, pragnących zeżreć 1/2 puszki orzeszków
        gratis lub nudzących się. Jedyne co tam warto kupić to na przykład masło
        orzechowe, syrop klonowy, bazylię w doniczce lub małże - bo gdzie indziej cięzko
        znaleźć.
        Aborygen taki jak ja wie gdzie jechać by u starych kielczan nabyć to ustach co
        się chce, świeże, dużo tańsze i dużo mniej czasu tracąc. Nawet inwestując w
        bilet autobusowy ze Ślichowic w tą i z powrotem opłaci się. Na paczce herbaty
        Lipton 250 torebek zwróci się bilet w jedną stronę (w stosunku do Real'u), a co
        dopiero jak nabędzie się zdecydowanie smaczniejszą Ethernal i na dodatek dwa
        razy tańszą. O Galerii Echo nie wspomnę, bo tam nawet kwarma dla psów jest o
        połowę droższa niż w sklepie na Ślichowicach Mr, Miss or Mrs ,,miszk''.
        Jak komuś współmałżonek lub mamusia robią zakupy i nie pozwalają iść do sklepu
        to i takie teksty :)
        Pozdrawiam serdecznie,
        alex
        • Gość: volupte Re: Śledztwo dotyczące sprzedaży działki na Ślich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 07:01
          To chyba Tobie te zakupy ktos robi, bo bredzisz po nocy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka