Gość: Jenny
IP: *.klc.vectranet.pl / 195.85.229.*
28.01.05, 09:49
Oto demokracja w polskim wydaniu (celowo małą literą). Żal mi tego Pana, ale
to nie jest odosobniony przypadek. Na przestrzeni ostatnich 15 lat tysiące
ludzi zostało pozbawionych pracy, środków do życia przez nieuczciwych
pracodawców. Ale póki nie będzie w tym kraju normalnego rynku pracy, ludzie
będą się godzić na wyzysk, na pracę "na czarno", bez umowy, bez ZUSu,
ubezpieczenia itp.
Dlatego wcale się nie dziwię, ze coraz więcej młodych ludzi wyjeżdża za
granicę i tam zostaje.
Kto studiował, ten wie, ile pracy i wyrzeczeń kosztuje te 5 lat, nie licząc
juz nauki w liceum i starania się o dobre wyniki, żeby potem móc się na te
wymarzone studia dostać. I jeśli potem takiej osobie przychodzi podjać prace
w sklepie (lub o zgrozo - w markecie) za 500 zł, bo alternatywy nie ma to...
no comment.