antysocjalista
03.02.05, 22:30
No wiecie ludzie, co on wygaduje?
"Pochwalił Bronisława Wildsteina za ujawnienie listy nazwisk z kartotek IPN. -
Trzeba wreszcie przejść przez to piekło - stwierdził. Nie chciał jednak
komentować zwolnienia dziennikarza "Rzeczpospolitej", bo to "sprawa
pracodawcy"."
Kto ma iść przez piekło? i dokąd?, czy można wejść i wyjść z piekła?
Zwolnienie dzikiego pracownika w konkretnej redakcji było koniecznością,
przecież on może w każdej chwilikażdego opluć i pluc bez końca.
Mit Lepper lajf `ll bi bester!