Dodaj do ulubionych

Kupić nie kupić, potargować warto

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 02:18
Dlaczego ten artykuł jest niemal identyczny jak z wczorajszej wyborczej z
Olsztyna????
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,2855709.html
"Targujemy się coraz lepiej"
Magda Brzezińska, Przemysław Prais 04-08-2005 , ostatnia aktualizacja 04-08-
2005 20:58

Czy wiesz, że w olsztyńskich sklepach - także w sieciowych marketach - można
się targować? Jeśli nie, to tracisz, sprzedawca nie zawsze pierwszy
zaproponuje Ci zniżkę.
Obserwuj wątek
    • Gość: miki Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 06.08.05, 04:24
      A może w olsztynie tez otwierają OKEY czy jak sie tam nazywa ten czeski sklep
      który otwiera się u nas ?
      Dziwny zbieg okoliczności....
      • Gość: miki Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 06.08.05, 04:27
        A już wiem , autor - Mieszko jest stażystą , skarżył sie ostatnio , że ciężko
        temat znaleźć (w rubryce "tak też bywa").
        No to chyba znalazł - w gazecie olsztyn.
        No to żeśmy ładnie chłopaka utopili .... Sorry Mieszko , nie wiedziałem.

        • Gość: Brukowiec do [ ] Cosik mi się wydaje, chyba artykulik na zamówienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 10:15
          Co wy na ten temat sądzicie?
          Nowy sklep w Kielcach z elektoniką no i taki artykulik.

    • Gość: monika Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: 82.160.77.* 06.08.05, 08:36
      USTAWA
      z dnia 4 lutego 1994 r.
      o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
      Art. 115. 1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do
      autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania,
      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
      3.
      2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub
      pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania,
      artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne
      wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie.
      • Gość: Mieszko Mahboob :) naprawdę podziwiam:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 10:14
        hmm... to prawda, nie ma co się tłumaczyć, bo wszystko to, co zostało napisane
        tutaj, to szczera prawda. naprawdę Was moi kochani podziwiam. (w sumie to
        powinienem pisać to z redakcji a nie stąd, może bym miał inną ikonkę:) to teraz
        zrobię ten mały krok i powiem Wam jak to mniej więcej działa.
        tematy nie biorą się "z gazety"- te z gazety są już stare i wszyscy o tym
        wiedzą. nie można napisać o tym, że pomnik został postawiony dwa dni później- to
        już nie jest news. ale jest kilka rzeczy, o których moi kochani, nie wiecie:) ja
        też nie wiedziałem, poszedłem na staż i się dowiedziałem. są pewne takie
        kruczki, pewne sprawy, o których na łamach gazety się nie mówi, gdyż tak jak
        aptekarz PO PROSTU DAJE LEK i NIE MÓWI JAK ZOSTAŁ ZROBIONY, tak jak SZEWC oddaje
        NAPRAWIONY BUT i rzadko wdaje się w szczegóły jego naprawy, tak i dziennikarz
        (czy to stażysta, czy to etatowy, czy fotoreporter) niekoniecznie musi pisać
        "SKĄD JEST TEMAT". FAkt, temat był z olsztyna. To teraz, jeśli jesteście tacy
        cwani, policzcie mi ile tematów zostało "przejętych" z innych gazet. Co więcej,
        powiedzcie ile tematów z kielc ukazało się w innych gazetach lokalnych.

        Temat nie dotyczył wydarzenia WYŁĄCZNIE W KIELCACH- nie ukazał się też na łamach
        gazety krajowej. Dlatego pomyśleliśmy (bez nazwisk), żeby go ulokalnić. Co
        więcej, naprawdę polecam Wam to działanie, o którym pisałem wyżej. Po prostu
        sprawdźcie. A tak serio, czy macie za złe, że ten temat się ukazał? popatrzcie
        na to troszkę mniej krytycznym okiem. Gazety nie pisze się tak "hop siup"- coś
        musiało za tym wszystkim przemawiać. Wartości merytoryczne tego tematu mówiły
        same za siebie- dlatego warto było to "ULOKALNIĆ". nie mniej jednak naprawdę
        szczerze gratuluję tym, którzy takie rzeczy zauważają.

        nie będę się tu więcej rozpisywa co do ustawy, gdyż ona akurat nie ma tutaj
        uzasadnienia. przykro mi. ale tak to wszystko działa. bo po pierwsze to nie jest
        ten sam artykuł- trzeba było naprawdę zadzwonić do wszystich "szeryfów" różnych
        większych sklepów i... no sami wiecie:) to po prostu nie jest tekst ściągnięty z
        echa dnia czy słowa ludu, tylko z INNEGO WYDANIA NASZEJ GAZETY:) to tak jakbyś
        chciała odtworzyć u siebie płytę z innego pokoju:) tak mi się wydaje, zresztą
        nie tylko mi:)

        i prosze, bez nerwów, bo nikogo nie utopiliście, ani ja nikogo nie utopiłem.
        Zresztą, wiecie co? jest mi naprawdę miło, że to zauważyliście. no po prostu
        jestem zaskoczony. Gdybyście mnie teraz zobaczyli, w samym ręczniku, przed
        kompem w domu, ledwo co żywy, a tu kurcze, odzew taki fajny:) no ładnie ładnie:)

        ściskam w Pasie i życzę owocnego śledztwa. szkoda, że nie mam pewności czy to
        wszystko do Was dotrze- do Was=zainteresowanych, gdyz nie podaliście swojego
        maila...

        jeszcze raz wszystkiego dobrego

        pozdrawiam

        Mieszko Mahboob
        • prezydent6 Re: :) naprawdę podziwiam:) 06.08.05, 11:34
          tłumaczenie małego dziecka -a inni też przepisują !
          Ładny warsztat dziennikarski-"..i no sami wiecie"
    • Gość: Pawel C. Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: *.devs.futuro.pl 06.08.05, 10:58
      Kurde wiesz co Ci powiem Mieszko w d... to chyba lubisz wchodzic i z pewnoscia
      czujesz sie glupio bo inaczej nie pisalbys az tak dlugiego posta (zreszta winny
      sie tlumaczy). Powiem Ci zeby dobrze wjesc w d... musisz uzyc margaryny
      PLANTY ;-), ale mnie tym swoim slodkim pierdzeniem nie przekonales...
      Jak masz byc takim redaktorem i przepisywac je z innych miast to do bani z
      Toba !!!
      Totalna lipaaa- juz na samym poczatku swojej kariery <lol2>
    • Gość: jurek Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 11:05
      Temat o wyprzedazach, nie pamietam juz czyjego autorstwa, byl tez u nas
      powielony :) wczesniej byl w wielu wydaniach najpierw chyba w stolecznej :)
      tak to jest jak sie czyta wszsytkie wydania codziennie :]
      pzdr!
    • Gość: Pawel C. Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: *.devs.futuro.pl 06.08.05, 11:16
      No to Gratuluje Gazeto !!! Taki sam brukwoiec jak i ten jeb...ny FAKT !!!
      ale tam przynajmniej duzo kolorowych obrazkow hahahaha
      Ale lipaaa Gazeta Wyborcza< -
      • Gość: jurek Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 11:19
        Ja mysle,ze nie mozna tego sprowadzac do stwierdzenia "dno",bo są wakacje,
        dziennikarze na urlopach,a gazete trzeba wydawac i sie daje takie zapelniacze :)
    • Gość: as Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: 81.6.129.* 06.08.05, 11:26
      Tak po prostu wyglada "dziennikarstwo", nie tylko w wykonaniu GW. Najczesciej artykuly to mniej lub bardziej odbiegajace od rzeczywistosci opowiadania. Dziennikarz udaje sie na miejsce zdarzenia, zbierze troche materialow, a czego nie wie to sobie dopowie i nieco ubarwi - i juz mamy ciekawy artykul. A ze potem okazuje sie, ze dana osoba wcale nie wypowiedziala slow, ktore sa niby cytatem, ze pomyli jednego pana z drugim - kogo to interesuje...Zeby wyrobic wierszowke a sie nie napracowac mozna tez "zakosic" komus artykul, wprowadzic male zmiany i gotowe. Targuja sie w Olsztynie? To w Kielcach tez moga. Nawet jest podobna pani Aldona, ktora wynegocjowala identyczna znizke. Do tego dopiszemy szybko pana Henryka, ktory po ciezkich bojach ze sprzedawca kupil telewizor 100zl taniej...nie, niech bedzie ze 200zl taniej...O, tak jest dobrze. Jeszcze porywajaca historyjka o malolacie szantazujacym sprzedawce oferta innej firmy - i gotowe, mamy artykul. Jakis czas temu byla slynna sprawa dziennikarza, ktory pisal sprawozdania z pola walki i z miejsc, w ktorych nigdy nie byl - "pozyczal" tylko artykuly innych i nieco je przerabial - i tak nigdzie nie wyjezdzajac zza biurka prowadzil korespondencje wojenne. Niestety wpadl, a jego kolegom po fachu sie to nie spodobalo - ciekawe czemu...
    • Gość: celestyn Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: *.nowa-slupia.sdi.tpnet.pl 06.08.05, 11:49
      Ja mogę powiedzieć że chciałem negocjować cenę mebli w DEK-MEBLE Kielce
      sprzedawczyni stanowczo zaprotestowala że nie można,natomiast pojechałem do
      Ostrowca Św.i tam w sklepie meblowym LIMBA obniżyli mi cenę na te same meble co
      w DEK-MEBLE ponad 10% i kupiłem meble od ręki na które w Kielcach musiałbym
      czekać do 3 tygodni
      • Gość: Pawel C. [...] IP: *.devs.futuro.pl 06.08.05, 12:05
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Pawel C. Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: *.devs.futuro.pl 06.08.05, 12:12
          Albo powiem inaczej jezeli Mieszko chce byc takim super dziennikarzem to niech
          ruszy ta tlusta d... i szuka jakiegos ciekawego tematu.
          Czy czujesz satysfakcje przepisujac praktycznie caly artykul z innego miasta ???
          Przeciez jestes mlodym ambitnym czlowiekiem... ;-P to myslalem ze chociaz
          mlodsza kadra nie bedzie odwalac fuszerki jak starzy wyjadacze ;-)
      • Gość: jegoość Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: *.kielce.vectranet.pl 12.09.13, 10:18
        Zdecydowanie odradzam ten sklep. Kupiłem tam w zeszłym roku meble BlackRW i żałuję jak cholera. Meble to porażka obklejone prawdopodobnie papierem toaletowym lub czymś o podobnej trwałości. Zgłosiłem reklamacje, po miesiącu ciszy zadzwoniłem, co słychać, wyszło, że zapodziały się papiery. Ustaliłem termin oględzin, po 3 dniach przyjechała ekipa osób 3 cyknęli parę fotek i znów nastała błoga cisza. Po miesiącu dzwonię kolejny raz (a dodzwonić się do nich ciężko) pani w końcu odbiera i proponuje, że zaraz ktoś do mnie oddzwoni, bo to nie ten dział i nie zna tematu i faktycznie ktoś oddzwania, ale dopiero pod koniec dnia. Dowiaduję się, że blaty są w drodze, więc góra 3 dni i będzie po sprawie ("idzie" 2 tydzień i cisza). Żeby było śmieszniej podobną batalię już raz przeżyłem na początku, dostałem szafkę z innym kolorem drzwiczek, kolejne dotarły z uszkodzoną okleiną. Zanim dotarły te właściwe minęło może ze 3 miesiące. Chciałem wspierać lokalny business, a mogłem zamówić online byłoby taniej i zdecydowanie szybciej. Przy okazji oddam talon na 100 za przysłowiowe 0,5l ja tym paniom już podziękuje.
    • Gość: zenoon a kto wam każe to czytać??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 12:10
      a kto wam każe to czytać??? znajdzcie sobie taką gdzie nie przepisują artykułów
      • Gość: Pawel C. Re: a kto wam każe to czytać??? IP: *.devs.futuro.pl 06.08.05, 12:13
        zenon po to jest to forum zeby wyrazic swoja opinie...
        • Gość: zenoon Re: a kto wam każe to czytać??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 12:16
          tylko ile tu jest wyrażania opinii a ile zwykłego czepiania się??
          • Gość: Pawel C. Re: a kto wam każe to czytać??? IP: *.devs.futuro.pl 06.08.05, 12:31
            ja wyrazam swoja opinie... a czepiac tez sie moge- niech wie ze powinien
            inaczej postepowac... a jego wytlumaczenie bylo co najmniej smieszne !!!
            Jestesmy tu w roli krytykow :-)
            • Gość: zenoon Re: a kto wam każe to czytać??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 12:48
              facet, weź przeczytaj swoją ostatnią wypowiedź, znasz człowieka osobiście że
              wiesz że ma tłustą dupę i ma lub nie ma ambicji??? to jest ta konstruktywna
              krytyka??? Jak tematy z tej gazety nie są dla ciebie interesujące to jej nie
              czytaj, a skoro już czytasz to zawsze jako czytelnik możesz gazecie podsunąć
              rzeczy które cię nurtują, które dotyczą ciebie i twojego otoczenie i wreszcie
              takie o których chciałbyś przeczytać. Tylko jakoś do tej pory nie zasłynąłeś tu
              jako skarbnica ciekawych tematów, łatwiej jest pokrytykować. Tylko to co robisz
              to nie jest krytyka (nie obrażaj krytyków prasowych), to krytykanctwo =>
              malkontenctwo. Koniec, ostatni wpis.
              • Gość: Pawel C. Re: a kto wam każe to czytać??? IP: *.devs.futuro.pl 06.08.05, 13:03
                hehehe a zebys wiedzial ze znam Miszka Mahbooba poniewaz chodizlem z nim do
                jednej szkoly... <lol2> i kojarze jak wyglada hehehe
                Ja nie jestem zadnym redaktorem wiec nie bede podsuwac zadnych ciekawych
                teamtow bo to nie moja brozka w koncu oni sa od tego NIE JA !!!
    • Gość: zeb Re: Kupić nie kupić, potargować warto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 22:02
      Powiało OKEY'em. Zapowiada się ciekawy tydzień.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka