Dodaj do ulubionych

dot. filii w AE w Kielcach

09.11.05, 17:58
Próbowałem wysłać ten list do redaktorów strony www.nasza-akademia.pl
dotyczącej Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Niestety za każdym razem było to
niemożliwe. Ponieważ dobro tej uczelni leży mi na sercu zatem tą nietypową
drogą pozwolę sobie zwrócić uwagę na pewien aspekt związany z tą uczelnią.

Szanowni Państwo, nie przedstawiam się bo obawiam się o ewentualne
konsekwencje jakie mogłyby wyniknąć z podania Państwu następujących
wiadomości na temat wykładowcy, który zatrudniony jest na Państwa Uczelni,
bardzo wyczulonego na punkcie własnej osoby. Moje zainteresowanie koncentruje
się wokół Pana Profesora Andrzeja Szplita, który w filii w Kielcah prowadzi
zajęcia z biznesowego języka niemieckiego. Niepokoi mnie fakt, że o ile mi
dobrze wiadomo jest on ekonomistą, nie zaś germanistą. Z mojej wiedzy wynika
iż posługuje się raczej archaicznym niemieckim, nie bardzo przystającym do
współczesnej niemczyzny. Zapewne niezbyt ładnie to zabrzmi, ale sądzę, że
lepiej by było aby Pan Profesor jednak zaproponował studentom zajęcia z
ekonomicznych przedmiotów według swej specjalizacji. Wyszłoby to zapewne na
lepsze zarówno dla Profesora, studentów jak i licznej rzeszy germanistów w
Kielcach poszukujących pracy.
Z wyrazami szacunku
germanista
Obserwuj wątek
    • Gość: miko2 Re: dot. filii w AE w Kielcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 19:32
      Szanowny drogi Waldku,
      to co wyprawiasz ostatnio na forum przyprawia mnie o mdłości. Juz nie tylko
      bezczelnie pomawiasz jednego z kieleckich sędziów o stronniczość ale nawet
      zamieniasz się w germanistę. Skąd ci wiadomo, że prof. Szplit nie dysponuje
      odpowiednimi uprawnieniami do nauczania języka niemieckiego? Rozumiem, że
      dysponujesz teczką osobową prof. Szplita i tam takich informacji nie znalazłeś?
      Zapewne nieładnie to zabrzmi ale twoje kwalifikacje zawodowe są tak mierne, że
      nie pozwalają nawet prowadzić zajęć ze studentami (zostałeś przecież usunięty z
      AŚ za brak odpowiednich kwalifikacji zawodowych i moralnych) Jak więc takie
      naukowe zero jakim ty jesteś ma czelność wypowiadania się na jakikolwiek temat
      związany z uczlenioami? Sądzę, że wyszłoby to na lepsze całej rzeszy czytelników
      tego forum gdybyś zaprezentował swoje kwalifikcje w sprawie oceniania tego kto
      psługuje się "archaicznym" a kto nowoczesnym niemieckim. Z tego co pamiętam z
      twoich zasług to znajomość języka sprowadza się u ciebie do słabego angielskiego
      i paru słów po niemiecku. Wielokrotnie dawałeś temu wyraz próbują nieudolnie
      przetłumaczyć chociażby tytuł habilitacji prof. Szplita czy jego pracę.
      Z poważaniem
      twój przyjaciel
      Mikołaj Korzec
      PS. List ten, jak również twoją wypowiedź kierują do twojego obecnego pracodawcy
      czyli rektora Trąmpczyńskiego. Sądzę, że powinien on wiedzieć jaki specjalista -
      germanista marnuje się w jego instytucji jak marny starszy wykładowca od matematyki.
      • w.korczynski do miko2 13.11.05, 15:38
        Ostatnia dyskusja o osiągnięciach Szplita zaczęła się tym wątkiem, więc tu
        chciałbym ją zakończyć. Nie wiem czy mi się to uda, bo miko2 przyjął zdaje się
        taktykę, polegającą na ukrywaniu prawdy za pomówieniami. To jest głupie. Mój
        konflikt ze Szplitem spowodowało czyjeś (do dziś nie wiem czyje) publiczne
        stwierdzenie, kwestionujące wartość jego habilitacji. Szplit posądził mnie i
        zakazał mi wypowiadania się o AŚ, który to zakaz olałem. Nie miałem przedtem
        żadnego konfliktu ze Szplitem i do dziś nie wiem po co mu to wyciąganie jego
        mniej lub bardziej uczonych dokonań potrzebne. Musi jednak, co jest to komuś
        potrzebne. Pisanie o mnie bzdur rozmaitych to kiepski pomysł na ratowanie
        opinii Szplita. Ja się do tych dyskusji nie pcham, a prowokowanie mnie do
        wypowiedzi kończy się zwykle tym, że kolejny raz upubliczniam jakieś niewygodne
        dla Szplita dokumenty lub fakty. Okazuje się, że nie ja jeden. Ta sprawa
        naprawdę żyje własnym życiem i żadne pomawianie mnie tego nie zmieni.
        Najrozsądniej byłoby przyznać się do popełnionych błędów i zakończyć
        tę „rozmowę”. Kolejne pomówienia ani nie zmienią szplitowej habilitacji, ani
        nie dadzą mu uprawnień do nauczania obcych języków. TO NIC NIE DA. Miko2 znów
        pisze bzdury. Warto zauważyć, że czuje się absolutnie bezpieczny, mimo, ze
        normalnie za pomówienie odpowiada się przed sądem, a prokuratura (mówię cały
        czas o normalnej sytuacji) bardzo szybko potrafi ustalić anonimowego
        internetowego pomawiacza. W tym przypadku nie potrafiła tego zrobić przez
        prawie trzy lata. I to jest właśnie główny powód tych, żenujących dyskusji z
        miko2. Ja swoje posty podpisuję i to jest najlepszym gwarantem ich
        prawdziwości. Gdybym się nawet minimalnie wychylił i cokolwiek nakłamał, byłbym
        bardzo szybko postawiony przed sadem i skazany za pomówienie. Gdyby miko2 pisał
        prawdę, to nie bałby się potwierdzić jej własnym nazwiskiem. Gdyby zresztą
        cokolwiek prawdziwego napisał, to podałby konkrety. Ja nie mam wyjścia; jeśli
        nic nie odpowiem, to będą tacy, którzy pomyślą, że miko2 napisał cos
        prawdziwego. Wyjaśniam więc, że:
        0. nie podpisuję się jako „zosieńka”, a takich chybionych posądzeń jak to z 7
        listopada potrafię podać więcej.
        1. Sprawa zatrudniania ludzi w państwowej uczelni nie jest w tym przypadku
        sprawą między pracodawca i pracobiorca, bo Ustawa o Szkolnictwie Wyższym
        wymagała, aby Szplit & Co. zatrudnieni byli na zasadzie otwartego konkursu, bo
        zatrudniano ich na zasadzie MIANOWANIA. Tak stanowi prawo. Ja o takim konkursie
        nie słyszałem, ogłoszeń nie widziałem i nie wiem gdzie takowe były.
        Prawdopodobieństwo, że w takim konkursie wygrają równocześnie cztery osoby
        odchodzące z innej pracy jest bardzo małe, więc sprawa jest tak czy owak
        dziwna. Jeśli konkursu nie było, to złamano prawo i warto byłoby wyjaśnić
        obecny status ich zatrudnienia. Ja pracuję na zwykła umowę o pracę i procedura
        konkursowa mnie nie dotyczy. Szplita & Co. tez można tak było zatrudnić.
        2. Jeśli Szplit gdzieś tym profesorem był to dałoby się pewnie napisać
        gdzie konkretnie, a tego miko2 nie uczynił piszą tylko o kilku uczelniach.
        Prawdopodobnie kłamie, a Szplit na żadnej niemieckiej uczelni profesorem nie
        był. Ja nie twierdziłem, że Szplit po niemiecku nie gada, a tylko, że sygnował
        swoim nazwiskiem ewidentnie fałszywe tłumaczenie tytułu swojej habilitacji i,
        ze GDYBY po tym jego znajomość niemieckiego osadzać, to byłaby ona zerowa. No
        to czekam na tę listę niemieckich uczelni, które Szplit zaszczycił swoim
        profesorowaniem.
        3. Ja zawsze DDR tłumaczyłem i nadal tłumacze jako „enerdówek” Jak ktoś
        lubi to może to zastąpić zwrotem „Niemieckie Socjalistyczne Państwo Robotników
        i Chłopów” albo podobnie. Zajęć Szplita nie recenzowałem, bo ich nie widziałem,
        z jakby miko2 nie wyciągał tych szplitowych zajęć z niemieckiego to w ogóle bym
        o tym nie pisał.
        4. Zdania o relacji Szplita do Wieczorka nie zmieniam. Szplit nie dorasta
        mu (w liczbie i jakości publikacji w czasopismach) do pięt.
        5. Recenzenci doktoratów ani książek tajni nie są, i można tych
        recenzentów wyczytać w samych książkach. ale recenzje artykułów są tajne. Jak
        miko2 zna recenzentów artykułów Szplita lub swoich to niech poda.
        6. O absolwentach ANS i pokrewnych uczelni nic nie wiedziałem, a poza tym
        niewiele mnie to wówczas obchodziło. Politykę miałem wówczas w głębokim
        poważaniu (czyli w d….). Z problemem zetknąłem się dopiero w WZiA AŚ, ale i tam
        dałem się początkowo nabrać i takich jak Szplit dowiedziałem się bardzo późno.
        Niżej podaję fragment wykazu literatury z jego habilitacji, aby można było
        lepiej to dzieło ocenić. Ja nie zwalczam dziś komunizmu, ale pozostałe po nim
        dziwolągi.

        • w.korczynski Re: do miko2 13.11.05, 15:39
          7. Doktor, o którym pisze miko2 nie opublikował podczas mojej pracy w WZiA
          AŚ niczego, miał za to w roku 2000/2001 łącznie ponad 2100 godzin dydaktycznych
          (to jest co najmniej 10 etatóW. NIK wyliczyła mu zresztą więcej niż ja), ok.
          60 dyplomantów i prowadził własna firmę, która żyła w dużej części z
          zaopatrywania AŚ w sprzęt. Ani razu nie był na seminarium zakładowym (a było
          ono wówczas jednym z niewielu w WZiA). Nie znalazłem tez i dziś prac tego pana
          w żadnym czasopiśmie. Co do wspierania doktorantów i tzw. „rozwoju”, to warto
          wspomnieć, że pełniący funkcję dyr. ds nauki Szplit sam też za wiele nie
          napisał.
          W naszym szkolnictwie wyższym jest sporo rozmaitych „ciekawostek” i Szplit nie
          jest, oczywiście, jedynym takim uczonym. Nie przepadam za opisywaniem jego
          dokonań, ale niektóre rzeczywiście zwalają z nóg.
          a) habilitacje wydawano na ogól jako cos w rodzaju książki, bo był wymóg
          aby nakład wynosił 150 lub 200 egzemplarzy. Habilitacja miała w ten sposób dwa
          typy recenzji; wydawniczą i normalne recenzje oceniające co ona do nauki
          wniosła. Ja oficjalnych wyjątków od tej reguły nie znam. Habilitacja Szplita
          wydana jest właściwie jako maszynopis, co w znanych mi ośrodkach nie byłoby
          możliwe.
          b) w spisie wykorzystanej literatury podaje się wszystkie szczegóły
          umożliwiające nawet laikowi zidentyfikowanie cytowanej pracy. Spis literatury
          habilitacji Szplita warunku tego nie spełnia, a większość pozycji podawana jest
          bez wydawcy, nie mówiąc już o numerach stron. W znanych mi ośrodkach odwalonoby
          to na etapie wstępnym i praca nie byłaby dopuszczona nawet do wydania. Ja
          rozumiem, że drobne niedoróbki kazdemu zdarzyć się mogą, ale w tym przypadku
          taka „niefrasobliwość” jest regułą.
          c) ja myślę, że nie trzeba tłumaczyć tytułów cytowanych prac ani nazwisk
          autorów. Gdyby jednak ktos nie wiedział, to Kapital oznacza Kapitał, kommunist.
          Manifest, to manifest komunistyczny, Marx to Karol Marks, Honecker był I
          sekretarzem SED. Lenin to ten co w Moskwie w mauzoleum leży. Tych dział nie
          cytowano nawet w bardzo „ideologicznych” pracach naukowych i nie było żadnej
          potrzeby cytowania ich w habilitacji Szplita. Naprawdę. Mimo, ze praca jest
          bardzo „ideologiczna”. To podkreślanie przywiązania do poglądów Lenina, Marksa
          czy Honeckera i Jaruzelskiego i znaczenia ich prac dla dobra (socjalistycznej
          części) ludzkości jest w tej pracy bezsensowne. Podobnie jak cytowanie Neues
          Deutschland. Niesposób zresztą zorientować się co właściwie w tej zrobiono, bo
          ideologia miesza się tu tak bardzo z informacjami o spółdzielniach
          mieszkaniowych, że nie wiadomo już o czym jest mowa. Zainteresowanym mogę
          przesłać i bibliografię i inne części pracy.
          Tak to jest z tą, tak tu wychwalaną habilitacją. Nie wydaje mi się, by
          publiczna dyskusja osiągnięć Szplita mogła mu jakoś pomóc, ale to miko2
          prowokuje te dyskusje, więc rozumiem, że wszystko jest w porządku.
          • w.korczynski część bibliografii hab. Szplita 13.11.05, 15:45
            Literaturverzeichnis (skan nie jest najlepszy, a wszystkiego nie poprawiłem)
            I
            Das Kapital. Erster Band, in: MEW. Bd. 23. Berlin 1977
            Das Kapital. Dritter Band, in: MEW. Bd. 25. Berlin 1977
            Einleitung zur Kritik der Politischen Őkonomie/Marx, K., Werke, Bd. 13, Berlin
            1975
            Herrn Eugen Dűhrings Umwälzung der Wissenechaft („Anti-Dűhring“), Engels, F.,
            Berlin 1973
            Kritik des Gothaer Programms/ Marx, K., Berlin 1976
            Manifest der Komunististschen Partei/Engels, F. , K., Werke, Bd. 4, Berlin 1959
            Schriften und Reden/Schulte-Delitzach, Bd. 2. Berlin 1910
            Űber P. I. Proudhon/ Marx, K., Werke, Bd. 16, Berlin 1962
            Űber das Genossenachaftswesen/Lenin W, I., Werke, Bd. 33, Berlin 1977Wege zum
            Sozialismus/Lassalle, F., Berlin 192
            Zur Kitik der Politischen Őkonomie/Marx, K., Werke, Bd. 13, Berlin 1961
            Zur ohnungsfrage/ Engels, F. , Berlin 1977
            II
            Bericht des Zentralkomitees der SED an den X. Parteitag der SED.
            Berichterstatter: Erich Honecker, Berlin 1981
            Bericht zur Direktive des VIII. Parteitages der SED zum Fűnftdn Jahren 1971 -
            1976, Berlin 1971
            Grundsätzse fűr die sozialistische Entwicklung von Städtebau und Architektur in
            der DDR. Beschluss des ZK der SED und des Ministerrstes des DDR, Neues
            Deutschland vom 29/30. Mai 1982
            Die Aufgaben der Parteiorganisationen bei weiteren Verwirklichung der
            Parteitages der SED, Berlin 1987
            Vom Vereinigungakongress bis zum X. Parteitag, Poloniche Perspektiven, Warschau
            1980
            Bericht des Zentralkomitees der PVAP an den X. Parteitag der PVAP.
            Berichterstatter: Wojciech Jaruzelski, Warschau 1986
            Grundsätze fűr die Wirtschaftsreform in der VR Polen, Warschau 1986
            III
            Arbeiten und Wohnen in der Stadt/Niederländer, L., Berlin 1984
            Bedűrfnisbefriedigung und individuelle Konsumtion/ Graf, Ch., Berlin 1974
            Das Genossenschaftswesen in Polen/Abramowski A., Warschau 1920
            Die Auseinandersstzung mit sozialismusfeindlichfrn Auffassungen zum
            Lebensniveau/Graf. Ch., Berlin 1978
            Die Entfaltung des Städtewesene in Deutschlend seit 1870. In: Bericht űber den
            I. Allgemeinen Deutechen Wohnungekongress, Gőttingen 1915
            Die Arbeitsebedingungen, die räumlichen Umweltbedingungen sowie der Umfang und
            die Struktur der arbeiteien als Bestandteil des Lebensniveaus/Graf, Ch., Berlin
            1978
            Die Finanzierung des genossenschaftlichen Arbeiterwohnungsbaus durch die
            Sperkassen/Gittel, K.- In: Deutsche Finanzwirtschaft, Ausgabe, Geld, Kredit,
            Versicherung. - Berlin 1958, Haft 3
            Die Einfűhrung der planmässig vorbeugenden Instandhaltung im komplexen
            Wohnungsbau/ Autorenkollektiv Kammer der Technik. - Berlin 1977
            Der intensive Typ der Reproduktion und Probleme der Planbilanziertheit, in:
            Sowjetwissenschaft, Gesellschaftswissenachaftliche Beiträge. Abalkin, L.,
            Moskau 1979, Heft 4
            Die neue Politik im Wohnungsbau/Szplit, A., Kielce 1982
            Die erweiterte sozilalistieche Reproduktion/Altmann, E.,Reilchenberg, R. -
            Berlin, l979
            Die őkonomischen Hebel im genossenschaftlichen Wohnungsbau/Szplit, A.. Wroclaw
            1979
            Die Őkonomik der nichtproduzierenden Bereiche/Solodkov, M. W..Moskau 1980,
            Arbaitsűberzung der Hochschule fűr Őkonomie, Berlin 1980
            Das Wohnungsbauprogramm - Kernstűck der Soztalpolitik unseren Partei/Junker,
            W. - In: Einheit, Berlin 1980, Heft 9/10
            30 Jahre AWG, 30 Jahre sozialistische Wohnungspolitik/Bőttcher H. – In: Magazin
            fűr Haus und Wohnung, Berlin 1984, Heft 4
            Die rechtliche Ragelung der Wohnuhgsbaugenoschaften in Polen. In: Sovremennoe
            polskoe provo/ Ignatowicz, I. Wroclaw, Heft 1, 1977
          • Gość: do wako3 Re: do miko2 IP: *.archive.org 13.11.05, 21:12
            Ponownie witam cię serdecznie Waldku,
            nieprawdopodobnie się rozpisałeś to znaczy, że moje uwagi na temat twojej osoby
            były celne i prawdziwe. Zawsze tak reagujesz wtedy, gdy uda mi się zepsuć ci
            podniosły nastrój zachwytu nad własną osobą :)
            To, że piszesz spod nazwiska wcale nie gwarantuje prawdy. Kłamałeś dość
            bezczelnie nawet przed sądem, dlaczego nie miałbyś konfabulować tu na forum?
            Wiesz o tym dobrze, że nikt nie traktuje cię na tyle poważnie aby spotykać się z
            tobą w sądzie z powodu twoich pomówień. Osoby, o których tu tak zawzięcie
            piszesz po prostu śmieją się w kułak gdy czytają te głupoty. Jedynie ja mam
            poczucie misji aby odkrywać twoje kłamstwa i nie pozwolę abyś bzdurami i
            nienawiścią zatruwał to forum.
            No a teraz jak zwykle rozprawiamy się z twoją niekompetencję, kłamstwami i
            pomówieniami.

            0. podpisujesz się jako "zosieńka", "Laluś", "Kronikarz AŚ", "sowizdzal6",
            "Bąbel", "germanista43" i jeszcze inaczej. Kiedyś na tym forum prezentowałem
            obszerną listę twoich nicków. Jeśli ktos jest zaintersowany może mój post
            odnaleźć. Nb. nie odpowiedziałeś skąd bierzesz te debilne nicki (np.
            germanista43)? Komputer ci wymyśla czy sam na nie wpadłeś?

            1. Jesteś zatrudniony w oparciu o umowę o pracę a nie mianowanie. Powstaje
            pytanie dlaczego? Dlaczego Politechnika Świętokrzyska nie chciała człowieka o
            takim dorobku naukowym, germanistę i informatyka zatrudnić na stanowisko
            profesora? Jakie były tego przyczyny? Odpowiedz proszę!
            Intencją ustawodawcy, wprowadzenie konkursów na stanowiska, asystentów,
            adiunktów, profesorów, wykładowców było zapewnieniem przejrzystości. Miało to
            zapobiegać kumoterstwu, zatrudnianiu np. osób wyrotowanych. Brak konkursu przy
            okazji twojego zatrudnienie jest czymś zadziwiającym. Jest to po prostu zwykły
            przekręt pozwalający zatrudnić osobę, która nie spełniania wymogów bycia
            nauczycielem akademickim na żadnej innej uczelni. Jeśli się mylę to proszę o
            sprostowanie w tej sprawi.
            Jeśli już próbujesz się czepiać zatrudnieniami jak to napisałeś Szplit&Co to
            sprawdziłem i konkursy były. Informacja na ten temat jest w kadrach AŚ. Pisałem
            już wcześniej o tym a ty nawet tych ludzi nie byłeś łaskawy przeprosić za swoje
            pomówienia.

            2. To że TY nie umiesz przetłumaczyć prostego zdania z niemieckiego na polski
            nie znaczy, że wszyscy tak mają. poszukaj np. na Internecie i dowiesz się bardzo
            łatwo z jakimi uczelniami współpracuje zawodowo prof. Szplit i gdzie np. miał w
            zeszłym roku zajęcia. Mnie to zajęło jakieś 2 min. Nigdy nie słyszałem żeby
            prof. Szplit "gadał" po niemiecku. Słyszałem natomiast jego wykład w tym języku
            jak również tłumaczenie symultaniczne wykładu jaki prowadził profesor z
            Gelsenkirchen w czasie wizyty na AŚ. Twoje żenujące próby tłumaczeń pokazują zaś
            dobitnie, jak to wygląda z twoim niemieckim.

            3. Możesz nawet Katedrę Informatyki tłumaczyć jako MadHouse albo Hoelle. Twoja
            sprawa. Co najwyżej czytelnicy będą się, tak jak ja, pukać w głowę. Ale żyjemy w
            wolnym kraju i każdy tak tłumaczy jak jego umiejętności pozwalają :) Również
            tłumaczenie DDR jako „Niemieckie Socjalistyczne Państwo Robotników
            i Chłopów” świadczy o twojej aberracji i braku chociażby podstaw niemieckiego.

            4. Zdania na temat waszego duetu polnischer Versager czyli Wieczorek&Korczyński
            nie zmieniam również ja. Jak widać każda uczelnia w tym kraju jak i za granicą
            podziela moją opinię i nie zatrudnia takich wspaniałych naukowców na etatach.
            Mimo tak fascynujących pism autorstwa Wieczorka (patrz "Konrtrateksty") Jak
            widać Szplita zatrudniają a Wieczorka&consrtes nie chcą. To chyba wystarczy za
            komentarz kto i komu do czego dorasta :)

            5. Nazwiska recenzentów artykułów utajnia się bardzo rzadko. Zwłaszcza jeśli
            chodzi o recenzję artykułu publikowanego na łamach czasopism. Sama treść
            recenzji nigdy tajna nie jest i zawsze może się z nią zapoznać zainteresowany.
            Jeśli ty nie znasz swoich recenzji to gdzieś ty publikował? Podtrzymuje swoje
            zdanie o tym, że coś tu śmierdzi z tymi twoimi publikacjami. Zwłaszcza po
            angielsku (nie znając angielskiego). Ja pytałem o twoich recenzentów pracy
            habilitacyjnej. Powinny to być trzy osoby. Skoro to nie jest tajne to mógłbyś
            podać o kogo chodziło?

            6. Sam jesteś niezły dziwoląg :) Zatrudniony "na lewo" zna się na ekonomii,
            geologii, informatyce a nie mógł napisać habilitacji z matematyki. Przyjaciel
            sekretarzy uczelnianych, którzy załatwiali mu kolejne przedłużenia bezsensownego
            i bezcelowego trwania na stanowisku adiunkta. To była polityka w twoim
            wykonaniu. A tak się mój drogi Waldku składa, że w latach 80-tych nie można było
            mieć polityki w dupie. Bo inaczej ta polityka szybka znalazłaby sposób aby cię w
            tą dupę kopnąć :) To, że w twoim przypadku tak nie było świadczy najlepiej o
            twoim oportuniźmie. Ale ok. należałeś do tzw. "milczącej większości" Czy nie
            sądzisz, że byłoby dla ciebie lepiej aby tak pozostało? Nie musiał byś np.
            tłumaczyć się z tego, ż nie umiesz sklecić jednego zdania po niemiecku mimo, że
            pracowałeś w RFN 4 lata.

            cdn.
          • Gość: do wako3 Re: do miko2 IP: *.eecs.harvard.edu 13.11.05, 21:51
            7. Cały ten punkt to stek kłamstw. To duża sztuka napisać kilka zdań bez jednego
            słowa prawdy. Ten doktor, którego tak się bałeś w czasie twojego zatrudnienia
            napisał habilitacje (ma świetne recenzje), kilka artykułów, miał sporo ale
            bynajmniej nie 2000 godzin. Jak widać twoje obawy były słuszne i z całą
            pewnością, przy jego pracowitości i kompetencjach, byłby to twój obecny
            przełożony, gdyby tą starą strukturę WZiA utrzymać.
            Szkoda, że w tym punkcie nie napisałeś nic o doktoratach asystentów
            zatrudnionych w twoim zakładzie. Może jednak nie mam racji, że blokowałeś
            kariery tych ludzi i oni już dawno się obronili? Napisz proszę sprostowanie!
            Wystarczy wspomnieć, że taki np. prof. Szplit rocznie publikuje co najmniej 5-6
            artykułów, otrzymał grant MNiI a jego oceny dokonane przez PKA to prawie laurka.
            Co więcej praktycznie wszyscy jego podwładni już obronili doktoraty albo czekają
            na obrony. Ot. taka ciekawostka.

            a)Habilitacja Szplita została wydana oczywiście jako książka. Nakład był spory i
            daleko wyższy niż 150 czy 200 egzemplarzy. Jest ona bez najmniejszego problemu
            dostępna w Deutsche Bücherei, gdzie jak podawałeś można zamówić poszczególne
            strony w cenie 20 eurocentów. Habilitacja miała oczywiście recenzje wydawnicze a
            recenzje "normalne" (nb. a są jakieś nienormale?) nawet tu przytaczałeś.
            Habilitacja została wydana w języku niemieckim i w takim była również
            recenzowana. Poziom wydawniczy jest faktycznie fatalny ale taki był standard
            wtedy zarówno w NRD jak i w Polsce. Ty w latach 80-tych habilitacji nie pisałeś
            to nie możesz wiedzieć np. o problemie przydziału na papier?
            b) Jesteś ostatnią osobą, która powinna poruszać sprawy bibliografii. Swoje
            "notki bibliograficzne" (nb. co to jest?) odtwarzasz już 4 lata. Inni w tym
            czasie stworzyli juz całą pracę :) Bibliografia została stworzona zgodnie ze
            standardem wymaganym wtedy (lata 80-te XX wieku) w NRD.
            c) jak zwykle nie potrafisz przetłumaczyć poprawnie nawet jednego zdania na
            polski. No i informuje cię, że w latach 80-tych takie osoby jak Jaruzelski,
            Honecker a nawet Marks i Lenin(tych dwóch ostatnich już zza grobu) mieli
            przemożny wpływ finansowanie budownictwa mieszkaniowego zarówno w Polsce jak i w
            NRD. Bardzo ważne dla tego działu gospodarki były również sprawozdania
            publikowane w Neues Deutschland. Podobnie istotne jest, dla zrozumienia twoje
            milczenia na tematy polityczne w latach 80-tych, lektura np. Trybuny. Jeśli
            chciałbym opisać terror i strach, w którym wtedy funkcjonowałeś (chyba, ze byłeś
            funkcjonariuszem jakiejś agendy partyjnej) to sięgnąłbym po materiały Zjazdów
            PZPR czy SB. Wyrywanie słów z kontekstu w sytuacji, kiedy cała praca poświęcona
            jest krytyce panujących rozwiązań w zakresie finansowania budownictwa
            mieszkaniowego to po prostu zwykła manipulacja. Mam nadzieję , że wynika ona z
            kłopotów językowych a nie np. wrednego charakteru. Patrząc tak jak ty to robisz
            można napisać, prof. Kołakowski to dureń skoro i w jego dziełach można odnaleźć
            takie słowa jak "Marks", "Kapitał" czy "Lenin". Jak taka manipulacja wygląda w
            kontekście kodeksu dobrych praktyk? No ale ty nie jesteś juz naukowcem to pewnie
            i ten kodeks cię nie obowiązuje.

            Nie rozumiem o czym miałyby świadczyć niewielkie fragmenty bibliografii, którą
            dalej prezentujesz? Że praca była napisana? To zdaje się ty twierdziłeś (a potem
            za to nie przeprosiłeś), że tej habilitacji nie można znaleźć. Okazuje się, że
            jednak można, tylko ty biedaczku nic nie rozumiesz. Ten brak zrozumienia
            tłumaczy znakomicie przebieg twojej kariery naukowej i zajmowane obecnie
            stanowisko. Sądzę, że innych prac również nie rozumiałeś i dlatego jesteś tym
            kim jesteś.
            Myślę, że ten mój przydługi wywód powinien cię zdenerwować, dać do myślenia i
            skłonić wreszcie do honorowego wyjścia z sytuacji, w którą beznadziejnie
            brniesz. Po prostu wystarczy, że przeprosisz za swoje kłamstwa Szplita, Kowala,
            Kuleszyńskiego i Masslaskiego i zajmiesz się wreszcie swoją habilitacją a nie
            nieudolnymi próbami tłumaczenia cudzej.
            Pozdrawiam serdecznie
            miko2
            PS. Jeślibyś mógł, to prześlij mi ta pracę habilitacyjną Szplita na adres
            miko123@wp.pl Będzie mi łatwiej wtedy prostować twoje manipulacje :)
            • Gość: zosieńka Re: do miko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 17:40
              Moja niespożyta cnotliwość pyta się: Czy to prawda, że żona Szplita szefuje punktowi konsultacyjnemu AE w Kielcach? Czy to prawda, że na AŚ zatrudniono od razu starego Szplita, jego syna Marcinka i synową? Czy to prawda, że żona starego Szplita zatrudnia go jako znakomitego germanistę ze znajomościa dzieł Marksa tudzież innych klasyków marksizmu-leninizmu?
              PS.miko2 ja , twoja zosieńka, to ja, a faceta o nazwisku Korczyński znam z forum, zaś ciebie niemal codziennie widuję. Pa.
              • Gość: miko2 Re: do miko2 IP: *.stru.polimi.it 14.11.05, 17:43
                Witam all,
                no i właśnie takie listy jak zosieńki (vel Waldemar Korczyński) najlepiej
                pokazują upadek tego faceta. To chyba wystarczy za komentarz :)
                Pozdrawiam Walduś
                twój
                miko2
                • Gość: zosieńka Re: do miko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 20:02
                  Moja niezaspokojona ciekawa cnotliwość pyta się: Czy to prawda, że miko2 to taki rycerz z powodu zakuty łeb z powodu obrażanie mnie i robienia mnie w Waldka?
                  Gupek!
                  • Gość: miko2 Re: do miko2 IP: 82.94.251.* 14.11.05, 20:14
                    Ależ Zosiu, czym ci uchybiłem? Ja marny wirtualny robaczek obraziłem takiego
                    wielkiego naukowca jak Waldek? Skąd taka gwałtowna reakcja? Czyżbym trafił
                    celnie? :)
                    Pozdrawiam i miłych snów zyczę
                    miko2
              • Gość: bziiiiiiiiiiii Re: do miko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 20:04
                To co piszecie o Szpicie to nepotyzm uprawiany na akademi. Co na to nowy Rektor.
                • Gość: miko2 Re: do miko2 IP: *.de 14.11.05, 20:52
                  Ad vocem: AKADEMII Nie wiem o jakiej Akademii pisałeś ale zwyczajowo przyjąło
                  się pisać to trudne słowo przez dwa "i" ma końcu :)))Nawet jak się rezprezentuje
                  nauko ścisłe to jakieś zasady ortografii obowiązują :))))
                  Pozdrawiam
                  miko2
                  • venividi1 ty nie mysl miko2, to nie dla ciebie 15.11.05, 17:32
                    miko nie bredz! Polska ma 10 rzy tylu habilitowanych co USA, a wynikow nawet
                    nie ma 1%. To Szplit zajmuje innym miejsce i chowa sie za habilitacje made in
                    dederówek zamiast cos naukowo robic i promowac doktorow. Korczynski ma ze 20
                    razy wiekszy dorobek a Szplita w zadnych normalnych pismach nie ma. Moze Szplit
                    nie ma czasu aby publikowac bo musi sie do tego niemieckiego przygotowywac. I
                    nie porownuj Szplita do Kolakowskiego, ktorego na pewno nie czytales. Pokaz no
                    te pisma gdzie autor zna nazwiska rezenzentow, albo takiego tlumacza co
                    przetlumaczy ci prace naukowa. Moze z ekonomii ale nie z matematyki lub
                    informatyki. Pisales tu gdzies, ze pomyslales i wymysliles. Ty miko lepiej nie
                    mysl, bo to nie jest zajecie dla ciebie. Zajmij sie czym innym. Z pracy
                    bumyslowej dobrze by ci szlo w okienku na poczcie. Moglbys wystawiac jezyk do
                    lizania znaczkow.
                    • puchatka.chatka Re: ty nie mysl miko2, to nie dla ciebie 11.01.06, 18:45
                      No i co z tym Szplitem? Ma dyplom germanisty czy nie? Nie wiadomo czy jego wpis
                      w indeksie jest ważny czy nie. A co z jego habilitacją? Z czego on sie
                      habilitował? Może ktos to wie?
                      • kandyd11 Re: ty nie mysl miko2, to nie dla ciebie 27.01.06, 19:08
                        puchatka.chatka napisała:

                        > No i co z tym Szplitem? Ma dyplom germanisty czy nie? Nie wiadomo czy jego
                        wpis
                        >
                        > w indeksie jest ważny czy nie. A co z jego habilitacją? Z czego on sie
                        > habilitował? Może ktos to wie?

                        Z ekonomii bezpartyjnej. Tu jest fragment wstepu pracy habilitacyjnej prof. dr
                        hab. Szplita.

                        >>Vorwort
                        Die Beschluesse und Materialien des XI. Parteitages der SED, des X. Parteitages
                        der PVAP sowie des XXVII. Parteitages der KPdSU verdeutlichen erneut; Der
                        Hauptweg der weiteren Gestaltung der sozialistischen Gesellschaft ist
                        gekennzeichnet von der Einheit von Wirtschafts- und Sozialpolitik. Von der
                        Beherrschung dieses Wechselvarhaeltisses und der sich insbesondere aus der
                        revolutionären Entwicklung der Produktivkräfte ergebenden wachsenden
                        Komplexität des volkswirtschaftlichen Reproduktionsprozcese hängt es ab, in
                        welchem Masse die Ziele, zur weiteren Erhöhung des materiellen und geistig-
                        kulturellen Lebensniveaue der Bevölkerung auf der Grundlage eines
                        kontinuierlichen und hohen Wirtschaftswachstums erreicht werden können.
                        Die Wohnungspolitik ist ein wesentlicher Bestandteil der Sozialpolitik des
                        sozialistischen Staates. Wohnungsbeduerfnisse auf sozialistische Weise zu
                        befriedigen und sozialistische Wohnverhältnisse zu schaffen heißt gleichermaßen
                        auch, gesellschaftliche Bedingungen zu gestalten.<<

                        A można to przetłumaczyć następująco:

                        „Przedmowa. Postanowienia i materiały XI zjazdu SED, X zjazdu PZPR jak również
                        XXVII zjazdu KPZR dobitnie przypominają (ponawiają):
                        Główna droga (sposób) dalszego kształtowania socjalistycznego społeczeństwa
                        jest scharakteryzowana przez jedność polityki gospodarczej i socjalnej. Od
                        opanowania tych zmieniających się stosunków i wynikłej z otrzymywanego w
                        szczególności z rewolucyjnego rozwoju sił produkcyjnych rosnącej złożoności
                        ludowo –gospodarczych (spółdzielczych) procesów reprodukcyjnych zależy w jakim
                        zakresie mogą zostać osiągnięte cele dalszego wzrostu materialnego i duchowo
                        kulturalnego poziomu życia ludności na bazie ciągłego i wysokiego wzrostu
                        gospodarczego.
                        Polityka mieszkaniowa jest jedną z istotniejszych części składowych polityki
                        socjalnej socjalistycznego państwa. Zaspakajać na socjalistyczny sposób
                        potrzeby mieszkaniowe i tworzyć socjalistyczne stosunki mieszkaniowe oznacza
                        również tworzyć [odpowiednie] warunki społeczne.”

                        To tłumaczenie nie jest zbyt dobre. A moze ktos przetłumaczy lepiej? A o dyplom
                        germanisty zawsze warto pytać.
                        • kandyd11 Re: ty nie mysl miko2, to nie dla ciebie 20.03.06, 18:23
                          Czy to nie takie teksty jak cytowany wstęp pracy habilitacyjnej sa powodem
                          krytycznych uwag o habilitacji?

                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3222096.html
                          • sowizdzal6 Dlaczego Szplitowi wolno, a innym nie 06.04.06, 15:51
                            Normalnie naucielom nie wolno uczyć bez uprawnień, w szczególności języków
                            obcych. Zob. wątek:

                            Nauczyciele bez uprawnień nie będą mogli uczyć

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=39843378&v=2&s=0
                            • Gość: Kronikarz AŚ Re: Dlaczego Szplitowi wolno, a innym nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 16:13
                              Z raportu NIK-u
                              Informacja
                              o wynikach kontroli warunków kadrowych i materialnych działalności dydaktycznej w zamiejscowych jednostkach organizacyjnych
                              państwowych szkół wyższych
                              Warszawa maj 2005 r.

                              (….)
                              10
                              Spośród szkół wyższych objętych kontrolą wymagania te spełniały cztery uczelnie:
                              (……)
                              a nie spełniało pięć uczelni:
                              Akademia Ekonomiczna (AE) w Krakowie,
                              AE w Poznaniu,
                              AE we Wrocławiu,
                              Akademia Pedagogiki Specjalnej (APS) w Warszawie
                              i Akademia Świętokrzyska (AŚ) w Kielcach.

                              "Akademia Świętokrzyska w Kielcach już w roku akademickim 1992/1993 utworzyła, wspólnie z Urzędem Gminy Staszów, Ośrodek
                              Kształcenia w Staszowie. W umowie uczelnia zobowiązała się do realizacji kształcenia na wieczorowych studiach zawodowych o
                              kierunku „zarządzanie”, a zleceniodawca (UG) – m.in. do: przyjmowania odpłatności za studia (z obowiązkiem
                              przekazywania Uczelni 30% pobieranych opłat w każdym roku akademickim tytułem ponoszonych kosztów ogólnych), finansowania
                              wszelkich kosztów związanych z organizacją i przebiegiem studiów, podpisywania umów o pracę z pracownikami (także
                              dydaktycznymi)."

                              Odebrać dyplomy, bo filia była nielegalna !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Winnych posadzić !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ania Re: dot. filii w AE w Kielcach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 19:27
      To chyba zarazliwe na AE już utajniaja nazwiska lektorów jezykowych
      • bylu.bylu Re: dot. filii w AE w Kielcach 13.04.06, 18:02
        O co tu chodzi?
        • Gość: 78 Re: dot. filii w AE w Kielcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 20:37
          jak nie wiadomo o co chodzi to napewno chodzi o forsę !!!!!!!!!!!!
          • Gość: edek Re: dot. filii w AE w Kielcach IP: *.inspire.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.06, 17:00
            Jak wam idzie sesja?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka