Gość: Ptyś
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.11.05, 09:43
Według Clausewitza wojna jest przedłuzeniem polityki zagranicznej prowadzonej
innymi środkami. Dwa przeciwstawne układy UW i NATO przewidywały starcie przy
użyciu broni nuklearnej. Przewidywano również konflikt przy uzyciu broni
klasycznej, a dopiero w koncowej fazie, broni mającej odwrócic losy wojny.
Takie gry i zabawy wojskowych były prowadzone po obydwu stronach. Polskie
połozenie geograficzne powodowało, że starcie bloków nastąpi na naszym
terenie. Uzycie broni nuklearnej planowane było przez Nato na linii Wisły w
celu niedopuszczenia radzieckich odwodów strategicznych. I tak się wojskowi
bawili w wojne aż do czasu transformacji ustrojowej. Dzis jesteśmy w NATO.
Głównym naszym potencjalnym wrogiem jest Rosja. Wojsko dalej bawi sie w
wojnę, tylko po komendzie w tył zwrot. Radek nie musi się wysilać. Wystarczy
tę mapę obrócic o 180 st. i wyjdzie mu, że teraz Rosjanie planuja uderzenia
jądrowe na Wisle, żeby zatrzymac natowskie wojska. Nie trzeba być specjalistą
wojskowym, żeby taki scenariusz przewidywać. Wystarczy popatrzec na mapę
Europy. Rosjanie prawdopodobnie planuja na wypadek wojny postawic atomowe
zapory na Renie lub Łabie, a nastepnie na Odrze, dalsza zapora byłaby Wisła.
W celu oczyszczenia przedpola w pierwszej fazie starcia celem byłyby nasze
lotniska i główne ośrodki przemysłowe, oraz porty, ay uniemozliwic desant
NATO. Północno-wschodnia część Bałtyku byłaby niedostępna, ze względu na
operowanie rosyjskiej marynarki. Rosjanie zapewne planuja tez blokadę cieśnin
duńskich, aby uniemożliwic wejscie na Bałtyk. I tak napewno jedni i drudzy
bawia się w papierową wojnę, żeby im sie nie nudziło. Ale Radek robi z tego
sensacje jakby odkryl w przedszkolu pudełko ołowianych żołnierzyków
posądzając gnojków o spisek. Jedyna metodą uniknięcia realizacji takiego
scenariusza jest współpraca gospodarcza, silne wiązanie gospodarki wschodniej
i zachodniej, żeby wojna była nieopłacalna. Trzeba odrzucić do lamusa
historyczne zaszłości i powiedzieć Putinowi, <podejdź no do płota, jak i ja
podchodzę.> I na zakończenie stary dowcip. Spotali sie prezydent USA i
radziecki sekretarz. Prezydent pokazuje sekr. stanowisko dowodzenia, panie
sekretarzu, jak nacisnę ten guzik to zginie Kreml, gdy nacisnę ten drugi,
zginie Moskwa, a jak ten trzeci, to zginie cały ZR. Zgoda panie prezydencie,
odpowiada sekretarz. Ale cos panu powiem. W Polsce mieszkała hrabina Potocka,
miała trzy nocniki, złoty, srebrny i brązowy, ale jak się dowiedziała, że
ruscy na Pradze to się w przedpokoju zesrała.