Dodaj do ulubionych

Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u

IP: *.westside.kielce.pl / *.westside.kielce.pl 17.03.06, 00:17
co tu sie dziwić meble do dupy i robote taka sama ...
Obserwuj wątek
    • Gość: SOX Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 09:12
      robilem troche w tym OBOZIE PRACY WIEM OCO CHODZI JAK LUDZI PONIZALIIIIIi
      Zwlasza Brzydka KIerowniczka w Okularach JAWNY KOLHOZ
    • Gość: Krzysiek Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 09:16
      Niestety, w Kielcach jest marnie z pracą więc firmy robią co chcą z
      pracownikami. Takich firm jest więcej ale pracownicy są zastaszeni i boją się
      iść do sądu. Niestety winny jest system prawny i całkowity brak kontroli ze
      strony inspekcji pracy. Przedsiębiorcy wysokość "łapówki" dla kontrolera i tak
      mają wkalkulowaną w marżę, a pracowników traktuje się jak część wymienną. Robi
      dobrze do roku - to się obiecuje złote góry, jak pracownik się już połapie to
      się wyszukuje uchybień - żeby dobrze nie zapłacić.
      Życzę wszystkim Pracownikom DEK i innych firm odwagi osobistej w składaniu
      pozwów o wypłatę należnego wynagrodzenia.
    • Gość: Waniliowa woman Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.itpp.pl 17.03.06, 10:34
      Około 7 lat temu, czyli dawno już...miałam przyjemnośc zostać zaproszona na
      spotkanie kwalifikacyjne w sprawie pracy w Deku, stanowisko obsługi klienta.
      Właściwe był to spend ludzi, kłębiących sie przed drzwiami, gdyż wszyscy
      byliśmy umówieni na jedną godzinę, przed otwarciem sklepu. Ponieważ padał
      ogromny deszcz, czekałam w swoim komfortowym maluszku i nie zdążyłam dobiec do
      drzwi sklepu, gdy byliśmy wpuszczani. Na szczęście jakaś miła Pani otworzyła mi
      je. Dochodzę do miejsca spotkania( wszyscy zasiadali na krzesłach w hali
      sprzedażowej)a Pan prowadzący, wskazując na mnie, mówi: "jak to mówią nasi
      mądrzy bracia z zachodu, nigdy nie zadaj się z kobietą, która się spóźnia". Nie
      powiem jak się poczułam w obliczu faktycznego stanu. I tak wyglądał mój
      początek "zebrania". w międzyczasie wszyscy dowiedziliśmy się, że treścią dnia
      pracowników Deku jest praca...to zdanie, które utkwiło mi do dziś w pamięci, a
      które przeczytałam dziś na forum. Finalnie nic nie wyszło z mojej pracy tam,
      ale po wizycie tam byłam przerażona...podejściem pracodawcy, specyfiką,
      klimatem. Pozdrawiam wszystkich, którzy tam pracują, bo muszą - pamiętajcie -
      jutro może być lepsze.
    • Gość: abdul Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.amwaw.edu.pl 17.03.06, 12:22
      Co to za tajemniczy skrót ten DEK???
      • Gość: płatek Re: Firma Victor Sp. z.o.o Kielce IP: 209.168.245.* 17.03.06, 12:41
        DEK przy tym to maluśki pikuś
    • Gość: mika Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.pkp.kielce.msk.pl 17.03.06, 14:54
      Jak patrzę od kilku lat na ofertę mebli w tych hangarach,
      to myślę sobie, że albo dyrektorstwo ma taki przaśny, podkielecki gust.
      Albo też najwięcej zarabia się na tej tandecie omyłkowo nazywanej meblami.
      Prowincja dużą gębą i tyle.
    • Gość: klient DEK-u Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 18:01
      Kiedyś byłem klientem deku, na szczescie nie długo.
      W pamieci utkwiło mi jedno zdanie, które usłuszłem i które potwierdzali też moi
      znajomi. W dniu dostawy mebli dzwoni z reguły miła pani i komunikuje, że meble
      zostały uszkodzone w transporcie i termin dostay jest nie aktualny!
      UWAŻAJCIE NA TO!! to czyste brednie!!!!!! Dowiedziałem się później, że
      wypoczynek kóry zamówiłem pojechał do innego klienta bo został dwukrotnie
      sprzedany; na swój długo jeszcze czekałem....
      • Gość: Sławomir Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.aster.pl 17.03.06, 18:24
        Otóż to!! kupowałem komode, przyjechałem wybrałem zapłaciłem i umówiłem sie na
        dostawę trzeciego dnia od wizyty w sklepie... po 7 dniach czekania i
        telefonowania z zapytaniem, `co z moją komodą?` pojechałem do sklepu i okazało
        sie, że komoda została sprzedana po raz drugi! Klient który ją nabył, osobiście
        odebrał ze sklepu tego samego dnia co kupił. Po 14 dniach od zakupu
        zrezygnowałem z komody żądając zwrotu pieniędzy gdyż jej nie otrzymałem.
        Pieniędzy nie dostałem ale otzymałem komode zupełnie inna od zamawianej!!
        Niestety ta druga była gorszej jakości i gorszego wykończenia... Serdecznie nie
        polecam.
        • Gość: megadeth Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 23:08
          Kupowałem w DEKu pare rzeczy. Dostawa terminowa, meble raczej ok.
    • Gość: Lutek Narożniak Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.aster.pl 17.03.06, 18:40
      Wreszcie sie im do MEBLA dobiorą!
    • Gość: merch mogę Wam opisać jak sprawa wygląda w MAKRO Kielce IP: *.globit.net.pl / 81.219.210.* 17.03.06, 18:49
      ale co to zmieni... i tak murzyny będą zapier...ć na dobre wyniki swoich
      przełożonych, bo innej pracy nie znajdą...
    • Gość: Zuzanna Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 18:59
      Podziwiam ludzi pracujących w tej firmie. Wiem, że teraz rynek pracy jest taki,
      a nie inny, ale sama byłam świadkiem "rozmowy" szefa z panią która sprzedawała
      meble. To był stek upokarzających słów kierowanych do tej kobiety, łącznie z
      wyzwiskami typu " jak ci się chce p....., to po pracy" tylko dlatego, że
      rozmawiała chwilę ( w zasadzie odpowiedziała cześć - przypuszczam panu
      pracującemu w tej firmie)Byłam bardzo zbulwersowana w jaki sposób pan D.
      rozmawia z personelem, zrezygnowałam z zakupu mebli, gdyż nie mogłam się
      pogodzić z tym co spotkało tę kobietę. Postanowiłam, że taki parszywy i obleśny
      typ ( mimo młodego wieku) nie zasługuje na to, żeby dać mu zarobić.
      Ludzie kochani przecież każdy z nas ma prawo wymagać poszanowania, a ta kobieta
      kwiliła tylko jak małe dziecko!!! Tak nie można, dobrze, że w końcu znalazł się
      ktoś odważny kto przeciwstawił się panu D. Tak trzymać!!! Może przegrane
      procesy nauczą go, że nikt nie jest śmieciem i nie wolno nikomu w ten sposób
      traktować innych.
      Pozdrawiam.
      • Gość: katalpa Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.pkp.kielce.msk.pl 17.03.06, 19:23
        Zuzanna, a czy w życiu nie jest przypadkiem tak,że to Śmieć właśnie , bez
        klasy i wychowania
        widzi w innych śmieci, co??

        Co do oferty tego sklepu od jego pierwocin w budkach na Manifestu Lipcowego- to
        niewiele w swoim charakterze się zmieniła(oprócz ilości oczywiście ).
        Jest żenująco tandetna i prowincjonalna. Za to ceny, no tak, szkoda gadać.

        No i tak się urządzamy nasty już rok na modłę sklepu DEK...,
        trudno wszak ściąga
        • Gość: Zuzanna Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 21:50
          Klasa i wychowanie Pana D. pozostawia wiele do życzenia. Szczególnie jeśli
          chodzi o traktowanie jego własnych pracowników. Co do tego nie mam żadnej
          wątpliwości. Teraz mają szansę na to, żeby wspólnymi siłami przeciwstawić się
          Panu D. Ludzie nie dajcie się tak upokarzać!!!!
          • Gość: browar Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 17:08
            Kiedys maiłam przyjemnosc kupic sobie szafe w DEK, przywieziono mi ja o 21,
            dwuch panów.Byli kierowcami,monterami, wnosili na góre.Byli tak zmeczeni ze pot
            spływał im po czole.Szafe złozyli źle ale jak mozna inaczej skoro panowie
            pracuja po 12 godzin bez jedzenia,picia i jeszcze musiałam podpisac deklaracje
            ze jestem zadowolona z usługi.Podpisałam bo nie mam sumienia pozbawiac młodych
            ludzi pracy.Tylko im wspólczuc,a pracodawcy nalezy sie kara!
    • Gość: gutek Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 19:37
      Pracownicy deku!!!!nie dajcie sie ponizać tak prostemu w swej osobie
      czlowiekowi!!! grupa jestescie silni!!!nie dajcie sie upodlic!!traktuje was
      wszystkich jak zwierzeta!!!jak tak można?????!!!na zebraniach stoicie jak
      cielaczki w rządku i nikt nie ma odwagi sie odezwac - za jakie pienidze mozna
      sie tak dac upodlic. podziwiam osoby które powiedziały dość!!! widzicie ze
      można !!!!!! co pan na to powie!!!!! panie D!!!!!!
    • Gość: obcy Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 20:22
      Ja kupowałem w tym sklepie meble.Przed kilku laty.Zostałem obsłużony fachowo i
      sympatycznie-może dlatego,że nie wyglądałem na Kielczanina???Faktycznie nim nie
      nie jestem.Do mebli nie mam zastrzeżeń,służą po dziś dzień.Pozdrawiam Kielce.
    • Gość: SmurfMądrala Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 22:05
      Kilka razy bylem zmuszony do zakupów w tej pseudo IKEI kwaśnogrodzkiej.
      Kupowalem dla siebie raz, a także dla osób trzecich/obowiązek zawodowy/.
      Po kilku wizytach mila dziewczyna,mimo, że zastraszona powiedziala co nieco.
      Nieciekawa prawda jej się "wymskla" między wierszami.
      Wg mojej wlasnej opinii jedynym celem wytresowanego pracownika jest przyjąć
      zaliczkę.
      W tym celu obiecuje się wszystko czego klient chce.Możliwości i fakty nie maja
      tu żadnego znaczenia.Trzeba tylko podpisać umowę,która nie daje klientowi
      żadnych praw.Wszystko co zle będzie z winy klienta lub producenta.
      Szkoda ,że facet nie ma w Kielcach konkurencji.Meble są "buraczane" w 95%.
      Popieram lokalny biznes,ale nie za wszelką cenę.Glównie kupuję w IKEI,
      dobre kuchnie są na Ściegiennego/2 firmy/,dostwcy mebli biurowych
      w Kielcach są na szczęście inni.
      Dla uczciwości trzeba powiedzieć,że szefowie DEK-a dokonali sporo.
      Postkomunistyczne ,przemyslowe slumsy doprowadzili do bardzo przyzwoitego,
      schludnego stanu.Ten kawalek miasta dlugo,cierpliwie i konsekwetnie
      byl przywracany cywilizacji.Jest tam czysto i ladnie.
      To wielka zasluga firmy DEK i za to należy się szacunek.









      • Gość: Kielczanka Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 23:28
        Az kipi tu od klamstw i nieprawdziwych tez!Mam w Deku wielu znajomych i wiem ze
        zarabiaja tam niemaly szmal.Dzisiaj kazdy lubinarzekac i wyciagac reke polatwe
        pieniądze.Od LAT robię tam zakupy izawsze widze tłumy ludzi,więc nie do konca
        każdy musi byc zadowolony z ich usług. Idzcie do Abry,to dowiozą wam meble za
        opłatą irzucą pod blok.Ludzie trochę wiecej obiektywizmu.Rozumiem że to co
        stworzył i osiagnął p.D.budzic moze zawisc i zazdrosc szczegolnie wsrod
        koknkurencji i to az nadto w tej dyskusji sie ujawnia.
        • Gość: Czytelnik Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.06, 10:17
          Ale
        • Gość: Ja Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.06, 10:19
          Ciekawe kto zarabia tam ten niezły szmal ? Moze jeszcze Ci znajomi sobie chwalą prace w DEKu i są zadowoleni z traktowania przez p D. ??
          • Gość: Stanisław Paluch Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.aster.pl 18.03.06, 11:05
            nie mam znajomych w DEK-u ale patrząc po minie pracujących i nie mam na myśli
            samych sprzedajacych to ludzie chodzą tam z wku...ną miną! Ktoś ich zastrasza
            czymś! Zbierzta sie ludzie w KUPIE SIŁA!
    • Gość: Bożydar Radziwił Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.aster.pl 18.03.06, 16:43
      Osobiście chciałbym `podziękować` dyrekcji tego sklepu za wachowe wytrenowanie
      personelu i życzyć dalszych sukcesów w tresurze! Piątek Świątek czy Niedziela
      te same tważe obsługują :).
      • Gość: pracownica DEKu Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 18:29
        Tresura???!!!heheheh smieszne! zyjemy w wolnym kraju i kazdy ma prawo decydowac
        o swoim mejscu pracy! Apropos minusowych temperatur w pawilonach DEK- chyba cos
        Ci sie pomylil,na pewno nie byles u nas,moze u sasiadow zza miedzy.Pracuje w
        Deku 10 lat.Zarabiam tyle kasy ze stac mnie na godziwe zycie.Niczego sobie nie
        odmawiam.Nie sądze bym takie pieniadze otrzymywala pracujac w innych
        hipermarketach!!no coz niektorzy zarabiaja 700 zl,mnie by to nie
        zadowolilo.Bolą mnie te komentarze,ze niby jestesmy zastraszani.Ludzie jest
        demokracja! kto chce to pracuje, komu nie odpowiada to dziekuje i szuka dalej!
        • Gość: Bożydar Radziwił Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.aster.pl 19.03.06, 23:39
          Nie wiem o co Ci chodzi z tą temperaturą... Kalesony, rajstopy i podgrzewane
          reformy i ciepło nawet nad Bajkałem... A co do zarobków to musisz mieć
          rzeczywiście wygórowane priorytety, że satysfakcjonującą praca jest praca w
          supermarkecie... (żadna praca nie hańbi a żyć w demokratycznej Polsce tez
          trzeba). Podejżewam że Twój szef, co zatrudnia cie od 10 lat za więcej niż
          700zł nie przeczytał Twojej jakże szczerej wypowiedzi i nie poklepie Cie po
          pleckach mówiąc: "Dziękuje, widzisz jak sie na mnie biednego uwzieli" Punkt
          widzenia zależy od punktu siedzenia... Siedząc czasem sie odwróć...
          • hamsterek Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u 20.03.06, 08:48
            Gość portalu: Bożydar Radziwił napisał(a):

            > Nie wiem o co Ci chodzi z tą temperaturą... Kalesony, rajstopy i podgrzewane
            > reformy i ciepło nawet nad Bajkałem... A co do zarobków to musisz mieć
            > rzeczywiście wygórowane priorytety, że satysfakcjonującą praca jest praca w
            > supermarkecie... (żadna praca nie hańbi a żyć w demokratycznej Polsce tez
            > trzeba). Podejżewam że Twój szef, co zatrudnia cie od 10 lat za więcej niż
            > 700zł nie przeczytał Twojej jakże szczerej wypowiedzi i nie poklepie Cie po
            > pleckach mówiąc: "Dziękuje, widzisz jak sie na mnie biednego uwzieli" Punkt
            > widzenia zależy od punktu siedzenia... Siedząc czasem sie odwróć...

            On tego nie przeczytał. On to napisał. Heh.
            • Gość: Pracownica Deku Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 21:52
              Ty hamsterek zapewniam Cie ze osobiscie pisze ten tekst, nie wciagaj tu mojego
              szefa! Chcesz sie przekonac, to przyjdz do nas,kup meble a moze i zalatwie Ci
              duza bonifikate, jak szef zezwoli! pozdrawiam- Pawilon 1 A
          • Gość: Pracownica Deku Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 21:48
            Bozydar- zapewniam Cie ze jestem dummna pracujac w tak preznej firmie jaka jest
            Dek,tym bardziej ze otrzymuje tam niezla kase.Chcesz wiedziec ile zarabiam??A
            moj szef nie musi mi dziekowac i klepac po pleckach.Wystarczy ze jest wobec nas
            uczciwy i placi na czas.I zapewniam Cie ze nie jestem odosobniona w tych
            opiniach.Mam juz dosyc opluwania mojej firmy i mojego dyrektora!!!
            • Gość: Bożydar Radziwił Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.aster.pl 21.03.06, 00:56
              Pracownico! Przeczytaj 32 komentarze i odpowiedz sobie na jedno pytanie. Ile
              jest komentarzy pozytywnych a ile negatywnych. Przeczytaj jeszcze raz artykuł,
              żeby zrozumieć przeczytaj na głos... Skoro jakieś osoby podały dyrekcje do sądu
              za nieprzestrzeganie kodeksu pracy i nieuregulowane wynagrodzeń za godziny
              nadliczbowe, to coś w tym jest!? Przez to, że są osoby którym sie pluje w tważ
              a one mówią że deszcz pada mamy takich dyrektorów i prezesów jakich mamy i nie
              mam tu namyśli tylko Waszej firmy ale również inne firmy o których sie ostatnio
              głośno mówi! Co potrzeba tragedii by Polska zobaczyła???
    • Gość: Merch Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.globit.net.pl / 81.219.210.* 19.03.06, 13:15
      Raz byłem tam zimą - wchodzę, a tu w hali ujemna temperatura... współczuję
      pracownikom... pewnie min. 8h w takich warunkach...
    • Gość: Gienio Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.aster.pl 19.03.06, 14:46
      Ja tam wole wieszać ubrania na gwoździach wbitych w ściane niż być poraz drugi
      klientem DEK-u. Czego i wam również polecam...
    • Gość: były pracownik Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 16:16
      Pracowałem kiedyś w na tym polu bawełny, chamsto p. D nie ma granic, jest
      wulgarny - szczególnie w stosunku do kobiet, bardzo czesto wiele koleżanek
      przez niego płakało, to nie jest człowiek tylko podły LEONCJO!!!wyładowuje na
      pracownikach swoja agresjre wywolana niepowodzeniami w życiu prywatnym, a RED
      BULE wypaliły mu już mózg!!zastanawiam sie czy też nie złożyć pozwu!!!?
      • Gość: Juleczka Do Pracownicy DEK - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 15:33
        Przeczytaj post wyżej!!! Ja osobiście również miałam doczynienia z tym
        człowiekiem i wiem doskonale, że w tym momencie próbujesz go bronić. Niewiem
        tylko czy on sam nie jest w stanie tego zrobić? nie umie się bronić, ma
        przecież od tego zatrudnionych ludzi nieprawdaż, więc co myśleć o tych
        wszystkich wykorzystywanych przez niego osobach, kto ich będzie bronił przed
        nim??
        A może to Pani CH. zaszczyciła to forum, bo z tego co zdążyłam się zorienotwać
        owa dama ma pewne przywileje u "szefa". Czy może się mylę....
    • Gość: kika Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 21.03.06, 17:09
      powinno się zainteresować TVN tym sklepem, jego właścicielem i tym jak traktuje
      ludzi, mnie się wydaje ,że ten Pan ma jakis problem natury psychicznej gdyż w
      latach 80-90 był to sympatyczny , miły i kulturalny pan. Od kilku tat w firmie
      tej pracują lub pracowały dzieci moich dobrych znajomych. Wiem z pierwszej ręki
      o stosunku tego pracodawcy do pracownika - to wstyd aby niktnp. PIP-a nie mogły
      wpływ na to co tam się dzieje. Pytam się czy dopiero gdy stanie się nieszczęście
      ktoś zainteresuje się tym co tam się dzieję. Niszczy się tam młodych ludzi
      psychicznie!!!!! Wielu rodziców boi się o swoje dzieci które tam pracują. W
      środku miasta w XXI wieku bezkarnie są gnębieni ludzie i to b. młodzi na
      początku swojej drogi zawodowej i samodzielnej. PYTAM SIę CO MA SIę STAĆ , ABY
      wreszcie ktoś się tym zainteresował!!!!
      • Gość: zbulwerowana!! Re: Procesy o godziny nadliczbowe w DEK-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 17:49
        Popieram cie w stu procentach tez słyszałam o tym szaleńcu! Jak może być zdrowy
        skoro spi w firmie i boii sie wiekszości swoich pracowników - tak go
        nienawidzą,
        APEL!!
        panie D. badz pan człowiekiem!! Apeluje do resztki twojego człowieczeństwa -
        przeciez kiedyś wreszcie ktoś cie rozliczy za to co robisz z ludzmi!
        "kika" - pan D. chwali sie że PIP ma w kieszeni i zastanawiam sie czy to nie
        prawda skoro nikt do tej pory nie zareagował....
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka