Gość: zainteresowany
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.03.06, 22:24
ja biore rowniez udzial w szkoleniu z 2.5 i jestem powaznie zaniepokojony cala sytuacja - wina obarczyc nalezy urzednikow. Powstaje tylko pytanie - ktorego szczebla? Rozumiem, ze dla Pani z urzedu marszalkowskiego jest zbulwersowana niecierpliwoscia przedsiebiorcow - ja chcialbym zwrocic uwage na kwestie terminow - skoro my musimy ich przestrzegac, to tym bardziej powinny ich przestrzegac instytucje publiczne!! rozumiem, ze jest to wsparcie dodatkowe, i trzeba finansowac z wlasnych srodkow inwestycje i zgadzam sie z tym.. ale w momencie podpisania umowy (czyli juz po uzyskaniu pozytywnej opinii Komitetu Oceniajacego Projekty odnosnie danego projektu) wszystko powinno byc jasne - pieniadze zostana wyplacone wtedy, kiedy przewiduje to umowa (jest to chyba 60 dni). I to jest najwazniejsze - lamanie przez instytucje umow!!! i nikt za to nie odpowiada - tak byc nie powinno, bo ludzie lamiacy te umowy (czyli urzednicy), sa de facto naszymi jakby "pracownikami", gdyz to z naszych podatkow sa oplacani. I to jest paradoks, przez ktory polskie instytucje publiczne przez jeszcze wiele lat bedza bardziej szkodzic niz pomagac... Do zmiany mentalnosci (z petenta-poddanego, na kliena-"nasz klient nasz pan"). Pozdrawiam.