Gość: q
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
19.05.06, 09:09
Wczoraj przejezdzajac przez wasze miasto postanowilem zobaczyc stadion - ponoc
cudenko, stad moja ciekawosc i postanowienie, zeby mu sie przyjzec z bliska.
No i ochrona, jak i dzial marketingu zaskoczyli mnie bardzo negatywnie.
Absolutny zakaz wstepu. Pan z ochrony nie chcial mnie wpuscic nawet do budynku
klubu. Postanowilem wiec zadzwonic do klubu. w klubie powiedziano nam , ze
wpuszcza, ale grupe zorganizowana. Zorganizowalismy wiec grupe ponad 20 osob.
POdeszlismy do bramy i... nie wpuszczono nas, bo na stadion nie wpuszcza sie
wiecej niz 2 grup dziennie, a 2 grupy juz byly przed nami...
W taki oto sposob bedac w Kielcach "pocalowalismy klamke" waszego "betonowego"
stadionu. Mowie betonowy- bo tylko to z zewnatrz jest widoczne, i tak wasz
stadion utkwii w mojej pamieci.
Marketing pełną gębą