Gość: o.s.s.e
IP: *.pu.kielce.pl
15.01.07, 17:10
Bardzo lubię Żydów. Środowisko Żydów to nasi przyjaciele. Żydzi bardzo
przyczyniają się do rozwoju kulturalnego, politycznego i gospodarczego naszej
ojczyzny. Bardzo lubię pana ambasadora Sz. Waissa. Jest on niezwykle mądrym i
tolerancyjnym dla swoich braci Muzułmanów człowiekiem. Strasznie podobają mi
się jego wypowiedzi o tzw. terrorystach. Wcale nie mam nic przeciwko
sprowadzeniu do mojej ojczyzny 10 milionów emigrantów z Izraela. Kraj wtedy
rozkwitnie. Zgadzam się z tym z Sz. Waissem, który rzucił taki pomysł jakiś
rok temu. 5 nagród Nobla rocznie mamy wtedy w kieszeni.
Poza tym bardzo lubię Gazetę Wyborczą. Daje ona możliwość swobodnego i niczym
nieskrępowanego wypowiadania się w sprawach dotyczących mojej ukochanej
ojczyzny. Wcale nie sądzę, żeby Żydzi byli źli. Wręcz przeciwnie.
Nie wydaje mi się też niczym dziwnym, że większość redaktorów ma niearyjskie
rysy twarzy. To źli fanatycy z Radia Maryja wytykają ich palcami, ogłaszają że
ich stąd wykurzą, ale im tego nie dam zrobić. Stanę dzielnie w obronie
pluralizmu i interesów finansowych, i wolności gospodarczej przodowników pracy.
Wprost nie mogę słuchać redaktorów Radia Maryja, którzy wymawiają słowo "Żyd",
"Judejczykowie" i inne obraźliwe słowa. W telewizji słyszałem, że są to
niespełna rozumu frystraci i wyjątkowo źli ludzie, nienawidzący Żydów. Ja
kocham Żydów. Bardzo lubię chodzić na wystawy ich sztuki, słucham koncertów z
muzyką żydowską kiedy tylko leci taki na TV 2, wprost uwielbiam to. Zresztą
mili dyrektorzy "Dwójki" karmią nas tym regularnie, conajmniej parę razy w
miesiącu, tak że jest czego posłuchać. Jak to dobrze, ze jest taka telewizja,
jak TV 2 z muzyką klezmerską Żydów z Kazimeierza. I jak to dobrze, że jest
przy czym pohulać i pośpiewać. Takie swojskie, słowiańskie rytmy. I jak to
dobrze, że można poczytać GW, która daje milionom Polaków obiektywny,
bezstronbny obraz Polski, polskiej polityki i napawa optymizmem co do
przyszłości mojej ojczyzny. Jest to jedyna gazeta, jaką warto kupować, i która
opisuje mą ojczyznę z perspektywy Tel-A.... errr, tzn. Warszawy, a nie
jakiegoś tam Torunia czy innego Wrocławia. Brrrr.
Wiwat wiwat wiwat!
PS.
Taki list napisał 12-letni Józiu z jednej z kieleckich szkół.
List ten trafił do mnie przypadkiem - pies złapał jakiś świstek na dworze, a
potem przytachał go do domu. Nie wiem, skąd się tam znalazł, ale postanowiłem
go udostępnić czytelnikom Forum kieleckiego.
o.s.s.e.