Gość: archeolog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 12:46 A jednak prawda w oczy kole. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: romantyk Re: Oj Ryczan, Ryczan. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 17:06 Po wyborze Kaczynskiego na prezydenta,wspominal o "wstawiennictwie,zeslaniu" sil boskich,zachwytu i radosci nie omieszkal wyrazic publicznie,z ambony! To w ramach "co boskie .. co cesarskie",obecnie maja sie dobrze/moralnie i urze- dowo/,a ja czuje kaca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antybydło jak do Biskupa się odnosicie -bydlaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 18:19 tfu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knot Re: jak do Biskupa się odnosicie -bydlaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 19:28 Chrześcijańskie odniesienie - bydlaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jewrej rycz Ryczan rycz IP: *.tkdami.net 08.04.07, 20:42 gdyby rzymianie przy pomocy żydów nie ukrzyżowali Jezusa to by nie było zmartwychwstania i tego kultu, nie mogli postapic inaczej (czyli nie mieli wolnej woli) bo było to juz zapisane przez Wszechmocnego (który w przeciwieństwie do ludzi ma przedwiedzę0 amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: rycz Ryczan rycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.07, 12:01 alez to jest tylko samokrytyka, taka spowiedz publiczna, zawsze po tym troche lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 09.04.07, 18:21 O co biega? Jestem zainteresowany, no "zawodowo". Dajcie jakiś link, namiar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: archeolog Re: rycz Ryczan rycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 19:00 Bp Ryczan: w zmartwychwstanie trzeba uwierzyć Pseudoarcheolodzy kłamią, że znaleźli grób rodziny Jezusa, by zaprzeczyć zmartwychwstaniu - mówił biskup ordynariusz diecezji kieleckiej Kazimierz Ryczan, który w niedzielę w bazylice katedralnej w Kielcach wygłosił homilię podczas mszy rezurekcyjnej. Zaznaczył, że w zmartwychwstanie trzeba uwierzyć, a jego opis staje się zbyteczny. - Chcielibyśmy upokorzyć wrogów Chrystusa i powiedzieć: "przecież mamy świadectwo". Tymczasem Jezus zmartwychwstały nikogo nie uważa za wroga i nikogo nie upokarza. On poniósł mękę i śmierć za sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Wszyscy są adresatami Jego miłości - powiedział biskup Ryczan. Zaznaczył, że "w dzisiejszej Ewangelii panuje pośpiech, bieganina. Biegnie Magda Magdalena, biegną dwaj apostołowie" - mówił. Podkreślił, że "my też biegamy bardzo dużo, ale koło swoich spraw, koło swojego biznesu". Inni więcej biegali koło jedzenia na stole, aniżeli koło grobu Jezusa - dodał. "Wysyłamy kartki, które zawierają zupełnie świeckie treści życzeń, sprowadzających się do dobrej pogody i radosnego dyngusa. Producenci chcą wywabić ze świadomości Polaków cud zmartwychwstania i świętość tego dnia. Tak kłamie laicyzm i sekularyzm" - zauważył. Składając wiernym życzenia ordynariusz powiedział, że błaga Boga, "by w tym dniu, w duszach wszystkich kielczan rozkwitło życiem zaniedbane dobro, obumarła miłość, niedoceniona przyjaźń, nadwątlone zdrowie i nieustanna troska o ojczyznę". Biskup Ryczan jest oburzony, że znaleźliśmy grób Chrystusa. Powinien się cieszy a nie... Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 09.04.07, 21:01 Tak. Uwierzyć. To jedyna możliwość odniesienia się do słów Giovanni de Medici znanego bardziej jako papież Leon X. Chorobliwie kochał kobiety, pieniądze i dolce vita. Był autorem słynnego powiedzenia: „Wiadomym jest, jak wiele zawdzięczamy baśni o Chrystusie"... To powiedział PAPIEŻ!!! Racjonaliści nie dają się prowadzać jak stado owieczek ( baranów raczej). Myślą. A to jest zakazane w Kościele rzymsko - katolickim. Nie mysleć a tylko wierzyć. I dawać się skubać. Do gołej skóry. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: rycz Ryczan rycz IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 09.04.07, 21:09 A jeśli Jezus był w letargu i po prostu wybudził się ? Czy ktoś da głowę, że tak nie mogło być ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o.s.s.e Re: rycz Ryczan rycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 21:20 O ile wiem w gawędzie biskupa była mowa o tym, że trzeba wierzyć a nie myśleć. Archeolodzy plotą bzdury że odkryli coś tam jakiś grób czy co. Trza wierzyć a nie myśleć - to na wiarze opiera się Wiara. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o..s. Re: rycz Ryczan rycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 21:21 aha. I jeszcze przypomniało mi się takie zdanie: "Trzeba wierzyć, że trzeba wierzyć". To chyba z Dzienników Gombrowicza, ale nie ważne. Witek już dawno przewraca się w grobie jak to wszystko widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scep... Re: rycz Ryczan rycz IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 09.04.07, 21:37 Witek miał rację twierdząc ,że "..na idiotów i ludzi nieuczciwych sposobu nie ma .." Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 09.04.07, 21:51 Nie mam nic przeciwko wiernym, którzy wierzą. Niech tylko zajmują sie sobą a tym, którzy mają inny pogląd na świat dadzą spokój. Niech nie grzebią w prawodawstwie, niech nie próbują narzucac swojego poczucia moralności innym - tym, którzy absolutnie tego nie pragną. Uważam, że wielką klęską Kościoła rzymsko-katolickiego jest konieczność narzucania prawem swoich poglądów. Nie mają już żadnego wpływu na postawy i postępowanie swoich wiernych więc sięgają do przymusu prawnego państwa. Dokładnie jak w średniowieczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scep.. Re: rycz Ryczan rycz IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 09.04.07, 22:02 Spoko. W Unii nic nam nie grozi !!! Odpowiedz Link Zgłoś
budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz 11.04.07, 12:11 A dlaczego Ty wtrącasz się, że się katolicy wtrącają. Czy nie mają prawa? Taka jest cena demokracji, że każdy ma głos i liberałowie, i konserwatyści i socjaliści. Dlaczego ja jako katolik mam wybierać socjalistów np., nie mogę wybrać kogoś kto kieruje się zasadami chrześcijańskimi? Dlaczego ktoś ma mi narzucać swoje poglądy przez ustawodawstwo państwowe, sprzeczne z moją wiarą? Ja też podobnie jak i Ty pewnie, chcę się czuć dobrze w moim kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 11.04.07, 15:27 O tym, że nic nie zrozumiałeś z mojej wypowiedzi świadczy: <Dlaczego ktoś ma mi narzucać swoje poglądy przez ustawodawstwo państwowe, sprzeczne z moją wiarą?> Słusznie mówisz, iż nikt nie powinien Ci narzucać POGLĄDÓW. Mowa tu o narzucaniu PRAWA. Poglądy to Ty sobie miej jakie tylko chcesz ale tworzenie według nich praw (według Twoich poglądów a moich nie)to czysty totalitaryzm. Moralnośći nie da się narzucać prawodawstwem. Moralnym albo się jest albo nie. Prawa muszą być uniwersalne, nie kastowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 11.04.07, 17:51 Czasem jednak ustanawiane prawa mogą być odbierane jako próba narzucania poglądów. Bo skoro partnerstwo homoseksualne zostaje zrównane z partnerstwem heteroseksualnym czy nie jest to narzuceniem poglądu na temat małżeństwa? Nie wiem, ja to tak odczytuję. Skoro bowiem kogoś chce się nakłonić do respektowania jakiegoś prawa, trzeba wpłynąć na jego pogląd na dną sprawę. Myślę że państwo musi stać na straży prawa naturalnego, tego co wspólne jest i mi i Tobie. Objawienie nie jest sprzeczne z tym prawem, a powiem nawet tak, że jest nadnaturalne bo życie według niego wykracza poza nasze ziemskie życie. Nie chcę jednak tego kontynuować, pragnę tylko w jakiś sposób"usprawiedliwić"chrześcijan. Wiara pozwala np. widzieć człowieka w dzielących się komórkach, czy traktować miłość chłopaka do dziewczyny jako "największe sacrum", a nie umowę o charakterze kontraktu, który można zrywać gdy się pogorszy. "Jeśli nie chcesz być ofiarą systemu musisz zacząć decydować samemu" - tak sobie czasem przypominam i leję na to, że ktoś narzuca mi swoje poglądy nawet przez ustawy. Szukam ciągle tego co dobre, co mnie tworzy jako człowieka, nawet gdy to jest cholernie wymagające. Morgan (znany bardziej jako Pelagiusz) mawiał że doskonałość nie stoi w sprzeczności z przyjemnością, a nawet ją "podkręca"...Poza tym klucz do zrozumienia moralności chrześcijan bierze się nie z zasad i praw lecz z relacji do Osoby Chrystusa. Jeśli człowiek potrafi zwrócić się do Chrystusa Ty, jeśli uwierzy w Jego żywą obecność, wtedy chce w Nim tworzyć swoje ja. Jako chrześcijanin także mam poczucie mówić o tym innym, broń Boże nie chcę niczego narzucać, decyzja jest w rękach każdego. Powtarzam ciągle ludziom których spotykam, że dałbym sobie rękę uciąć żeby wszyscy byli chrześcijanami, ale drugą dałbym sobie uciąć gdyby ktoś próbował ich do tego zmusić. Pozdro i dziękuję za podjęcie tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fix Re: rycz Ryczan rycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 19:32 Nie mam nic przeciwko religii, ale odnoszę wrażenie, że zmierzamy ku państwu wyznaniowemu. W ostatnim tygodniu co stacja to ksiądz albo dyskusja o drodze krzyżowej, tak jakby mediami sterował Rydzyk. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 12.04.07, 12:23 Sadzę, że jesteś ucziwy i szlachetny w swoim stosunku do innych. Jednak posługujesz się głównie WIARĄ (jesteś wierzącym) i w tym kontekscie rozstrzygasz wątpliwości egzystencjalne, a ja posługuję się ROZUMEM (jestem niewierzącym) i opieram swój ogląd świata o racjonalne przesłanki. Podporządkowujesz swój umysł, rozumienie swego miejsca w swiecie kanonom wiary. Jedynej dla Ciebie wiary. Ja rozumienie opieram o humanizm. Chcę przypomnieć, że chrześcijan na świecie jest jedynie ok. 1/5 ludzkości. A katolików jeszcze mniej. I czy ta "reszta" to błądzący, niewierni, czy mogą być pozbawieni swojej moralności bo Ty uważasz, że tylko Twoja jest zbawieniem? Co do związków partnerskich homo to przecież w żadnym stopniu nie naruszają Twojej swobody pielęgnowania poglądów. TWOJEJ. Ich jest inna, i ja sądzę, że nic nikomu do ich poczucia moralności. Byli, są, będą i czas już o tym wiedzieć. Nie są przestępcami. Ba nawet nie są ludzmi chorymi. Są normalni. W ich rozumieniu!!! Co do "modnej" ostatnio dyskusji na temat "życia poczętego". Modne właśnie ostatnio, nazywanie płodu dzieckiem jest w moim rozumieniu zdecydowanym nadużyciem. Dzieckiem się jest od urodzenia do wieku 12-14 lat. Tak było "zawsze". Dodatkowo w wieku płodowym oraz co dopiero urodzone dziecko jest pozbawione swiadomości ( tabula raza), nie jest zdolne do MYSLENIA ( myśli się słowami, ktorych przecież nie zna). Świadomość dopiero zdobywa doświadczeniem i przy nauce mowy. I jest napewno CZŁOWIEKIEM. Płod natomiast jest płodem. Tak, jest to życie. Jest to życie w rozumieniu biologii jak w swiecie roślin, zwierząt.Jak życie zawarte w każdej komórce. Nie jest człowiekiem, jest płodem. Nieporozumienie powstałe w określeniu "dziecko nienarodzone" tkwi w rozumieniu politycznie poprawnym - za wszelką cenę, nie uwzględniając osiągnięć nauki, nie sznując pojęć logiki, koiunkturalne, doraźnie aby tylko osiągnąć zamierzony cel, aby wykazać "tym drugim" ich nieludzkość ( a gdzie ci "pierwsi" byli przez całe dwa tysiące lat?). A tak obrazowo. Jeżeli zapłodnioną komórkę jajową kobiety uważać za "dziecko poczęte" ( człowieka) to leżące na stole wielkanocnym zapłodnione jajo kurze jest już "kurczakiem poczętym". Jajecznica z takiego jaja jest więc gulaszem, mięsem którego nie wolno katolikowi jeść w piątek. Może prymitywnie ale obrazowo! Może pomoże w zrozumieniu gigamanipulacji uprawianej w konkretnym- politycznym celu. Co do Twojego stwierdzenia, w którym urzułęś sformułowania "prawo naturalne" to śmiem mieć co do tego wątpliwości gdyż starasz się tym sposobem sugerować, iż jest to prawo Boskie. Nie, nie jest tak. Ja używam stwierdzenia "prawo uniwersalne". Stworzone w toku dziejów ludzkich i przez ludzi. A co do dekalogu jakoby przekazanego przez Boga to może się zapoznasz z innym niż religijnym jego rozumieniem. Zapraszam na link: edward835.webpark.pl/art1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: rycz Ryczan rycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.07, 12:38 nikogo nie przekonasz KK uczynił z siebie posiadacza PRAWDY , dał patent sobie na nia a dalej jest już tylko arogancja oraz narzucanie siła jedynej mozliwej drogi jak było trzeba to ogniem i mieczem teraz czasem tzw ofensywa pokojowa ale i tyak na jedno wychodzi np religioa w przedszkolach nie chce iśc / raczkować / na religię to nie musi - jest dobrowolnie! jakie to jest dobrowolnie to wiemy a to ze takie małe dziecko odczyta nie póscie na religie razem z rówieśnikami jako odrzucenie - to taki delikatny aspekt psu=ychiki dziecka nie ma w ogóle szans zrozumienia w tym arogankim zadufaniu jedynych włascicieli PRAWDY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: rycz Ryczan rycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.07, 12:51 zasadnicza sprawa - katolicy ich przedstawiciele polityczni i duchowi łamia Konstytucje - popełniaja przestepstwo dlatego dalsze rozważania sa jałowe - Konstytucja bowiem obejmuje wszystkich a jej nieprzstrzeganie czyni z Prawa i Państwa pośmiewisko Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 12.04.07, 12:52 No tak. Wiem co to jest podleganie indoktrynacji, sam temu podlegałem przez całe dziesiątki lat. I teraz, kiedy znam mechanizmy "prania mózgów" każdą PRAWDĘ oglądam ze wszystkich możliwie dostępnych stron. A do czarnych stosuję zasadę poznawania rzeczywistośći ( w ideologii absolutnej prawdy nie ma) poprzez konfrontowanie ich "prawd" z literaturą krytyczną. Istne cuda! A przecież JPII mówił: "Poznajcie prawdę a prawda was wyzwoli". I tak robię. I dlatego zabieram głos wszędzie gdzie to jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 12.04.07, 14:05 Witam. Wiara i rozum są jak dwa skrzydła na których człowiek unosi się do Boga, lub do Absolutu.(Pisał Jan Paweł II) Wiara oświeca a nie zaciemnia rozum. Dla mnie sensu stricto humanistą był Jezus Chrystus. Przeanalizuj jego spotkania z ludźmi zwłaszcza z grzesznikami - za to, że traktował ich po ludzku spotkała go śmierć. Uświadomiłeś mi jedną rzecz i za to wielki szacunek dla Ciebie. Gdyby do Jezusa przyprowadzono homoseksualistę i próbowano go ukamienować, pewnie powiedziałby jak i tym, co chcieli ukamienować prostytutkę - "Kto jest bez grzechu niech pierwszy żuci kamień". Dzięki, bo zrozumiałem że stałbym w gronie tych trzymających kamienie! A to błąd. Co do praw i kanonów: próbowałem wyjaśnić , że one same w sobie nie mają żadnej mocy. Chodzi o ducha, miłość. Wiara jest relacją do osoby, żywej, która jest, która cię akceptuje takim jakim jesteś, jakieś zasady to tylko wynik spotkania z Nim. Co do dziecka, to już z przełomu I i II wieku pochodzą teksty chrześcijan mówiące o zakazie spędzania płodu. "Przepis" ten zakorzeniony był w kulturze żydowskiej gdzie dziecko było traktowane jako przejaw Bożego błogosławieństwa (zdolność przekazywania życia wskazywała na podobieństwo do Boga - Stwórcy)To miało wyróżniać Żydów a później chrześcijan z innych kultur, zwłaszcza rzymskiej, gdzie życie dziecka zależało wyłącznie od ojca(nawet nie od matki)Tertulian, pisarz chrześcijański natomiast pisał w III wieku, że człowiekiem jest także TO co ma nim BYĆ. Wiara bowiem pozwala dostrzec to czego nie zbada mikroskop - duszę. Jako ciekawostkę powiem Ci jeszcze to, że prawo o spadkach ustanowione w latach 60tych przez władzę PRL zezwalało uczynić spadkobiercą poczęte dziecko.(jak znajdę dokładne namiary to postaram się przesłać) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knot Zabójstwo uszlachetnia ofiarę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 17:49 A gdyby tak Jezus umarł śmiercią naturalną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fix Re: Zabójstwo uszlachetnia ofiarę. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.07, 18:13 Całkowity zakaz aborcji jest nie do przyjęcia. Wczoraj w audycji E. Drzyzgi. Kobieta mimo badań prenatalnych stwierdzających wadliwość płodu zdecydowała sie urodzić. Przyszło dziecko na świat bez rączek, z poważną wadą nód. Kiedy je matka myła powiedział "mamo umyj mi rączki" To jest barbarzyństwo rodzić dzieci z góry sie godząc na jego wielkie kalectwo. Czy kiedys nie powie "mamo po co mnie urodziłaś"? I nie ma co rozpatrywać zjawisk w kategoriach co by było gdyby kogoś nie było. Poprostu nie miałby świadomości istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: Zabójstwo uszlachetnia ofiarę. IP: *.kul.lublin.pl 12.04.07, 18:14 "Próżna by była nasza wiara..." "Wiara chrześcijan", pisał Augustyn z Hippony, to "Zmartwychwstanie Chrystusa. Nawet poganie wierzą, że Chrystus umarł, ale tylko chrześcijanie wierzą, że zmartwychwstał. Kto w to nie wierzy, nie jest chrześcijaninem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fix Re: Zabójstwo uszlachetnia ofiarę. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.07, 18:26 Przekonywać do swojej wiary, nauczać TAK ale nie stosować administracyjnych metod narzucania swoich poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: Zabójstwo uszlachetnia ofiarę. IP: *.kul.lublin.pl 12.04.07, 19:45 W pełni się z tobą zgadzam. Kościołowi nie przeszkadzało to że był "podziemny" nie tylko w czasach imperium rzymskiego, ale i całkiem nie dawno w wielu krajach. Nie przeszkadzało w sensie tego co istotne - być wiernym Chrystusowi. Powiem więcej - właśnie wtedy Kościół objawiał swą pełną naturę, gdy nie szczędził nawet krwi głosząc ewangelię. Bylibyśmy frajerami, gdybyśmy uznali, że osiągnęliśmy sukces wprowadzając takie czy inne ustawy. Nie tak mierzy się świętość Kościoła. Próbuję jednak zrozumieć wierzących polityków (tylko nie chodzi mi o udających populistów)-być może dbanie o dobro wspólne narodu, z uwzględnieniem potrzeb wszystkich nie jest takie łatwe.Oni też mają prawo zabierać głos. Pewnie gdybym był jednym z nich, też zabiegałbym o to by respektowano wartości chrześcijańskie. Nie koniecznie wprowadzając jakieś ustawy, ale na pewno nie wprowadzając ustaw, które wprost w nie godzą. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 13.04.07, 00:12 "Podpierasz" się Tertulianem. To i pozwól, że ja podeprę się św. Tomaszem z Akwinu: "... głosił już inną teorię. Według niego ciało należy również do natury osoby ludzkiej, gdyż człowiek to dusza jako forma i ciało jako materia. Ciało jest więc substancją człowieka, której formę nadaje dusza. Jednak św. Tomasza Pan Bóg inaczej oświecił w kwestii zarodków, gdyż nie uważał on wcale, że człowiek zaczyna się od poczęcia. Według niego człowiek tworzy się wtedy, kiedy następuje animacja, czyli wejście duszy do ciała człowieka po pewnym czasie od poczęcia (głoszono to praktycznie do końca lat 50. XX w.). Wiedział ściśle, kiedy to wejście następuje. Inaczej w przypadku kobiet i mężczyzn, gdyż jakkolwiek wiele kwestii dzieliło go z Augustynem, tak jednak przyjmował bez zastrzeżeń jego opinię, iż w stosunku do mężczyzny "kobieta jest istotą poślednią", do czego dodał swoje, że jest na dodatek ona "błędem natury", który jest upośledzony tak duchowo jak i cieleśnie, ale z uwagi na pewne zewnętrzne rysy podobieństw zgodził się, że jest ona jednak "niewydarzonym samcem" . Dzięki temu odkrył, że: "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów." Jak by nie patrzeć, na aborcję dziewczynki mamy niemal trzy miesiące. Na chłopca nieco mniej, ale to całkiem zrozumiałe, bo jak nas poucza św. Tomasz: "Kobieta ma się do mężczyzny tak jak rzecz niedoskonała i ułomna do doskonałej"... A tak szerzej to można poczytać w linku: www.racjonalista.pl/kk.php/s,2644 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: rycz Ryczan rycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.07, 09:55 w Stanach zrobiono kiedyś na fali dyskusji o tym "kiedy zaczyna sie zycie?" konkurs wygrała babcia która tak zdefinioowała początek życia: "życie zaczyna sie wtedy kiedy dzieci wyjdą z domu i zdechnie pies!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 13.04.07, 11:24 Wierzysz w to, co pisał Tomasz?...bo ja nie. Bo ni jak ma się to do Objawienia przekazanego w Biblii i które Kościół przyjmuje jako obowiązujące - że kobieta i mężczyzna są sobie równi we wszystkim co dotyczy ich ludzkiej godności. Czy nawet kobieta w Kościele przewyższa w jakimś sensie mężczyznę, skoro po Bogu to ona jest czczona (Maryja). Ponadto kobieta - oblubienica i matka jest żywym znakiem Kościoła - oblubienicy Chrystusa i matki wszystkich ludzi. To kolejny dowód że wiara nie jest przyjmowaniem doktryn, kanonów lecz nieustannym szukaniem prawdy. Tomasz był jednym z tych którzy odważnie szukali prawdy, nie bali się zadawać trudnych pytań, to nic że pobłądził, ale dzięki temu, że postawił pewne kwestie wtedy, my dziś patrzymy na te sprawy inaczej, szukamy dalej i wracamy do źródeł. Wiara w Kościele jest kolegialna, bo Duch Święty działa we wspólnocie, a nie w pojedynczych głowach. Dlatego słuszny jest pogląd Wincentego z Lerynu, że za prawdę należy uznać to w co wszyscy, wszędzie i zawsze wierzyli. W Kościele katolickim wykładnią wiary jest nauczanie papieży wraz z kolegium biskupów. A oni nigdy nie przyjęli, nawet gdy na stolicy Piotrowej zasiadali ludzie niekompetentni, na żadnym z soborów czy synodów, poglądów Tomasza (albo innych podobnie myślących) dotyczących kobiety, czy początku życia. Inna sprawa że prawa do życia zawsze broniono, o czym świadczy nauczanie Pawła VI czy JPII. Można się z tym zgadzać lub nie. Chrześcijanie jednak muszą być świadomi co przynosi im wiara w Boga, w zmartwychwstanie Chrystusa, jakie podejście do, no właśnie kwestii życia czy godności człowieka. Muszą być także świadomi swoich korzeni i Tradycji, ale przede wszystkim tego, że Chrystus jest, żyje i kieruje swoim Kościołem. Bez tej wiary rzeczywiście pozostaną tylko kanony, które można zmieniać większością głosów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: rycz Ryczan rycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.07, 12:13 gdyby dzisiaj przyszedł Sw Piotr to nic by z tego nie zrozumiał i z obrzydzeniem chciałby szybko odejsć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 13.04.07, 15:12 A czym żył święty Piotr? Co było"motorem" jego życia? Czego doświadczył ten prosty rybak, że "gadanina" współczesnych chrześcijan byłaby być może dla niego czymś zbędnym? Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 13.04.07, 18:00 Napisałeś: >Wierzysz w to, co pisał Tomasz?...bo ja nie. Bo ni jak ma się to do Objawienia przekazanego w Biblii i które Kościół przyjmuje jako obowiązujące< A ja: Wierzysz w to co napisane w Bibli?... bo ja nie. Bo ni jak ma sie to do racionalnego pojmowania świata. Powinieneś wreszcie zrozumiec, że wszelkie odwoływanie się do "Obiawienia przekazanego w Biblii" jest prymitywnym nieuctwem. Biblia nie jest, i chyba nie zaprzeczysz,żadnym dziełem naukowym. Nie dość. Biblia jest zbiorem KONFABULACJI nie majacym ( albo co najmniej wątpliwym) odniesienia do rzeczywistości. Jest oparta na przekazie ustnym, jest wyrażeniem czyjichś odczuć a najpewniej powstała z potrzeby osiągnięcia doimiacji nad innymi członkami ówczesnego społeczeństwa. Jest nierealistyczna!!! Aby ją zaakceptowac trzeba WIERZYĆ. Ty wierzysz, ja i wielu innych o których sobie nawet nie zdajesz sprawy - nie wierzy. Wierz sobie do woli. Ale wierz SOBIE. Nie próbuj narzucać cokolwiek w co wierzysz innym. I tu jest tzw. "pies pogrzebany". Nie narzucaj nikomu swojego poglądu na świat. I pamietaj, że katolicy to już w tej chwili maleńka, egzotyczna, wręcz zapyziała mała grupka chrześcjian. Ortodoksi oderwani od realnego życia, od świata postępującego stale do przodu. Bądz uprzejmy temu światu nie przeszkadzac. Nie bądz hamulcowym. Nie dasz rady!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romantyk Re: rycz Ryczan rycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 18:13 Po glosowaniu w Sejmie,mysle ze Ryczan nawet..zawyl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 13.04.07, 18:59 I na tym zakończmy :) Bądź szczęśliwy! Pozdrawiam i wyłączam się. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 13.04.07, 19:07 Gość portalu: budowniczymostow napisał(a): > I na tym zakończmy :) Bądź szczęśliwy! Pozdrawiam i wyłączam się. Też tak sądzę. Brak argumentów racjionalnych uniemożliwia dalszą dyskusję. Musiałbyś przekroczyć pewną granicę związaną z swoja dogmatyką, a traktującą o tym, że w momencie kiedy napotykasz na naukowe "sprzeczności" ze swoją wiarą musisz wybrać wiara lub naukowy dowód. Mógłbys stracić wiarę a to byłaby strata utrzymania, dochodów. A przecież nie o to Tobie głównie chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 13.04.07, 19:14 I na tym zakończymy :) Bądź szczęśliwy! Wyłączam się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knot Re: rycz Ryczan rycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 06:30 A świat byłby taki cudowny gdyby Bóg istniał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sensol Re: rycz Ryczan rycz IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 14.04.07, 09:24 Wówczas Raj straciłby na znaczeniu ? Życie duchowe byłoby zbyt ubogie.A przecież marzenia i dążenia nadają sens naszemu życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 14.04.07, 10:18 Gość portalu: budowniczymostow napisał(a): > I na tym zakończymy :) Bądź szczęśliwy! Wyłączam się. Jak widać mostu nie zbudowałeś. Czy wogóle Ci się to kiedyś udało? Ja i podobni do mnie posługują się naukowym oglądem na świat, Ty wiarą. Nauka a wiara nie mają nigdy wspólnego punktu styczności. Teologia jest w pojęciu naukowym równorzędna astrologi, magii, numeroligi, wróżbiarstwu, alchemi - opiera się na tych samych zasadach metodologicznych - na dogmatach i objawieniach czyli zbiera się grupa ludzi (biskupów np.) i podejmuje ( głosowaniem?) decyzję, że np. papież jest nieomylny (nie bez nacisku tego papieża), czy że Maria poczęła bez grzechu itp., itd. No i w to trzeba "wierzyć" by nie zwariować - a może trzeba zwariować by w takie prawdy uwierzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 14.04.07, 13:18 To naprawdę mój ostatni post (oby). Widzisz, ani razu nie próbowałem Cię do niczego przekonać. Nie mogę jednak pozostać obojętny, gdy ktoś podważa autentyczność mojej wiary. Mam prawo wyrażać się o niej, tak by wchodzący na to forum mieli okazję wysłuchać i drugiej strony. Jeśli nie chcą, to niech nie czytają. Nie mogę zbudować mostu bo forum temu nie służy. Forum to jak wypisywanie haseł na płocie, tak nie zbuduje się nic pomiędzy ludźmi. Co najwyżej komuś wrażliwemu można nadszarpnąć nerwy, ale nic z tego nie wynika. Jeśli całkowite zaufanie nauce jest dla Ciebie mądrością to super. Pozwól że ja wybiorę "głupotę" wiary. Biblia jest moim pokarmem, a Ty powiedziałeś że jest nierealna, że objawienie jest mitem - więc czego się obawiasz - jeśli mój pokarm jest nierealny, to i może ja nie jestem realny? Może mnie nie ma, może jestem tylko duchem w sieci? Życzę Ci byś wytrwał w swojej wierze w "nie wiarę" i był konsekwentny, do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salonowiec Każdy i to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 17:47 ...bezwzględnie każdy papież powinien byc świętym. A przede wszystkim Leon X. Tak dużo jak On to żaden papież dla ludzkości nie zrobił. Biednym ludziom dawał watykańskie dukaty, inwestował w kulturę (dzięki temu zaistniał L. da Vinci czy Michał Anioł) a święte odpusty wprowadziły miliony ludzi do Boga. A JPII podróżował, podróżował i tylko podróżował. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 14.04.07, 22:30 Gość portalu: budowniczymostow napisał(a): <Forum to jak > wypisywanie haseł na płocie,...> Nie tak, nie tak. Nikt nie podważa Twojej wiary. Miej ją sobie ile tylko sił Ci starczy. A mnie nie zarzucaj, iż zabraniam Ci cokolwiek ( wyrażania swojej wiary) lecz wiedz, że istnieje oprócz Twojego i inny świat. I to świat co najmniej równy Twojemu. Co najmniej. I ten świat ma coraz to więcej "wyznawców". I ten świat zaczyna rozumieć otaczającą rzeczywistość. Rozumieć! Potęga rozumu jest tak wielka , że jest tylko kwestią czasu zrozumienie tzw. tajemnic wiary - początku i "życia po życiu". Jak widzisz takim jak ja nie jesteście (duchowni) w ogóle potrzebni. Owszem jesteście potrzebni tym, którzy nie potrafią się wyzwolić z przekonania, że zostaną ukarani, za to że żyją, boja się więc śmierci bo mogą pójść do piekła. Ja też się boję śmierci ale z zupełnie innego powodu, a mianowicie że przestanę istnieć. Jednak jak powiedział filozof: "Jak jest życie to nie ma śmierci, a jak jest śmierć to nie ma życia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: rycz Ryczan rycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 22:42 Czy muzułmanin pójdzie do nieba, czy tam jest miejsce tylko dla katolików ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caramba Re: rycz Ryczan rycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 23:05 Agnostyk11- Sledze wszystkie wypowiedzi watku,Twoje zmagania sa godne szacunku, gratuluje,oby staly sie powodem przemyslen lub choc refleksji.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 14.04.07, 23:15 Ja też mam taką nadzieję. Chociaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 14.04.07, 23:42 Ja natomiast wierzę w symbiozę nauki i rozumu. Pierwsze mówi o sposobach funkcjonowania rzeczy, drugie o przyczynach. Nie myśl że widzę w Tobie oponenta...i nauka i wiara powinny łączyć ludzi, a nie dzielić...Boli mnie tylko fakt, że postawiłeś teologię, na równi z wróżbami. Teologia jest jakimś rodzajem filozofii (filozofia w ujęciu starożytnych nie była mędrkowaniem lecz sposobem życia), której celem jest wyjaśnienie przyczyn istnienia świata, człowieka z całą fenomenologią życia. Dlatego ja nie widzę sprzeczności między uprawianiem nauki a wiarą.Natomiast o ile wiem agnostycy, nie odrzucają istnienia Boga. Sartre i jemu współcześni, pozytywistyczni przedstawiciele agnostycyzmu głosili pogląd niemożliwości poznania Absolutu, a nie Jego negację... Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: rycz Ryczan rycz 15.04.07, 00:42 -budowniczymostow- Napewno chcesz budowac porozumienie,ale na wlasnych zasadach tzn.tylko katolicyzmu,wiary.Slaby to fundament "z jednego materialu",kazdy pro- jektant Ci to udowodni,obliczeniowo,technologicznie,technicznie i zadna wiara tej konstrukcji/koncepcji/nie wzmocni.Wszechstronnosc pojec,rozwiazan,nowator- skosc,roznorodnosc zagadnien powoduja rozwoj,budowanie,postep cywilizacyjny. Pozwolmy na pelne rozgraniczenie "co boskie Bogu,cesarskie Cesarzowi"i to w kaz- dej dziedzinie:wierze,polityce,technice,lecznictwie itd.Nie mieszajmy tych po- jec bo zatracaja swoje wartosci i przeznaczenie,staja sie absurdami i demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 15.04.07, 09:57 Słuszne twe poglądy są, jednak przy jednym założeniu: mianowicie gdy uznamy że nie ma człowiek duszy, że nie ma świata duchowego, wtedy tak, wszystko da się zmierzyć, zważyć, nawet miłość jawi się jako fenomen biologiczno-chemiczny. Cytujesz ewangelię a wiesz w jakim kontekście zostały wypowiedziane te słowa o Boskiej własności i Cesarskiej? Do Jezusa przyszli Żydzi z pytaniem czy trzeba płacić podatek. Kazał żeby Mu przyniesiono denara. Na denarze był portret Cezara, więc Jezus kazał mu go oddać. Właśnie, Boski jest człowiek z duszą i ciałem, to co materialne, (tu:kasa, płacenie podatku), nie powinno być główną troską uczniów Jezusa. Sens tego tekstu jest taki: w co wyposażył was ten świat, to mu oddajcie, wy natomiast należycie do Boga. Ja nie mogę patrzeć inaczej na świat, na naukę jak tylko przez pryzmat wiary, po prostu nie umiem. To dla mnie jest tak oczywiste, jak to że dziś świeci słońce. Twoja wiedza i mądrość są dla mnie oczywistym znakiem logiczności Boga. Tak stworzył człowieka, takie dał mu talenty, by przy ich pomocy doskonalił się w szerokim tego słowa znaczeniu. Znów powtarzam że nikogo do niczego nie zmuszam, jestem dumny z wiary którą mi przekazano, z ludzi których dzięki wierze spotykam (nawet nie wierzących). Myślę, że jednym z przejawów fanatyzmu jest wiara w posiadanie monopolu na prawdę-a wtedy nie ważne czy jesteś katolikiem, muzułmaninem, scientologiem, ateistą.Bycie katolikiem uczy pokory, o tym jak mało wiemy, ile jeszcze trzeba się nauczyć - także w podejściu do inaczej myślących. To Chrystus jest dla nas prawdą, nie ludzkie poglądy. I w Jego świetle uczymy się patrzeć na świat. Uczymy także na błędach, o czym świadczy czarna historia Kościoła Katolickiego. Najważniejsze przykazanie chrześcijan dotyczy miłości (wiem że dla niektórych to puste słowo, ale co mnie to, nikt tego nie zatuszuje) i myślę że to jest pole na którym możemy spotkać się wszyscy. Gdy nasza praca, rozwój nauk oparte jest na miłości do człowieka. A zgodzisz się, że "zasada miłości" jest ponad wszelkimi podziałami, religijnymi, rasowymi, kulturowymi.To nie jest tylko moja zasada... Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 15.04.07, 14:36 Tak jestem agnostykiem i uważam - równoważnie - że Bog jako istota uspostaciowiona i zarówno duchowa nie istnieje, a jednocześnie istnieje w psychice części ludzi. Nie istnieją żadne (oprócz nienaukowych) dowody na istnienie Boga jak i nie istnieją żadne (również naukowe) dowody na jego nieistnienie. Jako agnostyk uważam, że na dzisiejszym etapie na jakim znajduje się umysł ludzki nie można wywieść żadnego dowodu tyczącego tego zagadnienia. Jako agnostyk uważam, że kościoły (wszystkie na swiecie) są swego rodzaju instytucją ( firmą) mającą przynosić maksymalny zysk. A towarem jest pojęcie "życia pozagrobowego" (piszę w cudzysłowie gdyż jest to sprzecznośc logiczna w samej sobie). Towar doskonały. Nie psuje się, nie trzeba go magazynować, nawet produkować. Poprostu jest. Nikt jeszcze lepszego nie wynalazł. No i w KrK przez 2000 lat ani jednej reklamacji. Nie. Nie kpię sobie z nikogo. Dla mnie taki jest obraz wszelkich kosciołów i cała historia to potwierdza. Nigdy nie słyszałem by pieniądz w KrK płynął "z góry do dołu" a jedynie odwrotnie. Choć muszę sobie w tym momencie zaprzeczyć. Są takie sytuacje. Misionarze. Tak długo "kupują" swoich wyznawców aż zgromadzisię ich tyle, że można ich zacząć obskubywać i to z takim wyliczeniem by nie mogły się wzbogacić a jednocześnie nie zanikło żródło dochodu. Jeżeli ktoś chce wierzyć, bo musi mieć jakiś transcedentalny punkt odniesienia, bo został "zapłodniony" strachem Bożym, bo uważa że został stworzony w grzechu i zgóry zakłada się, iż jest czemuś winny, i że ktoś musiał jego winy odkupić, to musi pogodzić się z faktem, że ktoś będzie na jego zidoktrynowanej świadomości żerował. Jeżeli obrażam Twoje ego gdyż jesteś ideowo przekonany o swojej racji to przepraszam ale jednocześnie proszę w wyjście z uczelni, porozglądanie się po świecie i dostrzeżanie różnic w WIERZE ( Twoich przekonań)i KOŚCIELE (instytucji). Ponieważ ja nie wierzę to i łatwo mi widzieć KrK takim jakim on jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: rycz Ryczan rycz IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 15.04.07, 15:52 Mistycyzm tkwi w człowieku.Jesteśmy genetycznie zaprogramowani na więż ze swoim bogiem.Myślę ,ze człowiek zawsze chciał mieć KOGOŚ,kto w jego mniemaniu, opiekowałby się nim,wysłuchiwał i nagradzał za dobre uczynki.Z pewnością taka postawa pozwala człowiekowi przetrwać najgorsze chwile w życiu.Jesteśmy w stanie naszemu bogu wiele wybaczyć,wszystkie nasze niepowodzenia i upadki.I w tym tkwi potęga wiary.Biorąc pod uwagę fakt ,iz wiele lat temu rózne zjawiska w przyrodzie były odbierane w kategoriach nadprzyrodzonych,nietrudno zrozumiec geneze wszystkich wspólnot wyznaniowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 15.04.07, 16:06 Znałem kiedyś misjonarza (ze św. Krzyża) który umarł w Kamerunie na gangrenę. Nie udała się operacja. Kiedy słyszę taki tekst, że ktoś jedzie do dżungli, po to by zarabiać, by kupować wyznawców Chrystusa...po prostu nie wiem co powiedzieć...Gość całe życie tracił i trudno nazwać jego życie sukcesem (bo kto zna choć jednego misjonarza wie że praca w Afryce to orka na ugorze)...wypowiadasz sądy o ludziach uogólniając, a to bardzo niebezpieczne. Jeśli jeden czy kilku lekarzy bierze w łapę i mordują ludzi, nie oznacza to, że cała służba zdrowia jest do bani! Nic nie poradzę na to, że miałeś (być może) wokół siebie karykatury księży, i to (być może) wpłynęło poniekąd na Twoją opinię o Kościele. A o wyjściu z uczelni, to powiem tyle, że po całej sprawie z Wielgusem, dane mi było być w domu dziecka, prowadzonym przez siostry. Mają tam dzieci z autyzmem i zespołem downa. Trudno powiedzieć mi ile siostry na tym zarabiają, no bo codziennie chodzą w tych samych habitach, żadna z nich nie ma samochodu (jedynie wspólny)...zrozumiałem że Kościół jest tam, gdzie jest służba (ale nie bezpieczeństwa) i myślę że właśnie w dzisiejszych czasach jest szansa na to by Kościół był tym czym powinien być.Dlatego, nie masz za co przepraszać, bo krytyka Kościoła jest potrzebna i rzeczywiście pewne sprawy Ty możesz widzieć lepiej. Dla nas wierzących, ta krytyka zmierza do tego by zobaczyć na ile oddaliliśmy się od ideału jaki założył Chrystus no i na przedsięwzięciu zadań które Kościół poprawią. Rzecz jasna, trzeba zacząć od siebie...Gdybym patrzył tylko na świństwa jakie popełniają członkowie Kościoła, to faktycznie mógłbym się załamać i stracić wiarę. Ale głupi bym był, gdybym nie widział dobra które w Kościele i przez Kościół się dzieje. Kościół to nie tylko "czarni", to także moja rodzina, sąsiedzi, ludzie za których jestem odpowiedzialny. Sama historia Kościoła pokazuje także dobro. Cała wiedza antyczna przetrwała dzięki klasztorom, wierzący w Chrystusa zbudowali pierwsze szpitale, uniwersytety i tego nie można zaprzeczyć. Poza tym, jak to powiedział Olaf Lubaszenko (to apropos życia pozagrobowego), mam być dobry nie dlatego, że czeka mnie jakaś nagroda, tam, gdzieś po drugiej stronie, ale dlatego że jetem człowiekiem.Poznałem go w jednym z klasztorów gdzie spędzał wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salonowiec Re: rycz Ryczan rycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 17:29 Na pewno spędzał dobrze zakrapiane wakacje. Takich kościół potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 15.04.07, 23:03 No właśnie...gdyby nie wiara w Zmartwychwstałego nie byłoby piwa, szampana i serów dojrzewających:) Dobra klasztorna nalewka nikomu nie zaszkodzi:) A tak poważnie - czy zakrapiał, to nie widziałem, widziałem za to że się modlił i pracował, jak wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 15.04.07, 22:40 A gdzie ja powiedziałem, że w kościele nie ma porządnych ludzi? Przeciwnie. Twierdzę stanowczo, że potrzebni są duchowni dla ludzi, którzy muszą znaleść jakieś miejsce w szeroko rozumianym kosmosie. I chwała im. I dzieki im. Coś jednak innego wyłania się z analizy historycznej działalności KrK. I nie można przyjąć, że wszystkie pożytki zawdzięczamy ( czy nawet tylko wiele) KrK gdyż nie możemy określic jak rozwijałyby się społeczeństwa bez niego. W czasach reformacji wyodrębniły się religie protestanckie i z całą stanowczością mogę stwierdzić, że te kraje w których stały się religią wiodącą dzisiaj mają się znacznie lepiej niż kraje KrK. Oczywistym jest, że jest wielu ideowych duchownych ( jak wskazałeś misionarzy) lecz sama idea misionarstwa jest zdeklarowana na pozyskanie nowych wiernych. A że misionarze ci są w prosty sposób manipulowani,a że zasada przepływu pieniędzy jaką podałem jest oczywista! I nie mówiłem, że misionarze widzą w swojej pracy osobisty finansowy interes. Liczy się interes KrK. Świetnym jest, że są siostry, są kapłani pomagający potrzebującym, jest Caritas. Tak świetnie. Tylko dlaczego te tak potrzebne instytucje nie rozliczają swoich finansów(wszystkie wpływy i wszystkie wydatki) na zasadach ogólnie w tym kraju przyjętych. Mogę tu wyrazić wątpliwośi jedynie powiedzeniem: "Tam gdzie są małe pieniądze, tam małe szwindle, a tam gdzie duże wielkie szwindle". I to, wręcz wściekłe zwalczanie Owsiaka? Napisałeś: <Cała wiedza antyczna przetrwała dzięki > klasztorom, wierzący w Chrystusa zbudowali pierwsze szpitale, uniwersytety i > tego nie można zaprzeczyć. A można było w tamtych mrocznych czasch być ateistą, agnostykiem? Jakim to cudem można wygłaszać takie twierdzenia? Po wprowadzeniu przez Konstantyna swobody religijnej, kiedy KrK poczuł się mocny to natychmiast przystąpił do niszczenia swiątyń pogańskich i niszczenia wszystkiego co niekatolickie. Nie wiem jaką sprawujesz funkcję na KUL jednak kimkolwiek jesteś to powinieneś wiedzieć więcej niż przytoczony powyżej Twój cytat. Proszę: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3345 A Olaf Lubaszenko miał rację. Ja też czuję się człowiekiem. I to w pełni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 16.04.07, 00:27 "Pragniemy, aby wszystkie ludy, którymi kieruje rząd naszej łaskawości, wyznawały religię, którą jak wierzymy, przekazał Rzymianom św. Piotr apostoł i która aż dotąd się utrzymywała, którą zachował papież Damazy i Piotr biskup Aleksandrii. Nakazujemy, aby ci, którzy przyjmują tę wiarę, przyjęli nazwę chrześcijan - katolików" - to słowa Teodozjusza z 380roku. Widać w nich wyraźnie, jak ówczesny władca walącego się imperium traktował religię chrześcijan - to jest dokładnie takie samo podejście jak do religii pogańskiej, czysto socjologiczne, coś co można nakazać ustawą i obłożyć sankcjami. Dla niego wprowadzanie chrześcijaństwa było misją życiową, czuł się nowym Mojżeszem nowego ludu Bożego. On i inni cesarze chrześcijańscy uzurpowali sobie prawo do np. zwoływania soborów. Nie było wówczas rozłamu między władzą świecką a duchowną. A władcy świeccy często wiarę traktowali instrumentalnie. To dlatego uważali że należy prześladować pogan i dlatego wydał rozkaz spalenia biblioteki w Aleksandrii(pierwsze miało miejsce za Cezara, czyli jeszcze przed narodzeniem Chrystusa, ostatecznie dzieła dopełnili muzułmanie w VII wieku paląc wszystkie księgi "niewiernych"). Nie było to więc "zasługą" Kościoła, ale cesarza. (Nie wiem czy np. Voltaire był zwolennikiem obcinania głów wszystkim, którzy nie chcą się podporządkować ideom rewolucji, a tak niestety wprowadzenie idei racjonalizmu rozumieli rewolucjoniści). A to co się zachowało z biblioteki Aleksandryjskiej (choć mało tego), przetrwało dzięki chrześcijanom. Mało tego, nie tylko to co pogańskie, ale również dzieła heretyków, i schizmatyków przetrwały w Kościele, kto chciał mógł wybierać. Cechą średniowiecza i tym co zaważyło o takim, a nie innym jego kształcie nie była wiara, ale feudalizm, ustrój polityczny, wywodzący się z pogaństwa, w którym każdy zna swoje miejsce i nie ma wpływu na jego zmianę. Człowiek średniowiecza nie miał wielkich aspiracji, a o jego losie decydowały nie ambicje, lecz urodzenie, był więc silnie zdeterminowany, pochodzeniem, kulturą, także religią. Nie mógł wyznawać innej niż jego władca. I tym co także charakteryzowało średniowiecze, było podobne jak w pogaństwie, uznawanie władzy za Boską. A wtedy w imię Boże usprawiedliwiano poczynania władców. Było wiele krzywdy ze strony członków Kościoła, to fakt, ale myślę że dziś powinniśmy wyciągnąć z tego wnioski inaczej popełnimy dokładnie te same błędy z jednej i drugiej strony. Tak jak mówiłem fanatyzm jest naszym wrogiem, a nie religia, czy racjonalność. Fanatyzm, który zamyka na człowieka i każe w nim widzieć wroga. Sprawa finansów Kościoła powinna być tak załatwiona jak na zachodzie, dobrze to funkcjonuje i nikt nie ma nikomu nic za złe. A co do krajów katolickich i protestanckich oraz ich funkcjonowania, to różnie to bywa. Bawaria ma swój rząd i jest landem katolickim, a mimo to jest najbogatszym regionem europy. Całkiem nieźle funkcjonowała też Hiszpania. Grecja jest ortodoksyjnie prawosławna, a mają w europie najsprawniejszy system finansowania rodzin. O funkcjonowaniu państw, myślę że bardziej decydował system polityczny. Najlepiej widać to na przykładzie Niemiec. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 16.04.07, 11:04 Miło,że cytujesz TeodozjuszaI. Jednak jego działania nie wziąły się znikąd. To uznawanie religii katolickiej do tego go zobowiązywało. Zresztą tak samo jak i dzisiaj kazdy katolik jest zobowiązany nawracać heretyków na jedynie słuszną wiarę. Poza tym przytaczaj fragmenty nieco szerzej: "Ponieważ wielu chrześcijan wracało z powrotem do pogaństwa (po śmierci Juliana czynili to z przekonania a nie z koniunkturalizmu) cesarze postanowili zatrzymać tę falę. 28.2.380r. cesarz Teodozjusz I wydał tzw. edykt trzech cesarzy (ponieważ wydany był wspólnie z trzema współregentami), który przekreślił zasadę tolerancji mediolańskiej. Oto jego najistotniejsze fragmenty: "Chcemy, aby wszystkie narody znajdujące się pod naszymi łaskawymi rządami wyznawały taką religię, jaką jest religia przekazana Rzymianom przez boskiego Apostoła Piotra (...), to znaczy, abyśmy wierzyli (...) w jedną boskość Ojca i Syna i Ducha św. w czcigodnej Trójcy. Idąc za tym prawem, nakazujemy, aby wszyscy stali się chrześcijanami katolikami, traktując innych jako bezbożnych i głupich, podtrzymujących zniesławioną doktrynę heretycką (...), podlegającą najpierw karze boskiej, a po naszym zarządzeniu wydanym, o czym jesteśmy przekonani, z natchnienia niebiańskiego, karalną również śmiercią" Trochę więcej światła na ten okres "chrystianizacji" w linku: www.racjonalista.pl/kk.php/s,377 A co do piwa. Gall Anonim podawał (co jest jednak średnio wiarygodne), że już podczas postrzyżyn Piasta podawano piwo. Czyli piwo znano przed inwazją zakonników! Ale to pewnie nieprawda. Jak prymitywni poganie bez inspiracji prawdziwego Boga mogli wpaść na takie dobro jak produkcja piwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 16.04.07, 12:20 Nawet zakładając że przytoczona wersja dekretu Teodozjusza jest autentyczna, nie zmienia to faktu, że przesłanie ewangelii jest zupełnie inne. Idea głoszenia nauki Chrystusa jest jednym z podstawowych elementów chrześcijaństwa, nie oznacza to jednak przymusu. Sam Jezus zwracając się do ludzi mówił: Jeśli chcesz. Cieszę się że czasy Teodozjusza i późniejsze, w kwestii krzewienia wiary zmieniły się. Nie wszędzie jednak krzyż szedł w parze z mieczem.Celtowie, nie mieli żadnego interesu politycznego, czy ekonomicznego by przyjąć chrześcijaństwo. Są przykładem kultury, w której chrześcijaństwo adoptowało się wręcz naturalnie. Podobnie rzecz się ma ze słowianami. Niektórzy uważają, że decyzja Mieszka o przyjęciu chrztu, nie musiała być podyktowana tylko względami politycznymi. Dziś chrześcijaństwo staje się tym czym powinno być - wolnym wyborem pewnego sposobu życia. Kościół był katolicki (powszechny) także wtedy gdy był w katakumbach, albo zamknięty w obozach koncentracyjnych. Dobrze, że dziś coraz więcej ludzi podejmuje świadomie wybór swojej drogi, poza tym, jeśli ktoś jest katolikiem, a w sumieniu (nie przez indoktrynację) uzna że ktoś go oszukuje, że ta religia nie wychodzi na przeciw jego potrzebom - niech odejdzie. Logicznym by było jednak by zapytał się szczerze samego siebie, czy robił wszystko by być prawdziwym katolikiem. Tak jak mówiłem, jeśli znajdziemy na kartach historii Kościoła czarne karty, to po to by już takich samych nie pisać więcej! Jedynym prawowitym krytykiem Kościoła jest Chrystus, jeśli ktoś chce oceniać Kościół i chce to robić dobrze, powinien czynić to w świetle tego co od Kościoła, pasterzy wymagał Chrystus. Nawet ktoś kto nie wierzy, może i wydaje mi się powinien, jeśli chce krytykować Kościół odwołać się do Ewangelii. On nie wierzy, ale katolicy wierzą, niech więc żyją według tego w co wierzą. Osądzanie np. duchownych, również powinno na tej zasadzie się opierać. Można i trzeba oceniać człowieka, zwłaszcza jeśli prowadzi życie sprzeczne z tym co głosi, od tego jest także prokurator, ale nie można podważać samego kapłaństwa, bo innego Kościoła Chrystus nie ustanowił, jak ten w którym biskupi i księża sprawują funkcję służebną względem ludu. Władza w Kościele oznacza służbę. Problem w tym, że nie wszyscy to widzą. Świadom jestem że nadchodzi "nowe" dla Kościoła i jestem pełen nadziei. Wreszcie, jak mówiłem, być może, pozostaną w Kościele ci którzy naprawdę wierzą, którzy chcą, dla których wiara to nie tylko spotykanie się z Bogiem i wspólnotą raz na jakiś czas, ale to życie z Bogiem i wspólnotą.Nawet jeśli to będzie garstka, Bóg dokona wielkich rzeczy właśnie przez to "nic", jak przez Matkę Teresę, albo Jana Pawła II. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 16.04.07, 20:35 Jednak co innego nazwanie siebie "budowniczym mostów" a co innego mieć faktyczne umiejętności ich konstruowania. Budować można nawet wdłuż rzeki. Konstruować trzeba umiejętnie. Nie zgadzan się z tym, że dziś chrześcijaństwo staje się wolnym wyborem pewnego sposobu życia. Jest nadal przymusem (chrzest niemowląt) i daleko by szukać dzisiaj w pełni Chrystusowego przykładu ( w niektórych Kościołach tak się czyni) chrztu którego dokonał jako osoba dorosła. Gorzej. Jeżeli już zostałem ochrzczony (przymuszony), w zasadzie bez mojej obecności a konkretnie bez mojej woli to powinienem mieć jako osoba pełnoletnia możliwość wystąpienia z tego narzuconego mi Kościoła. We wrześniu 2006r. dostarczyłem akt apostazji właściwemu co do mojego miejsca zamieszkania proboszczowi i jednocześnie biskupowi. Przes sześć miesięcy kompletna cisza. Zostałem przez zwykłego proboszcza całkowicie olany. Kiedy poszedłem osobiście dowiedzieć się dlaczego jest tak całkowicie pozbawiony kultury to niestety czekała mnie cała tyrada wywodów ( niegrzecznych), próba nawracania (nachalna), nawet grożba, ze zostanę wyproszony jeżeli będę z nim dyskutował i w końcu na usilne już moje prośby by przejść do meritum sprawy czyli do załatwienia aktu mojej apostazji dowiedziałem się, iż nic z tego bo muszę napisać do proboszcza gdzie byłem chrzczony. Choć przekonany jestem, że ten właśnie proboszcz miał obowiązek sprawę załatwić lub mi odpowiedzieć na moje pismo chociaż "pocałuj mnie w d..." to posłałem ponownie pismo do proboszcza parafii gdzie byłe ochrzczony. I co? Ponad dwa miesiące - CISZA. Proszę mi więc nie wmawiać o świadomym wyborze gdyż istnieje jeszcze interes Kościoła, choć już nie jestem czynnym tzw. praktykującym ale w statystykach będę występował jako jeden z 90 procent katolików w Polsce. Nie mówię tu już o tym ,że w parafii mojego miejsca zamieszkania jest prowadzona kartoteka moich i mojej rodziny danych osobowych bez mojej zgody, co sprzeczne jest z naszym ustawodwstwem. Nie, nie wystąpię w sprawie tej kartoteki na drogę sądową (nie jestem idiotą) ale napewno wystąpię jeżeli moje podanie o apostazję nie zostanie rozpatrzone pozytywnie. I to do skutku. Aż do Strasburga. A dla mnie Jan Paweł II naprawdę nie jest moim i sądzę autorytetem wszystkich chrześcian na świecie. A Matka Teresa powinna się najpierw rozliczyć z ogromu pieniędzy jakie otrzymywała z całego litościwego świata. Dokonać bilansu wpływów i wydatków - być transparentna i póżniej uzasadnić odmawianie chorym środków przeciwbólowych czymś innym niż tym, że Chrystus na krzyżu też cierpiał. Jest to typowy przykład zaślepienia wiarą i w konsekwencji całkowity brak litości w stosunku do chorych choć przecież całą mocą woli była nakierowana na pomoc tymże chorym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 16.04.07, 21:01 Muszę Ci powiedzieć, że trudno buduje się most gdy z drugiej strony ciągle trwa obstrzał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: rycz Ryczan rycz IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 16.04.07, 21:04 Mosty należy budować tylko na zamówienie, w przeciwnym razie jest to zwykła ekspansja. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: rycz Ryczan rycz 16.04.07, 22:30 No i racja. Tyle, że gdyby nie ten, jak mówisz ostrzał, to pewnie zostałbym już dawno "połknięty". Biorąc pod uwagę całą dwu tysiąletnią historie KrK i tak mam szczęście, że żyję w XXI wieku. Nie uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
oryganion1 Re: rycz Ryczan rycz 15.04.07, 01:03 encyklika Jana Pawła II Fideos et Ratio wyraznie okresla stosunek dwóch rzeczy- mówi gdzie jest miejsce wiary a gdzie nauki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: rycz Ryczan rycz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 08:12 Odpowie ktoś na pytanie czy muzułmanin pójdzie do nieba ?czy tam jest tylko miejsce dla Rydzyka i rydzykopodobnych? A co np. z kalwinami i murzynami z buszu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maro Re: rycz Ryczan rycz IP: *.tkdami.net 15.04.07, 10:23 Chyba przejawem symbiozy nauki i rozumu jest twórczość starego Giertycha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budowniczymostow Re: rycz Ryczan rycz IP: *.kul.lublin.pl 15.04.07, 10:46 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takijeden wpadam chyba za pozno... IP: 138.49.32.* 18.04.07, 19:33 juz chyba po imprezce, ale dodam to dla pokolen. Agnostyk11, podoba mi sie twoja logika, ale zasmuciles mnie swoja naiwnoscia :-) > Rozumieć! Potęga rozumu jest tak wielka , że jest tylko kwestią czasu > zrozumienie tzw. tajemnic wiary - początku i "życia po życiu". > Jak widzisz takim jak ja nie jesteście (duchowni) w ogóle potrzebni. Owszem Pod koniec chyba XIX wieku ktos glosil koniec nauki, bo powiedzial, ze wszystko jest juz wynalezione co czlowiek potrzebuje. Nie jeden uwazal, ze juz wszystko wie. Ty do tego stanu zblizasz sie dosc szybko... I tu chce rozczarowac. Ten moment az poznasz wszystko jest od Ciebie tak daleko dzis jak daleko bedize i jutro. Ale kiedys poznasz Wszystko :-). Ale wtedy juz nie bedziesz agnostykiem. bedizesz tez nie wierzacym, ale wiedzacym. Poznasz tak jak zostales poznany. Dobrze jednak ze jestes. bez ciebie nie byloby tej fajnej dyskusji. budowniczymostow: co studiujesz? A moze to sam Szef? :-) Pozdrawiam wszystkich. Dobrze ze jestescie! Szkoda bedize tylko rezebrac ten plot :-) Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: wpadam chyba za pozno... 18.04.07, 22:02 <Nie jeden uwazal, ze juz wszystko wie. Ty do tego stanu zblizasz sie dosc szybko...> Nie zbliżam się do tego stanu ani szybko ani wolno. Określiłem, iż przyjdzie taki czas kiedy poznamy poczatek i byc może "życie po życiu". I wcale nie twierdzę, że to będzie kres, etap końcowy ludzkiego poznania. Można to określić jako pewien etap. A co będzie dalej? Któż to wie....? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takijeden Re: wpadam chyba za pozno... IP: *.dyn.centurytel.net 19.04.07, 02:50 Agnostyku, szanuje Cie i Twoje poglady, choc mam inne. Dzieki takim ludziom posuwamy sie do przodu. Gdyby wszyscy mysleli tak samo... to pewnie siedzielibysmy na drzewie... Ciekawy jestem jednak, jaka bylaby Twoja reakcja, gdybys pomimo wszystko co wiesz o swiecie etc. spotkal na swojej drodze Jezusa? Domyslam sie, ze pewnie uklonilbys sie, podal reke, ucieszyl i powiedzial: teraz jest jasne, juz wiem... A pamietasz te historie z Tomaszem? Mysle, ze laczy Was niewiara w to czego nie widac. Pamietasz jak glupio bylo Tomaszowi...he he. I choc pewnie musial sie dobrze "uwstydzic", to wcale go Jezus nie potepil za niewiare, nie odrzucil, nie skopal, nie oplul. Pochwalil jednak tych, ktorzy nie widzieli... A ja dodam jeszcze cos: nie wazne czy on zwatpil/nie uwierzyl/byl sceptykiem / cynikiem etc. przez kilka godzin, dni czy dzisieciolecia... Dla Boga (jesli jest, to i tak czas nie ma znaczenia) dla nas niestety ma. Latwiej / prosciej / bezpieczniej chyba zyc tym ktorzy wierza wrozkom, w przesady, w Boga, czy w cokolwiek innego, niz tym, ktorzy nie wierza. Ale zdaje sobie sprawe, ze nie kazdemu tak latwo jest uwierzyc (jak dzieciom)...do tego trzeba tez laski. Moze jej nie dostales. A moze tak potoczyly sie twoje losy, ze ja straciles. (sorki, za takie zbanalizowanie i uproszczenie...nie mialem na mysli nic zlego) Nie lituje sie nad Toba i jesli tak pomyslales, to przepraszam. Powtarzam: ciesze sie ze jestes i mowisz to co mowisz. Bez ciebie i ludzi ktorzy podobnie jak ty patrza na zycie, swiat i swoje miejsce w nim, byloby ciezej zyc. Ciekawy jestem co o tym sadzisz. Czy otarles sie o smierc? Czy kochasz kogos i chcialbys zeby byl z Toba na zawsze? :-) he he. Moze marzysz o czyms zupelnie innym...(tez sobie to potrafie wyobrazic). Co sadzisz o smierci? O wlasnej smierci. Czy nie bedzie Ci "smutno" stanac w obliczu unicestwienia? Bo za chwile nie bedzie juz nic... Powiem Ci cos...moze jestem w bledzie, moze jestem glupi, moze jestem nielogiczny, moze jestem zacofany, ale wiesz, ciesze sie ze wierze, bo dla mnie nic sie nie skonczy. Jesli sie pomylilem, to i tak nic nie stracilem :-). Latwiej mi zyc i latwiej chyba bedzie umierac. Przy okazji: czarnych nie utrzymuje, jestem grzesznikiem, z pakietu jaki dostalem w teczce w momencie chrztu wybieram to co mi pasuje. Nie interesuje mnie co inni o mnie mysla (czy jestem chrzescijaninem czy nie, czy jestem katolikiem czy nie) ciesze sie, ze wierze, ze moge wierzyc, ze nie boje sie czytac argumenty na ktore nie mam odpowiedzi. Wierze, i dziekuje Bogu (ktorego nie widac, nie slychac i nawet ktorego moze nie byc :-), ze dal mi laske wiary. I na koniec: z przyjemnoscia przeczytam co napiszesz do mnie. Jesli nie napiszesz nic, tez sie nie obraze. Nie mam ambicji, dyskutowac z Toba, bo jak napisalem powyzej...nie mam kontr argumentow dla Ciebie. Za to bede kibicowal obu Wam w tej ciekawej dyskusji i ciesze sie, ze Ty i Twoj partner reprezentaujecie taki, jaki reprezentujecie, poziom kultury osobistej. Obaj jestescie wporzo :-)! Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: wpadam chyba za pozno... 19.04.07, 16:35 No miło być łaskotanym pochwałami za zwyczajną (tak zwyczajną) dyskusję. Jest to możliwe gdy "dwoje chce naraz" a dodatkowo nie wcinają się kompletni nienawistnicy. Nie, Ciebie to ostatnie nie dotyczy. Wykluczam możliwość zobaczenia na mojej drodze Jezusa. Więc i odpowiedzi na takie pytanie nie mogę udzielić. Tomasz zobaczył ( ale czy to napewno prawda) i uwierzył. Przecież wszystkie opisy ewangelii nie są dziełami naukowymi i tym samym ich wiarygodność jest dyskusyjna. Przecież ewangelie nie miały zadania opisania rzeczywistiści a miały uwiarygodniać ideę nowej wiary. Nowej i jak na tamte czasy "rewolucyjnej". Skierowana do biednych, zamiast zabijać "nadstaw drugi policzek, miłość zamiast nienawiści i niewolniczego upodlenia, dawała poczucie opiekuńczości ze strony hierachów itp. Czy otarłem się o śmierć? Rozumiem Twoje pytanie gdyż "jak trwoga to do Boga". Tak. Jestem po zawale, miałem wypadek drogowy( ale tu wszystko odbywa się błyskawicznie i nie ma jak dokonać "rachunku sumienia "). Latałem trochę na samolotach odrzutowych i także byłem w sytuacji krytycznej. W rezultacie dowiedziałem się, że jestem nieodłączną częścią tego świata i bojaźń przed śmiercią jest właściwa wszystkim istotom żywym. Nie, nie skłoniło mnie to do "nawrócenia się". Dlaczego? Dlatego, że zrozumiałem (między innymi) jak łatwo duchowieństwu ( wszystkich religii świata) utrzymywać w posłuszeństwie wiernych pod pozorem tzw. "bojażni Bożej" a w rzeczywistości strachu przed śmiercią. A ja się cieszę, że Ty wierzysz i to jak sądzę z przekonania, niesprzedajnie, nie ze strachu, głęboko i rozumnie. Ja się cieszę, że na świecie są religie gdyż są one potrzebne ludziom ( takim jak Ty także) by mogli oni w swoim własnym ego żyć bez rozterek. Jest niezbędna dla ich równowagi wewnętrznej aby znaleść się w tym ogromnym mało rozumianym wszechwiecie, kosmosie. Uważam, że dlatego wiara jest dobrem , które należy pielęgnować. Ja z całą pewnością nie mam zamiaru z wiarą, Bogiem, religią walczć. Jestem " na bakier" z klerykalizmem! A, że jestem agnostykiem??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pelagiusz Czcigodny Ksieze: IP: 138.49.32.* 18.04.07, 17:38 takie trzy szczegoly ktore mnie ruszyly: - uzyl Ksiadz zwrotu "leje"...to niezbyt ladne w ustach czcigodnego - Pelagiusz...nie widze logicznego zwiazku ze zdaniem przed i po. A Pelagiusz mial racje. Dobrze to pamietac. - nie bardzo widze potrzebe obcinania ani jednej ani drugiej reki. Trzymajmy sie zdrowego rozsadku. Moze sie okazac, ze bardzo latwo stracic i jedna i druga reke...i jak pozniej podniesc kielich!? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalka Co innego zabierać głos - w ramach demokracji 16.04.07, 11:17 a co innego narzucać prawem swój system światopoglądowy innym !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 15:31 A po co Bogu ciało Chrystusa w niebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salonowiec Katolicka Portugalia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 21:09 Prezydent Portugalii Anibal Cavaco Silva ogłosił we wtorek ustawę dopuszczającą aborcję do 10 tygodnia ciąży na życzenie kobiety - podała we wtorek kancelaria szefa państwa. Prezydent zwrócił się do parlamentu, który zaaprobował ustawę miesiąc temu, aby dołożył wszelkich starań, by aborcja pozostawała rozwiązaniem ostatecznym. Aborcja w Portugalii??? Nie, to niemożliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marhab a ja wolę islam IP: *.tkdami.net 12.04.07, 20:45 La ilaha illallahu Muhaqnmadur rasulullah ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salonowiec Do agnostyka i budowniczegomostów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 21:02 Dlaczego wasz dialog jest taki "chamski", bez wyzwisk, wulgarnych słów, idiotów. Przecież macie przykłady z góry: doniosły Rydzyk, chamski i warcholski jeden i drugi premier, boski Wierzejski. Jak wy dwaj ziemscy przeciwnicy o boskich sprawach możecie dyskutowac takim normalnym językiem? Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: Do agnostyka i budowniczegomostów! 16.04.07, 22:52 Nie jestem pewien ale wydaje mi się , że nie ma tu babetki i stąd możliwość normalnej dyskusji. Wyobrażasz sobie jakimi inwektywami byłbym obrzucony? Wyciszył się, kryje się nadal pod różne nicki ale zęby mu wybiłem dowiadując się kim jest personalnie. Jest prawie jak Ziobro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bud.m.zlustrowany Re: Do agnostyka i budowniczegomostów! IP: *.kul.lublin.pl 17.04.07, 10:57 Myślałem, że się zmieści cała moja nowa nazwa...:) No jeszcze mi trochę zębów zostało i nie chcę narażać się na ich stratę. Pan Agnostyk jest silnie wierzącym racjonalistą, a ja nie mam zamiaru go do niczego przekonywać, jedynie, podkreślam jako obywatel wolnego kraju pragnąłem zabrać głos. Zaczęły jednak sypać się"zęby" na nieszczęście dla mnie, właśnie moje, a na protezę mnie nie stać. Nie chcę też podważać "religii" Pana Agnostyka, bo to do niczego nie prowadzi, gdy będziemy sobie nawzajem wyciągać "asy" z rękawa w postaci faktów z historii dotyczących różnych zbrodni, tudzież nadużyć. Przykładowo, na zarzuty dotyczące inkwizycji wypadałoby mi odpowiedzieć wystawiając do oceny moralnej poczynania rewolucjonistów francuskich, czy bolszewików, skrajnych powiedziałbym, racjonalistów. Z kolei gdy ja próbuję zobrazować istotę chrześcijaństwa i Kościoła, Pan Agnostyk wyciąga "na stół" sprawę finansów, a ja nie wiem jak odpowiedzieć, bo nie jestem bankierem i na ekonomi się nie znam. Powtarzam, jeśli, ktoś wie o malwersacjach finansowych to niech sprawę przedstawi w Urzędzie Skarbowym lub zgłosi do prokuratury. Inaczej powstają plotki i poważnie można zrobić komuś krzywdę. Forum nie jest miejscem plotek, tylko spotkania, które myślę ma posłużyć poznaniu siebie (na tyle, podkreślam na ile można). Chyba że jest inaczej i rzeczywiście trzeba by uznać forum za zebranie koła gospodyń wiejskich na którym wymieniamy jakże potrzebne nam wszystkim opinie o finansach księży. Ja w tym nie będę uczestniczył, bo Pana Agnostyka traktuję bardzo poważnie. Nie chcę także by każda moja wypowiedź była podsumowana: wierzysz w bajki, biblia kłamie, Kościół indoktrynuje. Ja wiem że nie każdy musi w to wierzyć, ale w imię tolerancji nikt nie może też drwić z tego w co wierzę. Pan, Panie Agnostyku uwierzył racjonalistom, podobnie jak ja uwierzyłem pierwszym świadkom Zmartwychwstania Chrystusa. Mówi pan że to zmyślona historia. Pytam się więc: kto ją wymyślił? w jakim celu? Nikt dzisiaj nie podważa faktu, że opowiadania o Chrystusie powstały w środowisku bezpośrednio z Nim związanym. Niczym też, jak tylko nadzwyczajnym znakiem, można usprawiedliwić fakt, że ci prości ludzie zaczynają głosić naukę tak nie popularną i wbrew prześladowaniom. Świadectwo tych ludzi było przekazywane kolejnym pokoleniom. Po drodze było wiele wypaczeń, o czym wspomnieliśmy przy okazji mówienia o Teodozjuszu, ale rdzeń tego przesłania, świadectwa pozostał, dotrwał do czasów nam współczesnych i dziś mamy szansę także na swoiste oczyszczenie pamięci i powrót do źródła. W XVI\XVII wieku Kartezjusz, choć był człowiekiem wierzącym zapoczątkował "religię" racjonalizmu. Opowiedział o tym swoim uczniom, a oni przekazywali tę prawdę pozostałym: że nie można poznać rzeczywistości nadprzyrodzonej, a więc nie wiadomo czy ona istnieje. Tyle że już w czasach Hegla, czysty racjonalizm przestaje być popularny, dlatego że doświadczenie rzeczywistości nadprzyrodzonej odbywa się na innym poziomie niż racjonalny. Filozofia i nauka mówiąc doświadczeniu mistycznym. Poznawalność Boga jednakże opiera się także na rozumie. Dla nas chrześcijan są to dwa fakty: pusty grób Chrystusa i świadectwo jego pierwszych uczniów, spisane już 20 lat po Jego byciu wśród nich. A doświadczenie mistyczne to przede wszystkim modlitwa i liturgia. Nic dziwnego, że racjonaliści nie mogą doświadczyć Boga, skoro nie dają Mu szansy żeby do nich dotarł. Ale nawet jeśli ja nie doświadczam Boga, to nie mogę powiedzieć że ktoś kłamie kiedy mówi, że On jest. Może nie ma Go dla mnie, może ja go nie widzę? Już mówiłem zagraża nam fanatyzm a nie wyznawane poglądy, wiara, czy filozofia. A fanatyzm to wyłączenie myślenia. Ja nie chcę rozpętywać żadnej burzy. Powiedziałem to co czuję i więcej już nie mam do powiedzenia. Teraz tylko będę się powtarzał, dlatego milknę - też chyba mam do tego prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Do agnostyka i budowniczegomostów! 16.04.07, 23:27 Gość portalu: salonowiec napisał(a): > Dlaczego wasz dialog jest taki "chamski", bez wyzwisk, wulgarnych słów, idiotów > . > Przecież macie przykłady z góry: doniosły Rydzyk, chamski i warcholski jeden i > drugi premier, boski Wierzejski. Jak wy dwaj ziemscy przeciwnicy o boskich > sprawach możecie dyskutowac takim normalnym językiem? Prosta zasada:sila argumentow,nie argument sily.Rozne poglady i wzajemny szacu- nnek adwersarzy,mozna tylko trzeba chciec/pisac i czytac/.Ocena pozytywna i pou- czajaca i tak winno byc.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: Do agnostyka i budowniczegomostów! 17.04.07, 11:39 Nie wiem dlacego "Budowniczy mostów" naraz jest zlustrowany. Ja tylko wyrażałem swoje poglądy opierając się o zasoby wiedzy jakie jest w stanie ogarnąć mój umysł. Przecież ja się nie urodziłem agnostykiem - racjonalistą. Ja nim zostałem na podstawie przyswajania sobie całego ogromu informacji czerpanych z bardzo różnych źródeł. Najpierw jako katolik wychowywany w katolickiej rodzinie. Poźniej jako młodzieniec w związku z otaczającą mnie rzeczywistością , następnie jako zaindoktrynowany materializmem (PZPR) pracownik państwowy; żołnierz zawodowy. Nie, nie oficer poltyczny a pracownik ściśle techniczno - operacyjny. I dalej, kiedy już nastała "wolność" zabrałem się do studiowania historii kraju, racjonalnej, nie bogoojczyźnianej. Stąd ze zdziwieniem dowiedziałem się, iż wcale nie jest tak jak bredzą apologeci a duża część prawdy kryje się w historii krytycznej. I studiowanie historiii krytycznej Kościoła (jako religii narodowej splatającej się z dziejami narodu) pozwoliło mi na zajęcie stanowiska takiego jakie powyżej przedstawiałem. Obrona Twojego stanowiska jest dla mnie zrozumiała gdyż również byłem na takim etapie stanu swojego umysłu. Cenię Twoją spokojną stanowczość w prezentowniu swoich racji. Nieczęsto można "porozmawiać" w sposób kulturalny na forum. A że ja bywałem niemiły i względnie agresywny. Tak widzę miejsce i rolę KrK w naszym kraju i napewno nieco "alergicznie" reaguję. Uważam, iż wiara jest osobistą sprawą każdego obywatela. Nie ma "epszych" czy "gorszych" religii. Jeżeli religia jest potrzebna człowiekowi dla jego równowagi wewnętrznej, jest dobrem, które należy pielęgnować. Jeżeli natomiast działania duchowieństwa pod parawanem religii służą ukryciu dążeń do osiągania korzyści majątkowych, skrytego wpływu na działalność państwa mówię wtedy o klerykaliźmie i wyrażam sprzeciw. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bud.m. Re: Do agnostyka i budowniczegomostów! IP: *.kul.lublin.pl 17.04.07, 12:04 Zupełnie się z Tobą zgadzam co do kwestii wykorzystywania religii, dlatego autentycznie cieszę się z tego naszego specyficznego spotkania. Ty, dowiadując się o "judaszach", postanowiłeś odejść i szanuję Twój wybór, jak też popieram to, że inni powinni go uszanować. Ja, choć wiem o "judaszach", postanowiłem zostać, bo wierzę w to, że Bóg mimo wszystko jest i działa w Kościele i żadne wilki w owczej skórze nie zaszkodzą. Kościół jest jak rzeka, płynie sobie i różne strumienie do niej wpadają, czasem ktoś wleje sporo szamba. Będzie lepszy, jeśli jego "dzieci" będą lepsze. Chcę przede wszystkim, tego "wilka" wygonić z siebie i pokazać, że można być chrześcijaninem według "pomysłu" Chrystusa. Kiedyś jeden francuski duchowny powiedział: to, że wy w Polsce chodzicie do kościoła, oznacza że jesteście dobrymi Polakami, ale jeszcze nie znaczy to, że jesteście dobrymi katolikami. To mi uświadomiło jedną rzecz: w naszym narodzie są obyczaje, jest tradycja, ale nie ma autentycznej wiary. A ja mam na nią ogromny apetyt. Dzięki jeszcze raz...i cóż...góra z górą nie zejdą się, ale...Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Z lustracją chodziło mi o to, że poznałeś moje dane-przynajmniej tak twierdzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
agnostyk11 Re: Do agnostyka i budowniczegomostów! 17.04.07, 12:31 Napisałeś: <Z lustracją chodziło mi o to, że poznałeś moje dane-przynajmniej tak twierdzisz > Nie o Tobie jest poniżej cytowany post: "Nie jestem pewien ale wydaje mi się , że nie ma tu babetki i stąd możliwość normalnej dyskusji. Wyobrażasz sobie jakimi inwektywami byłbym obrzucony? Wyciszył się, kryje się nadal pod różne nicki ale zęby mu wybiłem dowiadując się kim jest personalnie. Jest prawie jak Ziobro!" Jesteś, widzę, dopiero od niedawna albo i pierwszy raz na kieleckim forum. Babetka ( i szereg innych nicków) to osoba wściekle antykomunistyczna, która w sposób bezceremonialny posługiwała się ( głównie w stosunku do mnie) obelgami, zniewagami i pomówieniami. Do tego stopnia, iż sądziłem, że jest umusłowo sprawny inaczej. Jednak po bardzo długim okresie (ponad rok) moja cierpliwość się wyczerpała i poczyniłem kroki prawne by się dowiedzieć kto to jest i jaki jest stan jego umysłu. Stąd znam jego dane personalne skrzętnie różnymi manewrami na forum ukrywane. Możesz sobie prześledzić jego wypociny jako działanie poznawcze - do jakiego upodlenia może doprowadzić człowieka (?) nienawiść. Wystarczy w wyszukiwarkę na stronie głównej naszego forum zaznaczyć "autor" a w pole tekstowe wpisać "babetka". Nie sądzę abyś był Babetką. Gdyby jednak tak to zacznę, chyba, wierzyć w cuda. Tak. Góra z górą... Jak prześledzisz posty "babetki" z ostatniego roku to bez trudu ustalisz moje personalia - wystepuję tam jako "agnostyk1". Ponieważ to indywiduum stale się podszywało pod mój nick musiałem się zalogować. I tak wyszło - jestem "agnostyk11" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim Re: Oj Ryczan, Ryczan. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 19:29 Agnostyk 1 czy agnostyk 11 to bez znaczenia.Znaczenie ma fakt, że mądry z Ciebie człowiek.Pozdrawiam. Postaram się w miarę możliwości śledzic Twoje wypowiedzi.To prawdziwa przyjemność i uczta duchowa. Odpowiedz Link Zgłoś