Dodaj do ulubionych

Senność za kółkiem

03.04.06, 23:40
Sposoby na pokonanie senności.
Może jakieś środki ?
Słyszałem że dobry jest Nosleep.
Niestety nigdzie go nie spotkałem.
pzdr
Obserwuj wątek
    • cracovian Re: Senność za kółkiem 03.04.06, 23:54
      Marijuana jest super.
      • tusia_minia Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 00:23
        najlepiej to sie przespac:)
      • purhed Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 09:05
        cracovian napisał:

        > Marijuana jest super.
        Jest super, ale powoduje senność...
        Chodziło Ci chyba o amfetaminę?
    • marekatlanta71 Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 02:31
      Zatrzymac sie i sie wyspac - dziala znakomicie.
    • mariusz-ef Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 08:05
      coffeinum natrium benzoicum - kofeina w tabletkach
      dziala znakomicie i jest tania

      pytaj w roznych aptekach bo w jednych dostaniesz od reki w drugich jest na
      recepte (nie wiem o co biega)

      oczywiscie odpoczynku nic nie zastapi, ale jesli chcesz troche powalczyc ze
      zmeczeniem to dasz rade
      • bigt sen mimo wszystko 04.04.06, 09:02
        ewentualnie przerwy co 30 minut i troche gimnastyki
    • marcinc3 Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 09:12
      najlepsza jest amfetamina ale nie polecam szkodliwa i zabroniona ale polecam
      jak juz nie masz mozliwosci przespania sie to syrop na kaszel tusipex [cala
      butelka 6,5 zl trzeba wypic naraz] dziala jak amfetamina starcza na ok 8
      godzin nie zasniesz nie ma skutkow ubocznych preparat ziolowy i nie zabroniony
      dla kierowcow
      • login103 Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 09:26
        ale pomysły :)

        moze zaraz ktoś powie wibrator w dupie
        • greenblack Re: Senność za kółkiem 05.04.06, 09:06
          To za bardzo rozaniela.
    • edek40 Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 10:25
      Nie ma skutecznego sposobu. Ktos pisal: przespac sie i to sluszna rada. Od siebie dodam, ze zasnalem kiedys za kierownica. Jechalem w nocy w dzikiej sniezycy. Do hotelu mialem okolo 50 km. Balem sie zatrzymac, bo szosa byla waska, stacji benzynowych nie bylo, sniezyca grozila zasypaniem (np. gdybym zdecydowal sie zjechac na boczna szose), mroz trzymal tegi, a tzw. sciana wschodnia Polski nie obfituje w domostwa tak gesto, jak w innych rejonach kraju. Slowem po prostu balem sie zamarzniecia, zasypania, zapomnienia itp. I tak sobie jechalem te 50 km blisko poltorej godziny. Jechalem naprawde powoli, wiec zasniecie i wyjazd z szosy odbyly sie nieomal przy zerowej predkosci. Obudzily mnie podskoki auta na poboczu. Na szczescie moj organizm po przebudzniu dochodzi do przytomnosci natychmiast, wiec jakos wyprowadzilem auto.
    • walek_z_lasu Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 10:46
      Podobno guma do żucia, kawa, papierosy.
      • zielony_listek Fishermans Friend 05.04.06, 19:14
        Z takich doraźnych środków tabletki Fishermans Friend. W Polsce ciężko dostać,
        ale np. w Niemczech są na stacjach benzynowych. Sa tak mocne, że wykręcaja
        buzię na lewą stronę :-)
        Ewentualnie psiknięcie w twarz wodą w aerozolu (natychmiast orzeźwia, ale efekt
        raczej krótkotrwały) albo zatrzymanie i przebiegnięciesię kilka razy naokoło
        samochodu.
        Oczywiście to metody w sytuacji lekkiego znużenia, przy dużym zmęczeniu
        potrzebny prawdziwy sen :-)
        Pozdrawiam
        zielony_listek
        • zielony_listek Re: Fishermans Friend 05.04.06, 19:15
          Zapomniałam dodać, że to takie pastylki a la cukierki, żaden medykament. Trzeba
          wybierać te najmocniejsze (silna mięta bodajże).
          Pozdrawiam
          zielony_listek
    • emes-nju Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 10:48
      Kilka razy zdarzylo mi sie wykonywac calkowicie karygodne podroze zaczynajace sie w piatkowe popoludnie (po pracy) i konczace sie (po ok. 1500 km) w sobote wczesnym popoludniem. Zawsze na pokladzie mialem Red Bulla. Po pierwszym (kolo 2-3 w nocy) kop trwal jakies 30-45 min. Po drugim gora 15 min. Po trzecim nie bylo kopa, byl za to paw miedzy zebami. Zwykle miedzy 3, a 5 rano musialem zatrzymac sie choc na godzinke bo oczy same sie zamykaly i zaczynalo mnie bujac.

      Hm... z wyjatkiem narkotykow, nie ma srodkow pokonujacych sennosc :-(
      • andre_234 Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 14:47
        Hm... z wyjatkiem narkotykow, nie ma srodkow pokonujacych sennosc :-(
        Jak to kupić ?
        Facetowi po 50 nikt nie sprzeda.
        ;-(
        • andre_234 Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 14:48
          p.s.
          Na Allegro nie spotkałem.
          No chyba że są jakieś mi nieznane nazwy.
          ;-)
          • emes-nju Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 15:02
            Np. benzendryna. To srodek pobudzajacy bedacy pochodna amfetaminy. W Red Bullu tez jest jakas pochodna amfetaminy :-)

            Specyfiki takie utrzymaja w pionie kogos, kto np. musi dlugo pozostawac w nieustannej aktywnosci. Kierowca jest raczej malo aktywny... Poza tym stosowanie takich srodkow wiaze sie z roznymi skutkami ubocznymi - oslabienie koncentracji, klopoty z akomodacja, podwojne widzenie. Kierowcom to nie sluzy :-)
        • simr1979 Techno..... 04.04.06, 14:52
          ....odkręcone na full ;)
        • marcinc3 sa nie narkotyki -tusipek 05.04.06, 08:21
          tak jak pisalem syrop na kaszel tusipex jest bez recepty , sa tez inne
          specyfiki jak red bul SA SPECJALNE TABLETKI KOLES WOZIL Z NIEMIEC ALE TO JEST
          nic z porownaniem do syropku na kaszel przetestuj pierw w domu
    • mejson.e Wyobraźnia 04.04.06, 21:15
      Śmiem twierdzić, że nie zna granicy za którą zasypia się za kierownicą, ten co
      nigdy ... nie zasnął.

      Granica przejścia z jawy do snu jest tak nieuchwytna, że łatwo ją przeoczyć i
      faktycznie zasnąć za kółkiem z wszystkimi tego konsekwencjami - masakry na
      czołówce z tirem, drzewem czy dachowaniem w rowie.

      Granica jest nieuchwytna ale symptomy senności każdy zauważy i tylko od jego
      rozsądku zależy, czy je zlekceważy, będzie starał się zwalczyć, czy poruszy
      mózgownicą i przebiegnie się, pogimnastykuje albo zdrzemnie.

      Trzeba zrozumieć, że jazda samochodem to nie siedzenie przed telewizorem, gdzie
      krótka drzemka jest niegroźna, najwyżej upierdliwa dla towarzyszących susłowi osób.

      Jazda samochodem to odpowiedzialność za tonę(y) żelastwa, prowadzonego tam,
      gdzie my chcemy albo ... pozwolimy się potoczyć.

      Wyobrażenie sobie skutków zaśnięcia, krótkiego huku, zgrzytu blachy i
      niewiadomego "co-potem?" może otrzeźwić i pomóc się skoncentrować, albo podjąć
      męską decyzję o przerwaniu jazdy i odpoczynku.

      Z reguły wystarczy króciutka drzemka - nawet półgodzinna, by poczuć się całkiem
      inaczej i bezpiecznie pojechać dalej.

      Pół godziny na długiej trasie to pikuś - tyle można stracić w korku a dużo
      więcej można stracić likwidując skutki własnej bezmyślności.

      A chemię sobie darujcie - kawa trochę pomaga, napój energetyczny także ale to
      wszystko na trochę, nie na długo i nie do końca trasy.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • bmatelski Re: Wyobraźnia 04.04.06, 21:57
        cóż, jest to poważny problem. sporo jeżdzę po nocach, z musu i sępienia na
        hotelach:( zdecydowanie zgodze się, że granica między snem i jawą za kółkiem
        jest bardzo wąska. zazwyczaj pomaga zatrzymanie się na 10-15 minut, połazenie
        po parkingu ale nie zawsze niestety. wszelkie red bule sa do dupy, także kawa i
        inne takie. dużo zależy od dnia, czasem mam forme i mogę jechac całą noc a
        czesem nie ma bata, spanko na parkingu.
        szczególnie ostrzegam przed myśleniem typu do celu jeszcze 40 km, jakoś dojadę.
        najczęściej na drzewo:(
        pzdr
    • typson Re: Senność za kółkiem 04.04.06, 23:16
      duży, solidny, gorący obiad+kawy+cola. Sennosc to rowniez oznaka osłabienia wiec
      troche ciepła i kalorii bardzo pomaga
      • mejson.e (Na)Żarcie 04.04.06, 23:26
        typson napisał:

        "duży, solidny, gorący obiad+kawy+cola. Sennosc to rowniez oznaka osłabienia
        wiec troche ciepła i kalorii bardzo pomaga"

        Tu zaprotestuję - po jedzeniu kierowca bywa bardzo senny i to często nagle, bo
        organizm musi się zająć trawieniem - łatwo zasnąć nawet w dzień.


        Chociaż - zależy co się je... ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • majki_ Re: (Na)Żarcie 05.04.06, 01:12
          Najlepszym sposobem na sen jest wlasny szofer. Ja generlanie nie musz sie
          przejmowac sennoscia na trasie bo jak mi sie chce to po porstu ide w kime. Nie
          wysypialem sie na studiach w czasi sesji. Ale bylo warto sie uczyc. Teraz
          sluzbowy samochod z kierowca, nielimitowane rozmowy i nie zaluje tych bezsennych
          nocy spedzonych nad ksiazkami, bo jak mam pomyslec ze mialbym sie tak meczyc za
          kolkiem 8/. pzdr
          • mejson.e Szofer 05.04.06, 09:23
            majki_ napisał:

            "Najlepszym sposobem na sen jest wlasny szofer."

            A sposób na senność szofera? ;-)

            "Ale bylo warto sie uczyc. Teraz sluzbowy samochod z kierowca, nielimitowane
            rozmowy i nie zaluje tych bezsennych nocy spedzonych nad ksiazkami, bo jak mam
            pomyslec ze mialbym sie tak meczyc za kolkiem 8/."

            Gratulacje!

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • woofer Re: Senność za kółkiem 05.04.06, 11:14
      duża paczka słonecznika
    • andrzejrozen Re: Senność za kółkiem 05.04.06, 14:43
      Co do Nosleep to jest lipny.
      Ja polecam Tusipect (2 tabletki) + 2 tabletki cofeiny + 1 aspiryna.
      Robiłem na tym Warszawa - Frankfurt/Main - Warszawa (łącznie 2200 kilometrów
      bez snu) w 24 godziny.
      Raz zrobiłem Warszawa - Bruksela - Warszawa ale przed Warszawą widziałem czarne
      zwierzaczki pełzające przez drogę.
      Jeżeli zdecydujesz się na Tusipect to niesłuchaj "wariatów", którzy piszą żebyś
      wypił calą butelke.Trzeba z tym uważać bo po przedawkowaniu możesz dostać tzw.
      kołatania serca.Ta dawka, o której piszę jest bezpieczna.Po zażyciu podniesie
      Ci się temeratura ciała o jakieś 0,5 - 1 C.
      Na krótsze trasy Red Bull.
      Co do krótkej drzemki to pomaga ale na krótko.
      • mejson.e Re: Senność za kółkiem 05.04.06, 15:18
        andrzejrozen napisał:

        "Ja polecam Tusipect (2 tabletki) + 2 tabletki cofeiny + 1 aspiryna."

        Jeszcze krew jednorożca i wywar z mandragory...

        "łącznie 2200 kilometrów bez snu w 24 godziny."

        No comment

        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • typson Re: Senność za kółkiem 05.04.06, 15:44
          i broomstick w dupie dla poprawy sterowności :D
          • jay_z Re: Senność za kółkiem 05.04.06, 15:58
            Najlepeiej to zjechac na parking i do 3 godzin snu. Pomaga. Nic innego nie
            pomoze.

            Ciekawa jest tzw Guarana. W tabletkach lub w plynie. Ale to tez pomaga na
            krotko. Genaralnie albo "zmiennik" za kolkiem, albo sen.
            • skyddad Re: Senność za kółkiem 05.04.06, 18:18
              Ludzie co robia zawodowcy jak zjezdzaja z promu wieczorem,to na kolacji podanej
              przed godzina zra tylko rostbeef i salatkizielone i nuic wiecej,begowie i
              Hiolendrzy do tego zawsze obowiazkowo falszka wina stolowego na lba.Pozniej hop
              do kabinki smoka Volva F-16 lub Scani 600KM i jazda do siebie.
              Nauczylem sie od nich funkcjonuje,Rostbeef musi byc krwisty pieczony do max 68C
              w srodku.Ta krew tojak zycie dloa wampira a kierowcy noc bez spania.
              Pzdr.Sky
              • 3aaa Re: Senność za kółkiem 05.04.06, 20:34
                Tylko sen pomoże!
                Znałem takich co to mogą jechać całą Europę bez snu. Już nie jeżdżą...
                Zapytajcie znajomych z ABW, CIA czy GRU jaka jest najstraszniejsza dla
                człowieka tortura? Wcale nie bicie i łamanie kości, a pozbawienie snu. Człowiek
                musi się wyspać i nie ma na to ŻADNEJ rady. Można to najwyżej trochę odwlec za
                pomocą prochów, ale to działa na krótką metę.
                • mechanior Re: Senność za kółkiem 05.04.06, 20:38
                  Gwarantuję że przy muzyce w wykonaniu ZZ TOP nikt normalny nie zaśnie za kółkiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka