Gość: Lublinianin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.06.07, 17:32
Sukces. I nie boję się użyć tego słowa - tak o przebiegu i efektach
wczorajszych negocjacji z Komisją Europejską w sprawie Regionalnego Programu
Operacyjnego mówi marszałek Jarosław Zdrojkowski.
Rozmowy trwały prawie siedem godzin. Trzech przedstawicieli KE, delegacja z
Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, marszałek Zdrojkowski i lubelscy urzędnicy
negocjowali w budynku urzędu marszałkowskiego przy ul. Czechowskiej. - To
dopiero pierwsza tura negocjacji, ale wszystko idzie w dobrym kierunku -
mówił po południu dyrektor departamentu rozwoju regionalnego Dariusz
Dumkiewicz.
Dobry nastrój lubelskich negocjatorów wynikał przede wszystkim z
przeforsowania sprawy lotniska w Świdniku. - Komisja Europejska nie miała
żadnych zastrzeżeń. Wskazała, że lotnisko na Lubelszczyźnie ma być jedno,
średniej wielkości i położone blisko stolicy regionu. To oznacza, że decyzja
o lokalizacji naszego lotniska w Świdniku była strzałem w dziesiątkę.
Cieszymy się, że dostrzegli to przedstawiciele Brukseli - relacjonuje
marszałek Zdrojkowski. Chwali się też, że udało mu się przekonać delegatów z
Brukseli do własnej wizji wykorzystania unijnych pieniędzy na drogi.
Negocjatorzy z KE wskazywali na budowę nowych dróg, a priorytetami dla strony
polskiej jest modernizacja obecnych, które często są w opłakanym stanie.
Kilka spraw trzeba jednak naprawić, bo - jak ustaliliśmy - KE miała też uwagi
do lubelskiego RPO. - Wytknęła np. brak informacji i wskaźników dotyczących
oddziaływania funduszy unijnych na region - usłyszeliśmy od jednego z
uczestników wczorajszych rozmów.
W ramach RPO Lubelszczyzna otrzyma z Brukseli aż 1,15 mld euro do wydania w
latach 2007-2013. Na liście kilkudziesięciu planowanych inwestycji są cztery,
które zarząd województwa uznał za priorytetowe (a pod koniec lutego
zatwierdził je rząd). Dzięki temu nie muszą uczestniczyć w konkursach na
unijne granty, mają już zarezerwowane pieniądze - to blisko 80 mln euro.
Negocjatorzy z KE z Lublina pojechali na Podkarpacie. Ale władze województwa
czekają jeszcze przynajmniej dwie tury rozmów w sprawie RPO: w Brukseli i
Warszawie. Kolejne spotkanie odbędzie się najprawdopodobniej jeszcze przed
wakacjami.
Cztery inwestycje kluczowe dla regionu
Budowa lotniska w Świdniku (koszt jego powstania to 49 mln euro, UE da nam
połowę tej kwoty), stworzenie za 10 mln zł Systemu Informacji Przestrzennej
Lubelszczyzny (Bruksela da nam aż 8,5 mln euro), budowa Centrum Spotkania
Kultur, czyli dokończenie Teatru w Budowie (z potrzebnych 32,7 mln euro 27,8
mln otrzymamy z UE) oraz gruntowna przebudowa stadionu miejskiego przy al.
Zygmuntowskich w Lublinie. Na obiekt, który docelowo ma pomieścić 20 tys.
widzów i będzie kosztował 20 mln euro, 17 mln dostaniemy ze środków
europejskich.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
Bruksela nie chce finansować lotnisk lokalnych
Konrad Niklewicz, Bruksela
2007-06-04, ostatnia aktualizacja 2007-06-04 20:16
Bruksela odmawia finansowania z funduszy strukturalnych nadmiernej liczby
lotnisk lokalnych. I nie chce dotować tych dużych firm, które zlikwidowały
fabryki w Europie Zachodniej, by przenieść się do Polski.
Negocjacje w sprawie wykorzystania unijnych funduszy strukturalnych na lata
2007-13 idą bardzo dobrze. - Są szanse na to, żeby jeszcze w lipcu Komisja
zaakceptowała nasze plany - zapewnia minister ds. rozwoju regionalnego
Grażyna Gęsicka, która w poniedziałek uczestniczyła w Brukseli w kolejnej
rundzie rozmów dotyczących podziału 67 mld euro.
Minister Gęsicka przyznała jednak, że w rozmowach z Komisją pojawiło się
kilka problemów. Bruksela nie chce np. zgodzić się, żeby z funduszy
strukturalnych przeznaczonych na wsparcie 16 polskich regionów finansowano
nadmierną liczbę lotnisk regionalnych. Bo niektóre pomysły lokalnych władz -
zdaniem unijnych urzędników - są dość kuriozalne. - Podlasie chce budowy
trzech lotnisk, Warmia i Mazury chyba czterech, a Opolskie chce jedno, 100 km
autostradą od portów lotniczych we Wrocławiu i Katowicach... - ironizuje
Gęsicka. Podobnie jak Komisja uważa ona, że z unijnych euro należy
dofinansować tylko takie nowe lotniska, które mają ekonomiczną rację bytu i
które znalazły się na liście lotnisk "TEN", o priorytetowym znaczeniu dla
rozwoju Unii. Wśród nich nie ma lotniska zaproponowanego przez województwo
świętokrzyskie. - Komisja Europejska twierdzi, że to ono nie będzie rentowne -
wyjaśnia minister Gęsicka.
Drugi problem dotyczy tej części funduszy strukturalnych, które mają trafić
do przedsiębiorstw. Bruksela chce wprowadzić zasadę, że dotacji tych nie
dostaną te firmy, które wcześniej dokonały tzw. delokalizacji - czyli
zamknęły zakład w jednym z innych krajów UE po to, by się przenieść do
Polski. - Naszym zdaniem do takich żądań nie ma podstawy prawnej i nie
zgadzamy się na taki zapis - zapewnia "Gazetę" minister Gęsicka.
Komisja broni jednak swojego pomysłu i przekonuje, że to ograniczenie będzie
miało łagodny charakter. - Dotyczyć będzie tylko największych projektów, o
wartości ponad 25 mln euro - wyjaśnia nasz rozmówca w Komisji.
Nie jest jednak przesądzone, czy taki zapis nie zostanie ostatecznie
wykreślony z dokumentów. - Wszystko zależy od naszej determinacji - tłumaczy
polska minister.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Wojewódzcy radni PSL chcą by śledczy zajęli się ściganiem obecnego zarządu za
zmianę lokalizacji lotniska dla Lublina
ZOBACZ TAKŻE
• Komisja Europejska za lotniskiem w Świdniku (24-05-07, 23:20)
• Jeśli lotnisko to tylko w Świdniku (13-03-07, 22:35)
- Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa trafiło do lubelskiej
prokuratury w poniedziałek - poinformował wczoraj prezes zarządu
wojewódzkiego PSL i były marszałek Edward Wojtas. - Wybierając Świdnik zarząd
wykazał się brakiem szacunku dla sejmiku, a być może nawet złamał prawo. Nie
chcemy o niczym przesądzać, niech zbada to prokuratura - mówi Wojtas, który
uważa, że zmianę lokalizacji lotniska z Niedźwiady na Świdnik powinni
uchwalić radni sejmiku, a nie sam zarząd.
Zawiadomienie PSL to odwet za działania obecnego zarządu, który w marcu
poprosił śledczych o ściganie poprzedników za nieprawidłowości dotyczące
lotniska w Niedźwiadzie. Poszło o studium wykonalności dotyczące portu
lotniczego w Niedźwiadzie, z realizacji którego wycofał się władze
województwa. Na zlecenie poprzedniego zarządu, na którego czele stał Edward
Wojtas, przygotowała je hiszpańska firma Ineco. Za dokument wystawiła fakturę
na 1,4 mln zł. Płacić miał już nowy zarząd województwa wyłoniony przez
koalicję PO i PiS. Jednak studium wzbudziło jego wątpliwości - uznał, że jest
niekompletne i nierzetelnie wykonane, a żądana cena za wysoka. Pieniądze,
które miały pójść na wynagrodzenie dla Ineco, przepadły - wróciły do skarbu
państwa. Pochodziły z kontraktu wojewódzkiego i należało je wykorzystać do
końca ubiegłego roku. Nowy zarząd skierował sprawę do prokuratury, która pod
koniec kwietnia wszczęła w tej sprawie śledztwo.
- Mieliśmy szansę na 1,4 mln, ale Lubelszczyzna na tym nie skorzystała. A
teraz obecna koalicja próbuje nam jeszcze przypisać odpowiedzialność za swoje
działania - broni się Wojtas.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
) Cieszy lotnisko w Świdniku a co za tym idzie chłopki od Podkańskiego
dostali
wała z Niedźwiadą
2) Cieszy stadion i Centrum Kultur z prawdziwego zdarzenia i pozostałe obiekty
A teraz łyżka dziegciu do beczki miodu: "lodziarze: już zacierają łapki i
przebierają nóżkami do tej kasy którą ukręcą na boku. Nie mam za grosz
zaufania
do naszych lokalnych rządzicieli którzy wybiorą wykonawców. Przekręty pójdą
że
ho ho a kasa do swoich spłynie.
a komu potrzxebny jest stadion na 20tys ludzi?
kibolom jakiegoś trzecioligowego motoru?
to inwestycja potrzebna raz na rok, są bardziej istotne potrzeby
To bardzo dobra wiadomosc! Lotnisko moze byc tylko w