Gość: KAMA
IP: *.chello.pl
06.06.07, 20:32
Jestem w pierwszej ciąży. Byłam na dwóch prywatnych wizytach u dr Wołowca.
Problem polega na tym, że słyszałam od sąsiadki, że nie przyjęli jej do porodu
na Kościuszki, bo nie było miejsc. Czy jest zatem sens płacić za prywatne
wizyty i "pocałować klamkę" w dniu porodu??????????