Gość: do strażymiejskiej
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.06.07, 16:57
Las na Świniej Górze, sąsiadujący z ogródkami działkowymi przy osiedlu
Świętokrzyskim w Kielcach, jest systematycznie wycinany. Od wiosny do jesieni
dewastują go miłośnicy ognisk. W niektórych miejscach po brzozach, sosnach i
osikach zostały tylko pniaki, sterczące z wysokiej trawy.
Ze stromej skarpy na szczycie wzgórza rozciąga się widok piękny widok na Góry
Świętokrzyskie, zalew w Cedzynie i obszar największych w Europie ogródków
działkowych. W lasku i na działkach można czasem zobaczyć bażanty i będące
pod ochroną jeże. Urokliwy zakątek przyciąga mieszkańców osiedli
Świętokrzyskiego i Na Stoku. Wielu emerytów i mamy z dziećmi zbierają tu
jagody, poziomki. Nie wszyscy jednak zostawiają to miejsce w takim stanie, w
jakim je zastali.
Pośród paproci poniewierają się torebki po chipsach, plastikowe butelki
zostawione pewnie przez nastoletnich biwakowiczów. Ścieżki są rozjeżdżone
przez młodzieńców uwielbiających motocross, którzy płoszą wszystko co żyje.
Obok resztek ogniska leży zrąbana siekierami drzewo. Przy ścieżce
kilkumetrowy pas terenu - najeżony samymi pniakami. Tymczasem za wycinanie
drzew bez zezwolenia obowiązują kary i to słone.
- Zależą one od gatunku i obwodu drzew, przykładowo, że za każdy centymetr
danego drzewa płaci się 20 złotych, jeśli miało ono ponad 50 centymetrów w
obwodzie stawka jest potrojona. Za nielegalne wycięcie można więc zapłacić
nawet kilka tysięcy złotych kary. Teren Świniej Góry częściowo należy do
miasta, częściowo do ogródków działkowych. To zarządcy powinni zadbać o
porządek.
Pomóc mogą też mieszkańcy osiedli, zawiadamiając straż miejską, kiedy widzą,
że ktoś wycina drzewa lub pali tam ognisko i uczulając nastoletnich potomków,
by nie niszczyli drzew