Gość: ciulek
IP: *.com
25.06.03, 07:44
Ale dzisiaj okaz wydzialem.
Jechalem przez miasto za stara skoda favorit (TOP
K140). To co ten dziadek wyprawial wola o pomste do nieba.
Najlepsze bylo na rondzie. Przed wjechaniem na rodno
stanal, postal tak z minute, mimo, ze bylo pusto, po
namysle wlaczyl lewy (!) kierunkowskaz i ognia przez
rondo. W miedzyczasie sie chyba rosmyslil, bo zmienil
pas na wewnetrzny i potem, caly czas z wlaczonym lewym
kierunkowskazem, znowu zmienil na zewnetrzny. Z ronda
zjechal oczywiscie bez wlaczania prawego
kierunkowskazu. Zo ca burak. Jak taki nie umie to niech
nie jedzie to duzego miasta, bo stwarza zagrozenie!