Gość: antyurzędas
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.08.07, 12:32
1) Jeśli możecie sobie pozwolić na bycie pilotami w pożal się boże
"komunikacji zastępczej", to znaczy, że na co dzień tak na prawdę nie macie
nic do roboty a wasza praca etatowa polega na piciu kolejnej kawy i pierdzeniu
w stołek?
2)Jeśli tak to dlaczego nie zostaliście oddelegowani do przyjmowania wniosków
od ludności o wymianę dowodów osobistych? Gdybyście się wzięli wreszcie do
pracy to kolejki by natychmiast zniknęły.
3)Czy nie uważacie, że urząd miasta należy sprywatyzować?
U prywatnego właściciela skończyło by się bieganie co chwila po korytarzu ze
szklaneczkami po kawie a zaczęła prawdziwa praca na rzecz społeczeństwa.
Prywatny już by wiedział jak was do roboty zagonić.