Gość: Tez starszy...
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.01.08, 21:20
Maleje liczba mieszkańców Kielc, ale nie na skutek mniejszej
dzietniości kielczan, lecz przemieszczania się w obrębie regionu.
Nie ma sie czym przejmować, nawet wyjazdami młodych za
granicę.Profesor kpi, by zaistniec w gazecie.
Proszę wysluchac nie tylko mlodych ale i starszych, po
pięćdziesiątce, którzy z tym większym trudem i determinacjaą
opuszczaja kraj w poszukwiwaniu w ogóle pracy lub lepiej płatnej.
- Nie ma co w Kielcach robić, nie ma przyszłości, szans rozwoju, nie
chcfemy wegetować - to świadczy bnajlepiej, dlaczego tłumnie
opuszczaja miasto.Bo tez miasto, jego zarządcy nic dla nich nie
robią,nie rozmawiają z nimi, nie słuchają,nawet tego,że wielu
kielczan wstydzi się miasta.Nie Kielc, ale tego co w mieście jest -
brudu, nieporzadku,braku troski o wygląd, braku kultury i
współżycia ludzi,nieuprzejmości, traktowania mieszkańców jak
natrętów,takze jak głupków, których nie warto pytać o zdanie i
opinie,braku zasad wspólpracy i symbiozy z blisko 40 -tysięczna
rzeszą ludzi studiujacych, wykorzystywania dorobku i doświadczeń
pracowników nauki, biznesu, gospodarki,itd. To,ze się wynosza do
podkieleckich gmin, to dlatego,ze zarządcvy miasta nie postarali sie
o tereny dla budownictwa indywidualnego, że bardziej sprzyja się
deweloperom niz indywidualnym inwestorom, a gminy, takich własnie
przyjmuja z otwatrymi ramionami. I jest im tam dobrze.Boli też, ze
kielczanie nie moga doczekac sie spełnienia ich oczekiwań co do
inwestycjki dobra wspólnego, za to zarządcy, czyli magistrat
i "przystawki" komunalne, wydaja fure pieniędzy na nie potzrebne
inwestycje, lub grubo przepłacone, zajmują sie nie tym co potrzebne,
a najgorsze jest zspokajanie ambicyjek urzędników, którzy uzurpują
sobie prawo do nieomylności decyzji i pomysłow.