Dodaj do ulubionych

Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny.

IP: *.proxy.aol.com 27.12.01, 18:51
Czy bedzie cos z tego miasteczka?zak.
Obserwuj wątek
    • Gość: realista Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: 172.18.0.* 27.12.01, 19:20
      no cóż sam napisałeś miasteczka...bardzo mi przykro ale realia są takie że na
      siłę nie da się zrobić z prowincji metropolii..bez względu na status
      województwa....
      • Gość: Wojtek_D Zadupie kulturalne. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 07:53
        W Busku-Zdroju, Ostrowcu, Końskich.... sa kółka i kluby dla osób zajmujących
        się fotografią. U nas w Kielcach nic takiego nie istnieje (zwłaszcza dla
        młodych ludzi), nie mamy nawet galerii fotograficznej. Po za tym jest dużo
        chamstwa.
        • dm_ Re: Zadupie kulturalne. 28.12.01, 10:14
          a we mnie jest tyle sprzecznych uczuc dot. Kielc. i kocham to miasto i nienawidze.
          Chcialabym uciec i nie chce bo kocham te ulice. Kocham z ażeromskiego, za
          cukiernie Smolinskiego, za Krola, za kosciol Sw.Wojciecha ......nasze miasto jest
          piekne,
          • amapola Re: Zadupie kulturalne. 28.12.01, 10:41
            ..ze prowincja,ze pustynia kulturalna...to nie przeszkadza mi tak bardzo
            jak,hm, jak sposob bycia wiekszosci Kielczan....Nie , nie chce uzywac tu
            dosadnych okreslen...
            Probuje zrozumiec ( z marnym skutkiem !)mentalnosc mieszkancow...Skad tyle
            niezyczliwosci , egoizmu, niegrzecznosci, postaw typu "Ja i Moje"-reszta niech
            szczeznie...
            Na codzien...w bloku , sklepie, na ulicy , w pracy..no skad ?
            • Gość: xxx Kraków IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 10:58
              chamstwo to jest w krakowie gdzie mówi się że piździ jak w kieleckim. noi jak
              potem krakowiak przyjedzie do kielc to niech się nie dziwi że może w morde
              dostać!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • kuba_1 Re: Kraków 19.07.02, 13:37
                Od Krakowa to się możemy dużo uczyć.
        • yaa Re: Zadupie kulturalne. 28.12.01, 11:07
          Gość portalu: Wojtek_D napisał(a):

          > W Busku-Zdroju, Ostrowcu, Końskich.... sa kółka i kluby dla osób zajmujących
          > się fotografią. U nas w Kielcach nic takiego nie istnieje (zwłaszcza dla
          > młodych ludzi), nie mamy nawet galerii fotograficznej. Po za tym jest dużo
          > chamstwa.

          Piszesz, że przeszkadza Ci brak kółka fotograficznego czy galerii. Jeszcze pare
          lat temu działało kilka bardzo dobrych galerii fotografii (naprawdę
          reprezentowały bardzo wysoki poziom) - w Pałacyku Zielińskiego, w BWA. Nie wiem
          jak teraz. Ale jest na to sposób. Od siedzenia i narzekania jeszcze niczego nigdy
          nie przybyło. Skoro czegoś nie ma a chciałoby się żeby było - to trzeba to
          założyć. Masz kilku znajomych, którzy interesują się fotografiką - zróbcie więc
          coś dla siebie i dla miasta - stwórzcie takie kółko. Wystarczy iść i pogadać z
          paroma osobami - w domu kultury, w DŚT, może jeszcze gdzieś. Na pewno znajdzie
          się ktoś kto to podchwyci, udostępni jakieś pomieszczenie, pomoże i może się uda
          zrobić coś dobrego.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia
          Yaa
        • Gość: Zdziwko Re: Zadupie kulturalne. IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 31.12.01, 19:32
          Wojtek_D, co ty tu jeszcze robisz? Ile razy masz usłyszeć, żebyś spadał na
          jakieś inne forum dla sfrustrowanych narcyzów? Nie widzisz, że nikt cię tu nie
          chce? Pewnie, że Forum jest otwarte dla wszystkich, tak jak knajpa. Tylko że
          jak w knajpie ktoś zachowuje się jak ostatni cham, to wylatuje za drzwi. Wyleć
          więc stąd człowieku i się dalej nie kompromituj.
          Zdziwko

    • yaa Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. 28.12.01, 10:59
      Urodziłem się w Kielcach. Nie mieszkam w Kielcach od ponad 20 lat. Czasem
      przyjeżdzam (mniej - więcej raz do roku) i jest to zawsze dla mnie
      sentymentalny powrót do miasta dzieciństwa. Pamiętam podwórka na Sienkiewicza i
      zabawy na nich, pamiętam wyprawy na Bukówkę, na Kadzielnię, na Karczówkę.
      Dla mnie Kielce zawsze zostaną piękne, urocze i niezapomniane. A czy to
      wyobrażenie idzie w parze z rzeczywistością ? Różnie to bywa. Czytając wątki na
      tym forum zauważyłem, że Kielczanie oceniają swoje miasto źle. Jasne, że jest
      bezrobocie, że Kielce to nie centrum kultury i nauki. Ale czy jest rzeczywiście
      tak fatalnie ?
      Wydaje mi się, że Kielce mają szanse na rozwój. Waźmy choćby położenie
      geograficzne - niedaleko od centrum kraju, w Górach Świętokrzyskich - jednych z
      najpiękniejszych gór w Polsce. Ale chyba nikt nie potrafi tego dostrzec i
      porządnie wypromować. Czy jest w Kielcach porządna restauracja z prawdziwego
      zdarzenia ? Chyba nie (choć mogę się mylić i chciałbym się mylić). Hotel
      podobno jest - Exbud ale chyba tylko jeden (nie licząc tych staroci w centrum).
      Brak miejsc noclegowych o porządnym standarcie za umiarkowaną cenę - takich
      hotelików *** czy małych prywatnych pensjonatów. Nie tylko w samych Kielcach
      ale i w regionie - chciałem spędzić wakacje w górach świętokrzyskich, ale
      okazało się, że właściwie nie ma gdzie.
      Rozwój to także powstawanie nowych ośrodków naukowych. Zdaje się, że nie ma już
      WSP tylkjo Akademia Świętokrzyska, czy coś takiego. I dobrze. Ale czy poza
      nazwą coś się zmieniło? Jakoś nic nie słyszałem o kieleckim ośrodku naukowym -
      a np. w mniejszym Olsztynie z trudem ale coś tam się tworzy i rozwija. Podobnie
      w Nowym Sączu itd.
      Macie też atut - udało się obronić stolicę województwa w Ki8elcach. I co dało
      to coś ? jakiś nie zauważyłem. A taki Radom (wiem, wiem, yaa tez nie lubię
      Radomia!) nie ma województwa - podlega pod Warszawę ale potrafi to świetnie
      wykorzystać - np. przejmując niektóre urzędy od Warszawy.
      Podsumowując - Kielce jest świetnym miastem z dużymi szansami na rozwój. Czy te
      szanse nie będą stracone - to zależy od Was mieszkańców, od władz i może trochę
      od szczęścia.
      Pozdrawiam
      Yaa
      PS. Co do mojego działania dla Kielc - to zawsze namawiam wszystkich do
      odwiedzenia i miasta i regionu. Czasem się udaje a czasem nie, ale staram się
      reklamować Kielce jak mogę - bo to przecież moje rodzinne miasto.
      • Gość: Yahagi Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 15:37
        > tym forum zauważyłem, że Kielczanie oceniają swoje miasto źle. Jasne, że jest
        > bezrobocie, że Kielce to nie centrum kultury i nauki. Ale czy jest
        rzeczywiście
        > tak fatalnie ?

        Pewnie, że jest bezrobocie, a Kielce to centrum kultury na miarę swej
        możliwości i wielkości – nic dodać nic ująć. Chyba każdy rozsądny przyzna, że
        tworzenie stałej opery, czy czegoś podobnego byłoby w wypadku Kielc przerostem
        ambicji. A pewnie gdyby opera była – ucięłoby to wszelkie dyskusje na temat
        kultury...: ) Nie mniej jednak nie ma jej, i dobrze, bo miasto nie byłoby w
        stanie jej ‘uciągnąć’; ale jest KCK, gdzie dużo się dzieje (wbrew temu co
        zapowiadali niektórzy), jest NURT – może rangą nie będzie nigdy
        dostawał ‘Gdyni’, ale nie ulega wątpliwości, że w kraju wiedzą już co to
        takiego... Chyba we wszystkich podobnych miastach (Radom, Częstochowa, Rzeszów,
        Toruń – mylę się ? działają po dwa teatry miejskie, a w Kielcach być może od
        stycznia będzie działa trzeci (nie wiem jak skończyła się sprawa finansowania
        KTT)...Chyba więc w tym temacie w jakimś znaczącym stopniu nie odbiegamy od
        średniej krajowej...
        Chętnie wymienię jeszcze ładnych trochę przedsięwzięć, które stanowią, że
        Kielce nie są kulturalną pustynią

        > geograficzne - niedaleko od centrum kraju, w Górach Świętokrzyskich - jednych
        z
        > najpiękniejszych gór w Polsce. Ale chyba nikt nie potrafi tego dostrzec i
        > porządnie wypromować.

        Też tak myślałem... aż w lecie ubiegłego roku pewnej niedzieli przejeżdżałem
        przez Św. Katarzynę... i zaskoczyło mnie ile tam stało samochodów na obcych
        tablicach... Nie był to żaden zlot, po prostu coraz więcej turystów wie gdzie
        to i po co tam jechać... I ma ku temu coraz lepsze warunki. Choćby kwestia
        narciarstwa. Jeżeli uda się przeskoczyć pomysł z informacjami dla narciarzy
        również z naszych stoków – będzie to bardzo ciekawe i korzystne dla regionu.

        > Czy jest w Kielcach porządna restauracja z prawdziwego zdarzenia ? Chyba nie
        > (choć mogę się mylić i chciałbym się mylić).

        .... więc mylisz się ...: )) Jest kilka – niezbyt wiele, ale jest...:)

        > Hotel podobno jest - Exbud ale chyba tylko jeden (nie licząc tych staroci w
        centrum).
        > Brak miejsc noclegowych o porządnym standarcie za umiarkowaną cenę - takich
        > hotelików *** czy małych prywatnych pensjonatów.

        Tu też się mylisz.... hoteli jest również kilka, różnych standardów, a z tego
        co wiem, to właśnie Na Stoku buduje się zespół hotelowy razem z basenem,
        kręgielnią ... itd., itd.
        Sprawdziłem w informatorze: w Kielcach (oprócz Cedzyńskich gdzie ***– 2 szt –
        228 miejsc, ** - 1 szt – 100 miejsc ):
        *** - 3 szt. – razem 333 miejsca noclegowe (EXBUD-101)
        ** - 4 szt. – razem 150
        + kilka * i ‘tanich’ hotelików.... na oko około 500 miejsc...
        Warto pamiętać o jednej rzeczy: są sytuacje, gdy Kielce bardzo odczuwają brak
        miejsc hotelowych (np. targi międzynarodowe, lub jakieś takie imprezy), ale
        poza tym – na chwilę obecną mamy całkiem wystarczające możliwości, a przecież
        właściciele hoteli też podporządkowani są prawom rynku. Co z tego, że będzie
        stał nowy hotel, jeżeli nie zarobi na siebie ? Myślę, że gdy rozwinie się CTK
        na większą skalę, więcej gości - zaczną się pojawiać też nowe hotele.
        Na marginesie (pisałem chyba już o tym): w Częstochowie w 1996 roku (rok
        wcześniej niż walczyliśmy o województwo) było przez cały rok łącznie 1600 gości
        hotelowych... I to dotyczyło Częstochowy (Jasna Góra .. itd...). Więc w
        porównaniu z Częstochową, myślę, że poza nielicznymi imprezami targowymi,
        podczas których ludziska lokują się nawet w Ostrowcu – baza hotelowa jest
        całkiem przyzwoita.

        > Nie tylko w samych Kielcach ale i w regionie - chciałem spędzić wakacje w
        górach świętokrzyskich, ale
        > okazało się, że właściwie nie ma gdzie.

        Nie mam pojęcia jakie masz potrzeby... jak podasz jakiś namiar – chętnie Ci
        ostatni informator turystyczny wyślę...

        > nazwą coś się zmieniło? Jakoś nic nie słyszałem o kieleckim ośrodku naukowym -

        > a np. w mniejszym Olsztynie z trudem ale coś tam się tworzy i rozwija.
        Podobnie w Nowym Sączu itd.

        Nowy Sącz to inna kategoria – _udało_ im się stworzyć naprawdę dobrą uczelnię
        (tak jak nam _udało_ się stworzyć CTK). Po prostu właściwi ludzie we właściwym
        czasie we właściwym miejscu. Ale Rzeszów, Opole czy Olsztyn ?
        Olsztyn np. ma universytet (Wa-Ma), ale powstał on w wyniku połączenia
        wszystkiego co tylko można w jedno ciało (musiałbym pogrzebać jakie uczelnie
        się zespoliły)... no i jest teraz jedyną uczelnią państwową w mieście. Myślisz –
        z kieleckiego punktu widzenia - że i u nas warto by było ? Bo ja nie... Na
        chwilę obecną mamy w mieście 3 wyższe uczelnie państwowe (Wszechnica jest chyba
        państwowa – no nie ?) Akademii już naprawdę nie wiele brakuje do tego by
        spełniać wymogi universytetu... za rok, może dwa nim się stanie. Ja dostrzegam
        wysiłki w tym kierunku czynione... I wtedy będą w mieście w dalszym ciągu 3
        państwowe wyższe uczelnie.
        Opole (również połączenie) – pół roku po tym jak udało im się zebrać kadrę
        pozwalającą spełnić kryteria universytetu, kadra im się rozjechała ... (nie
        wiem jak jest dziś) ... nazwa co prawda pozostała, ale czy naprawdę sama nazwa
        daje prestiż ?
        Rzeszów – jeżeli masz dostęp – popytaj w środowiskach naukowych/akademickich co
        myślą na temat ‘ich’ universytetu.
        Naprawdę wolę poczekać aż AŚ się na tyle rozwinie, że będzie spełniała wszelkie
        kryteria...a nie na siłę zostanie przekształcona w universytet....

        > Macie też atut - udało się obronić stolicę województwa w Kielcach. I co dało
        > to coś ? jakiś nie zauważyłem.

        Ups! Rzecz w tym, że bardzo dużo... i tu mnie zaskoczyłeś, że tego nie
        dostrzegasz.

        > A taki Radom (wiem, wiem, yaa tez nie lubię Radomia!)

        Hehe.. my właśnie nad tym pracujemy/ walczymy z tym ‘nielubieniem’ ...:)

        > nie ma województwa - podlega pod Warszawę ale potrafi to świetnie
        wykorzystać - np. przejmując niektóre
        > urzędy od Warszawy.

        Eee... chyba Ci się coś pofixowało .....(?). Na czym polega to ‘świetne
        radzenie’ ?.
        Polecam: polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1017367&MP=1
        A które to urzędy Radom przejął od Warszawy ? Z tego co wiem, to obecnie
        tematem jest likwidacja delegatury województwa w Radomiu. Kielce przejmą
        Dyrekcję Lasów Państwowych (jeżeli nie teraz – to za rok....). Znasz historię z
        Dyrekcją Regionalną Mazowieckiej Kasy Chorych ?
        ‘jdk’ (chyba) na forum Radom o tym pisał – zachęcam ....

        > PS. Co do mojego działania dla Kielc - to zawsze namawiam wszystkich do
        > odwiedzenia i miasta i regionu. Czasem się udaje a czasem nie, ale staram się
        > reklamować Kielce jak mogę - bo to przecież moje rodzinne miasto.

        No to poprosimy o ‘narciarzy’ co by trochę kasy na stokach zostawili....: )
      • Gość: Yahagi Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 15:40
        Mój komentarz w temacie owej ‘prowokacji’.

        Złe strony Kielc:
        rajcy miejscy, którzy zapominają o tym, że ich miejsca pracy obligują ich do
        działań na rzecz dobra mieszkańców miasta i to powinno być ich nadrzędnym celem
        (a nie olewanie Kielczan – patrz historia z remontem ul Sienkiewicza... itd....)
        Autentyczna ‘małomiasteczkowość’ wielu... ludzie wychodzą z założenia, że
        Kielce to dziura i nic się tu nie dzieje... więc czekają na dziennik
        telewizyjny a potem kładą się spać, bo rano do pracy.... nic nie wiedząc o tym,
        że dzieje się właśnie to albo tamto.... I nic takim nie pomoże, takie
        pokolenie. Łatwo ich rozpoznać, wystarczy zapytać kiedy ostatnio byli w
        teatrze ....: )
        Ale idzie następne pokolenie, które już ma trochę inną mentalność, pokolenie
        które tworzyc może klasę średnią, które wie co można robić po południu z wolnym
        czasem. Zauważyliście ile powstało w Kielcach nowych lokali, lokalików ? Gdyby
        było ich za dużo – prawa rynku by je ‘zniszczyły’; ale one wciąż istnieją i
        wciąż powstają nowe... Szczególnie dużo zmian w mijającym roku. Czyżby coś się
        w naszej małomiasteczkowej mentalności zmieniało ?
        Mała siła przebicia w niektórych tematach, np. TVP/O – Kielce
        Brak konsekwencji w innych – temat lotniska – zrobilibyśmy je i byłby już
        spokój; jak się to tak będzie odwlekać, to za 5 lat nie będzie już sensu
        budować, bo będzie w Radomiu, Lublinie, Łodzi, a może nawet pod Częstochową...
        no i nasze nie będzie opłacalne.
        Bezrobocie - tu sprawa trudniejsza, do Kielc ‘ciążą’ ludzie nie tylko z
        powiatu, ale z całego województwa; a w niektórych przypadkach nawet z
        ościennych. A Kielce nie są aż tak dużym ośrodkiem, żeby ich
        wszystkich ‘uciągnąć’ ....
        Na wiele przedsięwzięć nie ma kasy...(Muzeum Zabawek, Galeria Fotografii,
        itd....i linia nocna MPK)

        Te pozytywniejsze:
        ... wcale nie radzimy sobie tak źle. Bezrobocie jak na takie warunki i
        strukturę mieszkańców w województwie – umiarkowane. Wystarczy porównać się z
        Kujawsko-Pomorskim. Bydgoszcz i Toruń to 500 tyś mieszk.w aglomeracjach;
        mniejsze zaludnienie wiosek, a bezrobocie mimo wszystko większe.
        Mimo ‘dekoniunktury’ - zwłaszcza w budownictwie – ostatnio w Kielcach wciąż się
        coś buduje; a planów następnych budów o których się mówi – jest coraz więcej
        (ile z nich zostanie zrealizowanych – inna sprawa).
        Nieco pozytywniejsze nastawienie do własnego miasta, zwłaszcza na przestrzeni
        ostatniego roku. Co ciekawe – Kielce lepiej postrzegane są poza Kielcami niż w
        samych Kielcach. Fajnie – no nie ? Próbujemy coś działać w temacie ekologii (są
        jakieś wyróżnienia, nagrody...) promować się jakoś (w Portugalii ponoć nawet
        przesadziliśmy ..:), trochę walczymy o swoje (historia z przenoszeniem czterech
        urzędów do Kielc), próbujemy zaistnieć na arenie naukowej (Festiwal Nauki –
        wbrew pozorom całkiem pozytywnie ‘dostrzeżony’), kultury – (NURT i inne takie),
        o targowej nie wspomnę....
        Od czasu do czasu trafione drobne, trafione przedsięwzięcia, jak Miles Davis
        (przynajmniej nie kojarzą już w kraju Kielc z koncertem ‘Graj kapelo – goście
        proszą’, albo z Disco Polo (jak Białegostoku))
        Jest jeszcze trochę pomysłów, potrzeba na to pieniędzy, mądrych ludzi w
        zarządzie miasta i wiary w możliwości Kielc...

        • Gość: Wojtek_D Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 19:39
          Pytanie do: dm_@poczta.gazeta.pl - czy Ty przed swoją wypowiedzią coś
          zażywałeś ? jeśli tak to powiedz mi jak sie nazywa ten proch - ja tez go
          wezmę...

          Z kolegą amapola@poczta.gazeta.pl zgadzam się w 100%.

          Kolega yaa@poczta.gazeta.pl napisał.:
          >>Jeszcze pare lat temu działało kilka bardzo dobrych galerii fotografii
          (naprawdę reprezentowały bardzo wysoki poziom) - w Pałacyku Zielińskiego,
          >>w BWA.

          BWA i Pałacyk to nie są i nie były galeriami fotograficznymi, czasami,
          okazjonalnie można tam zobaczyć jakieś fotografie

          >>Masz kilku znajomych, którzy interesują się fotografiką - zróbcie więc coś
          >>dla siebie i dla miasta - stwórzcie takie kółko.

          Tylko chamy. Nie ma sensu nic robić z chamami dla chamów. Ale gdy mam 0.5 litra
          to towarzystwo w Kielcach zawsze znajdę, do rolki z filmem nigdy...

          Pytanie do Yahagiego.: Co to jest NURT ? Yahagi napisał.:
          >>rajcy miejscy... Łatwo ich rozpoznać, wystarczy zapytać kiedy ostatnio byli
          >>w teatrze ....: )

          Jeszcze trzeba sprawdzić jak byli ubrani. A tak po za tym to co ty k...a wiesz
          o fotografii....
          Yahagi, startuj do Rady Wiejskiej w Kielcach. Będę na Ciebie głosował :-)





          • Gość: Yahagi Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.kielce.tpsa.pl 28.12.01, 20:13
            > Pytanie do Yahagiego.: Co to jest NURT ? Yahagi napisał.:

            www.kck.com.pl/nurt/index.htm

            totalna ignoranja... żałosny jesteś....
            >
            > Jeszcze trzeba sprawdzić jak byli ubrani. A tak po za tym to co ty k...a wiesz
            > o fotografii....

            Mam wrażenie, że wcześniej siedziałem przy powiększalniku niż ty wiedziałeś co to
            jest. I z całą pewnością wywołałem większą liczbę zdjęć - również tych kolorowych
            - niż ty nacisnąłeś migawkę w swym zyciu. (żeby nie było wątpliowści - rok czasu
            siedziałem za minilabem - licytujesz się dalej ?)

            To był ostatni raz, kiedy na ciebie zareagowałem....


            • Gość: Wojtek_D Bezpośrednio do Yahagiego IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 09:30
              Yahagi w godzinach pracy napisał.:
              >>www.kck.com.pl/nurt/index.htm totalna ignoranja... żałosny jesteś....

              Niestety Yahagi nie mam dostępu tak jak ty w pracy do internetu i nie mogę
              sprawdzić tego adresu. W pracy to się pracuje a nie surfuje po internecie...

              >>wywołałem większą liczbę zdjęć - również tych kolorowych

              Kolorowy to może być telewizor.

              >>rok czasu siedziałem za minilabem

              W pewnym zakładzie w Kielcach to za minilabem siedzi blondynka a tak naprawdę
              to może siedzieć małpa i sortować koperty. Tym minilabem to mnie zwaliłeś z
              nóg. A dlaczego tylko rok siedziałeś za minilabem ?
              • Gość: msz Re: Bezpośrednio do Yahagiego IP: *.gazeta.pl 29.12.01, 10:47
                Gość portalu: Wojtek_D napisał(a):

                > Yahagi w godzinach pracy napisał.:
                > >>www.kck.com.pl/nurt/index.htm totalna ignoranja... żałosny jesteś....
                >
                > Niestety Yahagi nie mam dostępu tak jak ty w pracy do internetu i nie mogę
                > sprawdzić tego adresu. W pracy to się pracuje a nie surfuje po internecie...

                Ty tak intensywnie pracowałeś, że Ciebie z tej pracy wywalili.

          • Gość: msz Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.gazeta.pl 29.12.01, 08:15
            Gość portalu: Wojtek_D napisał(a):

            > Pytanie do: dm_@poczta.gazeta.pl - czy Ty przed swoją wypowiedzią coś
            > zażywałeś ? jeśli tak to powiedz mi jak sie nazywa ten proch - ja tez go
            > wezmę...

            Naprawdę nie musisz, cały czas jesteś lekko podkręcony.

            > Z kolegą amapola@poczta.gazeta.pl zgadzam się w 100%.
            >
            > Kolega yaa@poczta.gazeta.pl napisał.:
            > >>Jeszcze pare lat temu działało kilka bardzo dobrych galerii fotografii
            > (naprawdę reprezentowały bardzo wysoki poziom) - w Pałacyku Zielińskiego,
            > >>w BWA.
            >
            > BWA i Pałacyk to nie są i nie były galeriami fotograficznymi, czasami,
            > okazjonalnie można tam zobaczyć jakieś fotografie
            >
            > >>Masz kilku znajomych, którzy interesują się fotografiką - zróbcie więc
            > coś
            > >>dla siebie i dla miasta - stwórzcie takie kółko.
            >
            > Tylko chamy. Nie ma sensu nic robić z chamami dla chamów. Ale gdy mam 0.5 litra
            >
            > to towarzystwo w Kielcach zawsze znajdę, do rolki z filmem nigdy...
            >
            > Pytanie do Yahagiego.: Co to jest NURT ? Yahagi napisał.:
            > >>rajcy miejscy... Łatwo ich rozpoznać, wystarczy zapytać kiedy ostatnio
            > byli
            > >>w teatrze ....: )
            >
            > Jeszcze trzeba sprawdzić jak byli ubrani. A tak po za tym to co ty k...a wiesz
            > o fotografii....
            > Yahagi, startuj do Rady Wiejskiej w Kielcach. Będę na Ciebie głosował :-)
            >
            >
            >
            >
            >

            • Gość: Wojtek_D Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 11:25
              To jest redaktorze "msz" z adres: *.gazeta.pl wątek pt. "Co sadzicie o
              Kielcach? - tylko bez wazeliny."

              >>Naprawdę nie musisz, cały czas jesteś lekko podkręcony.
              Skąd wiesz ? wąchałeś mój oddech ?
          • dm_ Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. 29.12.01, 10:54
            Gość portalu: Wojtek_D napisał(a):

            > Pytanie do: dm_@poczta.gazeta.pl - czy Ty przed swoją wypowiedzią coś
            > zażywałeś ?

            nie zazywałEm, bo nie musze, Tobie natomiast sie przyda male leczenie.
            Wogole prosze, nie odpowiadaj na moje posty, wypowiadaj sie ile chcesz, ale nie
            na moje posty, nie zycze sobie tego. Ja swoich wypowiedzi nie kieruje do Ciebie.
            Dziekuje.
    • Gość: K.M. Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.ask2.kielce.octava.pl 29.12.01, 18:54
      W Kielcach komuniści rzadza narodkiem jak stadem baranów i to jest główna przyczyna kłopotów tego miasta. Jak się to nie zmieni to będzie rewolucja.
      • Gość: Wojtuś Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.01, 07:39
        Jeżeli chodzi o powyższy post zgadzam się ze stwierdzeniem, że rzadzą "stadem
        baranów".
        • Gość: K.M. Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.ask2.kielce.octava.pl 31.12.01, 12:23
          A z druga częścia stwierdzenia się nie zgadzasz? Ja uważam że nadszedł najwyższy czas żeby zastapic starych pierników młodymi ludźmi (mniejsza o to z jakiej partii) i będziemy mieli nowoczesne miasto, wybory samorzadowe już ida. Jest nas wystarczajaco dużo ludzi dopiero po studiach.
    • pawelstudent123 Re: Co sadzicie o Kielcach? 29.12.01, 23:06
      To miasto jest super.
      • Gość: XXX Re: Co sadzicie o Kielcach? IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 30.12.01, 02:19
        Byłam w Kielcach chyba 20 lat temu. Bardzo mi się podobało. Od kilku lat wybieram
        się do Waszego miasta, ale zawsze coś mi przeszkodzi. Może w przyszłym roku mi
        się uda. Przy okazji pozdrawiam Lidkę, Zuzię i Romana, który dzisiaj ma urodziny
        (Roman, wszystkiego najlepszego!),ale nie wiem, czy Oni tu zaglądają. Pozdrawiam
        więc wszystkich mieszkańców Kielc.
    • amapola Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. 31.12.01, 09:02
      No wlasnie !
      Dyskusja "po kielecku "! Nasza specjalnosc ! Arogancja i bezinteresowna
      nienawisc do innych ! Tylko , powtarzam tylko to nie podoba mi sie w tym
      miescie!
      wszystko inne da sie zmienic , ale musza zrobic to ludzie, a nie scyzoryki!
      No kto pierwszy rzuci.....?
      Pozdrowienia
      • dm_ Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. 31.12.01, 10:10
        amapola napisał(a):

        > No wlasnie !
        > Dyskusja "po kielecku "! Nasza specjalnosc ! Arogancja i bezinteresowna
        > nienawisc do innych ! Tylko , powtarzam tylko to nie podoba mi sie w tym
        > miescie!
        > wszystko inne da sie zmienic , ale musza zrobic to ludzie, a nie scyzoryki!
        > No kto pierwszy rzuci.....?

        zgadzam sie z Toba! jest tutaj specjalista od rzucania blotem, obealil juz chyba
        wszystkich mieszkancow Kielc :((
        • dm_ Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. 31.12.01, 10:11
          mialo byc: obraził juz chyba
          wszystkich mieszkancow Kielc :((
          sorry za blad!:)

          • Gość: K.M. Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.ask2.kielce.octava.pl 31.12.01, 12:32
            Ja obrażę wszystkich buraków w mieście i spróbujcie mi coś zrobic w Internecie.
            • jjarm Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. 31.12.01, 15:43
              Gość portalu: K.M. napisał(a):

              > Ja obrażę wszystkich buraków w mieście i spróbujcie mi coś zrobic w Internecie.

              smieszy mnie ta Twoja pewnosc, obys sie nie zdziwil ;-)
              a skoro tak twierdzisz to widocznie sam sie do "nich" zaliczasz ;-/


              • Gość: K.M. Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.ask2.kielce.octava.pl 31.12.01, 16:52
                Działam w dobrych intencjach.
            • nick_tymczasowy Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. 01.01.02, 17:03
              Gość portalu: K.M. napisał(a):

              > Ja obrażę wszystkich buraków w mieście i spróbujcie mi coś zrobic w Internecie.
              >

              Sam jestes burak, smierdzi od razu, wytarczy ze sie odezwiesz. Idz pogadaj sobie z Wojtkiem_D, który
              ostatnio zmienil nicka na Wojtus, nie wiem dlaczego.
      • Gość: k.M. Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.ask2.kielce.octava.pl 31.12.01, 12:34
        Rzucam w pysk rękawicę władzy na łamach tego forum.
    • Gość: MIK Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.waw-pas.leased.ids.pl 31.12.01, 11:10
      Czy można nie dostać pracy na wyższej uczelni z powodu ZBYT WYSOKICH
      kwalifikacji? Okazuje się, że można. Gdzie? WŁAŚNIE W KIELCACH!!!

      No, to żyj i rozwijaj się moje Kochane Miasto. Już więcej nie będę myślał o
      powrocie. Zostaję w Warszawie.

    • jjarm Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. 31.12.01, 15:40
      Gość portalu: zak napisał(a):
      > Czy bedzie cos z tego miasteczka?zak.

      Wlasciwie w kazdej wypwiedzi pojawia sie glos ze mamy szanse, mamy sie czym
      chwalic i mamy co pokazac...
      Pytanie: czy cos bedzie? nalezy postawic wladzom/wlodarzom miasta,
      czy znajda sie ludzie ktorym z serca zalezy na szeroko dobrze pojetym interesie
      regionu? ktorzy nie beda przedkladac swych prywatnych i partyjnych interesow ponad
      misje jakiej sie podjeli obejmujac funkcje w UW/UM

      Mieszkancy? co oni moga tak naprawde?
      nie mieszkancow nalezy sie pytac, sugerowac ze to od nich zalezy jak ktos
      sugerowal, oni tak naprawde nie maja nic do powiedzenia ( patrz np. : "jak wam
      sie podoba Sienkiewka")
      Jest wielu (mieszkancow) ktorzy chca sie angazowac, ktorzy chca cos dobrego
      zrobic...niestety sa deptani po drodze w calej machinie ukladow i powiazan w tym
      miescie.

      Ja osobiscie z niepokojem patrze w przyszlosc.
      • Gość: zak Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.proxy.aol.com 01.01.02, 01:52
        jjarm napisał(a):

        > Gość portalu: zak napisał(a):
        > > Czy bedzie cos z tego miasteczka?zak.
        >
        > Wlasciwie w kazdej wypwiedzi pojawia sie glos ze mamy szanse, mamy sie czym
        > chwalic i mamy co pokazac...
        > Pytanie: czy cos bedzie? nalezy postawic wladzom/wlodarzom miasta,
        > czy znajda sie ludzie ktorym z serca zalezy na szeroko dobrze pojetym interesie
        >
        > regionu? ktorzy nie beda przedkladac swych prywatnych i partyjnych interesow po
        > nad
        > misje jakiej sie podjeli obejmujac funkcje w UW/UM
        >
        > Mieszkancy? co oni moga tak naprawde?
        > nie mieszkancow nalezy sie pytac, sugerowac ze to od nich zalezy jak ktos
        > sugerowal, oni tak naprawde nie maja nic do powiedzenia ( patrz np. : "jak wam
        > sie podoba Sienkiewka")
        > Jest wielu (mieszkancow) ktorzy chca sie angazowac, ktorzy chca cos dobrego
        > zrobic...niestety sa deptani po drodze w calej machinie ukladow i powiazan w ty
        > m
        > miescie.
        >
        > Ja osobiscie z niepokojem patrze w przyszlosc.

        Mam nadzieje, ze wladze miasta potrafia czytac i pisac.Mam nadzieje,ze mieszkancy
        potrafia dzialac bo na calym swiecie o wizerunku miasta decyduja mieszkancy
        wspolnie z wladzami. Jezeli tego nie ma to jest prowincja w najgorszym znaczeniu
        tego slowa polaczona z zazdroscia, zawiscia,ogolna niemoznoscia.Nastepuje marazm
        i ogolne zacofanie.Wiec do dziela, niech kazdy zacznie dzialac na swoim malym
        podworku a suma tych malych dzialan zaowocuje ogolnym zrywem i z prowincjonalnego
        miasteczka powstanie w koncu miasto. Przykladow na swiecie nie brakuje. Trzeba
        zechciec je tylko nasladowac.zak.
    • Gość: zak Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.proxy.aol.com 01.01.02, 19:49
      Gość portalu: zak napisał(a):

      > Czy bedzie cos z tego miasteczka?zak.

      Odpowiadam samemu sobie:Dyskusja na temat co sadzicie o Kielcach - bez wazeliny -
      rozwijala sie bardzo ladnie ale skonczyla sie jak to zwykle bywa prywatna
      pyskowka na publicznym forum no i jeszcze raz potwierdzila teze ze najwiecej tam
      burakow rosnacych, chodzacych po ulicach, gadajacych i piszacych nawet na
      forum.Dlaczego nie mozna normalnie kontynuowac? Kielecki temperament? Scyzoryki w
      kieszeniach??Brak umiaru czy wyksztalcenia???Nie, Kielce to potega, polskie
      zaglebie buraczane stad najlepiej udaja sie tam pyskowki podlane sosem
      patriotyczno-regionalnym. To specjalnosc godna exportu do unii europejskiej i na
      czasie, weszlo euro.zak.
      • Gość: Yahagi Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.kielce.tpsa.pl 01.01.02, 20:30
        > Odpowiadam samemu sobie:Dyskusja na temat co sadzicie o Kielcach - bez wazeliny
        > rozwijala sie bardzo ladnie ale skonczyla sie jak to zwykle bywa prywatna
        > pyskowka na publicznym forum no i jeszcze raz potwierdzila teze ze najwiecej ta
        > m
        > burakow rosnacych, chodzacych po ulicach, gadajacych i piszacych nawet na
        > forum.Dlaczego nie mozna normalnie kontynuowac? Kielecki temperament? Scyzoryki
        > w
        > kieszeniach??Brak umiaru czy wyksztalcenia???Nie, Kielce to potega, polskie
        > zaglebie buraczane stad najlepiej udaja sie tam pyskowki podlane sosem
        > patriotyczno-regionalnym. To specjalnosc godna exportu do unii europejskiej i n
        > a czasie, weszlo euro.zak.

        No cóż, zaku... no to i ja wyrażę swoją opinie - bez wazeliny...:))
        Twoja wypowiedz jest jedynie dowodem na to, ze w postach tego tematu dostrzegłeś
        jedynie to co chciałeś. Kielce to potęga buraczana...:)) Jeżeli tak poważnie
        uważasz - no to 'zazdroszczę' szeroko rozumianej zdolności postrzegania 'bodźców'
        zewnętrznych. Jest na to nawet jakaś łacinska nazwa, bo z tego co wiem -
        dostrzganie jedynie tego co się chce zobaczyć - bywa niekiedy usprawiedliwione
        jakimś'tam schorzeniem neurologicznym... nazwy nie pamiętam niestety.

        Temperament (kielecki ?) pyskówki (też kieleckie ?) - znaczy, że nie wiesz jak
        udzielają się forumowicze w innych miastach. Polecam Toruń, Bydgoszcz, Rzeszów...
        (a może Warszawa ? - pewnie tam najmniej buraków....:)) U nas takie pyskówki
        pojawiają się raz na kilkaset postów (w sytuacji, gdy pojawia się ktoś nie
        szanujący innych - pogrzeb we wcześniejszych wątkach, przekonaj się, a potem
        generalizuj....). Nie odnoszę wrażenia, żebyśmy (jako buraki) przekroczyli w tym
        temacie średnią krajową.

        Nawiązując do poprzedniej Twojej wypowiedzi:

        > Mam nadzieje, ze wladze miasta potrafia czytac i pisac.Mam nadzieje,ze
        > mieszkancy potrafia dzialac bo na calym swiecie o wizerunku miasta decyduja
        > mieszkancy wspolnie z wladzami. Jezeli tego nie ma to jest prowincja w
        > najgorszym znaczeniu

        Rozumiem, że w zaden sposób nie utożsamiasz się z Kielcami (?), no bo jeżeli tak,
        to siła decyzyjna o wizerunku _naszego_ miasta jest również w Twojej gestii.

        ...a i jeszcze w nawiązaniu do tych buraków, których najwięcej na naszym forum...
        ciekawe z kim utożsamiłeś się swą ostatnią wypowiedzią obrażając tych, których
        tu 'najwięcej'....hę ?

        • Gość: zak Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.proxy.aol.com 02.01.02, 00:07
          Gość portalu: Yahagi napisał(a):

          > > Odpowiadam samemu sobie:Dyskusja na temat co sadzicie o Kielcach - bez waz
          > eliny
          > > rozwijala sie bardzo ladnie ale skonczyla sie jak to zwykle bywa prywatna
          > > pyskowka na publicznym forum no i jeszcze raz potwierdzila teze ze najwiec
          > ej ta
          > > m
          > > burakow rosnacych, chodzacych po ulicach, gadajacych i piszacych nawet na
          > > forum.Dlaczego nie mozna normalnie kontynuowac? Kielecki temperament? Scyz
          > oryki
          > > w
          > > kieszeniach??Brak umiaru czy wyksztalcenia???Nie, Kielce to potega, polski
          > e
          > > zaglebie buraczane stad najlepiej udaja sie tam pyskowki podlane sosem
          > > patriotyczno-regionalnym. To specjalnosc godna exportu do unii europejskie
          > j i n
          > > a czasie, weszlo euro.zak.
          >
          > No cóż, zaku... no to i ja wyrażę swoją opinie - bez wazeliny...:))
          > Twoja wypowiedz jest jedynie dowodem na to, ze w postach tego tematu dostrzegłe
          > ś
          > jedynie to co chciałeś. Kielce to potęga buraczana...:)) Jeżeli tak poważnie
          > uważasz - no to 'zazdroszczę' szeroko rozumianej zdolności postrzegania 'bodźcó
          > w'
          > zewnętrznych. Jest na to nawet jakaś łacinska nazwa, bo z tego co wiem -
          > dostrzganie jedynie tego co się chce zobaczyć - bywa niekiedy usprawiedliwione
          > jakimś'tam schorzeniem neurologicznym... nazwy nie pamiętam niestety.
          >
          > Temperament (kielecki ?) pyskówki (też kieleckie ?) - znaczy, że nie wiesz jak
          > udzielają się forumowicze w innych miastach. Polecam Toruń, Bydgoszcz, Rzeszów.
          > ..
          > (a może Warszawa ? - pewnie tam najmniej buraków....:)) U nas takie pyskówki
          > pojawiają się raz na kilkaset postów (w sytuacji, gdy pojawia się ktoś nie
          > szanujący innych - pogrzeb we wcześniejszych wątkach, przekonaj się, a potem
          > generalizuj....). Nie odnoszę wrażenia, żebyśmy (jako buraki) przekroczyli w ty
          > m
          > temacie średnią krajową.
          >
          > Nawiązując do poprzedniej Twojej wypowiedzi:
          >
          > > Mam nadzieje, ze wladze miasta potrafia czytac i pisac.Mam nadzieje,ze
          > > mieszkancy potrafia dzialac bo na calym swiecie o wizerunku miasta decyduj
          > a
          > > mieszkancy wspolnie z wladzami. Jezeli tego nie ma to jest prowincja w
          > > najgorszym znaczeniu
          >
          > Rozumiem, że w zaden sposób nie utożsamiasz się z Kielcami (?), no bo jeżeli ta
          > k,
          > to siła decyzyjna o wizerunku _naszego_ miasta jest również w Twojej gestii.
          >
          > ...a i jeszcze w nawiązaniu do tych buraków, których najwięcej na naszym forum.
          > ..
          > ciekawe z kim utożsamiłeś się swą ostatnią wypowiedzią obrażając tych, których
          > tu 'najwięcej'....hę ?
          >
          Nie bywam na innych forum z zasady, kieleckie mnie interesuje bo sie z tamtad
          wywodze choc z zamierzchlej juz przeszlosci i chcialbym jak najlepiej dla tego
          miasta.Mimo dosyc regularnych wizyt, calego szacunku dla przeszlosci nie udalo mi
          sie dostrzec zbyt wielu pozytywnych zmian. Przyszlosc tez nie zapowiada sie
          rozowo.Warszawe uwazam za supersnobistyczne miasto malpujace bezkrytycznie zachod
          we wszystkich przejawach zycia.Intencje mam jak najbardziej pozytywne, na ich
          wdrozenia niestety nie mam zadnego wplywu.Nie znam w Kielcach nikogo wiec osobiste
          watki nie wchodza w rachube.Zaliczenie mnie do burakow, scyzorykow, entuzjastow,
          marzycieli,cwaniakow czy jakiejkolwiek innej kategorii pozostawiam uznaniu
          calkwicie dowolnemu.Z Nowym Rokiem przesylam zyczenia wszystkiego najlepszego,
          mojemu miastu by pozostalo soba takim jakim zawsze bylo. Z powazaniem -zak.
          PS: co do schorzen neurologicznych nie wypowiadam sie, bo sie na nich nie znam.
        • Gość: TuśTuś "Buraki" IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.02, 07:46
          Zgadzam się z K.M., że od buraków aż czerwono na forum.
          Jjarm napisał.:
          >>smieszy mnie ta Twoja pewnosc, obys sie nie zdziwil ;-)
          Nie przejmuj się on wszystkim grozi jak się mu nie spodoba czyjaś wypowiedź.
          Zak napisał.:
          >>prywatna pyskowka na publicznym forum
          Bardzo (zbyt) wysoko oceniasz rozmowy prowadzone na forum.

          Jak zwykle jak to w zwyczaju forumowiczów bywa jakiś burak na mnie rzucił
          błotem. Właśnie dlatego zmieniłem nicka aby ktoś znajomy mnie nie skojarzył z
          tymi burakami.
        • Gość: TuśTuś Odmienne zdanie... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.02, 10:43
          nick_tymczasowy@poczta.gazeta.pl napisał do K.M. :
          >>Sam jestes burak, smierdzi od razu, wytarczy ze sie odezwiesz.

          Szanowny nick_tymczasowy@poczta.gazeta.pl, to że ma ktoś zdanie odmienne od
          twojego to nie powód aby od razu go obrazac na forum.
    • Gość: K.M. Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.ask2.kielce.octava.pl 03.01.02, 00:48
      Sprostowanie: to nie było do was.
    • Gość: Tom Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: 213.77.14.* 03.01.02, 10:37
      Zupełnie pozytywnie - system komunikacyjny przejrzysty (niezapętlony), centrum
      dosyć sympatyczne, fajne górki dookoła - nie macie się czego wstydzić (no może
      Mitexu i Exbudu bo to bandyci).
      Pozdr. z Rzeszowa Tom
      • Gość: TuśTuś Pytanie do K.M. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 07:24
        Drogi K.M., napisałeś.:
        "...W Kielcach komuniści rzadza narodkiem jak stadem baranów i to jest główna
        przyczyna kłopotów tego miasta. Jak się to nie zmieni to będzie rewolucja..."

        "...Ja obrażę wszystkich buraków w mieście i spróbujcie mi coś zrobic w
        Internecie..."

        Czy nadal podpisujesz się pod swoimi wypowiedziami ? Czego dotyczyło Twoje
        sprostowanie ?
      • Gość: msz Re: Co sadzicie o Kielcach? - tylko bez wazeliny. IP: *.gazeta.pl 04.01.02, 11:40
        Gość portalu: Tom napisał(a):

        > Zupełnie pozytywnie - system komunikacyjny przejrzysty (niezapętlony), centrum
        > dosyć sympatyczne, fajne górki dookoła - nie macie się czego wstydzić (no może
        > Mitexu i Exbudu bo to bandyci).
        > Pozdr. z Rzeszowa Tom

        Jacy bandyci, to sztandarowe firmy Kielc i regionu świętokrzyskiego.

        • Gość: Tom Re: Do MSZ IP: 213.77.14.* 04.01.02, 13:26
          Powyższe firmy niszczą rynek budowlany w całej Polsce dołując ceny.
          Jak zarabiają to już inna sprawa...
          • Gość: msz Re: Do MSZ IP: *.gazeta.pl 07.01.02, 09:02
            Gość portalu: Tom napisał(a):

            > Powyższe firmy niszczą rynek budowlany w całej Polsce dołując ceny.
            > Jak zarabiają to już inna sprawa...

            Dołują ceny bo jest recesja w całej gospodarce a w budownictwie szczególnie.
            Wielu ludziom nie podoba się to że firmy z obcego miasta budują w ich regionie,
            tak jest np: w Lublinie gdzie Mitex prowadzi kilka dużych budów.
            Ja osobiście też pracuje w firmie należącej do Exbud - Skanska i zajmującej się
            budową mostów. Dwa lata temu realizowaliśmy jako generalny wykonawca odbudowę
            wiaduktu w Radomiu, i muszę Ci powiedzieć że wielu Radomian było zbulwersowanych
            tym że firmy z Kielc u nich budują (oprócz nas Mitex budował w tym czasie
            supermarket). W Warszawie np nasze firmy zwykli nazywać "Kielecką mafią", myślę
            że coś takiego można określić jako zwykłą zawiść.

            • Gość: gR Re: Do MSZ IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 11:17
              Gość portalu: msz napisał(a):

              > Dwa lata temu realizowaliśmy jako generalny wykonawca odbudowę
              > wiaduktu w Radomiu, i muszę Ci powiedzieć że wielu Radomian było
              zbulwersowanych
              > tym że firmy z Kielc u nich budują

              Brednia. Ja tam sie ciesze...Wielu innych tez. (a przynajmniej im to nie
              przeszkadza.)
              Masz jakies dowody na potwierdzenie tego stwierdzenia czy piszesz banialuki
              podszyte kompleksem Raa ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka