Gość: Anna Jermak
IP: 81.219.210.*
09.03.08, 19:15
Chciałabym zwrócić uwagę służbom porządkowym w naszym mieście na problem
jeżdżących po lesie na Biesagu - Stadionie motorów i kładów. Są to pojazdy,
które oprócz tego, że są bardzo głośne, to niszczą drogi w lesie. Nie to
jednak jest dla mnie najważniejsze. Jestem osobą, której pasją jest jazda
konna. Konie to zwierzęta bardzo płochliwe, i jak można przypuszczać, boją się
tych "głośnych potworów". Był już przypadek, że konie spłoszone pognały do
stajni. O wypadek w takiej sytuacji nietrudno, tym bardziej że kłady jeżdżą po
ścieżkach wyznaczonych dla koni. Dla wiadomości: jest to oznaczone
pomarańczowym kolorem na drzewach. Czy ktoś jest w stanie powstrzymać
młodziaków jeżdżących z rykiem po lesie? Zwracanie się do policji w
pojedynczych przypadkach nic nie daje. Może gdyby ktoś poruszył ten problem na
łamach prasy bardziej rychliwie zaczęliby egzekwować prawo od hałasujących po
lesie?