Gość: pracownik
IP: proxy.d* / 10.6.1.*
12.09.03, 08:47
Rozmowy nic nie dadzą, a i na prokuraturę bym nie liczył. Jestem
pracownikiem byłych PKZ sp. z o.o. w Kielcach ul. Żołnierzy
Radzieckich(nie mam zaległej pensji od lata zeszłego roku), krew
mnie zalewa jak widzę, że były prezes spółki najpierw rozkradł
cały majątek, a teraz założył "nową" spółkę PKZ (zbierzność
nazw "przypadkowa"), gdzie prezesem jest jego zięć. Były prezes
załatwił sobie lewą rentę i teraz śmieje się z ludzi. Nowa firma
oczywiście nie ma nic wspólnego z tą starą zadłużoną (a ten
bardzo schorowany rencista, biega po budowach i rządzi ludzmi z
taką energią jak mało kto!!!).