Dodaj do ulubionych

california

IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 18.08.02, 17:09
prosze o wypowiedzi ludzi mieszkajacych wlasnie w tym stanie wybieram sie tam
na studia i chetnie bym najpierw zapoznal sie z opiniami ludzi tam
mieszkajacych jak rownierz chetniue dowiem sie jak sie tam poprostu
zyje..........
Obserwuj wątek
    • Gość: usa wspaniale IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 18.08.02, 20:21
      Mieszkam tu 20 lat jest wspaniale
      witold@volny.com

      Gość portalu: prawie_student napisał(a):

      > prosze o wypowiedzi ludzi mieszkajacych wlasnie w tym
      stanie wybieram sie tam
      > na studia i chetnie bym najpierw zapoznal sie z
      opiniami ludzi tam
      > mieszkajacych jak rownierz chetniue dowiem sie jak sie
      tam poprostu
      > zyje..........
      • Gość: SOK Re: California IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 18.08.02, 23:17
        Co masz zmiar studiowac i w jakim miescie?
        W Kalifornii mieszkam przez dluuugi czas.
        Najpierw przez pewien czas
        w rejonie San Francisco a
        obecnie Orange County na poludniu Kalifornii.
        Jest to wspanialy stan, zwlaszcza dla emigrantow..
        • Gość: Jankes Re: California IP: *.oc.oc.cox.net 18.08.02, 23:49
          Potwierdzam z Orange County choc jestem tu krooociutko smile
    • Gość: Maciek Re: california IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 19.08.02, 02:13
      Zajebiscie jest. Pogoda cacus, nurkowanie, plaze, surfing, snieg, lasy, pustynie, gory... tylko
      drogo miejscami. Ale jakos ludzie zdrowsi psychicznie i weselsi niz na prawym wybrzezu.
      • Gość: prawie_student Re: california IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 15:56
        dziekuje za odzew
        z waszych wypowiedzi wynika ze CA nie ma zadnych wad ale czy aby napewno ???
        padlo pytanie co i gdzie chce studiowac wiec odpowiadam:
        nie mam mozliwosci zbyt duzego wyboru ale skalnaim sie na poczatek na college
        regionalny wybralem college of the desert w palm desert kierunek ekonomia lub
        prawo jeszcze sie zastanawiam i oczywiscie po 2 latach chce przejsc na college
        stanowy mozecie zapytac czemu odrazu nie na stanowy a wiec tak jak pisalem nei
        znam tamtejszych uczelni i te 2letnie studia traktuje jako rozgrzewke
        wybadanie gdzi epotem warto a jednoczesnie jest tam duzo obcokrajowcow i bedzie
        szansa podszkolenia angielskiego ...
        pozdrawiam i jak sie wszystko uda to spotkamy sie na piwie w nastepne wakacje


        • Gość: Maciek Re: california IP: *.cust.telepacific.net 19.08.02, 19:04
          No dobra, jak chcesz jakies wady, to ci powiem smile

          korki, korki, korki, korki, korki.
          smog na LA, ktory w lecie przedmuchuje wlasnie nad Palm Springs.
          pisalem juz, ze mieszkania drogie?

          • Gość: tato Re: california IP: *.rrcnet.com 19.08.02, 19:14
            Gość portalu: Maciek napisał(a):

            > No dobra, jak chcesz jakies wady, to ci powiem smile

            ..........california........
            • jot-23 Re: california 19.08.02, 19:49
              Gość portalu: tato napisał(a):

              > Gość portalu: Maciek napisał(a):
              >
              > > No dobra, jak chcesz jakies wady, to ci powiem smile
              >
              > ..........california........

              sycko prawda! dlatego ze tam jest tak piknie, to ludziska walom tam drzwiami i
              oknami! (biali (nie-latynosi) stanowia 48% populacji stanu. za 10 lat 35% a za
              20 bedzie tak jak w kosowie.
              • Gość: dorota dlatego szybciutko trzeba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 19:58
                jot-23 napisał:

                > sycko prawda! dlatego ze tam jest tak piknie, to ludziska walom tam drzwiami
                i
                > oknami! (biali (nie-latynosi) stanowia 48% populacji stanu. za 10 lat 35% a
                za
                > 20 bedzie tak jak w kosowie.

                sprokurować gustowny konflikcik zbrojny, Juliów i Jesusów w kamasze, na
                pustynię, i spokój. Kalifornia będzie jak nowa. Dumny wybielony naród
                Amerykański - jak w filmach Metro Goldwyn Meyer.
                • Gość: prawie_student Re: dlatego szybciutko trzeba IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 20:14
                  o i widzicie jak sie temat rozwija powiem szczerze ze chyba jednak wole
                  zalety wink ale cuz najlepsza jest jednak prawda..... pozdrawiam i czekam na
                  dalsze...
              • Gość: Jankes Re: california IP: *.broadcom.com 19.08.02, 20:30
                Jak na razie to jeszcze w niczym nie przeszkadza.

                Nie przejmuj sie student, wal smialo. Tu jest jeszcze duzo miejsca
                i z reguly inni patrza zazdrosnie na najbogatszy stan USA.
                Mimo tylu nielegalnych emigrantow nadal 5-ta potega gospodarcza swiata.
                Samochody nie rdzewieja, drogi nie maja dziur. Ludzi usmiechnieci.
                Nie musisz kupowac ubran zimowych chyba, ze jezdzisz na nartach.
                W zimie mozesz rano skoczyc na narty a po poludniu poplywac w Oceanie albo
                w basenie. Od kwietnia do pazdziernika nie pada deszcz. Swieci slonce caly czas.
                Klimat jest nie do pobicia.


                A w Palm Desert jest troche cieplawo w lecie, temp okolo i powyzej 100F.
                No i niestety ten smog, ktory wwiewa od LA. To jest nieprzyjemne.

                itp itd i tak zaraz mnie zakrzycza mieszkancy innych stanow...
                • Gość: tato Re: california IP: 168.143.113.* 19.08.02, 20:35
                  Gość portalu: Jankes napisał(a):

                  > Jak na razie to jeszcze w niczym nie przeszkadza.
                  >
                  > Nie przejmuj sie student, wal smialo. Tu jest jeszcze
                  duzo miejsca
                  > i z reguly inni patrza zazdrosnie na najbogatszy stan
                  USA.
                  > Mimo tylu nielegalnych emigrantow nadal 5-ta potega
                  gospodarcza swiata.
                  > Samochody nie rdzewieja, drogi nie maja dziur. Ludzi
                  usmiechnieci.
                  > Nie musisz kupowac ubran zimowych chyba, ze jezdzisz
                  na nartach.
                  > W zimie mozesz rano skoczyc na narty a po poludniu
                  poplywac w Oceanie albo
                  > w basenie. Od kwietnia do pazdziernika nie pada
                  deszcz. Swieci slonce caly czas
                  > .
                  > Klimat jest nie do pobicia.
                  >
                  >
                  > A w Palm Desert jest troche cieplawo w lecie, temp
                  okolo i powyzej 100F.
                  > No i niestety ten smog, ktory wwiewa od LA. To jest
                  nieprzyjemne.
                  >
                  > itp itd i tak zaraz mnie zakrzycza mieszkancy innych
                  stanow...
                  ..........Pierdolnienty klimat.
                  Juz mam dosyc slonca...............jak w transie.
                  Fakt..........wakacje(krotkie) to moze.............
                  • Gość: prawie_student Re: california IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 20:44
                    powiem szczerze ze klimat mi sie podoba lubie jak jest cieplo .... powiedz
                    Jankes bo widze ze znasz troche Palm Desert jak ogolnie wyglada ta miescina i
                    czy slyszales moze cos o tej uczelni??? z tego co piszecie to utwierdzam sie
                    tylko w swojej decyzji ... pozdrawiam
                    • Gość: Jankes Re: california IP: *.oc.oc.cox.net 20.08.02, 03:02
                      Palm Desert jest w zasadzie polaczone z Palm Springs, ktore w zimie staje sie
                      tutejszym kurortem gdzie jezdzi kupe ludzi gdyz temperatury tam rzadko spadaja
                      ponizej 70F. W lecie tak jak napisalem wczesniej jest "ciut" goraco... W cieniu
                      powyzej 100 a w sloncu mozna sie usmazyc. Ale jak chcesz sie ochlodzic to mozna
                      wjwchac kolejka linowa na Mt. San Jacinto na ponad 8000 stop. Tam jest duzo
                      chlodniej smile i rozciaga sie piekny widok na cala doline. Widac tez slynny San
                      Andreas fault, ktory wlasnie niedaleko Palm Desert przechodzi. Oczywiscie
                      czasami troche potrzesie. Rowniez zima niedaleko mozna jezdzic na nartach. W
                      strone San Bernardino jest miejscowosc w gorach Big Bear gdzie jest mnostwo
                      wyciagow. Lasy w tamtym miejscu sa bardzo ciekawe, mozna pochodzic ale czasami
                      przydalby sie kask gdyz cholerne szyszki waze ze 2 kilo chyba. Wiec jak taka
                      spadnie na leb to kaput.
                      Dojazd do oceanu to okolo 2 godziny jazdy samochodem. Troche ponad 100 mil z
                      Palm Springs. Miejscowosci nad Oceanem sa duzo chlodniejsze nawet latem.
                      Niezbyt czesto temperatury przekraczaja powyzej 90 stopni. W zimie okolo 70 a
                      czasami i wiecej jak wieja tak zwane wiatry Santa Ana. Wtedy i w styczniu moze
                      byc 90 gdyz naweiwa gorace powietrze z pustyni. Tutaj tez powietrze jest troche
                      lepsze gdyz smog odwiewa w strone wlasnie Palm Springs...

                      Kalifornia jest dosc drogim stanem do mieszkania. Ceny wynajmu czy kupna sa z
                      reguly duzo wyzsze niz gdziekolwiek indziej w USA. To samo z cenami benzyny
                      niestety. Ceny apartamentow mozesz sprawdzic www.apartments.com

                      Najwazniejszy jednak jest klimat. Podczas gdy wschodnie wybrzeze i centralne
                      stany wygladaja jak sauna w lecie tu zawsze jest taka sama temperatura.
                      Podczas gdy tam spada po 3 stopy sniegu u nas tez snieg pada ale powyzej 5
                      tysiecy stop w gorach. W zimie powietrze jest bardzo czyste i jest fantastyczna
                      widocznosc. Z miejsca gdzie ja mieszkam widac osniezone i bielusienkie gory.
                      Taki sam widok jest w Palm Desert gdzie temperatura jest z 80F a popatrzysz do
                      gory i widzisz snieg.

                      Jak widzisz wiec ja, jak i wiekszosc tu mieszkajacych nie widzi prawie zadnych
                      negatywow.
                      POZDR
                      Jankes
                  • Gość: dorota godzina smoły IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 21:01
                    samo gorące południe. Słońce oślepia. Powietrze stoi. Czeka cierpliwie Książę
                    tego świata.
                    A tam wciskają, kupczą, że fale błękitnego oceanu, piękni ludzie, zmysłowe
                    tropikalne powietrze. Tylko sign on the dotted line. Cyrografik.
                  • Gość: aaaa Re: california IP: 207.113.161.* 21.08.02, 23:14
                    > > Nie musisz kupowac ubran zimowych chyba, ze jezdzisz
                    > na nartach.
                    > > W zimie mozesz rano skoczyc na narty a po poludniu
                    > poplywac w Oceanie albo
                    > > w basenie. Od kwietnia do pazdziernika nie pada
                    > deszcz. Swieci slonce caly czas
                    > > .
                    > > Klimat jest nie do pobicia.

                    zwlaszcza klimat SF jest nie do pobicia sad(
                    • Gość: Jankes Re: california IP: *.broadcom.com 22.08.02, 00:43
                      Mowimy o Southern California.
                    • Gość: zgadza sie Re: california IP: *.o1.com 22.08.02, 07:05
                      Gość portalu: aaaa napisał(a):
                      >
                      > zwlaszcza klimat SF jest nie do pobicia sad(
            • Gość: Roller Re: california IP: *.rasserver.net 11.10.02, 08:07
    • Gość: ricechaser Re: california IP: *.phil.east.verizon.net 20.08.02, 01:25
      najwieksza zaleta CA to duzy wybor azjatek...
      • Gość: SOK Re: California IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 20.08.02, 03:02
        Hej prawie_student jezeli masz taka mozliwosc
        to nie ogladaj sie na nikogo tylko przyjezdzaj.
        Palm Desert moze czasami jest za goracy ale
        lepsze to od sniegu po pas.
        Z niektorych odpowiedzi przebija czysty rasizm
        a w innych zazdrosc.
        Mieszkam w Kalifornii 20 lat i nie narzekam.
    • Gość: Jankes Re: california IP: *.oc.oc.cox.net 20.08.02, 03:04
      Palm Desert jest w zasadzie polaczone z Palm Springs, ktore w zimie staje sie
      tutejszym kurortem gdzie jezdzi kupe ludzi gdyz temperatury tam rzadko spadaja
      ponizej 70F. W lecie tak jak napisalem wczesniej jest "ciut" goraco... W cieniu
      powyzej 100 a w sloncu mozna sie usmazyc. Ale jak chcesz sie ochlodzic to mozna
      wjwchac kolejka linowa na Mt. San Jacinto na ponad 8000 stop. Tam jest duzo
      chlodniej smile i rozciaga sie piekny widok na cala doline. Widac tez slynny San
      Andreas fault, ktory wlasnie niedaleko Palm Desert przechodzi. Oczywiscie
      czasami troche potrzesie. Rowniez zima niedaleko mozna jezdzic na nartach. W
      strone San Bernardino jest miejscowosc w gorach Big Bear gdzie jest mnostwo
      wyciagow. Lasy w tamtym miejscu sa bardzo ciekawe, mozna pochodzic ale czasami
      przydalby sie kask gdyz cholerne szyszki waze ze 2 kilo chyba. Wiec jak taka
      spadnie na leb to kaput.
      Dojazd do oceanu to okolo 2 godziny jazdy samochodem. Troche ponad 100 mil z
      Palm Springs. Miejscowosci nad Oceanem sa duzo chlodniejsze nawet latem.
      Niezbyt czesto temperatury przekraczaja powyzej 90 stopni. W zimie okolo 70 a
      czasami i wiecej jak wieja tak zwane wiatry Santa Ana. Wtedy i w styczniu moze
      byc 90 gdyz naweiwa gorace powietrze z pustyni. Tutaj tez powietrze jest troche
      lepsze gdyz smog odwiewa w strone wlasnie Palm Springs...

      Kalifornia jest dosc drogim stanem do mieszkania. Ceny wynajmu czy kupna sa z
      reguly duzo wyzsze niz gdziekolwiek indziej w USA. To samo z cenami benzyny
      niestety. Ceny apartamentow mozesz sprawdzic www.apartments.com

      Najwazniejszy jednak jest klimat. Podczas gdy wschodnie wybrzeze i centralne
      stany wygladaja jak sauna w lecie tu zawsze jest taka sama temperatura.
      Podczas gdy tam spada po 3 stopy sniegu u nas tez snieg pada ale powyzej 5
      tysiecy stop w gorach. W zimie powietrze jest bardzo czyste i jest fantastyczna
      widocznosc. Z miejsca gdzie ja mieszkam widac osniezone i bielusienkie gory.
      Taki sam widok jest w Palm Desert gdzie temperatura jest z 80F a popatrzysz do
      gory i widzisz snieg.

      Jak widzisz wiec ja, jak i wiekszosc tu mieszkajacych nie widzi prawie zadnych
      negatywow.
      POZDR
      Jankes

      • Gość: Ola California IP: *.corp.redshift.com 20.08.02, 06:52
        Co roku jezdzimy do Palm Springs/Palm Desert aby sie ogrzac wczesna wiosna.
        Urocze miejcowosci, bouganville, palmy, tropikalna roslinnosc. N.Palm Canyon,
        East Palm Can i oczywiscie slynna El Paseo. Knajpa przy knajpie, luz i relax,
        czystosc. Stosunkowo niedrogie motele.
        Tez polecam pobliski Joshua Tree National Park.
        Przy tym pamietaj ze to tylko malenka czesc cudownych miejsc jakie oferuje
        Golden State.
        • Gość: Rena Re: California IP: *.ucdavis.edu 20.08.02, 08:49
          Kurcze, czy ktos z tu obecnych naprawde mieszka gdzies, gdzie temperatury sa
          zblizone do stowki codziennie? Bo ja owszem i nie polecalabym.Pamietajmy, ze
          to jakies 38C i wcale nie jest takie zabawne jak masz non stop color przez co
          najmniej 2 miesiace. KONIECZNIE szukaj klimatyzowanego mieszkania z central
          a/c, najlepiej z garazem, bo samochod na parkingu (niestety, to wiem z
          autopsji)nagrzewa sie do niewiarygodnych temperatur -moj zanotowal niedawno
          170F.
          Poza tym Kalifornia jest super - dobre zarcie i duzo atrakcji.
          • Gość: prawie_student Re: California IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 14:23
            witajcie ponownie
            jescze raz dzieki za taki odzew dajecie duzo ciekawych i istotnych wskazowek
            powiem szczerze ze jesli to wszystko pokrywa sie z prawda to ciesze sie ze mam
            mozliwosc wyjazdu czekam na kolejne ciekawe post-y dodam tylko tak jak zreszta
            mowilem wczesniej ze wyjazd mam zaplanowany na lato 2003 wiec przez ten czas
            moge sie dobrze naszykowac i wsszystkie wasze wskazowki sa dla mnie bardzo
            cenne jescze raz dzieki ...
            • Gość: prawie_student Re: California IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 08:47
              czyzby temat sie juz wypalil???
              • Gość: ktos Re: California IP: *.biz.rr.com 21.08.02, 14:53
                Eeeeee...
                Ktorys z powyzszych postow zamiescil info ze ludzie sa normalniejsi....
                To nieprawda.
                Nie chce polemizowac z osobami ktore maja ustabilizowany tryb zycia po
                dwudziestu latach pobytu ale mam opinie na ten temat i odbiega ona troche od
                tych powyzej.
                Kalifornia jest miejscem gdzie Polski student bedzie narazony na
                negatywne traktowanie ze strony innych-amerykanskich studentow.
                Tutaj bowiem (wiem z autopsji) panuje totalny rasizm.

                Orange County jest fajne ale patrzac przez pryzmat kasy.
                Jak masz pieniadze to nie odstajesz od ogolu.
                Zdecydowanie polecam San Francisco.
                To duzo przyjazniejsze miejsce.
                A na argumenty dotyczace kosztow zycia polecam strone
                www.craigslist.com
                tam znajdziesz sobie tanie lokum do spania.
                Jezeli bedziesz studentem to bedziesz mial pewnie ochote sobie dorobic
                praca na czarno. W LA kiepsko takim placa. Jesli znajdziesz prace to jestes
                gosc. Jesli zaplaca 8$ na godzine to osiagniesz sukces.

                Wg. mnie najpowazniejszymi zaletami Californii sa koszty utrzymania, ktore
                po przyjezdzie z NY oceniam jako niskie.
                Dodatkowo dochodza koszty nauki, ktore dla rezydenta ksztaltuja sie na poziomie
                10-15$ za unit. Dla Ciebie niestety bedzie to ok.10 razy tyle.
                Uczelnie sa tez liberalnie nastawione do sprawdzania dokumentow.
                (ale nie wszystkie)
                Jak jestes bialy i mowisz dobrze po angielsku to machniesz im przed oczami
                drivers licence i placisz 10$ za unit. Tyle ze musisz tu byc rok.

                Nie spodziewaj sie ze trafisz do raju.
                Ale goraco namawiam do wyjazdu.
                Jak sie ustawisz to bedziesz szczesliwy.
                I nie licz na Polakow. Jako ze sa tutaj krotko (20 lat) to ich biznesy nie sa
                najwyzszych lotow, maja malo kasy, sa skapi i nic Ci nie pomoga.
                pa.
                • Gość: prawie_student Re: California IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 16:14
                  dziekuje ktos opinie takie jak Twoja sa cenne pozdrawiam
                • Gość: kk "ktos", co ty bredzisz IP: *.jci.com 21.08.02, 23:30
                  Gość portalu: ktos napisał(a):
                  > Kalifornia jest miejscem gdzie Polski student bedzie narazony na
                  > negatywne traktowanie ze strony innych-amerykanskich studentow.
                  > Tutaj bowiem (wiem z autopsji) panuje totalny rasizm.

                  jaki rasizm?
                  co to jest 'amerykanski student'? musi byc bialy, czy moze byc Latynos, Azjata,
                  Indianin? I jak wlasciwie dyskryminuje? Bo ja sie od roku ucze w dwoch
                  instytutach i nikt mnie jeszcze nie dyskryminowal.

                  > Orange County jest fajne ale patrzac przez pryzmat kasy.
                  > Jak masz pieniadze to nie odstajesz od ogolu.

                  kasa kasa kasa... najlepiej nie wychodz z domu poki nie zarobisz tyle zeby nie
                  odstawac.

                  > Jezeli bedziesz studentem to bedziesz mial pewnie ochote sobie dorobic
                  > praca na czarno. W LA kiepsko takim placa. Jesli znajdziesz prace to jestes
                  > gosc. Jesli zaplaca 8$ na godzine to osiagniesz sukces.

                  ludzie jakos znajduja, szczegolnie jesli znaja jezyk.

                  > koszty nauki, ktore dla rezydenta ksztaltuja sie na poziomie
                  > 10-15$ za unit. Dla Ciebie niestety bedzie to ok.10 razy tyle.

                  California State University:
                  residents $438 for 6 units, non-residnts $246 per unit

                  Uczelnie nie-stanowe duuuzo drozsze
                  Z drugiej sa miejsca gdzie angielskiego mozna sie uczyc za darmo, a np. semestr
                  Web Design (35h/tydz.) kosztuje ok. $50.

                  > Uczelnie sa tez liberalnie nastawione do sprawdzania dokumentow.
                  > (ale nie wszystkie)

                  Te z akredytacja Western Association of Schools and Colleges (WASC) sprawdzaja
                  szczegolowo, bo musza. Te bez akredytacji daja papiery ktore moga byc gdzie
                  indziej nie wazne.

                  > I nie licz na Polakow. Jako ze sa tutaj krotko (20 lat) to ich biznesy nie sa
                  > najwyzszych lotow, maja malo kasy, sa skapi i nic Ci nie pomoga.

                  tak, posluchaj 'ktosia' i zadawaj sie tylko z tymi, ktorzy maja duzo kasy i
                  wlasne biznesy wysokich lotow, najlepiej nie-Polakami...
                  • Gość: Erol naajwieksza wada kaliforni IP: *.proxy.aol.com 21.08.02, 23:44
                    4 godziny lotu od Nowego Jorku.
                    12 godzin lotu od Londynu
                    12 godzin lotu od Paryza
                    • Gość: Jankes Re: naajwieksza wada kaliforni IP: *.broadcom.com 22.08.02, 00:37
                      4 godziny lotu od Nowego Jorku??? to wada???

                      Jest jeszcze gorzej! 16 godzin lotu do Sydney!!!
                      Tylko godzina lotu do Las Vegas! Ale moze to dobrze?
                      No bo przeciez Nowy Jork ma godzine do Atlantic City.

                      Ale chyba najgorsze w tej okropnej Kalifornii to odleglosc do Wachocka!


                      • Gość: Erol Tak, to problem... IP: *.proxy.aol.com 22.08.02, 05:07
                        dla ciebie, ta odleglosz do Wachocka.
                        Rozumiem nostalgie, choc sam rzadko ja czuje.
                        Ale trzymaj sie, jakos to bedzie.
                  • Gość: Jankes Re: 'ktos', co ty bredzisz IP: *.broadcom.com 22.08.02, 00:38
                    Popieram w calej rozciaglosci: brednie
                    • Gość: prawie_student Re: 'ktos', co ty bredzisz IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 08:49
                      widze ze "ktos" chcial mi tu namieszac...... wink

                      a wachock jest mi obojetny wiec nei bede plakal....
                      • Gość: SOK Re: 'ktos', co ty bredzisz IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 22.08.02, 14:36
                        Hmm... ciekawe jak znowu co niektorzy polacy
                        narzekaja. "Ktos" pisze o dyskryminacji
                        a "radzi" innym jak to oszukiwac ( po
                        polsku to znaczy "organizowac") przy
                        rejestracji...
                        Cos mi sie wydaje ze jego narzekania
                        biora sie z tego, ze cos mu nie wychodzi
                        z tym jego zmyslem organizatorskim.
                        Zamiast liczyc na siebie czeka z wyciagnieta
                        reka na "pomoc polakow z kasa"
                        • Gość: ktos Re: od 'ktos'ia IP: *.biz.rr.com 22.08.02, 16:53
                          No i prosze!!!
                          Zostawic taki watek bez "opieki" i jak mi sie oberwalo.
                          Ja nie narzekam drodzy moi sasiedzi. A kolega student zanim zacznie pisac, ze
                          ja prubuje wprowadzac w blad niech sam tutaj przyjedzie i zobaczy na wlasne
                          oczy. Nie zamierzam sie przed wami tlumaczyc - bo gdyby bylo mi zle tobym tutaj
                          nie siedzial. Ale zastanowcie sie sami: nie wszystkim sie tutaj uklada,
                          nie piszcie, ze jest super skoro czesto i gesto ludzie z Polski maja tutaj
                          klopoty. Student sobie owszem przyjedzie. Skoro ma na to fundusze.
                          Ja mam wlasne zdanie na temat zdobywania tutaj wyksztalcenia. Jak sie komu nie
                          podoba to niech sie od...ni. Tutaj sa i lepsze i gorsze uczelnie, ale ja nie
                          kazalem wybierac studentowi zadnej konkretnej, uznalem ze mozna podac ceny w
                          najtanszych. Moze cena 10-15 dolarow za unit to nieprawda?!

                          A rasizm panuje tutaj na uczelniach i polega on na dyskryminowaniu studentow
                          ze wzgledu na ich pochodzenie. Dyskryminacja ta polega min. na obnizaniu ocen
                          przez niektorych nauczycieli w drastycznych przypadkach a na ogolnie niemilym
                          traktowaniu w mniej drastycznych. Nie twierdze, ze spotyka to wszystkich
                          studentow z Polski ale twierdze, ze spotkalo to mnie i dwoch z moich znajomych.
                          I o ile sie nie myle, byla nawet jedna dosc glosna sprawa w Illinois.

                          Zastanowcie sie jeszcze raz Panowie za co wlasciwie Wy mnie krytykujecie...
                          Mowicie, ze pisze brednie a ja twierdze, ze Wy przemilczacie prawde.

                          Pozdrawiam.
                          • Gość: prawie_student Re: do 'ktos'ia IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 17:14
                            szanowny "ktosiu" ja wcale nie twierdze ze mnie wprowadzasz w blad ew.
                            przypuszczam jak sam zauwazyles sam to ocenie po przyjezdzie a ten watek
                            zalozylem by poznac opinie wszystkich ktorzy beda chcieli sie tu wypowiedziec
                            wiec mam nadzieje ze juz znowu wszyscy sie lubimy i zamiast bezposrednio sie
                            atakowac lepiej wymieniac fakty i spostrzezenia nieprawdaz????
                          • Gość: kk Re: od 'ktos'ia IP: *.jci.com 22.08.02, 17:27
                            czy moglbys podac nazwe tej uczelni gdzie ceny sa $10-15 za unit? ciekawi mnie
                            co to za szkola.
                            • Gość: ktos Re: kk IP: *.biz.rr.com 22.08.02, 17:43
                              A potem stwierdzisz jaka jest mierna, nie?
                              • Gość: Maciek Re: kk IP: *.cust.telepacific.net 22.08.02, 20:17
                                Cos slabo koherentny jestes Mr "ktos". Co ma sprawa z Illinois do dyskryminacji studentow w Kalifornii?? I o co ci
                                chodzi ze sie tak czaisz z ta szkola, bo nie rozumiem ostatniego zdania?. Ze jak bedzie za slaba, to ci sie dostanie po
                                nosie, ze chlam propagujesz? Nie chcesz, to nie mow, ale teraz dostajesz po nosie, bo nikt nie wierzy w ta szkole za
                                $15. Twoj wybor.

                                A z tym rasizmem to zupelnie cie pogielo. W Polsce na studiach tez jakos cudownie profesorowie oblewali tych
                                samych studentow. Tam sie to nazywalo: "bo on mnie kurwa nienawidzi!!". Tutaj rasizm widze jest bardziej
                                martyrologicznie wzniosly. Po mojemu to jak sie ktos opierdziela zamiast uczyc, to niech sie nie dziwi ze go oblewaja.
                                Zawsze to lzej na duszy jak inni sa winni, co?

                                • snowboarder Re:Maciek i ogolnie.... 22.08.02, 20:41
                                  Tak a propos przypomnialo mi sie, jak traktowano na studiach w Polsce studentow
                                  afrykanskich. Najczesciej mowiono o nich per "malpy", a szanowani profesorowie
                                  po 60-ce, zeby nie posadzic ich o rasizm, mowili "malpki" wink.
                                  Co jak co, ale napisac, ze w Californii panuje rasizm, to jak lysy grzywka o
                                  parapet. Zgadzam sie, ze w Valley jest goraco i smog, swoja droga nie
                                  pocignalbym chyba dlugo latem w Riverside czy Palm Desert, ale jak ktos lubi
                                  upal to czemu nie? Natomiast jest to najbardziej kosmopolitanskie miejsce,
                                  jakie widzialem i panuje szacunek dla drugiego czlowieka przez duze "Sz".
                                  A poza tym, to nie ma lepszego miejsca na globie niz Poludniowa California.
                                  Period.
                                  • Gość: Jankes Re:Maciek i ogolnie.... IP: *.broadcom.com 23.08.02, 18:19
                                    Hej Snowboarder! Doskonale to napisales.

                                    Pociesz sie, ze juz niedlugo spadnie pierwszy snieg w Mammoth i zostawisz
                                    piekne esy-floresy na stoku wyciete swoja coolasta deska!

                                    Tylko uwaga na Zielone Szalenstwo!!!

                                    Pozdrowienia

                                    Jankes
                              • Gość: kk Re: kk IP: *.jci.com 22.08.02, 20:33
                                Gość portalu: ktos napisał(a):
                                > A potem stwierdzisz jaka jest mierna, nie?

                                A ty mi nie powiesz, zebym nie stwierdzila jaka jest mierna? smile)))
                                Tez metoda smile)))

                                Czy to moze jedna z tych szkol, ktore sa, cytuje, "liberalnie nastawione do
                                sprawdzania dokumentow" i mozna placic malo jezeli "jestes bialy i mowisz
                                dobrze po angielsku (...) machniesz im przed oczami drivers licence"

                                A potem "rasizm panuje tutaj na uczelniach i polega on na dyskryminowaniu
                                studentow ze wzgledu na ich pochodzenie. (...) spotkalo to mnie i dwoch z
                                moich znajomych."

                                To wszystko o tej samej szkole? Eeee, wiesz co, moze nie podawaj tego adresu,
                                szkoda czasu. Pewnie nawet strony webowej nie maja.


    • canadian Re: california 23.08.02, 20:32
      ty qrwa baranie jedz na grinpojnt!
      tam najlepiej.
      w kalifornii rasisci, za goraco i za daleko do paryza

      oj wy polonijne durnie
      • Gość: prawie_student Re: california IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.08.02, 09:17
        caanadian idz pisac gdzies indziej akurat opini takich jak twoje nie
        potrzebuje....
        • Gość: SOK Re: california-dlaczego IP: *.cvx15-bradley.dialup.earthlink.net 25.08.02, 17:03
          Hi prawie_student.
          Czy moglbys uchylic rabka tajemnicy
          dlaczego wlasnie wybrales poludniowa Kalifornie?
          • Gość: prawie_student Re: california-dlaczego IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.08.02, 18:04
            juz CI odpowiadam:
            po pierwsze dotarlem do firmy ktora oferowala "pomoc " w rozpoczeciu nauki i
            miala 5 college i ten w palm desert byl wsrod nich potem dotarlem bezposrednio
            do uczelni i spodobalo mi sie
            po drugie lubie cieply klimat a california ma taki pozatym wydaje mi sie
            ciekawym miejscem na studiowanie zwiedzanie a jak bedzie ok to moze na
            osiedlenie sie
            pozatym ny chciago to takie oklepane i polacy -nie chce nikogo urazic - z tego
            co mi wiadomo maja nie za ciekawa slawe
            tak w skrocie to wlasnie dlatego CA
            pozdrawiam
            • Gość: SOK Re: california-dlaczego IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 25.08.02, 18:40
              PRAWIE_STUDENT
              Zrobiles dobry wybor. Kalifornia to stan ktory moze
              zaoferowac duzo dobrych rzeczy. W moim przypadku
              to los (a wlasciwie sponsor ) zadecydowal ze mam
              mieszkac w Kalifornii. Byl to naprawde prawdziwy usmiech losu.
              Na moim emigracyjnej drodze spotkalem bardzo wielu ludzi.
              Doswiadczane zlo zapominalem a dobro nosze w sercu do dzisiaj...
              Moze to zabrzmi patetycznie ale czasami mysle ze warto bylo zamieszkac gdzies
              indziej zeby doswiadczyc dobro innych, czasami calkiem obcych ludzi.
              Duzo dobrego doznalem od ludzi pochodzenia zydowskiego i bardzo
              to sobie cenie.
              Kalifornia to ogromny zlepek ludzi z calego swiata.
              Na uroczystym nadaniu mego amerykanskiego obywatelstwa
              przewodniczacy powiedzial cytuje:
              "w tej chwili znajduje sie na tej sali ponad 4 tysiace ludzi
              z 101 krajow swiata". Czyz to nie jest ciekawe, ze od czasu powstania
              USA ludzie caly czas chca tu emigrowac?

              Zycze Ci powodzenia
              SOK
              • Gość: prawie_student Re: california-dlaczego IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.08.02, 19:04
                nie dziekuje SOK zeby nie zapeszyc
                ciesze sie z wielu pozytywnych opini i juz nie moge doczekac sie przyszlych
                wakacji i wyjazdu .....
                pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka