Gość: Daniel
IP: *.satbit.pl / 10.10.5.*
14.09.03, 18:04
No jasne, szlag "biednych" ludzi trafia, jak ktoś umie sam coś
dobrze zrobić lub wspólnie z innymi mieszkańcami zadbać o swoje
otoczenie. Lepiej gapić się z okna niż wyjść i samemu coś na
rzecz swojego miejsca zamieszkania zrobić. Mieszkania w tych
blokach zostały wybudowane z własnych pieniędzy tych ludzi,
ogrodzenie i cała reszta tj. krzewy i kwiaty kupili mieszkańcy
za własne pieniądze. Nikt nie zabrania pozostałem mieszkańcom
postąpić tak samo, zresztą obok jak widziałem, też jest
ogrodzonych kilka bloków, lecz już bez bramy zamykanej pilotem.
Jak komuś żal, to niech sobie kupi taka bramę i będzie bez
kłopotu. Natomiast zdecydowana większość mieszkańców Barwinka
powinna zacząć płacić czynsze, to będzie miała, za co upiększać
swoje osiedle. Zresztą i tak do niedawna żyli kosztem starych
osiedli. Dzięki tej Radzie Nadzorczej i społecznej Pani Prezes -
opłaty czynszowe wykorzystywane są wreszcie tylko na
poszczególne osiedla, a nie tylko na załatwianie spraw
mieszkańców Barwinka (przedwczesna wymiana okien, liczniki
ciepła, systematyczne malowanie klatek schodowych itd. ...).
Z powodu nielicznych "krzykaczy" z Barwinka, którzy skłócają ze
sobą spółdzielców, a przecież spółdzielnia jest jedna, środki
pieniężne z funduszu remontowego szły na to osiedle. A co ze
starymi osiedlami przy Śniadeckich, Żeromskiego, czy
Seminaryjskiej? - rozsypują się, bo od lat nikt w nie
inwestował. Na starych osiedlach mieszkamy w klatkach
schodowych nie malowanych po 18 i więcej lat, a przecież te
stare osiedla jak dotąd, czynsz płaciły najlepiej i co z tego
mają. Stare 25-40letnie bloki nie mają wymienionych okien, a
nowe kotłownie budowane są z naszych pieniędzy. Reasumując,
zawistni niech wezmą się do konkretnej roboty, a nie
zazdroszczą zaradnym i nich nie sieją defetyzmu.
Krzykaczy mamy w naszym kraju dosyć, zaś oszołomów, co
niemiara. Jeśli zaś ktoś, coś umie i robi na rzecz spółdzielni,
to się go gnoi. To jest najłatwiejsze, tak postępować umie
nawet najgłupszy. Weźcie się, więc kochani do roboty i
pokażcie, na co Was poza narzekaniem i pyskowaniem stać. I
Wasze osiedle lub otoczenie może być jak, na Beverly Hills.
Pozdrawiam. Kielczanin.
P.S. Zamiast angażować gazetę, zaangażujcie się sami, przecież
o ile się orientuję to osiedle Kochanowskiego zostało
wybudowane także z własnych środków mieszkańców. A, że źle, to
już całkiem inna sprawa. Proponowałbym przyznać jeszcze po
jednym Krzyżu Zasługi budowniczym tego osiedla tj.
słynnej "rodzinnej" firmie BETONCHEM i jedynie słusznym
działaczom spółdzielni z lat 1990-2000 tj. niektórym, zaradnym
członkom ówczesnych zarządów i Rad Nadzorczych. To do nich
miejcie żal, że wystrychnęli Was, za Wasze pieniądze na dudka.
To oni teraz mieszkają, w tzw. "Apartamentach" -
czteropiętrowych domkach z garażami za 980 zł za m2., m.in. za
Wasze kochani pieniądze, bo Wy wtedy płaciliście ok. 1700 zł. z
m2. Im teraz żyje się całkiem nieźle, to oni byli zaradni, to
oni się teraz z Was śmieją, że w "dobrze" pojętym interesie
spółdzielni robicie niezły "cyrk" z Walnego Zgromadzenia
Członków Spółdzielni, gdzie wybrani przez Was przedstawiciele
zachowują się jak przekupki na bazarze, zamiast skutecznie
rozwiązywać istniejące problemy. Tak świetnie ich wspieracie i
robicie dla nich niezłą robotę. Tak trzymać, koniecznie
bierzcie z nich przykład!!!