wyborcawas
28.05.08, 01:30
"Rejonowe Zarządy Gospodarki Wodnej wpadły na pomysł jak sięgnąć do kieszeni
właścicieli statków, barek i łodzi pływających po rzekach i kanałach. Zaczęły
pobierać podatek denny. Argumentują, że jednostki pływające zajmują kawałek
dna, choć unoszą się na wodzie. (...) Właściciele jachtów, żaglówek i innych
jednostek pływających uznali decyzję Zarządów Gospodarki Wodnej za absurd.
Urzędnicy z Ministerstwa Środowiska gwarantują, że przepis ten ma bardzo
dokładne umocowanie prawne, może więc być egzekwowany. Łodzie traktowane są
jako pływające nieruchomości do opodatkowania według filozofii, że jeżeli ktoś
stoi na wodzie, to używa też dna pod tą wodą(...)"
Pierwsza reakcja to niedowierzanie i śmiech. Może to jednak żart? Ale od 1
kwietnia trochę czasu minęło.
PYTANIE DO KOLEGI LUCKA P. - żeglarza
jak się kolega czuje w otoczeniu barbarzyńców którzy swoimi działaniami chcą
wykończyć żeglarską brać? i proszę nie tłumaczyć że kolega to szkolnictwo a
nie finanse
Jestem żeglarzem, swoja łódkę zbudowałem sam dodam że ogromnym wysiłkiem
finansowym - przede wszystkim - nikt z bandy urzędasów mi nie pomógł, więc
jakim prawem ta banda śmie wyciągać łapę w moim kierunku, jest to
najohydniejsze draństwo z jakim ostatnio się zetknąłem,kolejne rządy w tym
również PO potrafią tylko jedno- okradać współobywateli- Lucek jako żeglarz
zrób coś!!!!