Dodaj do ulubionych

Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach

02.06.08, 02:37
Czy Pani redaktor odróżnia żmije od jaszczurki zwinki czy
żyworodnej ?

Bo ja jestem najbardziej przerażony nieznajomością rodzimej fauny
przez dziennikarzy, którzy o tym piszą.

Jak ktoś spotka jednak żmiję na swojej drodze to proponuje Pani
Redaktor nam, przybliżyć się i obserować z odległości kilku
centymetrów jakie ma źrenice w oczach ?

powodzenia!
Obserwuj wątek
    • wojtek-przyrodnik Żmija zygzakowata 02.06.08, 02:40
      Żmija zygzakowata

      Najczęściej ucieka przed napastnikiem, atakuje w sytuacji, gdy jest
      osaczona. Najpierw jednak zazwyczaj głośno syczy, stosunkowo rzadko
      kąsa.
    • Gość: piterpan Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 01:05
      To jest dobre: "Słońce i deszcz sprawiły, że pojawiło się mnóstwo żmij." Co ma
      piernik do wiatraka? Moze temu lesniczemu chodzilo o borowiki?
      • Gość: anna Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.klc.vectranet.pl 04.06.08, 11:25
        Panie Wojtku-przyrodniku,wczoraj widziałam gada przejechanego przez samochód i
        przyjrzałam mu się dokładnie,mimo to nie potrafię powiedzieć,czy to była
        żmija,czy zaskroniec.Gad miał bardzo ciemną skórę,jak zaskroniec,ale nie miał
        żółtych plam na łebku.Czy to możliwe,żeby zaskroniec tak wyglądał,czy też to
        taka ciemna żmija bez widocznego zygzaka?
        • Gość: kloey Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 14:50
          To była żmija tylko, że nie zygzagowata.
          • najlepszymaciejka99 Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach 16.06.08, 13:00
            Tak podczas wypadku spadł zygzak na asfalt :)
        • Gość: zieciunio Re: Grośne spokanie z gadem o miezianych oczah IP: *.gprs.plus.pl 16.06.08, 09:25
          Pani Anno to napewno byla moja tesciowa
          ostatnio wybrala sie na nocny autostop w tamte okolice...
          opis idealnie pasuje zadnycch plam ani zygzakow za to wielce
          jadowita.
          dzieki za dobre wiesci
          • Gość: Sloma Re: Grośne spokanie z gadem o miezianych oczah IP: *.brt.vectranet.pl 16.06.08, 11:42
            Lol , nice 1 :)
        • Gość: Rattlesnake Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.ppp.tiscali.fr 17.06.08, 07:05
          Zmija (viper) ma trojkatny leb.
    • Gość: cliopl Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.08, 18:53
      Ja mieszkam na wsi od roku i tam zmij jest sporo. Tubylcy mowia, ze byly zawsze
      tylko prowadzilo sie roboty w polu i one sprawialy , ze zmije przynajmniej nie
      pojawialy sie we wsi. Twierdza, ze prace plugiem niszczyly ich gniazda. Od kilku
      lat zmije i zaskronce pojawiaja sie niemal codziennie we wsi ( gm. Staporkow).
      Osoba rozworzaca gaz twierdzi, ze niemal codziennie 2-3 szt. zabija.
      • Gość: żmija Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.biol.uni.lodz.pl 16.06.08, 08:46
        To sk... łamie prawo!!!
        • jumanji_7 Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach 16.06.08, 08:49
          Wystarczająca podstawa by postawić gazownika w stan oskarżenia...
          • ukos Odebrać narzędzie zbrodni 16.06.08, 08:52
            jumanji_7 napisał:

            > Wystarczająca podstawa by postawić gazownika w stan oskarżenia...

            Skonfiskować pojazd, którym przejeżdża te niemal bezbronne
            stworzonka.
            • najlepszymaciejka99 Re: Odebrać narzędzie zbrodni 16.06.08, 13:02
              Odebrac gaz????
          • Gość: umiem liczyc Z gazownikiem ostroznie, bo jak sie wkurzy ... IP: *.nga.mil 16.06.08, 17:58
            ... to nie tylko wszystkie zmije w okolicy ale i cala wioske moze
            wyslac do nieba !
    • Gość: jagienka Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.gprs.plus.pl 12.06.08, 00:41
      Może ktoś wie jak złapać żmiję lub zniechęcić do przebywania w danym
      miejscu. Dzisiaj spotkałam taką około 25 cm. ruda (bardziej w
      pomarańcz i żółć niż w miedz) na moim podwórku, zaczym włożyłam
      gumowce znalazłam grube rękawice, wiadro i kij to ona gdzieś
      popełzła. Nie chcę jej zabijać, chcę aby sobie poszła bo podwórko to
      nie jest dobre miejsce. Nie mam czasu pilnować czy już wyszła z
      kryjówki czy nie, idealna była by jakaś pułapka- coś co ją zwabi i
      pozwoli wywieźć daleko od domu. W zeszłym roku jesienią czarna też
      na podwórku ale w innej części ugryzła mi psa. Nie chciałabym
      powtórki. Pozdrawiam.
      • sauber1 Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach 12.06.08, 01:31
        Gość portalu: jagienka napisał(a):

        > Może ktoś wie jak złapać żmiję lub zniechęcić do przebywania w
        > danym miejscu. Dzisiaj spotkałam taką około 25 cm.

        Zaczynam wątpić czy o tym samym gadzie tu rozmawiamy?:) Ale mniejsza o
        drobiazgi, jak uważasz Jagienko, że to jadowita gadzina, to zadzwoń po straż
        ogniową, oni mają sprzęt, poradzą sobie, zapewne jak osy czy szerszenie po
        obezwładnieniu wywiozą w lasy daleko, daleko, będziesz żyła długo i szczęśliwie
        ...:)
      • Gość: Mała Mi Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.aster.pl 16.06.08, 09:09
        "ruda (bardziej w pomarańcz i żółć niż w miedz)"
        Chyba była farbowana... Nie widziałam, jak żyję, pomarańczowej żmii. Znam 3
        odmiany barwne: szara z czarnym zygzakiem, brązowa (jaśniejsza lub ciemniejsza
        może być) z czarnym zygzakiem oraz całkiem aksamitnoczarna, bez widocznego zygzaka.
        Nie wiem też, jak można nie odróżnić zaskrońca od żmii - ten jest zawsze
        oliwkowozielony, znacznie cieńszy i ma żółte plamki na łebku. No i jest jeszcze
        padalec - beznoga jaszczurka, nieszkodliwa, bezbronna, powolna i pierdołwata -
        tego nieszczęśnika niektórzy ignoranci nazywają "miedzianką" i uważają za
        odmianę żmii...
        Ludzie, kupcie sobie kieszonkowy atlas albo wydrukujcie fotki (służę, jakby co)
        i udajcie się do lasu na spotkanie z gadami. Naprawdę nie trzeba im w oczy
        zaglądać, żeby wiedzieć who's who.
        • Gość: sickie Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.karolin.pl 16.06.08, 09:38
          www.wikipedia.pl tam wszystko jest opisane... Żmije sa super! Zaskrońce też! i
          Padalce też! nieopodal mojego domu mamy sporej wielkości łąkę, w części
          podmokłą, dużo krzaków, zielona trawa niezbyt wysoka, aż roi się tam od węży...
          taki lokalny Animal Planet
        • mary_ann Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach 16.06.08, 11:51
          Gość portalu: Mała Mi napisał(a):

          > No i jest jeszcze
          > padalec - beznoga jaszczurka, nieszkodliwa, bezbronna, powolna i pierdołwata -
          > tego nieszczęśnika niektórzy ignoranci nazywają "miedzianką" i uważają za
          > odmianę żmii...


          Ok, ale dlaczego "pierdołowata i powolna" ?? IMHO zasuwa jak rasowy wąż, którym,
          jak słusznie piszesz, nie jest. Tak z ciekawości pytam....:-))
          • Gość: titta Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.botany.gu.se 16.06.08, 14:43
            Na miane "miedzianki" najczesciej lapie sie gniewosz plamisty, bo on
            bywa tez w odmianie rudej. Plamki ma, tak po dwie, na przemian, wiec
            pewnym "spanikowanym" sie one w zygzak moga zlac...
            Ja bym sie tej malej, pomaranczowej zmiji przyjrzala, czy abu
            przypadkiem nie ma ciemniejszych lini prze oczy (takie maskowanie, a
            la szpieg;), no i czy ma trojkatna glowe... (gniewosz nie ma glowy
            tak wyraznie oddzielonej od resztu dziala).
          • Gość: Mała Mi Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.aster.pl 16.06.08, 17:03
            Wszystkie spotkane przeze mnie padalce są niemrawe. Jeśli leżą na
            środku drogi - przenoszę na trawę. Nie uciekają. Zawsze pełno ich
            rozjechanych.
            • mary_ann Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach 16.06.08, 23:15
              Gość portalu: Mała Mi napisał(a):

              > Wszystkie spotkane przeze mnie padalce są niemrawe. Jeśli leżą na
              > środku drogi - przenoszę na trawę. Nie uciekają. Zawsze pełno ich
              > rozjechanych.

              Hmm... To jak się nazywa to coś, czego pełno np. na Mazurach i Pomorzu,
              złotomiedziane, lśniące, niezbyt grube i na pewno krótsze od żmii (max 20 cm),
              co zawsze myk-myk zwiewa w trawę???
              Mam zdjęcia, ale z czasów przedcyfrowych, więc nie mogę wrzucić...
              • mary_ann Re: aaa, już wiem 16.06.08, 23:26
                Napisałam:


                > Hmm... To jak się nazywa to coś, czego pełno np. na Mazurach i Pomorzu,
                > złotomiedziane, lśniące, niezbyt grube i na pewno krótsze od żmii (max 20 cm),
                > co zawsze myk-myk zwiewa w trawę???

                A jednak "padalec" się nazywa.
                pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Anguidae.jpg
                I obstaję przy tym, że zwiewa, że hoho...:-) Może ja na jakieś nerwowe trafiałam...?
                • Gość: oo Re: aaa, już wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 03:41
                  mary_ann napisała:
                  > I obstaję przy tym, że zwiewa, że hoho...:-) Może ja na jakieś nerwowe trafiałam...?

                  albo na dobrze wygrzane na słoneczku. A Mała Mi pewnie spotyka je rano...
      • Gość: atsamd Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.85-237-177.tkchopin.pl 16.06.08, 09:11
        lol, stawiam dolary przeciw orzechom, ze to byl padalec, ewentualnie gniewosz, a nie zadna (pomaranczowa)zmija. wiec nie martw sie, te ustrojstwa sa zupelnie nieszkodliwe ;)
        • najlepszymaciejka99 Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach 16.06.08, 13:06
          A nawet bardzo pożądane -patrz na jadłospis min. gryzonie:):)
      • gloydius Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach 16.06.08, 10:00
        Witam!
        Jednym z najprostszych sposobów jest utrzymanie porządku na danym terenie.
        Krótko przystrzyżona trawa, usunięcie gruzu, stert drewna, rupieci itp, (jeśli
        takie są). Dobrze też zrobić taki pas na około płotu - to też powinno zapobiegać
        próbom wtargnięcia na teren posesji. To powinno być wystarczające, aby żmije i
        inne gady nie uważały danego ogrodu za "fajne miejsce". One potrzebują miejsc w
        których mogą się ukryć (w naturze mają sporo wrogów innych niż ludzie). Jeśli
        nie będą miały kryjówek, nie będą się tam pchać.
        • najlepszymaciejka99 Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach 16.06.08, 13:07
          I na to wszystko założyc wyjałowioną kopułę żeby nic nie latało pełzało skakało
    • Gość: Pan red Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: 195.150.65.* 16.06.08, 09:20
      Nie ma jak temat z cyklu przyroda atakuje

      Przychodzi studentka na praktyki a pan red mówi, że wczoraj dzownila pani do
      redakcji czy widziała żmije i zrób mi teraz dziecko temat . "Bo wiesz, zima była
      ciepła to jest dużo kleszczy i węży. a ludzie to nie lubią takich stworzeń, a
      jeszcze jak napiszesz inwazja to sie przestraszą - wtedy to już na pewno
      przeczytają"

      Dzwoni dziecko po leśnikach a ci mówią: no nie ma więcej niż zawsze, moze
      odrobinę, ale przecieżżmije zjadają gryzonie które zjadają nasze zboże więc w
      końcu sa pożyteczne nie ? A kleszcze może są. Nei ma . Jak by było wiecej to i
      ptaszków co je zjadają byłoby więcej i by sie milej po lesie chodziło bo śpiewają

      Myśli dziecko. Jak tu pana red zadowolic. Pisze w tytule inwazja i wycina z
      wypowiedzi leśnika jedno zdanie, że możer troszke tych zmij więcej . Bójcie się
      ludziska !!!

    • madame_ichnick a ja myślałem, że w tytule chodzi o redaktorów 16.06.08, 09:21
      gazety wybiórczej..
      • Gość: polo Re: a ja myślałem, że w tytule chodzi o redaktoró IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.08, 10:08
        A zastanawiałeś się kiedyś nad swoją głupotą
        • najlepszymaciejka99 Re: a ja myślałem, że w tytule chodzi o redaktoró 16.06.08, 13:09
          Chyba nie bo by nie pisał:)
      • guru133 odezwał się grzechotnik 16.06.08, 11:29
        ;)
    • Gość: no ja!! Re: co za amatorszczyzna!!!!! IP: *.petrus.pl 16.06.08, 09:21
      Podejrzewam ze Pani autor artykulu nie odroznia zmiji od pozostalych naszych gadow, poza tym ten nadlesniczy to musi byc "szpec" od zmiji; cieplejsza zima i wiecej ich; hehe zmije wystepuja dosc licznie rowniez w Laponii czyli za kregiem polarnym
    • Gość: ech.. Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.ghnet.pl 16.06.08, 09:38
      nie przesadzajcie i tematu nei bagatelizujcie, wyjedziecie na wczasy z miasta to sie sami przekonacie, ze o zmije nie jest trudno; trzeba zachowac ostroznosc i dobrze ze artykuly na ten temat sie pojawiaja -czasem widze turystow idacych z dziecmi (w sandalkach albo klapeczkach)po jakichs odludnych zarosnietych lakach w poszukiwaniu grzybkow i poziomek-brak slow dla glupoty, wracajac jeszcze do artykulu-jest przesadzony, ale to ze liczba zmij zwiekszyla sie w porownianiu z zeszlymi latami to prawda potwierdzona przez pracownika jednego z parkow narodowych, rowniez brak wykaszania lak sie do tego przyczynil (malo kto teraz prowadzi juz gospodarstwo rolne), dlatego -nie panikujmy, po prostu badzmy swiadomi niebezpieczenstwa i zachowajmy ostroznosc;)
    • mt7 A potwora z Loch Ness nie było? I co na to agencje 16.06.08, 09:46
      światowe?
    • buhaj_z_rogiem Ile osób ginie codziennie na drogach? 16.06.08, 10:05
      A ile umiera rocznie w Polsce po ukąszeniu przez żmiję?
      Nie dajmy się zwariować, bez kitu.
      • Gość: man Re: Ile osób ginie codziennie na drogach? IP: *.szczecin.mm.pl 16.06.08, 13:07
        Chodzi tylko o to, żeby uważać, a nie iść do psychiatry
    • januszz4 A co z medykamentami 16.06.08, 10:29
      Czy przychodnie w małych miejscowościach przygotowane sa na taką
      sytuację. Czy mają dostateczną rezerwę lekarstw przeciwko jadowi
      żmii. Żeby się nie okazało, że w czasie wakacji, gdy mogą nasilić
      się przypadki ukąszeń gdzieś nagle zabraknie zastrzyków.
    • tirinti To przez ekologów 16.06.08, 10:44
      Do niedawna ludzie wygrywali wojnę z przytrodą. Teraz za sprawą
      kolaborantów, zwanych ekologami, przyroda szykuje siędo kontrataku.
      Musimy jak najszybciej zlikwidować zdrajcó i walczyć z zagrożeniem.

      Niedopuszczalne jest by niebezpieczne i bezużyteczne zwierzaki były
      pod ochroną.
      Niedopuszczalne jest by takie siedliska niebezpiecznych stworó jak
      dolina rosputy były chronione. Bagna należy osuszać, chaszcze
      karczować i jak najwięcej betonować.
      • Gość: STR24 Re: To przez ekologów IP: 213.17.162.* 16.06.08, 11:01
        Ależ nikt nie każe wyjeżdźać żyć wyłacznie w mieście gdzie masz
        zapewnioną realizację wszelkich potrzeb - równieź kontaktu z
        przyrodą reprezentowaną przez różnej maści karaluchy i
        pluskwiaki :)))

        Darz Beton :)))
        • Gość: lbr Re: To przez ekologów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 16:32
          Masz w domu karaluch i pluskwy?? Serdecznie współczuje.
      • Gość: pingu niedopuszczalne jest, zeby tacy idioci jak tirinti IP: 199.243.65.* 16.06.08, 18:02
        niedopuszczalne jest, zeby tacy idioci jak tirinti byli dopuszczeni
        do komputera. nawet jesli tylko podpuszczeja nalezy takich nazwac po
        imieniu -> KRETYNI

        "Niedopuszczalne jest by niebezpieczne i bezużyteczne zwierzaki były
        pod ochroną"
        dlaczego: bo ich glownym pozywieniem sa myszy i inne gryzonie?

        "Bagna należy osuszać, chaszcze karczować i jak najwięcej
        betonować",
        - a potem sobie kupic ponton bo sie przyda w czasie najblizszej
        powodzi.
      • Gość: Antyobywatel Re: To przez ekologów IP: 77.79.207.* 16.06.08, 19:12
        Jesteś człowieku chory czy tylko udajesz?
        obstawiam to pierwsze, życzę ci żeby ci taka żmija upie..ła w mózg może ci
        się poprawi.
    • Gość: asdasd po tytule myślałem że chodzi o PiS IP: *.komster.pl 16.06.08, 10:45
      a konkretnie takich jak Brudziński, Ziobro, Kaczyński i cała reszta
    • mayonnaise Jak to szło? 16.06.08, 10:48
      Szła teściowa przez las,
      napotkała żmije.
      Żmije wyzdychały,
      a teściowa żyje.
    • words Autorka nie odróżnia żmiji od węża???!!! 16.06.08, 10:57
      W artykule miesza te pojęcia dowolnie w ramach unikania powtórzeń,
      a przecież to nie synonimy!!!
    • michalparadowski Uwaga na żmije 16.06.08, 11:09
      To fakt. Wystarczyło obejrzeć w TV Trwam konwentykiel sfrustrowanych
      rydzykowiczów, w tym kilku habilitowanych.
      Unia Europejska,liberalizm - beeee. Forsa cacy!
      Jad lał sie strumieniami!!
      • lidek_syn_ubeka no,nie,nawet w tej interesujacej dyskusji 16.06.08, 14:38
        o gadach i plazach glos o polityce musi zabrac syn oficera z
        Katynia,michalparadowski.Syn gada z NKWD,w konću ma prawo na gadzim
        forum sie produkowac
    • rikol zmije sa pod ochrona 16.06.08, 11:28
      Weze polskie sa pod ochrona - bo sa rzadkie. Mowienie o inwazji to manipulacja.
      Nigdy w zyciu nie widzialam dzikiej zmii w Polsce. Jedynie zaskronca - bardzo
      latwo poznac, bo ma zolte plamy 'za uszami'. Do lasu trzeba zakladac buty
      chroniace nogi, dlugie grube spodnie i to wystarczy. Zmije nie atakuja ludzi,
      chyba ze sie na nia nadepnie lub drazni. Po co maly waz mialby atakowac
      czlowieka? Zmije tez maja swoj rozum.

      Jesli ktos sie boi wezy, to moze sobie poszukac w google'u jakie weze zyja w
      Polsce i jak wygladaja. Dobrze tez rzucic okiem na padalca, ktory jest beznoga
      jaszczurka.
    • Gość: Ewelina Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.171.80.227.crowley.pl 16.06.08, 12:10
      Witam wszystkich.
      Artykuł na pewno jest przesadzony, ale swoja funkcję spełnia - ma
      informować o zagrożeniu. Sama mieszkam na wsi w pobliżu Bydgoszczy.
      Żmij rzeczywiście jest więcej i to od kilku lat - kiedyś trafiało
      się na nie najwyżej na leśnych drogach, teraz przychodzą w pobliże
      gospodarstw. Jeden z moich sąsiadów został ugryziony podczas
      wybierania drewna do rozpalenia w kominku. Drewno leżało w szopce -
      było tam sucho i ciepło, więc idealnie. I ostrzegam - to nie jest
      tak, ze ugryzienie jest mało prawdopodobne i niegroźne. Mojego
      sąsiada zawieziono szybko do szpitala, gdzie okazało się że nie ma
      surowicy - wtedy rozpoczęło się poszukiwanie surowicy po wszystkich
      szpitalach w Bydgoszczy. W tym czasie ten człowiek wymiotował,
      dostał biegunki, na koniec stracił przytomność. Lekarze odratowali
      go w samą porę.
      Od tej pory w naszej wsi nie ma człowieka, który nie ma się na
      baczność przed wszystkimi pełzającymi. Ostrzegamy też wszystkich
      nowych mieszkańców o zagrożeniu. Niestety, jak już ktoś wcześniej
      wspomniał - cale rodziny chodzą na spacery, dzieci prawie boso i do
      tego spacerują "na szagę" przez pola, chętnie wchodzą do lasu. O
      tragedię nietrudno, a wystarczyłoby odrobinę zdrowego rozsądku.

      Pozdrawiam
      • Gość: gościu Czy ktoś wie jak odsysać jad ? IP: *.cust.tele2.pl 16.06.08, 12:19
        Czy ktoś wie jak nazywają się takie "pompki próżniowe", ktore podobno można
        kupić w aptekach i które służą do odsysania jadu już po ukąszeniu? Wybieram się
        na wakacje do Rumunii w góry i chcialbym się trochę zabezpieczyć przed
        ukąszeniami ...
        • Gość: weeman Re: Czy ktoś wie jak odsysać jad ? IP: *.crowley.pl 16.06.08, 12:29
          Z tego co wiem nie wolno odsysać jadu, a należy założyć opaskę uciskową powyżej
          miejsca ukąszenia.
          • Gość: kkk Re: Czy ktoś wie jak odsysać jad ? IP: *.aster.pl 16.06.08, 13:36
            > Z tego co wiem nie wolno odsysać jadu

            Nie powinno sie odsysac USTAMI, bo przez ew. ranki w jamie ustnej moze sie
            dostac do krwiobiegu odsysacza :-) Ale pompka... ? Mozna by chyba sprobowac?
            Tylko jaka jest tego skutecznosc? A moze banke postawic? :-)
      • dorota.konowrocka Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach 16.06.08, 15:16
        To nie jest tak, że żmij nie ma i artykuł nie ma sensu. Ich rzeczywiście jest
        więcej i to, że ktoś w życiu nie widział na oczy, to nie znaczy, że ich nie ma.
        Mieszkam 30 km od Warszawy, na wschód, pod lasem, w niewielkiej wsi i każdego
        roku sąsiad wywozi ze swojego podwórka kilka żmij do lasu. W zeszłym roku żmija
        ugryzła moje trzyletnie dziecko, na podwórku. Wyszedł z tego, ale ręka
        spuchnięta po żebra i sina, gwałtownie pogarszająca się morfologia, cośmy
        przeżyli przez 5 dni, to nasze (potem zaczęło mu się wyraźnie poprawiać).

        Gdyby chodziło tylko o chodzenie w sandałkach po lesie, to można jeszcze mówić,
        że ludzie są niemądrzy. Ale żmije podchodzą pod domy, siedzą w kupach drewna do
        kominka. Innymi słowy, może się z nimi spotkać dziecko, które biega sobie przed
        domem po trawniku. I nie jest tak, że one uciekają w panice. W każdym razie trzy
        żmije, które w poprzednich latach widziałam na moim podwórku, nigdzie jakoś w
        panice nie chciały uciekać. Sąsiad też mówi, że zazwyczaj zdąży pójść do domu po
        wiaderko i grabki, żeby je zgarnąć i wywieźć, a one nigdzie się nie oddalają.

        Jak ktoś nigdy nie przeżył lęku o dziecko, któremu na łeb na szyję leci w dół
        morfologia, a lekarze zaczynają mówić o transfuzji, to łatwo mu mówić, że
        dziennikarka uroiła sobie temat, a ludzie są durni, bo nie odróżniają żmii od
        zaskrońca. Żmija zasadniczo ma w nosie, czy ją ktoś odróżnia. Kąsa i tyle...

        Dorota
    • Gość: Adam Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.08, 12:26
      "Żmije to jedyne jadowite węże w Polsce, które dość łatwo można pomylić z
      zaskrońcem."

      Wg mnie można je dość łatwo odróżnić a nie pomylić, zaskroniec ma zupełnie inną
      barwę (srebrzystą) i dodatkowo wyraźne dwie żółte plamy na głowie. Żmija nie
      dość, że brązowa to i zygzaki widoczne. Nie wiem jak można ją pomylić z zaskrońcem.
    • najlepszymaciejka99 Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach 16.06.08, 13:20
      No to poczytałam i śmiac mi sie chce z jednego,kto przy zdrowych zmysłach chodzi
      boso lub w sandałach po lesie??jeszcze może w bikini???przecież ugryź może
      wszystko od mrówki po biedną żmiję która tylko w momencie zagrożenia atakuje.No
      ale jak sie chcemy popisac jak w przypadku misia w Tatrach to końcowe efekty
      mogą by różne.Ludzie nie dajmy sie zwariowac co chwile czymś nas straszą a to
      kleszczami a to mrówkami ostatnio komarami ,były też szerszenie ,osy a teraz
      czas na żmije .A było też żarcie (ile mięsa w mięsie :) )My chyba lubimy sie
      nawzajem straszyc:)
      • marcjank Dokładnie - straszyć, straszyć, straszyć... 16.06.08, 14:03
    • Gość: Marek Znowu ciemnota będzie je zabijać! Tylko dlatego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 13:24
      że że Pani Redaktor nie miala lepszego tematu na podorędziu. Jaka
      inwazja? O ile jest ich więcej? Pewnie kilka kilometrow dalej jest
      ich mniej więc tu jest więcej.... Obawiam się,że inwazja będzie -
      różnych głupków do lasu z kijami zakończonymi widełkami. Pamiętam
      jak w latach 60-tych, w okolicach Ojcowa biegały bandy wyrostków
      mordować żmije,bo rzekomo kolegę ukąsiła. Trzeba njpierw pomyśleć
      nim się coś napisze a może skonsultować z kimś kto się na tym zna.
    • Gość: I co dalej Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 13:28
      Nikt nie zwraca uwagi na to ze nigdzie nie ma surowicy.
      Moze ktos podalby spis miejsc do ktorych nalezy sie udac zeby
      znalezc surowice.
      Moje psy so najbardziej narazone na spotkanie zmij bo buszuja
      wszedzie a veterynarz nie ma surowicy.

      • Gość: Adam Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.08, 13:43
        > Moze ktos podalby spis miejsc do ktorych nalezy sie udac zeby
        > znalezc surowice.

        Wystarczy pójść na pogotowie, które na wyposażeniu ma obowiązkowo taką surowicę.
      • Gość: maciej Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: 217.96.17.* 16.06.08, 14:18
        na kundle to surowicy akurat szkoda. nowego sobie kupisz jak coś.
    • Gość: titta Re: Groźne spotkanie z gadem o miedzianych oczach IP: *.botany.gu.se 16.06.08, 14:35
      Jak mozna zmije pomyloc z zaskroncem? Chyba tylko na zasadzie: to
      waz i to waz. Ja bym sie zreszta bardziej o pomylke z "miedzianka"
      (gniewoszem plamistym) martwila... Poza tym co to za straszenie?
      Potem ludzie "prewencyjnie" zabijaja wszystko co pelza.
      Zmija -choc bardzo rzadko - moze byc ciemna, bez zygzaku. Jednak nie
      ma zoltych plamek jak zaskroniec. Ma tez bardzo charakterystyczna
      splaszczona glowe, wyraznie odzielona od tulowia (lekko trojkatna w
      zarysie).
    • bergman1 ja znałem dwie z łodzi,jedna już zdechła 16.06.08, 14:36
      bardzo jadowite.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka