antywel
29.06.08, 20:28
Dojeżdżałem na stację w Kielcach pociągiem. W hamującym pociagu było czuć
wibracje. Co się okazało - po wyjściu wibracje były coraz bardziej uciążliwe.
Żródłem wibracji okazała się scena na Sienkiewicza przy Żelaznej. Czy ochrona
środowiska w Kielcach nie istnieje? Wibracje powodowane przez niskie tony
słyszalne i infradźwięki są bardzo niebezpieczne dla zdrowia - wypływają m.in.
na układ nerwowy i krążenia. Ktoś powinien się w końcu wziąć za generujących
nadmierne decybele.