wesolenowinki
08.10.03, 23:43
Decyzja prezedynta - oszukać wierzycieli ZOZ
Dzisiejsze Słowo Ludu (8-10-03) na stronie 8 informuje o decyzji prezydenta
Kielc rodem z mafijnych kronik kryminalnych.
Celem decyzji, jak wynika z artykułu, jest wyprowadzenie możliwie jak
największej ilości wartościowych przedmiotów z majątku ZOZ-u, który stoi w
obliczu
upadłości od dawna.
Pisze się, że za 50% lub nawet 10% wartości wyposażenie ZOZ-ów [ wspólnego
dobra kielczan] ma zostać sprzedane prywatnym NZOZ-om, które należą do
niewielkiego grona prywatnych uprzywilejowanych osób.
oto 1 cytat:
" ....lekarze płaciliby mniej niż wynosi wartość aparatury, nawet po
odliczeniu jej amortyzacji. Przykładowo zamiast 1000 zł - 500 czy nawet 100.
Jednak,
mimo iż spółki funkcjonują od 1 września , ZOZ nie kwapił się z
przygotowaniem szczegółowej inwentaryzacji i wyceny każdego z urządzeń.
Dopiero gdy
wierzyciele, nie mogąc odzyskać od ZOZ swoich pieniędzy, chcieli przynajmniej
zająć jego majątek, projekt przygotowano w ciągu ...jednej nocy."
" o część aparatury... lekarze mogą się starać już teraz. Nie potrzeba bowiem
decyzji rady ( miejskiej - mój dopisek), wystarczy zgoda prezydenta. I taka
jest.
Nie widzę w tym nic zdrożnego - (sic!- mój dopisek)
tłumaczy Andrzej Sygut, wiceprezydent zajmujący się problematyką słuzby
zdrowia."
Dokonywanie czynności ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, czynności
zakazanych przez prawo, czynności przynoszących korzyści wybranym
( niewiadomo jak i za ile) prywtnym osobom -
to nic zdrożnego według Pana prezedenta Syguta i jego mocodawców.
Prokuratura w Kielcach też pewnie tego niezauważy, bo nikt jej nie donósł do
biura kwitów ( zawiadomienia) sami z urzędu oślepli, chociaż w kieleckich
gazetach od jakiegoś czasu pisze sie o tym , że ratusz zamiast jawnie i
uczciwie proponować rozwiązania - zawiera ustne " dżentelmeńskie układy" (
cytat z
red. MB GW ) dysponując społecznym mieniem na rzecz prywatnych osób bez
pisemnych umów.
Ciekawi jesteśmy , dlaczego nikt nie wpadł na przykład na prosty pomysł
zaproszenia wierzycieli ZOZ-ów do rozmów o przekształceniach i prywatyzacji
proponując im np. zamianę wierzytelnoiści na udziały. Dlaczego Ci, którzy
kredytowali ZOZ-y dla dobra kielczan, mają być teraz oszukani. Może
znaleźliby
się inwestorzy, którzy by odkupili od nich wierzytelności zamienne na udziały
w prywatnych NZOZ-ach?
Żeby była taka szansa trzeba by działać uczciwie i jawnie, czego ratusz nie
uznaje.
Co w tym zdrożnego? tłumaczy wiceprezydent. ON NIE WIE?! to niech zapyta
prawnika, tylko nie swojego podwładnego.
A może wie, przeciez to podobno profesjonalista?
Na świecie przyjęło się to nazywać "przestępstwami białych kołnierzyków".
Ratusz ze swoim aroganckim "profesjonalizmem" chyba nie wie, że - a to warto
aby zrozumieli ich wybrańcy z prywatnych NZOZ-ów - takie umowy
sprzedaży, w świetle prawa upadłościowego i naprawczego obowiązującego od 1
października br., będą uznane za BEZSKUTECZNE Z MOCY PRAWA (sic!).
Tym samym nabywcy - NZOZ-y będą musiały wszystko, co niby kupiły oddać
pokrywając ewentualne szkody - np. płacąc podwyższony czynsz dzierżawny
lub rekompensując zużycie. Co wtedy może się zdarzyć? - np. prywatne NZOZ-y
zbankrutują, lekarze się nie zmartwią, bo mogą chorych przyjmować i
leczyc za pieniądze w swoich gabinetach - ale jak się będą leczyć niezamożni
kielczanie gdy nie będzie ani ZOZ-u ani NZOz-u?
Czy znajdzie się w Kielcach prawnik, który publicznie powie co w tym
wszystkim jest zdrożnego?
Szkoda, że gospodarz tego forum też oślepł.
ps. do wiadomości wierzycieli: każdy, kto ma niezapłaconą wymagalną fakturę
może zgłosić w sądzie wniosek o upadłośc ZOZ-u i tym sposobem mieć
szanse na odzyskanie należności.
Wypijmy za zdrowie kielczan! I pomyślmy kim są ludzie, którzy planują i robią
rzeczy wyżej opisane, a jest ich grupa.. - ?