Gość: hey
IP: *.tu.kielce.pl / 10.10.3.*
27.10.03, 15:59
Chciałbym poruszyć temat włączania do miast okolicznych wsi i miasteczek.Rok
temu do Warszawy przyłączono miejscowość Wesoła a teraz myślą o tym także
władze Sulejówka.Mieszkańcy są zadowoleni bo potaniały ceny biletów
autobusowych,mają nowe linie, w tym nocne,planuje się budowę nowych dróg
itp.Większość ludzi i tak pracuje w Wawie i tam dojeżdza,do tego dochodzi
także swego rodzaju prestiż,mieszka się "w Warszawie" a nie "pod Warszawą".
Chciałbym ten temat odnieść do sytuacji Kielc.Na początek kilka
ciekawostek:część wsi Dyminy leży w granicach miasta, a część już w gminie
Morawica;część Cedzyny należy do Kielc a część do gminy Górno;część Dąbrowy
leży w Kielcach a reszta w gminie Zagnańsk,częśc Sitkówki w K. a reszta w
gminie Sitkówka-Nowiny.Trochę to bez sensu.Zmiana przynależności np.wsi
zależy od zgody jej mieszkańców,władz dotychczasowej gminy i Ministerstwa
Spraw Wewn i Administracji.Myślę że dla osób mieszkających w jednej z takich
podkieleckich wsi byłyby same korzyści z przyłączenia do Kielc:tańsze bilety
autobusowe,nowe połączenia,budowa dróg,wodociągów,wzrost cen nieruchomości a
dla Kielc to szansa na nowe tereny budowlane,więcej mieszkańców,po prostu
rozwój miasta.Osobiście bardzo bym chciał żeby Kielce miały jak największą
powierzchnię,pomyślcie np. gdyby takie Chęciny należały do Kielc,to już by
było niezły miasto,albo łysica w granicach miasta...Ciekawią mnie wasze
opinie,a szczególnie osób które mieszkają w takich właśnie okolicznych
miejscowościach,czy są za czy przeciw włączeniu ich do Kielc?Kielce nie mogą
mieć najwięcej mieszkańców w Polsce,ale mogłyby być największym miastem pod
względem wilekości.Moim ulubionym miastem jest San Paulo-jest dokładnie 75
razy większe powierzchniowo od naszego miasta.No to czekam na opinie...