madawate 11.02.09, 15:11 niestety, to prawda. warunki to jedno, a opieka, a właściwie jej brak, to drugie. nigdy nie zostawiłabym tam dziecka samego, nawet na chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: stop Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 15:59 te przedwojenne budynki na Langiewicza nie spełniają żadnych warunków cywilizowanego kraju. może wreszcie jakiś dziennikarz wyśledzi, co stało się z pieniędzmi na budowę nowego szpitalika na Czarnowie. kiedyś wybudowano jeden pawilon i pieniądze zniknęły. może wreszcie ktoś zajmie się sprawą urządzenia lądowiska dla helikoptera ratunkowego przy szpitaliku. sprawa ciagnie się od wielu lat. wybudowano stadion piłkarski, sporny blok i ciąg domków szeregowych, a wykonanie płyty betonowej i oświetlenia pomiędzy szpitalikiem i liceum ekonomicznym jest ciągle odkładane. czy urzędy czekają na tragedię? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyWEL Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 18:08 > lat. wybudowano stadion piłkarski, sporny blok i ciąg domków > szeregowych, Niestety po raz kolejny widać, że WEL nie interesuje się sprawami mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 20:48 Pan Marszałek osobiście zainteresował się losem naszych dzieci leczonych w szpitaliku. Dziękujemy Ci za to. Jak za Gierka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: 194.181.194.* 11.02.09, 18:39 W styczniu leżałam z moją półroczną córcia dwa razy - na drugim a potem na pierwszym piętrze! Warunki okropne, na zakaźnym leżałyśmy we cztery w malutkiej salce i niestety trzeba było spać z dzieckiem w łóżeczku bo już na podłodze nie było miejsca! Nawet sama P. doktor mówiła, że w więźniowie mają więcej miejsca i żal im dzieci ale nic nie mogą poradzić! a do tego pielęgniarka oświadczyła nam, że z "toalet" znajdujących się w każdej sali - my-jako matki nie powinnyśmy korzystać!i bzdurą jest,że personel się zajmuje dziećmi gdy matka musi wyjść!to chyba największa zbrodnia popełniona przez rodzica w oczach pielęgniarek!nigdy więcej tego koszmaru! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 19:01 Czy rządzący województwem zamiast dbać o własne interesy i interesy swoich partyjnych kolesiów i ich rodzin pomyśleli wreszcie o budowie w Kielcach nowego pełnoprofilowego Szpitala Pediatrycznego. To skandal, że miasto w końcu wojewodzkie ma szpital większości w okolo 100-letnich budynkach. Co na panujące w "szpitaliku" warunki ma do powiedzenia Sanepid? Jak warunki te mają się do wymagań unii? Trzeba w Kielcach stworzć wielki społeczny ruch zacnych osób zainteresowanych bezinteresownie budową nowego Szpitala Dziecięcego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kielczanka Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.09, 20:53 Dalsza działalność szpitalika, to fikcja. Certyfikaty uzyskane to kolejna fikcja. Stare rozsypujace się budynki, przesiąknięte bakteriami, wszechobecny smród. Tylko personel żąda krociowych pensji - a to skandal!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JagaK Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: 213.77.117.* 12.02.09, 08:33 Zawsze była zasada, aby na zakaźny nie wpuszczać na dłużej rodziców, bo nie znając reguł sanitarnych, roznoszą zarazki i tak osłabionym dzieciom, przemieszczając się między salami z różnymi schorzeniami. A już absolutnie nie powinny korzystać z toalet dla chorych dzieci, bo to co ich pociechom nie zaszkodzi, innym może na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.chello.pl 11.02.09, 20:06 Ja również przebywałem z dzieckiem w szpitaliku i to niedawno. Nie przesadzajmy, że jest tam zła opieka. Wszystko załatwione było szybko i fachowo, personel pomimo ogromu pracy - miły, troskliwy. Jak się komuś nie podoba to można leczyć się w domu, a nie z byle katarkiem lecieć do szpitala. Ludzie, sami sobie robicie ten bałagan, gdyby każdy miał w szpitalu jedną torbę a nie pół domu, to na pewno byłoby więcej miejsca w salach. Pielęgniarki to nie niańki dla dzieci, one mają co innego do roboty. Jak będą zabawiać nasze dzieci, to kto niby poda leki albo zaprowadzi na badania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 22:37 ja równiez lezałałam z moimi dziecmi,5 lat temu i 3 lata temu ,widze za warunki sie nie zmieniły,mnie tez przyszło spac na rozkładanym fotelu przyniesionym z domu ,bo nie było miejsca w boksach,nabawiłam sie zapalenia zatok...co do lekarzy to pamietam ze podczas mojego pobytu a była to niedziela,moj synek strasznie płakał ,podejrzewałąm zapalenie ucha ale lekarz powiedział ze dopiero laryngolog bedzie w poniedziałek i musze poczekac ,to do cholery gdzie ja miałam sie udac ,w koncu to jest szpital i tam powinnam uzyskac porade,w przychodni od reki mi zbada czy ucho jest chore ...do pielegniarek nie miałam zadnych zastrzezeń,owszem budziły sie dzieci w nocy a one je brały na rece i uspakajały bo sie bały ze inne dzieci sie obudza ten pobyt wspominam strasznie,mam nadzieje ze juz tam nigdy nie bede musiała jechac, temat podobny poruszyłysmy z dziewczynami na innym forum,jedna pisała ze w w-wie trzeba płacic za to ze z dzieckiem spedzamy noc siedzac na krzeselku przy jego łózku ...to juz woła o pomste do nieba,my płacimy cholendarne stawki na słuzbe zdrowia i co mamy za to-nic,ale inni mają na premie ,trzynastki z NFZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JagaK Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: 213.77.117.* 12.02.09, 08:36 Te wpisy nie pojawiły się bez przyczyny. Są tacy co maja chrapkę na dyrektorowanie w szpitaliku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan_niezbędny Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.klc.vectranet.pl 16.02.09, 11:15 Czy myslisz o JW ??? Pewnie On o tym marzy, ale czy władze województwa marzą o Nim ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 08:35 co mają do roboty ? najczęściej pija kawę i plotkują i tak im upływa czas pracy :)a spróbuj przeszkodzić w konwersacjach - to wzrokiem zabijają . Nie mówię że wszyscy tak robią - jednak gro pracowników ma pozostałości z PRLU. A skoro z naszych pieniędzy dostają wynagrodzenie to chyba mamy prawo mówić o tym .Kiedy udajesz się do prywatnej lecznicy - jest kolosalna różnica w obsłudze - czy w szpitaliku pracownicy za darmo pracują ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matka dziecka Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 20:05 warunki są takie a nie inne.W większości przypadków nie ma nawet możliwości dojścia do łóżeczka dziecka,bo rodzice zastawiają swoimi tobołami przejście lub też sami się rozkładają na podłodze przy samym łóżeczku.Sama byłam świadkiem jak pielęgniarka chciała podac dziecku lek,to musiała przeciskac się pomiędzy leżącymi na podłodze mamuśkami, bo te nie raczyły podnieśc swojego tyłka z podłogi.Sami rodzice też nie są bez winy.Nie zostawiają wierzchniego ubrania w szatni,nie zakładają ochraniaczy na buty,siadają na czystych ubranych łóżkach,wnoszą gorące napoje do sal gdzie leżą chore dzieci,a jak wiadomo o oparzenie nie jest trudno.Poza tym uważam, że większośc rzeczy mogę zrobic sama przy dziecku (karmienie,przewijanie itd),bo do takich rzeczy nie muszę wołac pielęgniarki.Sama miałam dziecko w tym szpitalu na oddziale chirurgii i jestem bardzo zadowolona z opieki pielęgniarskiej na tym oddziale.Panie były bardzo miłe, sympatyczne,uśmiechnięte,miały podejście nie tylko do chorych dzieci, ale tez do rodziców.Na koniec chcę powiedziec do narzekających mamusiek:Wasze dziecko nie musi byc akurat leczone w tym szpitalu.Może w szpitalu np. w krakowie bedzie miało lepszą opiekę, skoro w Kielcach ,jak twierdzicie nie ma właściwej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pielegniarka Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.chello.pl 12.02.09, 21:35 ja nie rozumiem czegos?pielegniarki albo nianki?niech w Polsce zagosci cywilizacja i wzorem Europy zatrudnimy pomoce pielegniarskie .Wymaga sie od pielegniarki ukonczenia studiow wyzszych a potam nianczenia dzieci????A pania Rosmanowska zapraszam na 12 godz do jakiegokolwiek szpitala.Ale wczesniej niech skonczy te ciezkie studia medyczne,uzyska prawo do wykonywania zawodu,porobi kursy kwalifikacyjne i specjalizacje.A potem wykona prace pielgniarki,nianki,salowej i sprzataczki....a i jeszcze ksiegowej i fakturzystki.I z przyjemnoscia obejrze usmiech na jej twarzy po tych JEDYNYCH 12 godz. dyzuru.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pielegniarka Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.chello.pl 12.02.09, 21:38 bardzo przepraszam pania Rosmanowska-artykul napisala pani Kosiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KASIA Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.chello.pl 12.02.09, 22:01 Droga pielęgniarko! My matki nie mamy nic przeciwko Wam, jesteście cudowne!!! ja bym na Waszym miejscu zwariowała tam po godzinie pracy , którą wykonujecie. My mamy za złe miastu,ze dopuszcza do takich warunków, mamy za złe dyrektorowi szpitala,że niewiele robi,aby warunki pobyt i Waszej ogromnej pracy się poprawiły. Ten artykuł nie był przeciwko Wam, ale przeciwko warunkom, jakie tam panują. A Wam kochane zyczę jeszcze więcej sił, żebyście nie zwariowały i uśmiechu na twarzy i życzliwości pacjentów i ich opiekunek!. pozdrawiam i dziękuję za Waszą opiekę nad moim dzieckiem w ostatnich dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 08:46 Pani KASIU! Trafna wypowiedż! Popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pielegniarka Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.chello.pl 13.02.09, 08:48 bardzo dziekuje w imieniu wlasnym i kolezanek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.chello.pl 13.02.09, 19:14 Dzięki za poparcie A propo ypowiedzi jednej osoby: do Krakowa nie chcemy jeździć się leczyć!!! jesteśmy miastem wojewódzkim i powinno nas być stać na przyzwoity szpital dla maluchów, zwłaszcza patrząc na wysokość składek, które odprowadzamy do NFZ. Niech Nasz Kochany Prezydent i dyrektor szpitala coś zrobią w tej sprawie. Ja leżałam tam 25 lat temu i choć nie było przy nas naszych matek to przynajmniej papier toaletowy wisiał w toaletach, dlatego teraz zabieramy ze sobą " pół domu", jak to ktoś napisał. Wszystko wzięłam: szampon, mydło, mydelniczkę... ech szkoda pisać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.centertel.pl 13.02.09, 09:51 Oddział zakażny na którym miałam okazję być jest taki jak był 30 lat temu ,a nawet gorszy bo wtedy były wieszaki na kroplówkę taborety do siedzenia chociaż rodzicom nie wolno było przebywać z dziećmi teraz nie ma nic . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 21:47 25 lat temu nie było możliwości zostawania na noc przy dziecku,a same odwidziny były tylko w wyznaczonych godzinach.Na oddziałach było czysto,pielęgniarki miały swobodny dostęp do dziecka.A teraz to nawet wejśc nie mogą na salę,bo pełno gratów rodziców.Sami rodzice dopuszczają do tego, że jest brudno na oddziałach,bo nie zakładają ochraniaczy na buty.Często się zdarza,że w tych samych ubraniach chodzą przez kilka dni,bo nie pójdą do domu się umyc.Można sobie wyobrazic jaki wtedy panuje zapach-nie tylko spod pach,ale także spod spódnic.A na salach leżą ich chore dzieci i te zapachy wdychają. Poza tym łóżka są dla dzieci a nie dla rodziców.To dziecku ma byc wygodnie a nie rodzicom.To samo dotyczy łazienek dla dzieci, a nagminnie korzystanych przez odwwiedzających,bo nie wiadomo jaki syf dorosły zawlecze na oddział.Bo to co nie zaszkodzi nam,może zaszkodzic i tak już chorym dzieciom.Więc w tym przypadku pielęgniarki mają rację,że zabraniają korzystania z takich łazienek. Może tak Pan Dyrektor wprowadzi możliwośc odwiedzin w wyznaczonych godzinach,jak to dawniej bywało.Wtedy będzie ład,porządek i nie będzie komentarzy,że dzieci nie mają należytej opieki,bo akurat z tym się nie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marszałek Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 21:36 Pan marszałek jako naczelny wodz regionu osobiście zajmie się sprawą szpitaliak. Co na warunki panujące w szpitaliku ma do powiedzenia kielecki Sanepid? Czy taka sytuacja sprzyja normalnemu leczeniu, czy też stanowi zagrożenie epidemiologiczne dla leczonych pociech? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 10:31 Warunki socjalno-bytowe w tym szpitaliku są KATASTROFALNE! Rodzice mają słuszne pretensje, z tym ,że powinni je kierowac do marszałka, a nie wyżywac się na pielęgniarkach.Im tylko współczuc,że muszą harowac w takich warunkach i za psie pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.ip.netia.com.pl 21.02.09, 21:43 No to życzę szczęścia i dużo zdrowia Twoim dzieciom gosiu. A jak sobie wyobrażasz zostawienie kilkunastomiesięcznego dziecka samego na oddziale? Takiego co to już wie o co chodzi, ale nie do końca mówi. Czym ono się zajmie przez cały dzień i noc jak nie uśnie? Zabawek nie ma, telewizja płatna i do tego dla takich maluchów nic nie ma. Na oddziale zakaźnym (na biegunkach) na 1 piętrze są 2 (słownie dwie) pielęgniarki - dzieci (maluszków poniżej 2 roku życia) kilkanaście z czego kilka takich naprawdę małych 2-3 miesiące, wymagających opieki co 2-3 godziny na dobę? Zrób mi proszę harmonogram prac pielęgniarek zakładając że nie poruszają się z prędkością światła i nie są supermenkami. A do tego są przypadki i takie, że dziecku się z tyłeczka po prostu leje i jak nie będziesz stać nad nim i wymieniać co kilka-kilkanaście minut podkładu to się odparzy albo uciapie w kupie na cacy. I jak to moja Pani zrobisz takim składem personelu? Ja tego nie widzę. Po wtóre ochraniacze na buty - świetnie załóż sobie foliowe wory na nogi i pochodź tak kilka godzin to się sama zakwalifikujesz do lekarza z odparzeniami 2go stopnia. Oczywiście rodzice NIE powinni spać na podłogach, ale ja się pytam to GDZIE mają spać - na sufitach? Gdyby były wolne boksy to sam bym za takiego zapłacił (tak tego NFZ już nie refunduje chociaż płacę składkę z żoną regularnie w sumie ponad 20 lat a u lekarzy byliśmy na przysłowiowych palcach jednej ręki), a tak to przecież nie zostawię maleństwa samego bo jak zrobi kupę (biegunową) w nocy i się nie przewinie to odparzenie gotowe. Uwierz, pielęgniarki wogóle nie zaglądają w nocy (w sumie to po co skoro rodzice czuwają), tak nauczyliśmy tak mamy. Podsumowując Mam wrażenie, że albo nie kochasz swojego dziecka, albo nigdy go nie miałaś - jak można wypisywać takie farmazony? Wizyty rodziców w wyznaczonych godzinach, brak możliwości bycia całą dobę?? Oboje z zoną pracujemy zawodowo - nie mamy nielimitowanego urlopu czy L4 i też nam nie było na rękę zostawać w szpitalu z dzieckiem, ale to jest NASZE dziecko i NASZA odpowiedzialność, nie widziałem tego, żeby dwie zagonione pielęgniarki dobrze zajęły się moim dzieckiem. Jeszcze raz życzę zdrowia Tobie i Twoim dzieciom Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bmwariat Matki przeciw warunkom w szpitaliku 18.02.09, 11:29 moje dzieciatko tam lezalo.Z zona zmienialismy sie podczas opieki.Warunki jakie sa takie sa.To nie wina lekarzy czy pielegniarek.Opieka naprawde byla odpowiednia,zainteresowanie pacjentami rowniez.Zycze duzo wytrwalosci i cierpliwosci bo i tak lekarze i pielegniarki pracujecie ponad sile.Bylem i widzialem.Dziekuje za opieke i zaangazowanie w leczeniu mojego dzieciatka jak i innych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "siostra" Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.chello.pl 18.02.09, 15:07 cha cha cha cha usmialam sie setnie-pan marszalak WYDAL polecenie??? zeby co ?poszerzyc sciany?a moze za pomoca czarodziejskiej rozdzki zrobi sie nowy budynek? aaaa wiem .... wszystko to zrobia pielegniarki, w ramach swoich obowiazkow....zycze wszyskiego dobrego panu Jarubasowi, a zwlaszcza duuuzo zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pielęgniarka Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.chello.pl 18.02.09, 18:20 Właśnie przeczytałam wszystkie posty na temat szpitalika i jestem oburzona. Pracuję tam 19 lat , zarabiam marne grosze , wykonuję pracę nie tylko pielęgniarki ale także sekretarki, recepcjonistki i inne.Na opiekę nad chorymi dziećmi pozostaje naprawdę mało czasu.Wy rodzice jesteście po to aby nam pomagać a nie przeszkadzać . Na warunki panujące w szpitalu nie mamy wpływu, a pracę wykonujemy z oddaniem i miłością . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pielęgniarka 2 Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 23:05 Tyle się pisze o braku opieki nad chorym dzieckiem i niewłaściwym podejściu do niego.A ja proponuję napisac o zachowaniu samych rodziców do pielęgniarek.Sama znalazłam się w takiej sytuacji,że zostałam wyzwana.przytoczę dosłownie to co powiedziała jedna matka do drugiej:,,Ta k... znowu morduje mi dziecko'',a chodziło o założenie wenflonu.Takich przykładów można mnożyc.Ale kto w takiej sytuacji stanie po stronie pielęgniarki?Lekarz? Dyrektor?A może prasa? Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku 18.02.09, 23:20 pielegniarki sa wdzięcznym tematem do opluwania - bo rzeczywiscie kto sie za nimi ujmie prawda jest taka - a leżałem w tym szpitalu jako dziecko i swoje dziecko tam leczyłem ze poziom opieki ze strony pielęgniarek jest większy niż przeciętny tragedia w tym ze ten szpitalik był dobry w latach 20 -30 tych XX wieku wybudowany ze składek rzemieślników kieleckich dawno już nie powinno w tym miejscu leczyć dzieci!!! co do innych spraw to nawet nie chce mi sie pisac kazda władza opowiada i obiecuje ze bedzie lepiej - a jest coraz gorzej ludzie maja coraz wieksze wymagania, wiecej oczekuja a mozliwosci ich spełnienia sa coraz mniejsze - i te nozyce sie rozwieraja od interwencji marszałka nie przybedzie ani pielegniarek ani miejsca - to sa znowu pseudo działania moze byc tylko gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 14:45 dlatego cała ta przestępcza organizacja i ich klientela leniwo denna powinna po prostu odejsć chyba ze chce koniecznie kopa w d,,, i dlatego nie idę na zadne wybory - nie chce miec udział w tym przestępczym procederze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rodzic Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 18:54 Jestem rodzicem dorosłych dzieci mieszkajacych poza Kielcami. Jest mało prawdopodobne,że rodzina moja będzie kiedykolwiek korzystać z usług szpitalika. Marzę jednak o tym, aby powstał komitet ludzi dobrej woli, których celem byłaby poprawa infraskruktury szpitalika. Niektóre budynki i oddziały prezentują się całkiem przyzwoicie. Wydaje mi się, że na terenie ogrodu możnaby wybudować kilkupietrowy pawilon, który w sposób istotny poprawiłby bazę szpitalika. Trzeba tylko chcieć , aby zmoblilizować rzeszę ludzi życzliwych bezinteresownie pomagać drugiemu człowiekowi. Kilkanaście lat temu dzięki zaangażowaniu m. in. PP dr dr K powstał pawilon onkohematologii dzieciecej na Czarnowie. Dlaczego nie uda się nic zrobić przy ul.Langiewicza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama pacjenta2 Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 22:20 Ja byłam kilkakrotnie z dzieckiem w tym szpitaliku .Udało nam się korzystać z boksu ale także wiele dni i nocy spędziliśmy na materacu lub krześle .To było nieważne dla nas jak spędzimy my tą noc liczyło się tylko to że lekarze i pielęgniarki robili to co do nich należał a my cieszyliśmy się tym że dziecko wraca szybko do zdrowia.Wiem że nikt nie jest w stanie pokonać tak zaniedbanych i starych szpitali ,wiele lat temu trzeba było budować nowe szpitale a szczególnie przyjazne dzieciom i rodzicom .Szpitalik jest naprawdę przyjazny rodzicom .Zawsze można być przy dziecku .Nie narzekajmy że dzieci są bez opieki bo na własne oczy widziałam jak lekarze lub pielęgniarki nosiły dzieci lub pocieszały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbawiony Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.klc.vectranet.pl 02.03.09, 00:39 Zamiast tak bić pianę po próżnicy to weżcie się mamusie i zróbcie składkę i wybudujcie nowy szpitalik!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: Matki przeciw warunkom w szpitaliku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.08.09, 08:28 Szpital na Langiewicza i pielęgniarki tam pracujące to jakiś koszmar! Panie najchętniej zajmują się sobą, rodzicom nie pozwalają zostać na noc, mimo, że szpital jest podobno przyjazny dziecku. Nie od dziś wiadomo, że w dziecku, które pozostaje same w szpitalu rodzi się lęk przed opuszczeniem i nie ma znaczenia, w jakim dziecko jest wieku. Byłam w sytuacji, kiedy panie pielęgniarki nie wyraziły zgody na mój pobyt w nocy z dzieckiem, choć nie chciałam rozkładać w sali materaca ani o nic prosić a dziecko akurat ząbkowało i budziło sie, co noc. Oczywiście ordynator wyraził zgodę, ale nieprzyjemna stosunki miedzy mną a paniami panowały do końca naszego pobyt w szpitalu, bo przecież podważyłam ich autorytet. W naszym kraju musi się jeszcze wiele zmienić, ludzie patrzący na rodziców jak na wrogów najgorszych w końcu odejdą a nowi, miejmy nadzieje opanują podstawy psychologii małego dziecka. mam nadzieje ze służba zdrowia Bedzie sprywatyzowana i wtedy panie pielęgniarki poczują nad sobą bata- oddech konkurencji, szpitale będą wałczyć o renomę wśród pacjentów Odpowiedz Link Zgłoś