12.12.03, 21:00
Za trzy godziny rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Jak powszechnie
wiadomo był to (stan wojenny) zdrowy odruch patriotycznej części
społeczeństwa kierowanej przez WRON "pod przywództwem". Większość
forumowiczów pewnie nie pamieta, ale moze warto przypomniec jak to "broniono
socjalizmu jak (nie)podległosci Polski" i co z tego wynikło. To dobra lekcja
historii. I nie powinnismy chodzic dzis na wagary. Pozdrowienia, tym razem
nie dla wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: KurnaOlek Re: rocznica IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 21:54
      I właśnie dlatego teraz siedzę i słucham Kaczmarskiego "Marsz
      Intelektualistów" oraz Gintrowskiego "wolno się kręci powielacz"

      Pozdrawiam

      Aby pamiętali:

      "Piosenka dedykowana wszystkim tym, którzy swoją inteligencją i swoim
      wykształceniem zdecydowali się służyć reżimowi wojskowemu w Polsce, ze
      szczególnym uwzględnieniem red. Daniela Passenta, z którego wypowiedzi po 13
      grudnia zaczerpnąłem do tej piosenki znaczące cytaty."
      Jacek Kaczmarski

      Jestem człowiekiem na wskroś tragicznym
      Najtrudniejszegom dokonał wyboru.
      Między obozem dla nieprawomyślnych
      A honorami i łaską dworu.

      Obeznanemu w snach filozofów
      Trudno jest mówić gwarą kaprali.
      I nosić mundur, ale po trochu
      Co tylko można - trzeba ocalić.

      Inni odeszli, łatwa decyzja
      Zwłaszcza, że nikt ich o nią nie pytał
      Lecz trudno - tego wymaga Ojczyzna
      Rzecz nie podzielna i jednolita.

      Ja wiem, ja także z wami marzyłem,
      Dałem się ponieść mglistym mirażom,
      Lecz tylko siłą zwalczymy siłę
      I zdepczemy groby - gdy każą.

      Niech nikt mi kartą praw nie wywija,
      Gdy chcę, mam prawo piętnować Żyda
      Żołnierz jest po to, żeby zabijać,
      Nawet gdy rozkaz sam sobie wyda.

      Nie będzie pisał oszczerczych bredni
      Drań co Helsinki bierze za Jałtę.
      Bój o pryncypia - mój chleb powszedni.
      Bez wahań zamienię pióro na pałkę.

      Niech nikt krwią cudzą rąk mi nie kala.
      Dzieje nie takie znają ofiary,
      Niech wie, kto chciał już pomniki zwalać,
      Winny nie ujdzie w tym kraju kary.

      I wypiszemy wszystkim na skórze
      Prawa człowieka i obywatela
      Prawo do pracy, miejsce przy murze
      I syna twarz w plutonie, co strzela.

      A kiedy wszystko do ładu wróci
      W szafach należne miejsce mundurom
      Snów filozofów młodzież się uczy
      A ręka zmienia pałkę na pióro
    • Gość: behemot stanął w ogniu nasz wielki dom IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 22:52
      Darlismy ryje po nocach:

      "A my nie chcemy uciekać stąd,
      krzyczymy w szale wściekłości i pokory.
      Stanął w ogniu nasz wielki dom,
      dom dla psychicznie i nerwowo chorych"
      Gintrowski-Kaczmarski-Łapiński.

      Wtedy były w sklepach tylko takie przeszywane grube "puchowe" kurtki. Sporo
      ulotek wchodzilo do rekawa. Rękaw mial gumke w nadgarstku i nawet jak kazali
      zdjac kurtkę to ulotki nie wypadały ...ze tez patrole nigdy tego nie
      wyczaiły ...bo z maturą byłoby kiepsko.
    • zajebisci Re: rocznica 12.12.03, 23:12
      A, to teraz widać tych, co przykladali łapy do wprowadzenia bezrobocia, strachu
      o byt, multimiliardowego złodziejstwa.
      Poeta pamieta, jeszcze dopadnie was kara ludu, niech tylko komitet centralny w
      Brukseli zakończy swoje przygotowania i wypracuje wlasciwe pozycje, to sie wami
      zajmiemy.

      komando 06 zajebisci
      • kielcz Było prościej 13.12.03, 14:46
        czasem myslę sobie, że wtedy było prosciej; wiadomo było kto jest kim. Dziś
        wymieszalismy to we wspólnym g..nie. Dzis kuz ie wiadomo, kto te Łapy do
        wprowadzenia " przykładał i "o co poecie chodziło". Ale fajna poezja sie przy
        okazji rocznicy pojawiła. Pozdrowienia.
    • Gość: x?x Re: rocznica IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 13.12.03, 20:23
      Ale zimno było wtedy, brrrr.
      Miałam dodatkowe ferie :). Tyko że potem musiałam patrzeć jak sobie wozy
      opancerzone po ul. Rewolucji jeżdżą, a z kursu wywalili mi trzy kursy linii 5.
      Fatalnie się wtedy dojeżdżało ze szkoły.
      Nie wszyscy wtedy chcieli się babrać w tych politycznych sprawach bo za dużo
      czasu spędzali w kolejkach po meble, jajka, solone masło, dżem truskawkowy. :)
      Pozdrawiam wszystkich marznących.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka