r_z
20.12.03, 10:45
Nie bardzo zrozumiałem - może Gazeta byłaby łaskawa wytłumaczyć swój tekst.
Tzn. kogo w takim razie zatrudniał dyr. Lato? Ludzi z SLD czy nie związanych
z partiami? I czy wypowiedzi ludzi z Urzędu Marszałkowskiego można rozumieć
tak, że "swoje" Urzędy SLD i PSL oficjalnie, cynicznie i bezczelnie uznają za
swoje prywatne firmy i w nich - publicznych instytucjach - mogą być
zatrudnieni tylko członkowie tych partii?
Może nawet lepiej, że nie stwarzają pozorów - jeszcze by mi przyszło do głowy
naiwnie szukać tam pracy