Dodaj do ulubionych

planowana cesarka w Koperniku

15.04.08, 10:14
Dziewczyny, które miały planowana cesarkę w Koperniku odezwijcie się. Taki
poród czeka mnie we wrześniu a chyba po raz drugi nie odważę się na planowaną
cesarkę w Rydygierze. Dlatego rozważam teraz poród w Koperniku. Napiszcie
proszę czy miałyscie lekarza z tego szpitala czy nie. I jak wyglądalo
przyjęcie do szpitala (kiedy? czy przed terminem czy w dzien planowanego
porodu czy jeszcze inaczej) i czy jestescie zadowolone z tego jak
przeprowadzono cesarkę i z opieki po c.c.
Obserwuj wątek
    • aure11 Re: planowana cesarka w Koperniku 15.04.08, 11:48
      Nie wiem nic na temat Kopernika oprocz tego, ze ich oddzial polozniczy jest
      raczej skromny i nastawiony na porody naturalne bez komplikacji.
      Ale polecam planowa cesarke w Madurowiczu, cieta bylam tam 2 razy.
      • bpauli do aure11 15.04.08, 13:20
        A czy mogłabyś napisac czy miałaś lekarza z madurowicza? Moja lekarka niestety
        pracuje w Rydygierze a ja juz nie chcę tam rodzic ale tez nie chcę zmieniać
        lekarza.I jesli możesz to napisz jak wygląda planowana cesarka w Madurowiczu.
        • ewa_no Re: do aure11 16.04.08, 14:33
          moja cesarka w Koperniku nie była planowana (sierpień 2007), ale
          jetsem bardzo zadowolona. planowałam rodzić naturalnie, ale w
          szpitalu zorientowano się, że jest położenie pośladkowe i musi być
          cesarka. A że nic się nie działo, to poczekałam już w szpitalu ze
          dwa dni i wręcz uzgodniłam z ordynatorem konkretny dzień.
          A byłam tego samego wieczoru w Rydgierze i nic nie zauważylismile

          A co do samej cesarki to byłam bardzo zadowolona. Nie miałam tam
          swojego lekarza. Jedynie znieczulenie podpajęczynówkowe (tylko takie
          tam było dostępne) trochę mniej mi się podobało.
          Sam zabieg ok, super mnie zszyli, żadnych komplikacji. Po cięciu
          ląduje się od razu na sali ogólej a nie na pooperacyjnej jak to jest
          w Rydgierze (to minus Kopernika). Opieka ok, podmywają na łóżku
          chyba ze dwa dni po operacji (ja odważyła m się wstać po półtora
          dnia chyba). Pielęgniarki ok, zainteresowane pacjentkami, środki
          znieczulające - wręcz same proponują i zachęcają. Nikt nie zrywa z
          łóżka na siłę (a nasłuchałam się ze w Matce Polce tak jest),
          dzieckiem opiekowali się dopóki nie byłam w stanie sama (chyba ze
          trzy dni), ze mną był wtedy, gdy mogłam się nim zająć, na pierwsze
          noce pielęgniarki zabierały do siebie. Jak na którąś nie chciały
          zabrać, mały krzyczał, a ja nie bardzo mogłam jeszcze wstawać, to
          trochę pomarudziałam i zabrały. Wszystkie czynności pielęgnacyjne
          przy dziecku robią pielęgniarki. Jak Mały krzyczał bo miałam mało
          pokarmu to spokojnie bez fochów dokarmiły, pomagały przy karmieniu
          piersią... Na prawdę ok. W ramach oczywiście rozsądku, bo to
          przecież szpital "państwowy". Ordynator ze specyficznym poczuciem
          humoru, ale mi to odpowiadało, ogólnie dostępny, spacerował po
          korytarzu, zawsze można było zapytać co się chciało... Nie wiem co
          jeszcze. Na prawdę po opowieściach koleżanek po Rydgierze i Matce
          Polce to wręcz jak prywatna klinika. Odwiedzający wchodzą na sale
          więc jak Mały krzyczał to mąż mógł mi pomóc
    • yasmin11 Re: planowana cesarka w Koperniku 17.04.08, 11:07
      ja mialam planowana cesarke 2 lata temu wlasnie w Koperniku.
      pojawilam sie we wtorek, ciecie mialo byc w czawrtek, jednak w srode
      zaczely sie skurcze i trzeba bylo ciac od razu. lekarza mialam z
      tego szpitala, ale na sam porod nie zdazyl dojechac (w srodku nocy).
      wszystko jednak bylo ok. opeka potem super, wszystkie dziewczyny
      traktowane byly dobrze. jednak mi swiadomosc, ze mam tam swojego
      lekarza pomagala i lepiej sie z tym czulam. cewnik na moja prosbe
      pielegniarki zdjely mi nie 24 godz po prorodzie, tylko 48h i nie
      bylo problemu.rowno po 7 dniach do domu. polecam z czystym sumieniem
      • bpauli pytanie do ewa_no i yasmin11 17.04.08, 11:35
        A czy w szpitalu pojawiałyście się klilka dni przed terminem porodu czy w dniu
        terminu porodu?
        • happybogna Cesarka w Koperniku 17.04.08, 14:18
          Wysłałam ci wiadmość na maila gazetowego.
        • yasmin11 Re: pytanie do ewa_no i yasmin11 19.04.08, 21:56
          ja napisalam juz, ze pojawilam sie 2 dni przed terminem cieica, ale
          spowodowane bylo to tym, ze moj lekarz mial w ten dzien dyzur.
          pozdrawiam smile
        • ewa_no Re: pytanie do ewa_no i yasmin11 21.04.08, 16:14
          dopiero teraz zobaczyłam pytanie... Ja pojechałm jak zaczęły się
          skurcze, ale wcześniej byłam na oddziale, obejrzałam go sobie (w
          godzinach wieczornych kiedy jest spokojniej), pogadałam... A może
          wejdź do ordynatora któregoś dnia, ale nie rano, bo wtedy jest
          najwieksze zamieszanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka