daguniaaa
22.11.05, 15:01
Dziewczyny – pomocy. Od kilku lat dręczą mnie specyficzne wysypki. Na
początku bardzo rzadko, najczęściej latem. Dekolt i górę pleców wysypwały mi
drobne czerwone krostki (jak potówka u dziecka), które znikały tak do dwóch
tygodni. Myślałam właśnie, że to potówka, albo wiązałam ze słońcem. Ostatnimi
czasy wszystko się nasiliło. Wysypki są częstsze i nie tylko latem niestety.
Byłam z tym nawet raz u dermatologa, wtedy miałam mocną wysypkę, ale ona
stwierdziła, że to uczulenie na sulfonamidy (byłam po leczeniu bactrimem)
choć mówiłam, że to nie pierwszy raz. Dała mi jakieś leki, po których zeszło
w takim tempie jak i normalnie (obecnie tak do 3 tygodni).
Teraz to już kanał zsypało mi dekolt ale i twarz. Poszłam wczoraj prywatnie
do dermatologa, ale … tak to jest jak się nie sprawdzi. Przyjęła mnie babcia,
która w trakcie wizyty dostała jeszcze takiego ataku kaszlu, że mało płuc nie
wypluła, pytała w kóło o to samo, czy z czymś to wiążę. A ja nie mam pojęcia
od czego to. W końcu dała clatrine i STERYDY do smarowania. Ja już wiele razy
próbowałam wykryć jakąś zależność, ale nic z tego. Jem właściwie stale
podobne rzeczy, a raz to wychodzi innym razem nie. Nie potrafię skojarzyć co
wywołuję te wysypki, ale myślę, że to forma alergii, może jakaś krzyżowa. No
i sama nie wiem gdzie iść. DERMATOLOG? – ALERGOLOG? A chyba najlepiej 2 w 1.
Jakbyście znali naprawdę dobrych, sprawdzonych specjalistów to proszę
polećcie mi kogoś. BARDZO PROSZĘ.