Dodaj do ulubionych

CSK w LIGOCIE. Katowice

IP: *.* 17.01.03, 15:03
Witam wszystkie Mamy!Drogie Panie czy któraś z Was rodziła lub ma jakieś wiadomości na temat kliniki w Ligocie? mieszkam w tej samej dzielnicy i wiem ,że jest to świetnie wyposażony szpital, ale pamiętam, że swego czasu nie cieszył się zbyt dobra sławą - no ale czasy się przecież zmieniają i ludzie tam pracujący też. Znajoma poleca. Proszę napiszcie jeśli coś wiecie na ten temat!!! Do sierpnia jeszcze daleko ale ja już się martwię jak to będzie....serdecznie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość edziecko: AneczkaG Re: CSK w LIGOCIE. Katowice IP: *.* 18.01.03, 22:28
      Kilka miesięcy temu zdawałam tu takie ptanie, więc jak wpiszesz w wyszukiwarkę, to Ci powinno wyskoczyć troszkę postów. Co do mnie (termin na 31.03/1.04) zdecydowałam się już na szpital w Siemianowicach - tu mieszkam. Co prawda mam lekarza z CSK, ale jednak do szpitala nie mam za dużego zaufania. Niestety różne dziwne rzeczy tam widziałam (głównie ubijanie własnego interesu :( ), choć wiem, że jeżeli sytuacja będzie tego wymagała (zagrożenie przedwczenym porodem) to jednak pójdę rodzić do CSK. Mam nadzieję, że nie namieszałam zbytnio :)Poza tym koleżanka, która tez chodzi do "mojego" doktora zdecydowała się rodzić w CSK (ostatnio rzadko bywa na edziecku)Aneczka
    • Gość edziecko: Sylwka Re: CSK w LIGOCIE. Katowice IP: *.* 23.01.03, 09:52
      Także rodziłam w CSK w 1997 i 2000 r. Byłam bardzo zadowolona ale mogę to powiedzieć tylko o ostatnim porodzie. Mimo że z pierwszego nie miałam najlepszych wspomnień i tak zdecydowałam się na SCK ze względu na lekarza prowadzącego (wiedziałam o możliwej drugiej cesarce)i bliskość miejsca zamieszkania -czyli Ligota.Warunki w 2000 r. były bardzo przyzwoite, leżałam w sali 3 osobowej z łazienką (wtedy świeżo wyremontowanej w tonacji zółto niebieskiej). Możliwe że od tej pory coś się zmieniło ale myślę że jeszcze na lepiej.Wybór należy do Ciebie.Pozdrawiam Sylwia.
    • Gość edziecko: kamyczek Re: CSK w LIGOCIE. Katowice IP: *.* 06.03.03, 12:13
      Odradzam. Rodziłam w październiku 2002.1. Nie rozpoznano mojego porodu (powiedzieli, że nic się nie dzieje i dopiero jak już wychodziłam, zasłabłam, zawrócono mnie na izbę przyjęć, gdzie dalej twierdzono, że skurczy brak, trzecia z kolei badająca mnie osoba "zauważyła" rozwarcie na 9. Po 5 minutach synek był na świecie)Szlag by trafił wykfalifikowanych specjalistów2. Łapówy sypią się na każdym kroku, a nawet co pół kroku3. Opieka gin. - poł do d...4. Opieka pediatryczna dobra (jedyny plus)5. Pościel będziesz musiała przebierać sama6. Nie licz na pomoc, lecz złośliwość raczej ze strony personelu (chociaż jest jedna ludzka babka, może będziesz miała szczęście na nią trafić).Poza tym szpital jak szpital. W naszej rzeczywistości należy się przygotować na pobyt matce nieprzyjazny.(miałam tam lekarza prowadzącego ciążę za grube pieniążki i nic mi to nie pomogło)kamyczek
    • Gość edziecko: kasia22 Re: CSK w LIGOCIE. Katowice- nie polecam IP: *.* 06.03.03, 16:58
      Ja też nie mam zbyt dobrych wspomnień z tego miejsca. Omało nie straciłam dziecka w początkowej fazie ciąży (rozpoznano mi ciążę pozamaciczną), co było bzdurą kompletną, mój synek ma dziś 6 m-cy (chciano wyciąć mi jajnik, bo to pozamaciczna ciąża - zła diagnoza i na dodatek niesympatyczni lekarze)dobrze, że zmieniłam ginekologa (dodam tylko, że cała ciążą przebiegała bez żadnych problemów).Ładna mi klinika, że prawidłowej ciąży nie potrafią rozpoznać tylko zaraz widzą coś złego. Mojej koleżance zwlekali z cesarką i też o mały włos nie straciła ślicznego i zdrowego dziecka, a na dodatek wprowadzili jej zakażenie do rany po cesarce i zamiast kilku dni leżała tam miesiąc. NIE POLECAM I SAMA TRZYMAM SIĘ Z DALEKA. Ale decyzja jest twoja. Pozdrawiam!
    • Gość edziecko: babel Re: CSK w LIGOCIE. Katowice IP: *.* 11.03.03, 15:06
      Ja rodzilam w CSK w 2001 roku i nie mam najlepszych wspomnien.6 godzin czekania pod izba przyjec(zepsula sie drukarka i czekano na technika), przemarsz na porodowke przez cala poczekalnie w krotkiej koszulinie z przodu rozcietej do pepka(swoja koszule moglam zalozyc po porodzie)Na porodowce:- moglam chodzic- brac prysznic- korzystac z worka sako- lewatywa na zyczenie- obecnosc meza nie przeszkadza- porod na lezaco- naciecie krocza bez pytaniaZ "atrakcji" obecnosc studentow(jeden z nich cwiczyl na mnie USG - bez pytania!!!)i"glupi Jas"(nie poinformowano mnie,ze dostalam dozylnie dolargan,ktory mnie otumanil zupelnie).Dziecko na brzuchu mamy lezy moment i jest zabierane do badania.Oddzial polozniczy do d....Dziecko do karmienia dostalam dopiero 3 godziny po porodzie!!!Zero jakiejkolwiek pomocyze strony personelu.Drugi raz nie poszlabym tam rodzic,alemam nadzieje,ze od tego czasu cos sie moze zmienilo na lepsze, czego Ci serdecznie zyczePozdrawiam
      • Gość edziecko: kamyczek Re: CSK w LIGOCIE. Katowice IP: *.* 12.03.03, 10:44
        I jeszcze co do studentów - ja w ostatniej świadomości podpisałam, że nie zgadzam się na zabiegi wykonywane przez nich i przez lekarzy stażystów - i całe moje szczęście. Trzy kobiety, które były ze mną później na sali były przez owych studentów szyte w ramach nauki. Nie zazdroszczę.kamyczek
        • Gość edziecko: AneczkaG Re: CSK w LIGOCIE. Katowice - warunki "mieszkalne" IP: *.* 12.03.03, 11:27
          buuu, a mnie nikt nigdy jak była studentką nie zaproponował nauki szycia... Pocieszam się tylko, że dzięki temu jakaś rodząca nie była bardziej niezadowolona i wkurzona... A tak serio - mam pytanie, bo co prawda zawsze przewijałam się przez położnictwo, ale nigdy nie patrzyłam pod kątem warunków: jak tam jest z ilością WC, pryszniców, osób na sali, ogólnie miejsca i przestrzeni? Czy odwiedziny są na salach czy przed? Czy trzeba mieć własne ubranka dla maleństwa, pampersy, podpaski? I co jeszcze trzeba mieć?Aneczka, która być może będzie rodzić w CSK
          • Gość edziecko: kamyczek Re: CSK w LIGOCIE. Katowice - warunki "mieszkalne" IP: *.* 16.03.03, 09:24
            wc jedno do spółki z patologią, prysznice dwa (osobna łazienka dla położnic), po remoncie z uchwytami, dzwonkami w razie czego; łazienka ok, sale kilkuosobowe (ja byłam na sześcioosobowej) czyli plus noworodki - 12 osób, plus odwiedzający na sali, może się zrobić ponad 20 osób. wynika z tego wielki zaduch i ogólny specyficzny "smrodek". ubranka dla dzieciątka trzeba mieć swoje, pampersy, kremy, chusteczki i tym podobne duperelki. podpaski też, a najlepiej takie pieluchy bella - nadają się bardziej - są większe i bardziej chłonne od największych podpasek. do tego dobrze jest mieć jednorazowe majtki (do nabycia w aptece), bo za zwykłe jest od razu afera ze strony personelu, a jak dokoła kręcą się ludzie - wiadomo, że się można krępować, bo pupa na wierzchu, a szpitalne koszule wybitnie "sexy pretty" kończą się tuż poniżej pępka. gdybyś jeszcze coś chciała wiedzieć, to pisz na priva.pozdrawiam kamyczekaaa jeszcze swój kubek i sztućce oczywiście
        • Gość edziecko: toskania Re: CSK w LIGOCIE. Katowice IP: *.* 12.03.03, 13:44
          O Matko!po tych Waszych relacjach to klinka jawi mi sie bardziej jako rzeźnia, a nie szpital teraz to dopiero mam cykora... ale lepiej wiedzieć o takich rzeczach.Swoja drogą intryguje mnie czy jest taki szpital w którym takie makabreski nie maja mjejsca bo przyznam że do kiedy interesuje się tą sprawa to mam mase sprzecznych informacji -że super w Tychach a potem że fatalnie, że w Bogucicach warto a potem że sie juz przestali starać, że w kolejowym ok a ja znam przypadek gdzie dziewczynie w nocy lekrz kazał dzwonić do ordynatora bo sie sam bał go obudzić-dodam że chodziło o zgodę na cesarkę BAGATELA! Tak sobie myślałam, że jak już mam lekarza do którego chodzę i który tam pracuje to moge być spokojna a tu sie okazuje że nie do końca.Ponoć najważniejsze to mieć zaufanie do lekarza ale z tym jest chyba najtrudniej. I co tu zrobić żeby dobrze wybrać i przy okazji nie zwariować??? Piszcie drogie Mamy co sądzicie na ten temat.pozdrawiam serdecznie i dziękuje za wszystkie informacje( oj byle do wiosny)Kasia
            • Gość edziecko: toskania Re: CSK w LIGOCIE. Katowice IP: *.* 12.03.03, 14:10
              No to witamy w klubie!obawiam się,że jest nas wiecej tylko co z tym fantem zrobić? z jednej strony myśle że nie można dać się zwariować bo jak widać a właściwie słychać to wszedzie mają miejsce "wypadki przy pracy" tylko w tym przypadku to ich skutki moga być naprawd tragiczne. To jest moja pierwsza ciąża więc jak sądzę czynnik strachu odgrywa jeszcze większą rolę- bo wszystko jest nowe i wszystko może budzić obawy( choć czy jeśli w grę wchodzi zdrowie dziecka to czy mozna mówić o większym spokoju przy kolejnych ciążach??) Póki co mam jeden wniosek- zazdroszcze dziewczynom, które wierzą w swojego lekarza bo to chyba daje znacznie większe poczucie bezpieczeństwa! Mam jeszcze trochę czasu bo termin jest w sierpniu ale czas płynie w takim tempie... Może przy pomocy Mam które te wybory mają już za sobą coś wymyślimy!? Swoja droga jakie to fajne,że są osoby które nie myślą tylko o sobie i chce im sie pomimo swoich spraw jeszcze radzić innym...Od razu się człowiekowi robi lepiej prawdakasia
    • Gość edziecko: Krystyna_M Re: CSK w LIGOCIE. Katowice IP: *.* 14.03.03, 12:57
      Dziewczyny, przede wszystkim nie dajcie się zwariować :-)O każdym ze szpitali znajdziecie zarówno bardzo pozytywne jak i bardzo negatywne opinie - i na dodatek wszystkie będą prawdziwe. Ja miałam rodzić starszego syna w CSK (to był mój szpital rejonowy - jeszcze były "inne czasy"), ale mnie nie przyjęto - podobno mieli za dużo pacjentek i karetką przewieziono mnie do Rudy Śl.-Goduli - i jak na tamte czasy (to był 1989r.) nie wspominam pobytu w tamtym szpitalu źle - a w rankingach akcji "Rodzić po ludzku" wcale nie bryluje.Drugiego syna urodziłam dwa lata temu w Bogucicach - i jak na taką wysoką ocenę w akcji byłam rozczarowana - ale dziewczyna leżąca ze mną na sali wręcz przeciwnie - zachwycona :-) Każda z nas miała pełne podstawy do takich odczuć. Cóż Wam radzić? Po pierwsze na pewno jest bardzo istotne, aby był z Wami ktoś bliski (personel zupełnie inaczej się zachowuje, jeżeli jest ktoś jeszcze oprócz rodzącej - i to w każdym szpitalu, ośmielam się twierdzić).Dobrze jest też rodzić w szpitalu, w którym pracuje prowadzący Was ginekolog, jak jeszcze można liczyć na jego obecność przy porodzie - to już super :-)A tak na koniec, to nie martwcie się, wszystko pójdzie gładko - wybierajcie szpital kierując się własną intuicją lub względami praktycznymi (np. odległość od domu).Życzę wszystkim zainteresowanym dobrego wyboru szpitala, szczęśliwego rozwiązania i częstych spotkań na forum :-)Serdecznie pozdrawiam :-)Krystyna
      • Gość edziecko: MGK Re: CSK w LIGOCIE. Katowice IP: *.* 17.03.03, 15:37
        Hej dziewczyny,Ja mam termin na przełom maja/czerwca, ale mogę urodzić dużo wcześniej.Tak czy inaczej jestem zdecydowana już na ten szpital, pracuje tam mój lekarz, chcę mieć znieczulenie ZO... Na początku kwietnia mamy zwiedzić oddział i pogadać z anestezjologiem.Nieco przerażają mnie niektóre opisy, będę chciała więc pogadać wcześniej z lekarzem nawet o ewentualnej cesarce, w przypadku zagrożenia dzidziusia... Liczę na to, że ustalimy to co najważniejsze i wszystko będzie dobrze...Postaram się dać znać gdy już będę po... Pewnie i moje doświadczenia się przydadzą tym następnym...Dzięki Aneczka za skierowanie mnie do tego wątku!Pozdrawiam wszystkie wątpiące, zdecydowane i doświadczone :)Nina + Agatka w 30 tygodniu :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka