Gliwice czy Knurów? - proszę o radę

09.07.03, 14:22
Witam !!!

Już niedługo będę rodzić, ale jeszcze nie wybrałam szpitala.
W grę wchodzą dwa: gliwice lub Knurów.
Czy ktos z Was jest w stanie polecic któryś z nich?
Przejżałam forum ale nie znalazłam konkretnych informacji.
A może ktos ma namiary na położne z tych szpityali? Jestem gotowa zapłacic
położnej z obecność przy całym porodzie i szukam kontaktu.
Może ktoś miał takie doświadczenia i może polecić kogoś?
Z góry dzięki za info.
Proszę pisac na priv: lotuss@poczta.onet.pl

Pozdrawiam
Anka
    • iwcia30 Re: Gliwice czy Knurów? - proszę o radę 09.07.03, 22:19
      witam! a dlaczego nie decydujesz sie na poród w pyskowicach? taka sama droga
      jak do knurowa a jest naprawde fajnie! mam super połozna i jesli chcesz sie
      dowiedziec czegos więcej to pisz iwcia30@tlen.pl
      pozdrawiam
      iwona
      • joasia_mama_bartula Re: Gliwice czy Knurów? - proszę o radę 10.07.03, 20:51
        zgadzam się z przedmówczynią. Pyskowice są godne zastanowienia. Ale o Knurowie
        słyszałam również dużo dobrego czego nie mogę powiedzieć o Gliwicach. Mam
        koleżanki które rodziły w Gliwicach i urodziły bez komplikacji karmiły od razu
        więc nie mogły powiedzieć nic złego na Gliwice ale tak samo mogły rodzić
        gdziekolwiek indziej i było by tak samo.
        A w Pyskowicach bez względu na wszystko jest zawsze ok
        Jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz na priva joasiaz@poczta.fm
        Pozdrawiam cieplutko
        Joasia
    • kachasowa Re: Gliwice czy Knurów? - proszę o radę 23.07.03, 21:22
      Mam znajomą pielęgniarkę ze szpitala ginekologicznego w Gliwicach. Dowiedziałam
      się, że w Gliwicach zlikwidowali oddział intensywnej terapii dla noworodków a w
      Knurowie w weekendy nie ma pediatry. W razie potrzeby ściągają go
      telefonicznie. Ja rodziłam przeszło rok temu w Gliwicach ale to tylko ze
      względu na ten oddzial tzw.ER-ki ( w razie czego cenna każda minuta) i był
      wtedy wspaniały ordynator zajmujący się dziećmi. Wszystko dla mojej "Kruszyny".
      A teraz gdyby przyszło mi rodzić to nie wiem jaką podjęłabym decyzję. Wspomnę
      jeszcze, że miałam pecha i trafiłam na fatalnego lekarza (to jeśli o mnie
      chodzi). Nigdy więcej!!!. Nie podam nazwiska (brunet w okularach, raczej młody)
      ale radzę wystrzegać się jego jak ognia. Powinien być weterynarzem a nie
      zajmować się delikatnymi kobietami.
      Pozdrawiam
      Kasia
    • rzenia2 Re: Gliwice czy Knurów? - proszę o radę 28.07.03, 14:27
      Odradzam pyskowice. Strasznie sie na nie napalilam, ale chyba za dlugo tam
      bylam prawie 2 tygodnie. Moze gdybym wrocila po 3 dniach mialabym inne zdanie.
      Dziecko bylo dokarmiane, stwierdzili, ze nie mam czym karmic. Dodam, ze dziecko
      karmie rok czasu.
Pełna wersja