Dodaj do ulubionych

Słabe strony nowej wizji Krakowa

18.09.09, 07:27
Jakbym słyszał autorów planów z lat 70-ych: Kraków metropolia milionową, z
metrem, wielkimi autostradami, itp.
Przypomnę, ze potem przyszła refleksja (Quo vadis Cracovia?), że nie rozmiar,
a jakość miasta ma znaczenie. Czy Zurich ma metro? A gdzie Amerykanie lokują
swoje intelektualne centra? W metropoliach?
Kraków powinien być miastem zwartym, doskonałym, pięknym. To jego wartość.
No i takie spostrzeżenie: dlaczego cytuje się architektów? Oni są od budowli w
mieście. A o miastach, jako systemach budowli i LUDZI powinni wypowiadać się
spece od urbanistyki, w tym socjologowie, historycy, ekonomiści...Tych od lat
odsunięto od głosu (albo zamilkli ze wstydu...).
Obserwuj wątek
    • Gość: N Re: Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 08:09
      spece od urbanistyki, socjologowie, historycy, ekonomiści?????????
      Smiechu warte!
      A Architekt po PK to też URBANISTA!
      • Gość: imd Re: Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: 82.177.125.* 18.09.09, 08:20
        Oczywiście nad studium trzeba deliberować JAK NAJDŁUŻEJ, a jak się
        juz stworzy "coś", to nastepnie trzeba to coś "uwalić". Możeby
        Gazeta przypomniała -rzetelnie- historie krakowskich studiów
        ostatnich dwudziestu lat? To jest już czwarte, czy się mylę?
        Najwyraźniej uchwalenie sensownego studium zwyczajnie przekracza
        granice polskich możliwości.
    • Gość: bob Re: Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 08:27
      i dlatego nie moze miec metra ???
      • Gość: bunio Nawet Suwalki mogą mieć metro IP: *.wip.pl 18.09.09, 09:42
        Tylko za co? Skąd wziąc 5 mld zł?
        Warszawa za kawałek centralnego odcinka zapłaci około 5 mld zł z
        czego 1/3 kwoty wyloży sama. Już widze jak Kraków wyciąga 1,5 mld na
        budowę kilku kilometrów metra
    • Gość: kr Wszystkim odMETROliłow? IP: 83.19.167.* 18.09.09, 08:59
      No i co z tego, że w studium nie ma metra? Mamy dość niezłą sieć linii
      kolejowych które trzeba wykorzystać. Mamy rozbudowaną sieć linii tramwajowych,
      które trzeba uzupełnić i poprawić (za koszt nieporównywalnie mniejszy, niż
      budowa METRA).
      Nie.
      Kraków MUSI mieć metro.
      Bo my CHCEMY mieć metro.
      Bo takie Oslo ma mniej mieszkańców i ma.
      Co prawda taka Kolonia na ten przykład nie ma, ale to jakaś nieciekawa i
      nieatrakcyjna dziura, skoro będąc większym od Krakowa miastem nie ma metra.
      • Gość: Krt Re: Wszystkim odMETROliłow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 12:03
        Bogiem a prawdą to sam jeździłem metrem w Kolonii...
        • Gość: kr Re: Wszystkim odMETROliłow? IP: 83.19.167.* 18.09.09, 14:54
          > Bogiem a prawdą to sam jeździłem metrem w Kolonii...

          Jeździłeś zapewne podziemną linią szybkiego tramwaju (bo zarówno Kolonia jak i wymieniane w innych postach Frankfurt i Stuttgart formalnie posiadają takie właśnie systemy transportu).
          A to nie jest to samo, co metro (w Niemczech funkcjonujące wyłącznie w Hamburgu, Berlinie, Norymberdze i Monachium).
          Polecam zapoznanie się z podziałem np. na stronie urbanrail.net
      • Gość: EmigrantKI Kolonia, Stuttgart, Kassel, Düsseldorf maja metro IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.09, 12:42
        i dziesiatki innych 200-500 tys miast.
        Niemcy to taki narod, ktory 100 razy sie zastanawia i raz po raz sprawdza
        obliczenia czy sie oplaca, czy warto zanim wydadza 1 Euro.
        Zatem najwyrazniej musi sie oplacac.
        Oczywiscie linie metra sa pod ziemia wylacznie tam gdzie to konieczne.
        Stuttgart 8 lini, miasto 500 tysieczne.
        Frankfurt 12 lini i w brew pozorom nienszy niz Krakow!!! Jedynie 650 tys
        mieszkancow.
        • Gość: metro Re: Kolonia, Stuttgart, Kassel, Düsseldorf maja m IP: *.wip.pl 18.09.09, 13:03
          Gdyby tak Niemcy liczyli każde wydane euro czy dawnij markę to nigdy
          nie zdecydowaliby sie na połączenie Niemiec. Do tej pory kosztowało
          ich to 180 mld euro i nadal wschodnie niemcy pogrążone są w
          stagnacji.
          Tak wiec wiele decyzji jes politycznych, budowa metra w tak małych
          miastach rowneiż była decyzja polityczną. Z tym ze Niemcy stac na
          takie blędy i stac ich na budowe metra nawet w małej wsi.
          krakowa raczej nie będzie stać na wydanie kilku miliardów na budowe
          kawalka metra
        • Gość: Bartosz Klimek Re: Kolonia, Stuttgart, Kassel, Düsseldorf maja m IP: 193.111.41.* 18.09.09, 13:45
          Na Zachodzie duże miasta, takiej jak Frankfurt, otoczone są wianuszkiem
          mniejszych. Z tego powodu nie ma sensu podawać liczby mieszkańców w samym
          Frankfurcie, trzeba raczej spojrzeć na całą metropolię. Przykładowo Paryż ma 2
          mln mieszkańców, ale wraz z dalekimi przedmieściami to już jest 10 mln!

          W Krakowie trudno jeszcze mówić o metropolii - wokół mamy zaledwie parę miast o
          stosunkowo niewielkim zaludnieniu, do tego wsie, głównie o luźnej zabudowie.
        • Gość: kr Re: Kolonia, Stuttgart, Kassel, Düsseldorf maja m IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.09, 21:05
          Z miast, które wymieniłeś Stuttgart i Kolonia mają linie szybkiego tramwaju, a
          nie metra. Düsseldorf ciężko rozpatrywać jako odrębne miasto - bo sieć
          komunikacji obejmuje cały obszar (zresztą to są również biegnące w tunelach
          linie kolejowe, a nie metro). Kassel podobnie.
          Jest bowiem istotna różnica pomiędzy tramwajem (schowanym pod ziemią), metrem
          (choćby i naziemnym) i liniami kolejowymi (które mogą również pod ziemią
          przebiegać). Gdyby zastosować znaki równości to Kraków ma metro (tak mógłby
          powiedzieć ktoś wsiadający do tramwaju na Dworcu Głównym) a Warszawa ma linię
          metra wschód - zachód, ba - i to nie jedną!
    • kapitan.kirk Słabe strony nowej wizji Krakowa 18.09.09, 09:20
      Czy można gdzieś się z tym planem zapoznać? Bo nie mogę nic znaleźć :-(
      Pzdr
      • Gość: pit Re: Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: *.multi-play.net.pl 18.09.09, 10:28
        ...też nie mogę znaleźć... a szkoda bo nie wiadomo o czym rozmawiamy...
    • Gość: pikuś Kraków metro mieć musi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 10:38
    • Gość: Groblin Słaby nacisk na blokowiska pod Wawelem IP: *.2.20.195.pp.com.pl 18.09.09, 10:41
      To jest koszmar. To jest okupacja. A zaczęło się od bitwy o hotelik szpecący
      widok na Wawel stojący po drugiej stronie na wprost placu Stalina Na Groblach
      z miejscem na trumny aparatczyków z magistratu. Nie ma boiska nie ma placu
      zabaw jest kradzież przestrzeni zabytkowej i koszmar dla mieszkańców. Chcą
      dilerzy budowlani postawić jak Sheraton z przodu placu fasady a z tyły kupki
      sadzone z betonu dla bojówek Gomułkowskiej braci!
    • Gość: asdfg Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 10:46
      Nie przewidział metra w Krakowie.
      No skandal i
      Nie zaprojektował tarasu w każdym mieszkaniu na Ruczaju.

      To mniej więcej takie same zarzuty
    • Gość: KRK Strach to czytać! IP: *.zax.pl 18.09.09, 10:46
      Nie widziałem tego studium, ale z tego co twierdzą architekci to jest ono
      totalną porażką. Każdy student wie, że miasto to nie organizm zamknięty w
      granicach administracyjnych, a tu proszę za co płacimy. Nie mówiąc już o
      pilnych potrzebach zagospodarowania obszaru między Hutą, a Krakowem i planami
      metra, które wydaje się być coraz bliższe.
    • Gość: Bartosz Klimek Re: Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: 193.111.41.* 18.09.09, 13:35
      Zurych metra nie ma, ale ma doskonałą sieć miejskiej kolei. Część linii
      przebiega pod ziemią.
      • Gość: Pierwszak Re: Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 14:52
        Hej.

        Też dołożę swoje trzy grosze do tego forum :)

        Metro - hmm... Skoro faktycznie Kraków nie ma pieniędzy na takie przedsięwzięcie jak metro (i jeśli okaże się, że prognozy budżetu miasta w przyszłości też będą pesymistyczne) to niech lepiej da sobie z tym spokój. No bo po co bez sensu zadłużać miasto? Zadłużymy się na kolejne astronomiczne sumy pieniędzy, a przez to wstrzymamy kolejne (kto wie może bardziej potrzebne) inwestycje.
        Naprawdę jest to trudna sprawa - ważne, żeby zajęli się nią fachowcy. Co ważne, żeby w końcu razem z włodarzami miasta podjęli jakąś konkretną i sensowną decyzję w sprawie nowego planu, bo nie można czekać w nieskończoność. A czas ucieka... niestety.
        Kluczowe dla mieszkańców Krakowa jaki samego miasta jest to by w końcu przestać się kłócić, być biernym i zniesmaczonym nowymi wizjami tylko zacząć coś robić!
        Prawdą jest, że Kraków nie kończy się w granicach administracyjnych. Bo jeśli już myślimy o planie rozwoju Krakowa to należy wziąć tez pod uwagę miasta wchodzące w skład już ukształtowanej Aglomeracji Krakowskiej. Trzeba ten potencjał wykorzystać.
        Oczywiście priorytetem powinna stać się też ochrona środowiska! Bo chyba zdrowie ludzi i środowiska jest najważniejsze.
        A dyskusja (tocząca się już chyba od paru ładnych lat) o tym czy Kraków ma być klimatyczny i magiczny czy nowoczesny z wielkomiejskim charakterem powinna się w końcu skończyć i zaowocować konkretnymi oraz konsekwentnymi działaniami ze strony fachowców, władz, a także samych mieszkańców.

        Według mnie Kraków powinien być szeroko pojętym połączeniem tradycji i wielkiej historii z nowoczesnością i funkcjonalnością.
        • Gość: eeeee Re: Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: *.sysbiol.cam.ac.uk 19.09.09, 11:50
          tu nie chodzi o to zeby budowac metro tylko zeby umiescic je w
          studium - to dwie rozne rzeczy

          skoro studium kosztuje miasto ponad 100tys zlotych to mogloby
          chociaz przedstawic wize krakowa z metrem chociaz i tak metro nie
          bedzie budowane
          • Gość: krakus Re: Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.09, 20:45
            > tu nie chodzi o to zeby budowac metro tylko zeby umiescic je w
            > studium - to dwie rozne rzeczy

            To może umieśćmy też w nim TGV między dzielnicami, port dla statków oceanicznych i może jeszcze centrum kosmiczne - wszak nie chodzi o to, aby od razu je budować, ale tylko żeby je w nim umieścić.
    • Gość: John Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: *.tktelekom.pl 19.09.09, 06:27
      albo dobro miasta,społeczeństwa-albo interesy myślę że w czasach
      królowania inteligencji robotniczo-chłopskiej interesy zwyciężą.
      Gdzie w Krakowie są tereny dla rekreacji ? Park Jordana i ....
      Błonia nie wkorzyastane,tereny nad Rudawą nie wykorzystane ,Las
      Wolski nie wkorzystatany ale wsie powstaną - tam mają być parki z
      zapleczem utrzymywanym przez miasto wały Rudawy nawet w minimalnym
      stopniu nie przystosowane od Błoń do Mydlnik.Teren idealny na ścieżki
      rowerowe, spacerowe, place zabaw dla dzieci - zrobi się tam trase
      balicką........
    • Gość: WOJ Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 07:44
      BRYNDZA Z OKOWITĄ...
      wwwiercioch.blog.onet.pl/
    • Gość: Lajkonik studium plany i metro IP: *.aster.pl 19.09.09, 13:25
      Po uchwaleniu studium miasta wiąże jego władze przy sporządzaniu i
      uchwalaniu planów miejscowych.Nie przewiduje sie w studium rozwiązań
      wariantowych, a więc jeśli wprowadzone zostana do jego treści zapisy
      dotyczące nawet bardzo perpektywicznej budowy metra, to moga one
      utrudnić, jesli nie uniemożliwić wprowadzanie do niego zapisów
      dotyczących bardziej realnych, średnioterminowych inwestycji także
      komunikacyjnych, które powinny byc umieszczone w planach
      miejscowych. Kraków to miasto o niezbyt wysokiej średniej
      intensywności zabudowy, takim mieście budowa metra zawsze będzie
      nieopłacalna. Jedynie w śródmieściu warto jest od czasu do czasu
      wpuścić pod ziemię (szybki) tramwaj, co zresztą jako tako zrobiono w
      okolicy dworca PKP. Jednak negatywne doświadczenia z budową KCK
      (zastąpionego Galeryją Krakowską...) powinny otrzeźwić wszystkich
      zwolenników metra w Krakowie... Studium Krakowa powinno przede
      wszystkim wskazywać granice obszarów urbanizacji - z intensywną,
      zwartą zabudową (mozliwie optymalnie skomunikowane) i przeciwstawić
      się rozlewaniu zabudowy na watrościowe tereny otwarte, które powinny
      być przed zabudową chronione. To dość jasno opisał w swojej
      krytycznej opinii do projektu studium z 2001 roku niejaki Czesław
      Bielecki, który to projekt w konsekwencji nie został uchwalony.
      Obecnie obowiązujące studium po części uwzględnia ten sposób
      myślenia, ale zdecydowanie nie zaspokaja ambicji tych, którzy nie
      zauważyli, że boom inwestycyjny już minął (i nie powróc w
      perspektywie planistycznej studium), więc wymyślają różne wspaniałe
      i całkowicie nierealne "nowe miasta" czy raczej "miasteczka" (albo
      zgrupowania wysokościowców) na terenach niebudowlanych albo takich,
      które ze względów przyrodniczych lub historycznych powinny być
      chronione. Ponieważ prof. JMCh nie uczestniczył w tym wyścigu
      szczurów i nie ma układów z jego hiperambitnymi liderami z SARPu i
      Małopolskiej Izby Architektów, to jego działania są im zdecydowanie
      nie w smak...
      Lajkonik
    • Gość: Kris Re: Słabe strony nowej wizji Krakowa IP: *.autocom.pl 19.09.09, 14:26
      Tak w Zurichu jest metro! W Krakowie też wcześniej czy później musi powstać.
      Dzisiaj nie może być stawiane pytanie: "czy w Krakowie powinno powstać metro",
      ale "kiedy powstanie"?!!
      • Gość: imd studium za studium IP: 82.177.125.* 19.09.09, 17:30
        Bzdura. Nie powstanie mam nadzieję. pryznajmniej wedel chorje wizji
        pakującej metro w samo centrum Starego Miasta- zastanawiam się, czy
        ktos kto to robi w ogóle wie co to jest za obszar? W metro nie
        wierzę - gdyby sparwa była taka prosta wszytskie dzielnice miasta
        juz dawno byłby skomunikowane szybką kolejką z wykorzystaniem
        istniejących trakcji kolejowych. A nie są, choć plany gotowe były
        juz w latach 80-tych!Lajkonik dobrze piszesz - ale z tego co
        pamiętam studium Bieleckiego było skandalem (merytorycznym,
        finansowym i koteryjnym) i powstało po to chyba tylko by uwalic
        naprawdę dobre studium Ziobrowskiego. (Ponawiam apel do GW o artykuł
        poświecony histrii studiów zagospodarowania - fascynujący temtat!)
        Dzięki temu mam to co mamy - kokoszenie sie ze studiami i mętną
        wodę, w której swietnie czują sie deweloperzy, urzędnicy i
        architekci, a przede wszytski niszczenie tego,co w Krakowie
        najwartościowsze...
        • Gość: Lajkonik studium a pamięć IP: *.aster.pl 19.09.09, 19:51
          Źle pamiętasz imd: Bielecki nie robił żadnego studium tylko napisał
          opinię do projektu sporządzanego na początku lat 2000 (była droga,
          to fakt, około tysiąca złotych za stronę, których było
          kilkadziesiąt...) i które - właśnie z powodu jego krytycznej opinii -
          nie zostało uchwalone. To projekt studium (Ziobrowskiego) był
          skandalem, a nie krytyczna opinia o nim ! Gdyby zostało uchwalone,
          to budowac możnabyprawie wszędzie ! Studium sporządzone i uchwalone
          po odrzuceniu tamtego projektu, znacznie od niego różniące się i do
          dziś obowiązujące (gł. projektant Robert Kuzianik) tylko w pewnym
          stopniu uwzględniało idee zawarte w opinii Bieleckiego...
          Lajkonik
          • Gość: imd Obudowicz et consortes IP: 82.177.125.* 19.09.09, 21:53
            A to ciekawe...o ile wiem, było zupełnie inaczej, czy ktoś to w
            ogóle jeszcze pamięta? Studium A miało "ręce i nogi" w opinii - nie
            mojej ale wielu urbanistów. Zostało, faktycznie, zakwestionowane
            opinią Bieleckiego, za którą miasto zapłaciło straśnom kasę (naszą).
            Wtedy pojawił się guru- tzw. "Obudowicz" i poleciał po bandzie: to
            jemu między innymi zawdzięczamy koncepcję 'dogęszczania' centrum
            miasta..no a potem to juz wiadomo: ciągle nie ma studium, ciągle
            zamieszanie i samowolka. Teraz to juz o jedno tylko chodzi: zeby
            choć najcenniejsze obszary uratować - ale i to niemożliwe!vide:
            obudowa Wawelu - co se kto wymyśli i gdzie se wymyśli, bez ładu i
            składu..
            • Gość: Lajkonik wiedza pamięć i fakty IP: *.aster.pl 20.09.09, 12:36
              Trudno jest dyskutować z kimś, kto "wie inaczej", a fakty mylą mu
              się z "życzeniami" i pamięć jest wybiórcza, albo nie dopisuje ...
              Projekt studium "A" został skrytykowany przez Bieleckiego, ale nie
              uchwalili go radni Krakowa ! "Obudowicz" z projektem następnego
              studium nie miał właściwie nic do czynienia, zostało uchwalone i
              nadal obowiązuje, a to że jest na jego podstawie robionych za mało
              planów miejscowych i nie tam gdzie są faktycznie potrzebne, to
              zupełnie inna sprawa ... nowe studium tego nie zmieni, chyba że
              określi obszary do objęcia planami obligatoryjnymi, gdzie nie będzie
              można wydawać WuZetek, ale to nieczęsta praktyka i nie spodziewam
              się jej ani po prof. JMCh, ani po prez.JM ...
              .. a więc to koniec moich wpisów do tego wątku !
              Lajkonik
              • Gość: Czytelnik_z_bólem Lajkoniku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 23:07
                Tylko sobie nie zapomnij, że to był koniec Twoich wpisów. Pliz.

                A teraz do rzeczy.
                Jesteś źle poinformowany.
                Projekt studium A, autorstwa zespołu Zygmunta Ziobrowskiego miał wprawdzie swoje wady, ale właśnie dzięki niemu NIE WSZĘDZIE można było budować.
                Powstał na podstawie kilkuletnich opracowań, robionych przez fachowców znających krakowską materię miejską.
                Ten projekt był zwalczany przez partię inwestorską reprezentowaną w Radzie m. in przez niejakiego radnego T, o którym pewnie nigdy nie słyszałeś. Po aferze dał dyla do kraju na literkę "I", stamtąd wrócił z tzw zielonymi papierami. To on jest autorem gnijącej samowoli budowlanej pomiędzy ul. Emaus i Kr. Jadwigi, wybudował ten silikatowy gniot na firmę małżonki.
                To właśnie on, współdziałając z niejakim Wojtkiem (w jednej partii, zwącej się Ruch Stu, byli T, Wojtek i Bielecki oraz - Andrzej Olechowski i Andrzej Wysocki, ps Bitum)doprowadził w Radzie do głosowania wskazującego na konieczność recenzji projektu studium.Wniosek o konieczność obalenia Studium A zgłosił T. Protokoły do wglądu.
                Czesiek B, znawca wszystkiego, autor budynku TVP Woronicza, wystawił na zlecenie Tworka druzgocącą recenzję dla projektu "A". Wziął za nią (dwa tygodnie pracy) 65 tys. Dał w niej dowód pracy na zlecenie i kompletnej nieznajomości materii miejskiej. Płacił zarząd miasta pod dowództwem prez. A. Gołasia.
                Wtedy chłopaki pod dowództwem Wojtka O i jednego habilitowanego pana B (znak szczególny: loczki a'la III Cesarstwo plus fularek plus ZNAKOMITE mniemanie o sobie) wprowadzili na rynek tzw Studium B, o którego istnieniu zapomniałeś.

                Chłopaki bajali w tym projekcie o "mieście zwartym"(zabudowa do pełna koła o promieniu 4,5 km od Rynku), o tym, gdzie też można JESZCZE budować - najlepiej bez dojazdów - oraz jak przerobić(kupione wcześniej na rodziny i znajomych) tereny zielone - na mieszkaniowe.
                Studium B padło także i dlatego, że było szwindlem szytym grubymi nićmi, a sygnujący je urbanista nawet go nie widział, tylko (jak to się praktykuje w W-wie, skąd pochodził) podpisał w ciemno.
                Padło także i dlatego, że uwalił je Wojewoda, bo było niezgodne z rozmaitymi przepisami. Jak to często bywa w przypadku szwindli. Po uwzględnieniu zarzutów wojewody ten knot padł w głosowaniu w Radzie Miasta.

                Następnie, w obliczu braku jakiegokolwiek dokumentu planistycznego i ze świadomością perspektywy 2003, kiedy przestawał obowiązywać plan z 1994, do sporządzenia studium (obecnego) przystąpił R. Kuzianik z zespołem. Od Zygmunta Ziobrowskiego otrzymał prawa do ich dokumentu (studium A).

                Nowe studium uchwalono.

                Pa.

                • Gość: imd thnx IP: 82.177.125.* 21.09.09, 08:08
                  ano właśnie..dobra pamięć jest ważna. Bardzo, bo czasem trzeba parę
                  faktów przypomnieć.
                  • Gość: Czytelnik_z_bólem Re: thnx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 18:39
                    do usług.
                    • Gość: jojo Re: thnx IP: *.b2studio.com.pl 22.09.09, 02:30
                      Wszystko fajnie i może by sie zgadzało. Problem tylko w tym że
                      właśnie to , obowiązujące Studium to jest katastrofa
                      intelektualna ,planistyczny Frankenstain sklecony w pośpiechu jak
                      się okazało że nowa wadza doprowadziła Kraków do katastrofy (
                      poprzednia zresztą też miała w tym dużo zasług ). A żeby było jeszce
                      śmieszniej to jakie by to Studium nie było to i tak nikt w tzw.
                      Magistracie sie nim nie przejmuje i wszelkie działania idą "w
                      poprzek " . Nie będzie dobrego Studium bo nikt w tym miescie nie
                      rozumie do czego ma ono słuzyc .
                      • Gość: imd Re: thnx IP: 82.177.125.* 22.09.09, 09:03
                        Przeciwnie - własnie dlatego nie będzie, ze wszyscy w mieście
                        doskonale wiedzą, czemu by takie studium mogło służyć. A tak?
                        wszystko można, "uznaniowość" jest jedynym kryterium.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka